justynia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 [quote name='olcha']No więc kupiłam koszyk na rower...tylko nie wzięłam pod uwagę tego, że obie ledwo się tam mieszczą no i jest trochę niebezpieczny. Muszę wymyślić coś innego, a narazie wklejam zdjęcie: Super, fajnie wygląda! Tylko, rzeczywiście trochę ciasny. Powinnaś robić zakupy z Erą i Tequilką, pomogły by wybrać rozmiar :evil_lol: A może szelki stworkom trzeba by kupić i przymocowywać, coby nie wyskoczyły? A taki zwykły kosztk jak w markecie na zakupy nie byłby większy może? [quote name='olcha'] Ale pieszczoszek! A brzuciu ma jak maleńki szczeniorek! :loveu: No i u pańci na salonach! Mają szczęście ta Twoja iskierka! Quote
zaba14 Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 olcha napisał(a):p.s. Witam w galerii :multi: ja was tutaj obserwuje cały czas :evil_lol: tylko nie piszę :lol: Quote
panienkabubu Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 olcha napisał(a)::glaszcze: Będzie dobrze, albo i lepiej :p a co mówi weterynarz? nie no, źle nie jest, Ben biega, szaleje, śpi, szybko wstaje, nic nie wskazuje na to, że ma dysplazję, nawet mu rtg nie robiłam, ale widzę, że jak biega, to zwraca uwagę, żeby łapkę jedną delikatniej kłaść na ziemie, nic mu nie jest, po prostu duży pies typu bernardyn, jest bardzo narazony na dysplazje, ktora moze sie pojawic, a moze jej wcale nie byc, Ben, tak jak mowie, dostaje witaminy, nigdy nie bylo problemu z jego wstawaniem, z zabawami, ale po bardzo dlugim spacerze (raz sie na taki wybralismy, ok 5 godzin spacerowania), musial sobie odpoczac siedzac na łapie, bo go bolało chyba, nie wiem, ale nigdy wiecej sie to nie zdarzylo, dlatego Benek dostaje czasem witaminki i tego typu rzeczy, ale jesli stawy są już zniszczone, to odbudowac sie ich nie da.. w kazdym razie, z Benem wszystko jest dobrze, naprawde, ale nie moge mu pozwolic na dlugie bieganie przy rowerze, bo to jest przymusowy wysilek nie tylko dla niego ale i dla jego stawów, ktore w ten sposob szybciej sie "zuzywaja" :) ale spoko, nie panikuj, nic sie nie dzieje, po prostu Benek jest z takiej rasy, w ktorej trzeba uwazac na jego wysilek, ale co on tam ma za wysilek, spi całymi dniami, wychodzi na godzinny spacerek w las i tyle :lol: Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 justynia napisał(a):Super, fajnie wygląda! Tylko, rzeczywiście trochę ciasny. Powinnaś robić zakupy z Erą i Tequilką, pomogły by wybrać rozmiar :evil_lol: A może szelki stworkom trzeba by kupić i przymocowywać, coby nie wyskoczyły? A taki zwykły kosztk jak w markecie na zakupy nie byłby większy może? Ale pieszczoszek! A brzuciu ma jak maleńki szczeniorek! :loveu: No i u pańci na salonach! Mają szczęście ta Twoja iskierka! Ja właśnie zawsze sobie przypomnę, że mam coś kupić jak ich przy sobie nie mam :shake: Już wyobrażam sobie minę Pana od rowerów jakbym każdy koszyk sprawdzała wsadzając Erę i Teklię :lol: tzn ten ze sklepu jest płytki bardzo, i nie ma za bardzo jak go przymocować do roweru :niewiem: na długość byłby dobry. Szelki mają obie tylko obie ich nie lubią, i też nie ma gdzie przypiąć karabińczyka do tego koszyka, ale jeszcze muszę go rozpracować :eviltong: One mają u mnie stanowczo za dobrze :mad: Apropos szelek. Kupiłam Tekili rogz i jej się strasznie przesuwają. I są nie funkcjonalne :niewiem: wy tez tak mieliście? Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 zaba14 napisał(a):ja was tutaj obserwuje cały czas :evil_lol: tylko nie piszę :lol: Wielki Brat Moderator czuwa :shocked!: :eviltong: :eviltong: :eviltong: Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 panienkabubu napisał(a):nie no, źle nie jest, Ben biega, szaleje, śpi, szybko wstaje, nic nie wskazuje na to, że ma dysplazję, nawet mu rtg nie robiłam, ale widzę, że jak biega, to zwraca uwagę, żeby łapkę jedną delikatniej kłaść na ziemie, nic mu nie jest, po prostu duży pies typu bernardyn, jest bardzo narazony na dysplazje, ktora moze sie pojawic, a moze jej wcale nie byc, Ben, tak