dbsst Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa bop tak :loveu: :loveu: :loveu: Quote
olcha Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 A tą Panią poznałam dziś :lol: a tu jeszcze FILM z nia w roli głównej. Quote
olcha Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 dbsst napisał(a):aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa bop tak :loveu: :loveu: :loveu: A to nieee pytaaaaaam już :p Quote
olcha Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 A tak w ogóle to jak tam wasze psy się trzymają w ten strzelanionowy czas? Moje to chyba policyjne jakieś, alboo głuche :lol: Quote
ilonka_hh_ Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 olcha napisał(a):A tak w ogóle to jak tam wasze psy się trzymają w ten strzelanionowy czas? Moje to chyba policyjne jakieś, alboo głuche :lol: Moje chyba też, podobno (jak co roku) nawet spod kołdry nie wyjrzały. Ale jak dziś rano wracałam to widziałam biednego, przestraszonego dalmatyńczyka jak biegł i nie wiedział w którą strone ma się kierować :-( Mam nadzieje, że trafi do domu biedaczek. Quote
anea Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 u mnie puńka na psychotropach :) i do 23 mniej wiecej bylo ok pozniej gorzej ale przezyła :) od dwuch dni prawie nie wychodzi na dwór :( a Tośka strzały raczej olewa Quote
panienkabubu Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Szczęśliwego Nowego Roku dla moich ulubionych czubków :evil_lol: :loveu: Quote
olcha Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 ilonka_hh_ napisał(a):Moje chyba też, podobno (jak co roku) nawet spod kołdry nie wyjrzały. Ale jak dziś rano wracałam to widziałam biednego, przestraszonego dalmatyńczyka jak biegł i nie wiedział w którą strone ma się kierować :-( Mam nadzieje, że trafi do domu biedaczek. Ojej :-( Ja kiedyś widziałam takiego piesa na jakiejś imprezie na plaży z sztycznymi ogniami :-( biegł jak szalony, nawet nie było szans go zatrzymać :-( Moje to tam olewają cały ten szum dookoła Sylwestra :lol: anea napisał(a):u mnie puńka na psychotropach :) i do 23 mniej wiecej bylo ok pozniej gorzej ale przezyła :) od dwuch dni prawie nie wychodzi na dwór :( a Tośka strzały raczej olewa Bidaaa ale już po wszystkim :p panienkabubu napisał(a):Szczęśliwego Nowego Roku dla moich ulubionych czubków :evil_lol: :loveu: Ano Szczęsliwego! Czubki pozdrawiają :lol: Quote
panienkabubu Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 olcha napisał(a): Moje to tam olewają cały ten szum dookoła Sylwestra :lol: mój boi się tylko blasków :diabloti: bo on głuchy, to strzałów nie słyszy :diabloti: ale jedzenia w sylwestra nie zjadł więc nie wiem czy tak naprawdę nie udaje twardziela :diabloti: :evil_lol: Quote
Loona Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 a co tu się dzieje?! Właściwie nic się nie dzieje! Jak to tak?! Ola, dawaj jakieś zdjęcia psic :mad: Quote
olcha Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 panienkabubu napisał(a):mój boi się tylko blasków :diabloti: bo on głuchy, to strzałów nie słyszy :diabloti: ale jedzenia w sylwestra nie zjadł więc nie wiem czy tak naprawdę nie udaje twardziela :diabloti: :evil_lol: :lol: :lol: :lol: Prawdziwy facet :evil_lol: Jupi napisał(a): Boska jest ta twoja kruszynka:lol: Kogo moje piękne oczy widzą :multi: :multi: :multi: Jupi jak żywa :lol: Loona napisał(a):a co tu się dzieje?! Właściwie nic się nie dzieje! Jak to tak?! Ola, dawaj jakieś zdjęcia psic :mad: Yyy....eeeee....hehehe....yyy....:oops: nie mam Quote
olcha Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Tekila znowu ma coś z okiem, przemywam, zakraplam :placz: zobaczę jutro :placz: Chodzi bida i mruży prawe oczko :placz: Tak mi jej strasznie szkoda, może jej coś wpadło tylko? Najgorsze jest to, że u niej nie da się właściwie rozpoznać zapalenia bo spojówki ma zawsze czerwone bardziej lub mniej, teraz ma bardziej :placz: Oczywiście nadal odbija się od ścian, szaleje i bzyka misia :watpliwy: Tylko ja się zamartwiam :roll: No i cały czas ciąży nademną przymus umówienia się na wyrwanie ząbków :placz: Ale mi się zebrało, straszny dzień dziś mam :shake: Quote
anea Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 za to ciesz sie ze nie musisz sie uczyc!!!! A tak poważnie to si enie zamartwiaj, pewnie jej cos wpadlo albo obtarła o cos te swoje malutkie slipia :) zaraz jej przejdzie Quote
