Minek Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 4 lata temu przygarnęłam roczną suczkę, sama do nas przyszła nie wiadomo skąd nie wiadomo z jaką przeszłością. Od jakiegoś czasu zaczęły się dziać dziwne rzeczy:(, w przeciągu miesiąca Morda ugryzła trzech mężczyzna (wszyscy najprawdopodobniej byli wypici) podobnej postury i wieku, ugryzła w tym samym miejscu - łydka, i w taki sam sposób- cicho spokojnie, bez przejawów wcześniejszej agresji, jedno bardzo mocne ugryzienie i koniec. Oczywiście jest zaszczepiona, jest też po sterylizacji (wrzesień 2009). Problem jest taki że jest wielkim psem (mieszaniec owczarka niemieckiego ze sznaucerem olbrzymim) gryzie do krwi i rany goją się długo. Co najgorsze jest strasznie łagodna, lubi dzieci, zawsze jest miła i "uśmiechnięta" zawsze biegała luzem na spacerach i nie było nigdy żadnych problemów. Mieszkamy na wsi gdzie Morda ma swój duży kojec, codziennie obowiązkowy spacer jeden czasem więcej. A teraz muszę ją zapinać na smycz i wsadzać w kaganiec:(, którego jeszcze nie ma... Dziś też ugryzła dlatego padła ostateczna decyzja:(. Mam też problem z doborem kagańca. Ale może wy macie jakieś inne pomysły? jak to rozwiązać? To jest tak kochany psiak, wierny i tak wpatrzony w swoich właścicieli, nie chce jej więzić w kagańcach i na smyczy...:(:(:(:( Quote
Impresja&Simarilion Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 nie mam pomyslu, moze poprostu jak widzisz napitego faceta to bierz psa na smycz? Quote
Minek Posted April 4, 2010 Author Posted April 4, 2010 dokładnie! zawsze tak robię i nigdy Morda przy mnie nikogo nie ugryzła. za każdym razem dzieje się to przy mojej mamie, która uważa, że pies powinien mieć wolność i gonić luzem, a potem ja chodzę i przepraszam ludzi:( Quote
Saite Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 Czyli masz tak naprawdę problem nie z psem, choć bez wątpienia ma on uraz i złe skojarzenie, ale z mamą. Przemów jej do rozsądku zanim stanie się coś poważniejszego i już samo przepraszanie nie wystarczy. Spuszczanie dużego psa wykazującego agresję bez kagańca jest lekkomyślne i jest narażaniem innych. Quote
Minek Posted April 4, 2010 Author Posted April 4, 2010 masz 100% racje, tylko że z Mordą jest problem tego typu, że zanim do nas trafiła 2 miesiące błąkała się po wsi, i przez 4 lata wysłuchujemy jaki to fajny pies, miły i sympatyczny i że taki duży a jednocześnie taki łagodny, ludzie ją tutaj naprawdę uwielbiają a u nas jak na wsi... łąki, pola masę przestrzeni każdy tu wychodzi na spacer z psem luzem! Ale teraz nawet już nie chodzi o mamę, skończy się na kagańcu bo ja mieszkam już gdzie indziej, mamie nie przemówię, nie ma wyjścia:( Quote
Paulina87 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Na polach i łąkach raczej pijaków nie ma, więc zanim dojdziecie do tych pól prowadźcie sunię na smyczy i jeśli macie problemy z utrzymaniem jej w obecności pijanych osób to również w kagańcu. A gdy dojdziecie w odludne miejsce dopiero ją spuszczajcie. Smycz nie jest wielką krzywdą dla psa. W miastach psy prawie ciągle chodzą na smyczy. Mój pies zawsze idzie na spacer na smyczy i właśnie dopiero gdy dojdziemy na pola to zapinam jej długą linkę żeby mogła pobiegać. Quote
Minek Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 wczorajszą ofiarą był miejscowy alkoholik, który zamiast do kościoła poszedł się napić w bezludne miejsce właśnie łąki pod parkiem. Ale to nie ma znaczenia bo agresja u mojego psa jest bardzo dziwna, ona nie przejawia, żadnej agresji! Nie warczy, nie rzuca się, nie szczeka, gryzie raz, po cichu, w momencie kiedy ofiara jest odwrócona do niej tyłem. A potem Morda udaje, że nic się nie stało... Kwestia chodzenia na smyczy nie jest taka straszna bo jak ja z nią idę to często jest zapięta, jednak zastanawiam się czy na te pola i łąki mogła bym ją puścić w kagańcu?? wtedy było by najlepiej dla wszystkich, ale jeszcze nigdy nie miałam doczynienia z kagańcami więc jestem zielona... Quote