jak mowie, dostaje witaminy, nigdy nie bylo problemu z jego wstawaniem, z zabawami, ale po bardzo dlugim spacerze (raz sie na taki wybralismy, ok 5 godzin spacerowania), musial sobie odpoczac siedzac na łapie, bo go bolało chyba, nie wiem, ale nigdy wiecej sie to nie zdarzylo, dlatego Benek dostaje czasem witaminki i tego typu rzeczy, ale jesli stawy są już zniszczone, to odbudowac sie ich nie da.. w kazdym razie, z Benem wszystko jest dobrze, naprawde, ale nie moge mu pozwolic na dlugie bieganie przy rowerze, bo to jest przymusowy wysilek nie tylko dla niego ale i dla jego stawów, ktore w ten sposob szybciej sie "zuzywaja" :) ale spoko, nie panikuj, nic sie nie dzieje, po prostu Benek jest z takiej rasy, w ktorej trzeba uwazac na jego wysilek, ale co on tam ma za wysilek, spi całymi dniami, wychodzi na godzinny spacerek w las i tyle :lol: No to dobrze, już się przestraszyłam jak napisałaś, że nie jeździsz z nim ze względu na stawy, myślałam, że to coś poważnego. Zainteresowałam się bo Tequila miała problemy z tylnymi nóżkami. Zwichnięcie obu rzepek kolanowych = wada genetyczna :-( Quote
zaba14 Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 [quote name='olcha']Apropos szelek. Kupiłam Tekili rogz i jej się strasznie przesuwają. I są nie funkcjonalne :niewiem: wy tez tak mieliście? Jak sie przesuwaja? hm.. ? moj pies chodzi tylko w szelkach (jestesmy przed zakupem rogza) szeleczki przekrecaja sie na boki? To normalne.. :razz: a my mamy takie http://img146.imageshack.us/img146/2433/10055452xf.jpg Quote
justynia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 olcha napisał(a):Ja właśnie zawsze sobie przypomnę, że mam coś kupić jak ich przy sobie nie mam :shake: Już wyobrażam sobie minę Pana od rowerów jakbym każdy koszyk sprawdzała wsadzając Erę i Teklię :lol: Szelki mają obie tylko obie ich nie lubią, i też nie ma gdzie przypiąć karabińczyka do tego koszyka, ale jeszcze muszę go rozpracować :eviltong: A może byś zamocowała dwa kółeczka na dnie- bo to chyba siateczka i się by dało, a do tych kółeczek krótką smyczkę z szeleczkami i psiakami na końcu? Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 [quote name='zaba14']Jak sie przesuwaja? hm.. ? moj pies chodzi tylko w szelkach (jestesmy przed zakupem rogza) szeleczki przekrecaja sie na boki? To normalne.. :razz: a my mamy takie http://img146.imageshack.us/img146/2433/10055452xf.jpg Tekila ma takie: Są fajne dopóki Tequila idzie przede mną. Jak się zatrzymuje a ja ją choć trochę wyprzedzam to ten pasek bliżej tyłu psa zsuwa się na szyję, no i całe szelki skręcają się na bok. Próbowałam zaciskać je mocniej, ale wtedy miała za ciasno i nie chciała się ruszyć w nich. Era ma takie skórzane i one są super. Nie ściągają się ani nic. Muszę jej zrobić w nich zdjęcie bo dawno ich nie nosiła. Żaba14 masz śliczną sunię w ślicznych szelkach na ślicznym tle :loveu: (nie ma to jak podlizywać się moderatorowi :evil_lol: żartuję oczywiście...:eviltong: ) Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 justynia napisał(a):A może byś zamocowała dwa kółeczka na dnie- bo to chyba siateczka i się by dało, a do tych kółeczek krótką smyczkę z szeleczkami i psiakami na końcu? :PROXY5: to jest myśl :razz: :razz: :razz: Kupię dwa kółeczka...ale to i muszę dokupić 4 karabińczyki i 2 króciutkie paski? Tylko gdzie ja to dostanę? ------------------------- p.s. czy u was też jest taka inwazja komarów? Quote
ilonka_hh_ Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Też miałam podobny problem z szelkami, ale teraz Lola nosi zwykłą obróżke i jest ok. Ale ona grzecznie chodzi na spacerach i się nie wyrywa. Chyba że jakiś pies ją wystraszy to chce uciekać gdzie pieprz rośnie ;) U psa mojej siostry się nie obejdzie bez szelek bo on sie non stop wyrywa - on chyba myśli że na tym polega spacer :niewiem: A co do komarów to jeszcze nie spotkałam u mnie żadnego w tym roku. Quote
