olcha Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 POGROMCA KURCZAKÓW Era: Ekhm...Czy mogłabyś mi nie przeszkadzać? Czy ja Ci strzelam fleszem po oczach jak jesz? Quote
Shikka Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='olcha'] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Co jej z okiem sie zrobiło :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
olcha Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Shikka napisał(a)::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Co jej z okiem sie zrobiło :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Toż to robokopocziłała czasem jej tak świecą :eviltong: Quote
Behemot Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Tequilla wygląda tu jak ta dziewczynka z "Egzorcysty" :shocked!: :evil_lol: Quote
Shikka Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 A może ona jakaś nawiedzona... :evil_lol: Olcha...nie zauważyłaś zeby głowa jej się obracała o 360 stopni albo cuś....?? Quote
olcha Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='Behemot'] Tequilla wygląda tu jak ta dziewczynka z "Egzorcysty" :shocked!: :evil_lol: Na ostatnim castingu przegrała z główną bohaterką :eviltong: [quote name='Shikka']A może ona jakaś nawiedzona... :evil_lol: Olcha...nie zauważyłaś zeby głowa jej się obracała o 360 stopni albo cuś....?? Czasem szczeka na niewidoczne przedmioty :roll: liczy się? O 360 stopni to jej się ogon i język obraca - naraz - jakieś sprzężenie czy coś :roll: Ale najbardziej to mnie martwi :shocked!: jak zgrywam zdjęcia do kompa i się okazuje, że na połowie nikogo nie ma :shocked!: Quote
Behemot Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 olcha napisał(a): Czasem szczeka na niewidoczne przedmioty :roll: liczy się? O 360 stopni to jej się ogon i język obraca - naraz - jakieś sprzężenie czy coś :roll: Ale najbardziej to mnie martwi :shocked!: jak zgrywam zdjęcia do kompa i się okazuje, że na połowie nikogo nie ma :shocked!: Uuuuu, na Twoim miejscu już bym wezwała egzorcystę.... :shake: A czosnek masz? Srebrne naboje? Kołek osinowy? A co do szczekania na nieistniejące przedmioty: niedawno Sonia zaczęła się wpatrywać w coś niewidzialnego dla mnie, na wysokości mniej więcej 2 metrów. Wyglądało to naprawdę niesamowicie.... Ja tam wierzę, że psy wyczuwają obecność duchów.... Quote
Shikka Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 olcha napisał(a): Czasem szczeka na niewidoczne przedmioty :roll: liczy się? O 360 stopni to jej się ogon i język obraca - naraz - jakieś sprzężenie czy coś :roll: Ale najbardziej to mnie martwi :shocked!: jak zgrywam zdjęcia do kompa i się okazuje, że na połowie nikogo nie ma :shocked!: Kwalifikuje się :shake: Wzywaj bat...ekhm księdza :smhair2::smhair2::smhair2: Toz to diabeł wcielony :cooldevi::cooldevi: Quote
olcha Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Behemot napisał(a):Uuuuu, na Twoim miejscu już bym wezwała egzorcystę.... :shake: A czosnek masz? Srebrne naboje? Kołek osinowy? A co do szczekania na nieistniejące przedmioty: niedawno Sonia zaczęła się wpatrywać w coś niewidzialnego dla mnie, na wysokości mniej więcej 2 metrów. Wyglądało to naprawdę niesamowicie.... Ja tam wierzę, że psy wyczuwają obecność duchów.... HIhihih w L.O. uczył mnie ksiądz egzorcysta :cool3: i miał taki sygnet z czachą i był taki mroczno straszny, taki typowy egzorcysta :cool1: i do tego palił jak smok. :shocked!: weź mnie nie strasz....one mi to bardzo często robią...i do tego albo wąchają, warczą lub szczekają :crazyeye: Zawału przez nie kiedyś dostanę :eviltong: Quote
olcha Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Shikka napisał(a):Kwalifikuje się :shake: Wzywaj bat...ekhm księdza :smhair2::smhair2::smhair2: Toz to diabeł wcielony :cooldevi::cooldevi: Chciałam powiedzieć, że jestem sama na górze :mad: jest cicho, szaro, a przez okno widzę rozczapirzone gałęzie drzew szargane przez wiatr i deszcz :mad: :placz: Dogoadminie one mnie straszą :placz: :lol: ;) Quote
Behemot Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='olcha']Chciałam powiedzieć, że jestem sama na górze :mad: jest cicho, szaro, a przez okno widzę rozczapirzone gałęzie drzew szargane przez wiatr i deszcz :mad: :placz: Dogoadminie one mnie straszą :placz: Uhuhuhuhuhu!!! Buuuuu!!!!! Quote