karjo2 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Poszukaj w necie kaganca fizjologicznego, wyglada na olbrzymi, ale jest chyba najwygodniejszym w uzyciu. Dopilnowanie psa, by nie bylo takich sytuacji lezy w gestii opiekuna, kiedys mozesz zaplacic dosc wysoki mandat plus ewentualna sprawa w sadzie za pogryzienie. Sunia mieszka z Toba czy z mama w koncu, kto jest odpowiedzialny za dopilnowanie? Zastanow sie, czy puszczony pies po polach/lakach nie goni zwierzyny. A nauka chodzenia na smyczy jest obowiazkowa dla wszystkich - nigdy nie wiadomo, co sie wydarzy, kiedy sie przyda. Do tego przyda sie praca z odwolywaniem, skupieniem na Tobie, zamiast wyszukiwania hmm osob lekko nieswiezych ;). Quote
Minek Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Właśnie z tym kto jest właścicielem psa jest ogromny problem, 4 lata temu byłam jeszcze liceum i zajmowałam się Mordą, dlatego jej się wydaje że tylko ja jestem jej właścicielką mimo, że w domu spędzam tylko weekendy. Nie słucha ona moich rodziców tak jak mnie, a to jednak teraz oni częściej się nią zajmują. Odnośnie mandatów za ugryzienie... bo ciężko to nazwać pogryzieniem ile może wynosić? Morda jest zaszczepiona na wściekliznę więc chociaż pod tym względem nie ma problemów. Ale oczywiście to nie daje jej pozwolenia na gryzienie ludzi! Ona potrafi chodzić na smyczy, nie ma z tym problemów. Czyli mogę wypuszczać psa z kagańcem? (jeśli jestem w pobliżu) Jeśli chodzi o polowanie na zwierzynę to już inna kwestia, faktycznie Morda czasami goni jakiegoś zająca, ale jest tak potężnym psem i ciężkim, że nawet kota nie potrafi dogonić, dlatego nigdy nie zrobiła nikomu krzywdy. Quote
karjo2 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Poczytaj, ile szkody moze wyrzadzic niby niewinna pogon bez szans dogonienia zwierzyny: http://www.dogomania.pl/threads/103216-MyA-liwy-zabiA-mi-psa Psa mozesz puszczac luzem (rodzice rowniez), jesli panujesz nad nia, jestes w stanie odwolac w kazdej sytuacji, jesli nie - pozostaje kilkumetrowa linka szkoleniowa i nauka odwolania. Madat za pogryzienie - poszukaj w tematach prawnych, do tego dochodza koszty sadowe, leczenia, zniszczonych rzeczy, oczywistym jest szczepienie psa. Quote
filodendron Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierząt podstawowy mandat wynosi chyba 250 zł. Jeśli dojdzie do ugryzienia reszta kosztów zależy od inwencji i samozaparcia ugryzionego - te koszty mogą być wysokie. Właściciel psa ma obowiązek zwrócić pieniądze za zniszczoną odzież, za leki, które trzeba podać (np. szczepienie p/tężcowe), maści, opatrunki itp.Jeśli pogryziony wniesie sprawę cywilną, dochodzą koszty zadośćuczynienia. W zależności od sytuacji mogą one pójść nawet w tysiące. Właściciel psa może zostać pociągnięty do finansowej odpowiedzialności za straty, które poniósł poszkodowany w związku z np. nieobecnością w pracy spowodowaną pogryzieniem, straty związane z wcześniejszym wykupieniem - pofantazjujmy - kursu narciarskiego, na który się właśnie wybierał a z pogryzioną nogą nici z urlopu, za zniszczenie roweru, z którego spadł na skutek ugryzienia itp., itd. Wariantów jest mnóstwo. Tu na forum, warto zerknąć do działu prawnego, chociażby tu: http://www.dogomania.pl/threads/147323-MA-j-pies-ugryzA-czA-owieka Może to wspomoże wyobraźnię mamy - przydałoby się. Kaganiec musowo w takiej sytuacji. Quote