Basia&Safi Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 jeeeeeee jakie malusie szeleczki a sie dama wystroila :) Safi jak bylla mniejsza ;) to tez szelki przekrecaly sie na bok ;) Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 [quote name='ilonka_hh_']Też miałam podobny problem z szelkami, ale teraz Lola nosi zwykłą obróżke i jest ok. Ale ona grzecznie chodzi na spacerach i się nie wyrywa. Chyba że jakiś pies ją wystraszy to chce uciekać gdzie pieprz rośnie ;) U psa mojej siostry się nie obejdzie bez szelek bo on sie non stop wyrywa - on chyba myśli że na tym polega spacer :niewiem: A co do komarów to jeszcze nie spotkałam u mnie żadnego w tym roku. No właśnie moje też noszą teraz obróżki, chociaż cziłki powinny nosić szelki ze względu na bardzo delikatne szyjki. Ale co ja poradzę jak im tylko zakładam szelki to się nie chcą ruszyć? Ale Ci dobrze z tymi komarami. U mnie już się poszczególne gangi tworzą i walczą o kawałek skóry. [quote name='basiulka22tychy']jeeeeeee jakie malusie szeleczki a sie dama wystroila :smile: Safi jak bylla mniejsza ;-) to tez szelki przekrecaly sie na bok ;-) :grins: :grins: :grins: No właśnie, ja nie wiem czemu one się tak przekręcają. Wkurzające to jest. Zrobiłam Erze zdjęcie w starych szelkach (trochę jej się przytyło...bo szelki ciut przyciasne :oops: ) To są takie zwykłe szelki kupione w jakimś zoologicznym z 5 lat temu. Ale nic a nic się nie przekręcają. Quote
Loona Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 olcha napisał(a):czy u was też jest taka inwazja komarów? mnóstwo u mnie, wieczorem nie da się na spacer wyjśc bo tną jak głupie. A niestety tylko wieczorem możemy psiaki wyprowadzic na bieganie, więc chcąc nie chąc jesteśmy zżerani przez miliony krwiopijców :shake: Figaro na codzień chodzi nagi, na wystawy i wyjścia ma zakładaną obróżkę. Kiedyś miał szelki ale nie podobały mu się. Quote
g_o_n_i_a Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Jakie ma ślicznie, niebieskiutkie szeleczki... :loveu: A Ercia ma podobny "model" szeleczek jakie ma moja Azka. :cool3: Niezła z Ery panienka :loveu: Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 Loona napisał(a):mnóstwo u mnie, wieczorem nie da się na spacer wyjśc bo tną jak głupie. A niestety tylko wieczorem możemy psiaki wyprowadzic na bieganie, więc chcąc nie chąc jesteśmy zżerani przez miliony krwiopijców :shake: Figaro na codzień chodzi nagi, na wystawy i wyjścia ma zakładaną obróżkę. Kiedyś miał szelki ale nie podobały mu się. Wczoraj pojechałam sobie na wycieczke rowerową i nie dość, że najadłam się komarów i muszek to nawet mi nie dały chwilę odpocząć bo się zaraz zlatywały brrr :angryy: Ale za to kleszczy jakby mniej? Moje noszą obróżki zawsze gdy wychodzą poza ogrodzenie chyba, że do kogoś jedziemy to wtedy nie. g_o_n_i_a napisał(a):Jakie ma ślicznie, niebieskiutkie szeleczki... :loveu: Które leżą już od roku w szafce :shake: g_o_n_i_a napisał(a):A Ercia ma podobny "model" szeleczek jakie ma moja Azka. :cool3: Niezła z Ery panienka :loveu: Ooo tak? Ja myślałam, że ona ma takie coś jak Tequila właśnie. Też ma rogza nie? Nie ściągają się jej? Quote
g_o_n_i_a Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 olcha napisał(a): Ooo tak? Ja myślałam, że ona ma takie coś jak Tequila właśnie. Też ma rogza nie? Nie ściągają się jej? Aza ma takie jak Era, tylko, ze to przypięcie na smyczkę ma troszke inne (mamy dwa kolucha, od kazdego paska jedno). No i dobre są na niej, mimo, ze lekko luźne (Pani sprzedająca przekonana, ze rozmiar uniwersalny, to pasować będzie :roll: ), ale jest ok. I takie też w przyszłosci będe kupować. ;) Quote