Behemot Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 olcha napisał(a):Tekila znowu ma coś z okiem, przemywam, zakraplam :placz: zobaczę jutro :placz: Oj, bidunia malutka.... Może sobie zaprószyła? :roll: Quote
madziasto4 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Olcha nie zamartwiaj sie, bo to na pewno nic poważnego. ;) Napisz lepiej coś śmiesznego na dobry początek roku :grins: Quote
olcha Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 anea napisał(a):za to ciesz sie ze nie musisz sie uczyc!!!! A tak poważnie to si enie zamartwiaj, pewnie jej cos wpadlo albo obtarła o cos te swoje malutkie slipia :) zaraz jej przejdzie Sęk w tym, że muszę :watpliwy: za 2 tygodnie mam 3 kolosy :placz: już się boję :placz: Behemot napisał(a):Oj, bidunia malutka.... Może sobie zaprószyła? :roll: Przestała mróżyć :multi: pewnie gdzieś wsadziła to swoje wielkie oko, w drzwiach się nie zmieściła może na szerokość :niewiem: narazie jest ok...tfu tfu nie zapeszam. madziasto4 napisał(a):Olcha nie zamartwiaj sie, bo to na pewno nic poważnego. ;) Napisz lepiej coś śmiesznego na dobry początek roku :grins: Kiedy ja już taka zbudowana, że chodzę i się zamartwiam :lol: Coś śmieszneeeeeeegoo??? Nieee umiam :shake: To zupełnie nie w moim stylu! :shake: Totalnie :shake: Absolutnie :shake: Quote
madziasto4 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 olcha napisał(a): Coś śmieszneeeeeeegoo??? Nieee umiam :shake: To zupełnie nie w moim stylu! :shake: Totalnie :shake: Absolutnie :shake: Hahah :grin: Nie rozśmieszaj mnie :cool1: Quote
Behemot Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 olcha napisał(a): Coś śmieszneeeeeeegoo??? Nieee umiam :shake: To zupełnie nie w moim stylu! :shake: Totalnie :shake: Absolutnie :shake: Racja.... ja bym Cię nominowała na Ponuraka Roku :evil_lol: Super, że oczko Tequilki już dobrze :multi: Quote
anea Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 tak Olu ja wiem ze ty sie musisz uczyc :) i chyba troche ekonomii by Ci się przydało :) - nie bij, wiem że to nie jest smieszne... mam nadzieje ze za dwa tyg nie bede pracowac i po Twoich kolosach zrelaksujemy sie na Polach :) Quote
olcha Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 madziasto4 napisał(a):Hahah :grin: Nie rozśmieszaj mnie :cool1: Fcale nie rozśmieszam :shake: Behemot napisał(a):Racja.... ja bym Cię nominowała na Ponuraka Roku :evil_lol: Super, że oczko Tequilki już dobrze :multi: A organizujesz nowy konkurs? :cool3: :cool3: :cool3: :evil_lol: ihhih Ja też się cieszę, ale te jej wyłupki to w kółko coś łapią :cool1: Mam zapasy kropli, przemywaczy itp :cool1: anea napisał(a):tak Olu ja wiem ze ty sie musisz uczyc :) i chyba troche ekonomii by Ci się przydało :) - nie bij, wiem że to nie jest smieszne... mam nadzieje ze za dwa tyg nie bede pracowac i po Twoich kolosach zrelaksujemy sie na Polach :) Spadaj! Nic Ci więcej nie opowiem :lol: I nie zagaduj mnie na gg! Na pewno! Też mam taką nadzieję, swoje też bym wzięła, ale obawiam się, że to zły pomysł :eviltong: A podobno na polach nie można psów spuszczać ze smyczy? Dobrze, że na wsi mieszkam. Quote
anea Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 podobno nie mozna ale i tak wszyscy spuszczaja ... aj ak sie nie da to Toska przyzwyczjona do ganiania z linka wiec nie bedzie problemu Quote
Maga100 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 olcha napisał(a):Dobrze, że na wsi mieszkam. witaj, Olcho :cool3: Dobrze, mi też dobrze na tej wsi :p szkoda tylko, że Leonowi szybciej udało się oduczyc chodzenia na smyczy, niż przedtem tego nauczyc :cool1: Jak jechałam do weta do warszawy, był cały zdziwiony, po co ja ten sznurek mu czepiam i do czego to służy :cool1: Quote
dbsst Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 czesc Wariatko :eviltong: :evil_lol: tylko sie malduje grzecznie i lece spac :loveu: Quote
olcha Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Dziś za tęczowy most udał się Misiek :-( nie udało się go uratować :-( usnął na stole operacyjnym :-( Był strasznie kochany, biegał jak szalony, skakał :-( i uwielbiał się kąpać w Wiśle :-( Mam nadzieję, że moja Maxunia się nim zaopiekuje :-( Miał 7 lat :-( Misiu to był (o rany był :-( ) psiur mojej przyjaciółki :-( znałam go od zawsze :-( i uwielbiałam to jego klapnięte ucho :-( Misiek starałam się jak mogłam, mam nadzieję, że mi wybaczysz :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.