Minek Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 to kolorowo;), jutro obowiązkowo jadę po kaganiec, a Morda dzisiaj pierwszy raz w życiu nie zostanie wyprowadzona na spacer. Nie ma wyjścia, macie racje, nie ma sensu ryzykować po to żeby psu sprawić przyjemność! Quote
karjo2 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Zaraz zaraz, dlaczego pies ma nie wychodzic na spacer? Na smyczy jest kontrolowalna? Akurat spacer dla psa to nie tylko przyjemnosc. Quote
Minek Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 nie martw się:) ona regularnie wychodzi na spacery - luzem, teraz zmieni się to tylko tak, że będzie w kagańcu i częściej na smyczy. Tak na smyczy jest kontrolowana. A o ile się nie mylę to i tak jest obowiązek trzymania psa w kagańcu na spacerach? Obecnie trochę się boję z nią wyjść nawet na smyczy, bo ciągle się obawia, że odwiedzi nas policja... Będzie w kagańcu będzie najbezpieczniej. Wiem, że spacer to nie tylko przyjemność, ogólnie chodzi o zdrowie psa, przecież ruch przedłuża życie:)! Moja ostatnia suczka Fafik żyła 17 lat:) Quote
Saite Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Czy ja dobrze zrozumiałam, że pies jest u Was od 4 lat, a dopiero teraz masz zamiar nabyć kaganiec? Fajnie, że chcesz coś polepszyć, poprawić, ale dziwnie mi to wszystko wygląda- podejście do utrzymywania psa i poziom świadomości. Gryzienie z zaskoczenia, bez jakichkolwiek sygnałów ostrzegawczych jest formą agresji, choć wydaje Ci się, że nie. Quote
Minek Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Saite nie wyczytałeś wszystkiego dokładnie. Ona przez te 4 lata nikogo nie ugryzła, problem się pojawił miesiąc temu. Wiem, że to jest agresja, jestem w pełni tego świadoma. Kagańca nie miała bo NIGDY nie przejawiała ŻADNEJ agresji!! Quote
sachma Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Nasz pies pogryzł sprzątaczkę na naszym terenie, był zaszczepiony, sprzątaczka została poinformowana że psy nie akceptują innych psów na swoim terenie i nie może przychodzić ze swoim psem na teren, mimo to wprowadziła obce zwierze na teren zakładu w momencie kiedy nasze psy były wypuszczone z kojców, sprzątaczka broniąc swojego psa wzięła go na ręce i zaczęła kopać nasze psy - jeden z nich nie wytrzymał i zaatakował, ugryzł w rękę, przewrócił na ziemię, odstąpił od ataku kiedy ojciec wyszedł - na szczęście psy przed atakiem ujadały, niestety zanim ojciec zszedł z piętra i wyszedł na podwórze było już po wszystkim. Niby nie nasza wina, niby pies się bronił. Jednak oba psy (mimo że tylko jeden ugryzł i to raz - rana nie była szarpana, były ślady zębów) zostały wysłane na kwarantanne (miały wtedy po 7 lat i wszystkie konieczne szczepienia) - żeby mogły zostać u nas musieliśmy opłacić codzienne przyjazdy weterynarza na teren firmy (14 dni), pokrywaliśmy też jakieś koszty leczenia ( babeczka to starsza kobieta, upadając złamała nogę :/ ) i zapłaciliśmy 500zł mandatu. Innych kosztów nie było, bo kobieta nie chciała, stwierdziła że to jej wina - ale co by było gdyby chciała się sądzić - lepiej nie myśleć. Nie zawsze jest kolorowo, ale jeśli można zapobiec ugryzieniu, to należy zrobić wszystko - zwłaszcza że wy macie możliwość uniknięcia tak nieprzyjemnych sytuacji.. Dino nasz obecny stróż strasznie się spina kiedy widzi pijaczków, dlatego kiedy widzę taką osobę odwracam jego uwagę, skupiam go na sobie. Nigdy nikogo nie pogryzł, ale nie uważam żeby to zwalniało mnie z trzymania go na smyczy - ma świetne przywołanie, mimo to nawet po wiosce chodzi na smyczy. Nie widzę powodów żeby kusić los.. nawet sobie nie wyobrażasz ile nerwów i pieniędzy kosztowało nas te 14 dni kwarantanny, sama myśl o tym że nasz pies może zostać zabity przez takie głupstwo.. eh.. nie życze nikomu takich przeżyć.. i nie rozumiem czemu te pogryzienia są tak przez ciebie bagatelizowane - co z tego że to pijaczki? dziwne że jeszcze nikt tego nie zgłosił na policję - pogotowie ma obowiązek zgłaszania przypadków pogryzień do sanepidu.. przecież pies na pysku nie ma napisane "byłem szczepiony" a i szczepiony pies ma obowiązek przejścia kwarantanny po pogryzieniu.. Quote