Behemot Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Olchaaaaa.... olchaaaa.... idę po Ciebieee... Quote
olcha Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='Behemot']Uhuhuhuhuhu!!! Buuuuu!!!!! [quote name='Shikka']Dasz rade, nie bądź miętka :evil_lol: [quote name='Behemot']Olchaaaaa.... olchaaaa.... idę po Ciebieee... Żegnajcie na zawsze....no przynajmniej do następnej strony Quote
anea Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Olcha...czy to kość jeszcze z tamtych daaaawnych dobrych czasów.. Quote
olcha Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 [quote name='anea']Olcha...czy to kość jeszcze z tamtych daaaawnych dobrych czasów.. Tak to ta sama kość! :lol: Mam baaaaaardzo oszczędne, ekonomiczne, i tanie w utrzymaniu psy :evil_lol: Jedną kość męczą przez rok :evil_lol: Quote
olcha Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Do tych czarnych oczek przydałby się jeszcze czarny nosek, jak u Pyzuni :placz: Ale i tak jest piękna :loveu: na swój własny sposób :evil_lol: Oto trzecia powieka, i pies śpiący z na wpół otwartymi oczami :loveu: Quote
Juszes Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 [quote name='olcha'] Do tych czarnych oczek przydałby się jeszcze czarny nosek, jak u Pyzuni :placz: Ale i tak jest piękna :loveu: na swój własny sposób :evil_lol: Oto trzecia powieka, i pies śpiący z na wpół otwartymi oczami :loveu: ahh te twoje (dziwne) słodkie strorki :loveu::loveu::loveu: No i znowu mam zaleglości, bo mi monitor siadl :/ Quote
Shikka Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Hej Olcha :) Jak tam noc...?? :razz::razz: Quote
Behemot Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Aaa, znowu mnie straszy, od samego rana!! Oko!!! :shocked!: Quote
Shikka Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Fakt! A nie mówiłam, a nie mówiłam????? :eek2: Egzorcyste migiem!!!! :Help_2: Quote
panienkabubu Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 [quote name='olcha']ahahahaha juz sobie to wyobraziłam :turn-l: A to Ben też czasem zasługuje? :eviltong: :eviltong: :eviltong: oj tylko by sprobowal.. :mad: [quote name='olcha'] T: No rzuć mi! Rzuć! o jaka ona slodziutka :loveu: Quote
Loona Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 No to się tu strasznie zrobiło :evil_lol: Jak Ola przeżyłaś wichurę, u mnie na noc prąd wyłączyli, ale od sąsiada ze słupa się iskrzyło nad ranem :shake: Straty: talerz od cyfry, nie ma Cartoon Network :placz: Quote
olcha Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 [quote name='Juszes']ahh te twoje (dziwne) słodkie strorki :loveu::loveu::loveu: No i znowu mam zaleglości, bo mi monitor siadl :/ Ahahahah dziwne :eviltong: A mi cos komputer szaleje :watpliwy: [quote name='Shikka']Hej Olcha :) Jak tam noc...?? :razz: Wiecie co :oops: usnęłam jak dziecko :oops: Mieszkam na poddaszu i mnie takie kapanie w dach i wiatr usypiają :eviltong: [quote name='Behemot'] Aaa, znowu mnie straszy, od samego rana!! Oko!!! :shocked!: A widzisz! Role się odwróciły! BU BU BU :vamp: :baddevil: :baddevil: :baddevil: [quote name='Shikka']Fakt! A nie mówiłam, a nie mówiłam????? :eek2: Egzorcyste migiem!!!! :Help_2: Egzorcysta wymiękł :eviltong: Uznał ją za przypadek beznadziejny. [quote name='panienkabubu']oj tylko by sprobowal.. :mad: o jaka ona slodziutka :loveu: A spróbował :cool3: [quote name='Loona']No to się tu strasznie zrobiło :evil_lol: Jak Ola przeżyłaś wichurę, u mnie na noc prąd wyłączyli, ale od sąsiada ze słupa się iskrzyło nad ranem :shake: Straty: talerz od cyfry, nie ma Cartoon Network :placz: A daj spokój, ja to się boję ciemności, a musiałam się opiekować moją siostrzenicą, która w nocy rzadko kiedy się budzi. Oczywiście też prąd padł (a rano do szkoły). O 3.20 słyszę, że Maja płacze :watpliwy: błagalnie i z nadzieją wołam "Majaaaa idź spać!!!!"..... ....no cóż ponieważ cioci się nie słucha :p zarzuciłam na siebie kołdrę, podświetlałam sobie drogę komórką....w poszukiwaniu smoczka :watpliwy: Rano się budzę nadal prądu nie ma. W kuchni....chleb na krajalnicy nie chciał się kroić, woda w czajniku elektr. nie chciała się gotować, a suszarka nie chciała suszyć :angryy: zmowa jakaś? Dobrze, że mam babcie z prądem w Warszawie :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.