Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 144
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam. Mam na imię Ilona i to ja będę informować o losach Colinki.
Może coś o mnie.
W zeszłym roku po 13 latach i ciężkiej chorobie odszedł mój ukochany collak, z tąd też moje zainteresowanie rasą. Kiedy wypatrzyłam Colinkę pokazałam ją mojej koleżance Małgosi. Małgosia miesiąc temu pożegnała swojego psiaka i tak colinka dzisiaj znalazła się w nowym domku. Pomimo tego, że zdawałyśmy sobie sprawę z tego że psinka jest wychudzona, to co zobaczyłyśmy w schronisku to był dramat. Psina to obraz nędzy i rozpaczy. Jest wychudzona przeraźliwie i jest jednym wielkim dredem.
Podróż zniosła bez problemu, a w zasadzie to spała. Planowałyśmy wykąpać ją za jakieś dwa, trzy dni ale nie dało rady. A więc po powrocie kąpiel, a później czesanie tego co się dało, a resztę trzeba było wyciąć. W czasie kąpieli okazało się, że sunia ma pełno świeżych ranek na całej skórze (ale nie wiem od czego). Sunia ma też pchły żywe i dosłownie rój martwych. Po kąpieli została jeszcze raz odpchlona, więc do jutro powinno być po problemie. Po tych wszystkich zabiegach sunia wyszła na ludzi. Może jutro zrobię zdjęcia to wrzucę dla porównania te które zrobiliśmy w schronie i te już z domu. Jeżeli chodzi o apetyt to wcina bez problemu. Na razie trzeba jej wydzielać, ale cały czas chodzi i szuka jedzenia, że nie mozna się w kuchni ruszyć. Dzisiaj po powrocie dostała michę suchego (jest teraz na karmie Hill's), choć troszkę się ociągała, po południu dostała michę ryżu z mięskiem i warzywkami, który to ryż zniknął w ciągu trzech minut chyba i na wieczór dostanie suchego. Stopniowo będziemy zwiększać dawki jedzenia, aż dojdzie to swojej wagi. Jeżeli chodzi o usposobienie dziewczynki to jak na pierwszy dzień uważam że super. Ogon ma cały czas podkulony, ale chodzi po całym mieszkaniu, nie chowa się, jest bardzo ciekawa i czasami potrafi zamerdać ogonkiem. Jest bardzo grzeczna, ale chyba psina musiała być bita, lub bardzo na nią krzyczano. Boi się smyczy i szelek, podniesinego głosu, czy szybkich energicznych ruchów. Problemem jest to, że sunia nie jest nauczona czystośc. Załatwia się w domu. Mam nadzieję że szybko uda się ją nauczyć, może to też być jednorazowe zdarzenie. Zobaczymy jutro. Na dzisiaj tyle.

Posted

Tak bardzo się ciesze, że sunia jest już bezpieczna w nowym domku...

Życzymy dużo zdrowka i żeby Maleńka szybko przybrała na wadze :)

Czekamy z niecierpliwoscia na dalsze informacje oraz zdjęcia...

illono, bardzo dziękujemy!!!

Posted

Przypominam, iż ja nie jestem panią Coli. Ja ją znalazłam na dogo i pokazałam koleżance Małgosi. Cola jest u Małgosi a ja tylko grzecznościowo w jej imieniu udzielam informacji i służę radą i pomocą we wszystkich zabiegach przy Coli.

Posted

Fantastyczny finał historii malutkiej Collinki :) ... ale rzeczywiście chudzinka z niej straszna, teraz potrzebuje tylko trochę czasu i kochającego swojego ludzia.

Posted

PANI MALGOSIU DZIEKUJE.
Bardzo sie ciesze ze tak profesjonalnie Pani do tej adopcji podeszła a kolezance dziekuje za pomaga...
Kolinko zapomnij o nas i o schronie
teraz masz ,,pancie,,suuuper

Posted

Super, ze Kolinka jest juz w domu. Collie to bardzo wrazliwe, delikatne psy, gorzej znosza schronisko niz kundelki. Jak juz Kolinka troche przytuje to mozna by ja ostrzyc na krótko, wtedy stare, sfilcowane dredy nie beda stanowic problemu, a futerko odrosnie zdrowe i geste.