Saite Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='Minek']Saite nie wyczytałeś wszystkiego dokładnie. Ona przez te 4 lata nikogo nie ugryzła, problem się pojawił miesiąc temu. Wiem, że to jest agresja, jestem w pełni tego świadoma. Kagańca nie miała bo NIGDY nie przejawiała ŻADNEJ agresji!![/QUOTE] No i tu właśnie widać jak na dłoni Twoje podejście i zrozumienie własnej sytuacji. Twój pies gryzie ludzi. Co z tego, że tylko jakiś tam określony typ, ale gryzie! Każdy odpowiedzialny posiadacz psa powinien mieć dla niego kaganiec i charakter psa nie jest tu żadnym wyznacznikiem, bo istnieje mnóstwo okoliczności, w których pies kaganiec nałożony mieć musi. Istnieją przepisy regulujące kwestię zabezpieczania psów i tyle. Nawet na odludziu puszczony wolno pies powinien mieć kaganiec ze względu na dzikie zwierzęta. Mnóstwo psów nosi kagańce nie dlatego, że są agresywne, ale po to, by nie kusić losu i nie narażać się na nieprzyjemności. Smutne to, że dopiero ileś ataków Twojego psa na ludzi skłania Cię do kupna kagańca. Quote
Minek Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Wszyscy macie oczywiście rację, zaniedbałam tego, pies powinien mieć kaganiec wcześniej, to jest jasne, jednak nie napisałam tutaj tego, żebyście mi zarzucali niewiedzę tylko po to że to przecież "dogomania", tutaj broni się zwierząt i pomaga jak się tylko da! Ustaliliśmy już że to moja wina że pies jeszcze nie ma kagańca. i wiem że to moja glupota. OK!! wystarczy?? Nikt z was jednak- wielkich miłośników zwierząt nie próbował ani przez chwile wejść w umysł tego biednego psiaka!! Nikt nie próbował wytłumaczyć jej zachowań, nikt nie stanął w jej obronie. Szczerze się zawiodła na waszym forum. Jak pisałam Morda jest przybłędą, głodzoną i bitą kiedyś. Mimo to nie straciła zaufania do ludzi, kocha ich nadal i ufa. Ma tylko dystans do jednego typu osób - samotnie poruszających się mężczyzna (wszyscy jednej postury i jednego wieku) co wskazuje na to że najprawdopodobniej kiedyś taki właśnie człowiek wyrządził jej ogromną krzywdę co odbiło się w psychice! I tak na prawdę każdego pogryzienia są winni sami ludzie!! Albo to kwestia złego wychowania, albo tak jak w przypadku Mordy skrzywdzenie psiaka przez człowieka. Morda od dzisiaj chodzi w kagańcu, myślę, że temat można zamknąć. Wszystko jest jasne, nie powinnam mieć psa bo jestem nie świadoma i nie kompetentna. Quote
sachma Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 jej psychiką może zając się behawiorysta. Pies nie ma prawa ugryźć - nie ważne co by się nie działo, i to że kiedyś mogła doznać krzywdy od danej osoby nie usprawiedliwia jej, Ty jako właściciel/opiekun nie powinnaś psa usprawiedliwiać, bo to nie sposób na wychowanie i zapobieganie takim sytuacją. Quote
filodendron Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Minek, nie unoś się honorem, bo pies psem, a pogryzienie pogryzieniem i można nieźle beknąć gdy wreszcie któryś pijaczek po wytrzeźwieniu dojdzie do wniosku, że Twój pies zrujnował mu zdrowie. Pies od dzisiaj chodzi w kagańcu i bardzo fajnie - bo to był priorytet w tej sprawie. Mnie zastanawia to, że pies przez 4 lata nikogo nie ugryzł a nagle trzy takie akcje. Zastanawiałabym się raczej, czy coś nie wydarzyło się te trzy miesiące temu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.