kach Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 ty tez ich nie uzywasz to nie mów co mam robić i dobrze ze zapytała i odp.jej Quote
kach Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Misterek pojadł ryzu jest szczęsliwy i wesoły chce podziekowac w imieniu moim i jego tym którzy wierzyli że nasz dom nie jest domem na pokaz,chce przeprosić tych którzy wierzac zwatpili jak napisałam W NERWACH ze go odwioze do schronu,,za bardzo jestem łatwowierna i to mnie gubi..dziekuję tym którzy pomogli i tym którzy chcieli pomóc.. Quote
moris74 Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Witam Śledzę wątek i cieszę się że bidulka znalazła dom. Kach chciałem się zapytać czy dasz radę do tego 28 czy problem znowu powstanie za 2-3 dni ? Ja Ciebie rozumiem, i zdaje sobie sprawę z Twojej sytuacji. Quote
kach Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 wybacz ale już na forum nie powiem jak jest bo nie warto za duzo zła w tym jest gisella na bieząco jest informowana i ingrid bo ona wierzyła przejdziemy kryzys ale juz nie publicznie to była lekcja życia i duzo mnie nauczyła Quote
kach Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 misterek dziekuje za dodatkowe wrazenia i paskudne wykorzystanie sytuacji osoba która sie posuneła do tego nie jest człowiekiem Quote
Aleksandra Bytom Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 kach dlaczego tak piszesz przecież od wczoraj nikt nic nie pisał prócz Ciebie na wątku Quote
kach Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Pani aleksandro ja napisałam do osoby która sledzi watek i doniosła na mnie że na krechę biorę i pies nie ma co jeść ze dzieci głodne,ale wiem ze musze walczyc i nie poddac sie Quote
kach Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Dziekuję w szczególnosci za wszystką pomoc giselle4 dziekuje edytce za wpłate 20zł co pokryło dług w sklepie tj.2kg ryzu 1kg marchwi 2 porcje rosołowe i mały olej dziękuję za kazde miłe słowa w kierunku mistera i wszystkim którzy chcieli pomóc.. Quote
zebra12 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 kach napisał(a):Pani aleksandro ja napisałam do osoby która sledzi watek i doniosła na mnie że na krechę biorę i pies nie ma co jeść ze dzieci głodne,ale wiem ze musze walczyc i nie poddac sie Ktoś Cię śledzi i przesladuje...? Trzeba uważać, bo różnie z tym bywa. Niby to tylko forum, ale może ktoś Cię nagrywa przez zainstalowaną po kryjomu w Twoim domu kamerę. Strach się bać. Quote
kach Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 zebera12 po wyjasnieniu sprawy nie będę grzeczna i opublikuję nazwisko osoby która to zrobiła i wiesz wtedy zartów nie bedzie Quote
Aleksandra Bytom Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 a jeśli się okaże że to nikt z dogo a np. życzliwa sąsiadka to wyjaśnienie też się tu znajdzie? jeśli masz taką możliwość to skorzystaj z pomocy jaką opieka społeczna oferuje,to żaden wstyd,tego typu instytucje po to są więc może jednak dobrze się stało i warto to przyjąć za dobrą monete? Quote
kach Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Pani Aleksandro dziękuje bardzo za wsparcie i ciepłe słowo to jest wolontariuszka juz mam potwierdzenie,Misterek jest wesoły bawi sie rozrabi jest bardzo silny kochany psiak..co do opieki ja sie tego nie wstydzę nie..Radzimy sobie pomału jak Pani napisała i o tym pamiętam..a wiele już przeszłam i tu dam rade..Dziękuje Giselle4 za wszystko i przepraszam za wszystko..Grazynko dla mnie jestes autorytetem na zawsze.. Quote
giselle4 Posted May 23, 2010 Author Posted May 23, 2010 Mam nadzieje ze wody blisko Ciebie nie ma i nie zalewa Was.... ale to gory....:( Quote
kach Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 :evil_lol:dzis Misterek podbił serce moich znajomych:lol:przyjechali na kawe i diabełek pogryzł buta kolezance;)ale smiała sie i mu wybaczyła rozbójnik:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
kach Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Jakby kogoś jeszcze misterek interesował pisze że dziś uratował małą zranioną sarenkę,nie ruszył jej uratował ja... Quote
kach Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 byliśmy na spacerze mister biegał luzem w momencie zerwał sie w las ja zaczełam go wolać troszkę sie wystraszyłam,w głebi lasu zaczał szczekać i wrócił do mnie ja nakrzyczałam na niego on zacząl piszczeć i łapał mnie za spodnie tak jakby mi chciał coś powiedzieć,poszłam i w krzakach była mała sarenka ranna zadzwoniłam po leśniczego mister dostał w nagrode WIELKA kosć Quote
giselle4 Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 kach napisał(a):byliśmy na spacerze mister biegał luzem w momencie zerwał sie w las ja zaczełam go wolać troszkę sie wystraszyłam,w głebi lasu zaczał szczekać i wrócił do mnie ja nakrzyczałam na niego on zacząl piszczeć i łapał mnie za spodnie tak jakby mi chciał coś powiedzieć,poszłam i w krzakach była mała sarenka ranna zadzwoniłam po leśniczego mister dostał w nagrode WIELKA kosć madrala.....to wspaniała wiadomosc:) Quote
giselle4 Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 Dzisiaj misterek wraca do mnie michelle,miałas racje to ja sie pomyliłam przy Gabi było to sama...... Przepraszam Cie Misterku,zaraz zrobie bazarek abys mial dobra karme i szukamy domku. michelle zrob ogłoszenia ,Daruniu pomoz....Ingrid,firsteinbock zwołuje wszystkie ciotki zaczyam ogłoszenia...po gazetach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.