Posted

Witam.
Dzisiaj Colinka dużo żywsza. Choć ogon, dalej podkulony, ale już merdający. Przy dzisiejszym czesaniu leżała już spokojnie (wczoraj trzęsła się jak galareta) a na widok grzebienia uciekała. Dzisiaj prawie zasnęła. Szelek już prawie się nie boi i przestała zjadać wszystko co znalazła na dworze. Na słowo fe odchodzi. Mądra i pojętna bardzo psinka. Chyba dzieci najbardziej przypadły jej do gustu, bo biega za nimi, a jak któreś płacze to idzie i kładzie się obok.
Dzisiaj pojawił się mały problem z brzuszkiem. To jeszcze nie typowa biegunka ale kupy są zbyt wolne i za częste, a przy jej wychudzeniu biegunka nie wskazana. Dostała smektę i będziemy obserwować. Pewnie stres, zmiana jedzenia robi swoje. U takich schroniskowych bid to pewnie normalne. Mam nadzieję, że szybko sobie z tym poradzimy.
Apetyt po prostu wilczy i tu moje pytanie. Jak ją karmić? Czy stopniowo zwiększać i dojść do momentu, że będzie miała suchą karmę tyle ile chce, czy trzymać się stałej ilości jedzenia. Dzisiaj dostała dwa razy gotowane i dwa razy suche. Suchego dostaje szklankę 200ml, a gotowanego tak 300 ml na raz. To i tak jak na nią to chyba dużo? I cały czas żebra. Więc tak zostawić, czy zwiększać?
Colinka wczoraj ważyła 11 kg i 300 gram. A powinna gdzieś ze 20 kg tak mi się wydaje. Co ile najlepiej ważyć psiaka?

Posted

illona napisał(a):

Apetyt po prostu wilczy i tu moje pytanie. Jak ją karmić? Czy stopniowo zwiększać i dojść do momentu, że będzie miała suchą karmę tyle ile chce, czy trzymać się stałej ilości jedzenia. Dzisiaj dostała dwa razy gotowane i dwa razy suche. Suchego dostaje szklankę 200ml, a gotowanego tak 300 ml na raz. To i tak jak na nią to chyba dużo? I cały czas żebra. Więc tak zostawić, czy zwiększać?
Colinka wczoraj ważyła 11 kg i 300 gram. A powinna gdzieś ze 20 kg tak mi się wydaje. Co ile najlepiej ważyć psiaka?


Jeżeli chodzi o jedzenie, to wiem, że psy które głodowały, długo - czasami już zawsze - jedzą "do oporu", bo mają zakodowany strach, że "jutro może nie być jedzenia". Dramatycznie wychudzona suczka, którą zabrałam ze wsi 2 lata temu do tej pory nie zostawia nic w misce i trzeba jej wydzielać (a jest jej już trochę za dużo ;-)).

Ważyć chyba nie trzeba jej zbyt często - ważne, żeby brzuszek się zaokrąglał - a to widać na oko.

Ale może jeszcze ktoś się wypowie, bo ja nie jestem znawcą :-).

Posted

Illona, Twoja kolezanka bedzie sie musiala przyzwyczaic do tego żebrania. Kolince pewnie juz to zostanie. Moja mix kolaczka z Mielca tez ma taki nawyk żebrania, ktory po prostu trzeba ignorowac. Dawek jedzenia nie zwiekszalabym, tylko trzymala te, ktore wymienilas w poscie 95, w sumie to wychodzi ok. 1000 ml jedzenia. Kolinka tak od razu nie przytyje, zajmie jej to co najmniej kilka tygodni. Przydalyby sie jej tez jakie witaminki psie, zeby ja wzmocnic i zeby futerko odroslo blyszczace.

Posted

Colinka dostaje póki co siemię lniane i olej lniany do jedzenia. Witaminki też dostanie, ale jak brzuszek się unormuje. Z jedzeniem doszłam do takiego samego wniosku. Pozostanie na takiej ilosci jak pisałam.
A jeżeli chodzi o suńkę, to ja po prostu nie mogę uwierzyć jak na nią patrzę. Ja też miałam colaka, ale mój nie wykazywał żadnych wyższych oznak inteligencji. Natomiast Colinka to nawet nie wiem jak to nazwać. Tego psa nie trzeba niczego uczyć. Jej raz wystarczy coś powiedzieć i ona to zapamiętuje i wykonuje. Ja po prostu jestem w szoku. I szybkość adaptacji. Myślałam, że przez pierwsze dni bedzie siedziała schowana w kącie, a ona zupełnie na odwrót. Jest niesamowicie grzeczna. No brak mi słów. Gośka też nie może się nadziwić. Dzisiaj druga noc i dziewczynka nic nie nabrudziła i nikt jej nawet nie karcił za to że zrobiła w domu. Wychodzi na spacer co 2 godziny i za każde załatwienie potrzeby na dworze dostaje nagrodę i fuuuurę buziaków. I wystarczyło. Ja jestem w szoku. Idę właśnie do Colinki przywitać się. Ten pies to jakieś cudo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...