zaba14 Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Gdy Mikuś jest za mną ( a my jeszcze chodzimy na flexi wiec smycz ciagle naprezona) to szelki tez wchodzą na szyje psa i czasem gdy sie juz zdenerwuje to probuje z nich wyjść, ale nad tym potrafie błyskawicznie zaaragować. Poza tym Mikus ma tak dziwn aszyje i glowe ze z obrozy wychodzi mi w 1 sekunde :/ a nie moge mu sciskac bo się dusi :roll: Powiedz mi jeszcze czy te szeleczki z rogza maja szerokosc 16 mm czy 11 ?? A... mój pies tez sie nie ruszał napoczatku gdy miał szelki, sztywniał i chodził jak robocik :evil_lol: jednak po kilku godzinach sie przyzwyczaił... po prostu zostaw szelki na jeden dzien psu na nim i bedzie ok.. ;) przełamie strach :lol: mój Miki już nawet wie kiedy ma podniesc łapke gdy ubeiramy szeleczki :cool3: Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 zaba14 napisał(a):Gdy Mikuś jest za mną ( a my jeszcze chodzimy na flexi wiec smycz ciagle naprezona) to szelki tez wchodzą na szyje psa i czasem gdy sie juz zdenerwuje to probuje z nich wyjść, ale nad tym potrafie błyskawicznie zaaragować. Poza tym Mikus ma tak dziwn aszyje i glowe ze z obrozy wychodzi mi w 1 sekunde :/ a nie moge mu sciskac bo się dusi :roll: Powiedz mi jeszcze czy te szeleczki z rogza maja szerokosc 16 mm czy 11 ?? A... mój pies tez sie nie ruszał napoczatku gdy miał szelki, sztywniał i chodził jak robocik :evil_lol: jednak po kilku godzinach sie przyzwyczaił... po prostu zostaw szelki na jeden dzien psu na nim i bedzie ok.. ;) przełamie strach :lol: mój Miki już nawet wie kiedy ma podniesc łapke gdy ubeiramy szeleczki :cool3: No ja też mam flexi więc już wogóle :shake: Ale ona się nie da przekonać. Ona jak miała np. kołnież po operacji to autentycznie siedziała do mnie przez tydzień tyłem i miała mnie w doopie :obrazic: Erę łatwiej przekonać. Tzn to jest tak, że jak im założę te szelki to pójdą w nich (na początku również "roboty") ale chętniej się bawią i szaleją w obróżkach, a że dla mnie nie ma różnicy w czym są (bo nie mam jakiś awaryjych sytuacji na spacerach, że muszę je pociągnąć itp) to chodzą w obróżkach (jedyny wyjątek to plaża tam szelki się przydają i chyba im na wakacje wezmę przynajmniej Tequili). Era jak była mała to tylko w szelkach chodziła. I mam teraz takie mikro szelki idealne na Tequilę :razz: Na szczęście jeszcze mi się nie zdarzyło żeby mi wylazły kiedykolwiek z obróżki :shake: Poszłam specjalnie bo szelki i linijkę i zmierzyłam, że mają 13mm szerokości. Quote
olcha Posted May 7, 2006 Author Posted May 7, 2006 g_o_n_i_a napisał(a):Aza ma takie jak Era, tylko, ze to przypięcie na smyczkę ma troszke inne (mamy dwa kolucha, od kazdego paska jedno). No i dobre są na niej, mimo, ze lekko luźne (Pani sprzedająca przekonana, ze rozmiar uniwersalny, to pasować będzie :roll: ), ale jest ok. I takie też w przyszłosci będe kupować. ;) A wkleisz mi tu jej zdjęcie w szelkach? :p To sobie porównam :eviltong: Quote
olcha Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 Dziś sobie ćwiczyłyśmy z Tequilą "Równaj" i slalom między nogami. Powtarzałyśmy też pozostałe komendy więc już niedługo będę mogła pokazać wam filmik ze "Zdechł pies" :eviltong: Jestem z niej strasznie dumna bo bardzo szybko łapie :grins: Quote
Alicja Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 ten fason szelek który nosi Era się nie przekręcają a te Teqilkowe tak , Ozzulec ma taki fason i czasem mu całe zjadą na bok :razz: U nas takie małe są jak Era ma . Quote
olcha Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']ten fason szelek który nosi Era się nie przekręcają a te Teqilkowe tak , Ozzulec ma taki fason i czasem mu całe zjadą na bok :razz: U nas takie małe są jak Era ma . Ozzy ma takie jak Era i się nie przekręcają? No właśnie. Więc Tequili zafunduję stare Erki w takim samym fasonie :eviltong: a co się będę wykosztowywać :eviltong: już im koszyk niefunkcjonalny starczy :eviltong: Quote
g_o_n_i_a Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 olcha napisał(a):A wkleisz mi tu jej zdjęcie w szelkach? :p To sobie porównam :eviltong: Oczywiscie, ze wtsawie... Tylko musze znaleźć odpowiednie zdjęcie ;-) Quote
panienkabubu Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Mam coś dla Was :D wprawdzie na zdjęciu to bernardyn mojej forumowej koleżanki, ale nie mogłam się powstrzymać, żeby nie pokazać tego zdjęcia, mam nadzieję, że ona nie będzie miała mi tego za złe, ale no musiałam :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.