andzia69 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 super!!!! bardzo się cieszę!:) Oskarek - maluch na dt u Agi24 jest bardzo chory:(:( zajrzyjcie chociaż:( http://www.dogomania.pl/threads/184002-Chory-maluch-w%C4%85troba-jak-u-18l.-psa-zapalenie-staw%C3%B3w-lepto-babeszja-POMOCY!!!?p=14518689#post14518689 Quote
giselle4 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Adka,zmiana planow dostalam telefon ze PANI PRZYJEDZIE PO KOLINKE SAMA ,BEDZIE KOŁO 15 W D...... Quote
kach Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 cieszę sie że colinka pojedzie do nowej rudy jak się cieszę:lol: Quote
illona Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Witam. Mam na imię Ilona i to ja będę informować o losach Colinki. Może coś o mnie. W zeszłym roku po 13 latach i ciężkiej chorobie odszedł mój ukochany collak, z tąd też moje zainteresowanie rasą. Kiedy wypatrzyłam Colinkę pokazałam ją mojej koleżance Małgosi. Małgosia miesiąc temu pożegnała swojego psiaka i tak colinka dzisiaj znalazła się w nowym domku. Pomimo tego, że zdawałyśmy sobie sprawę z tego że psinka jest wychudzona, to co zobaczyłyśmy w schronisku to był dramat. Psina to obraz nędzy i rozpaczy. Jest wychudzona przeraźliwie i jest jednym wielkim dredem. Podróż zniosła bez problemu, a w zasadzie to spała. Planowałyśmy wykąpać ją za jakieś dwa, trzy dni ale nie dało rady. A więc po powrocie kąpiel, a później czesanie tego co się dało, a resztę trzeba było wyciąć. W czasie kąpieli okazało się, że sunia ma pełno świeżych ranek na całej skórze (ale nie wiem od czego). Sunia ma też pchły żywe i dosłownie rój martwych. Po kąpieli została jeszcze raz odpchlona, więc do jutro powinno być po problemie. Po tych wszystkich zabiegach sunia wyszła na ludzi. Może jutro zrobię zdjęcia to wrzucę dla porównania te które zrobiliśmy w schronie i te już z domu. Jeżeli chodzi o apetyt to wcina bez problemu. Na razie trzeba jej wydzielać, ale cały czas chodzi i szuka jedzenia, że nie mozna się w kuchni ruszyć. Dzisiaj po powrocie dostała michę suchego (jest teraz na karmie Hill's), choć troszkę się ociągała, po południu dostała michę ryżu z mięskiem i warzywkami, który to ryż zniknął w ciągu trzech minut chyba i na wieczór dostanie suchego. Stopniowo będziemy zwiększać dawki jedzenia, aż dojdzie to swojej wagi. Jeżeli chodzi o usposobienie dziewczynki to jak na pierwszy dzień uważam że super. Ogon ma cały czas podkulony, ale chodzi po całym mieszkaniu, nie chowa się, jest bardzo ciekawa i czasami potrafi zamerdać ogonkiem. Jest bardzo grzeczna, ale chyba psina musiała być bita, lub bardzo na nią krzyczano. Boi się smyczy i szelek, podniesinego głosu, czy szybkich energicznych ruchów. Problemem jest to, że sunia nie jest nauczona czystośc. Załatwia się w domu. Mam nadzieję że szybko uda się ją nauczyć, może to też być jednorazowe zdarzenie. Zobaczymy jutro. Na dzisiaj tyle. Quote
Ss Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Tak bardzo się ciesze, że sunia jest już bezpieczna w nowym domku... Życzymy dużo zdrowka i żeby Maleńka szybko przybrała na wadze :) Czekamy z niecierpliwoscia na dalsze informacje oraz zdjęcia... illono, bardzo dziękujemy!!! Quote
kach Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 myślałam ze pojechała do nowej rudy ale to mniej ważne ciepły dobry domek jest naj..:lol: Quote
andzia69 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 bardzo sie cieszę, ze małej się udało!:) i witamy nową pancię sunieczki!:):) Quote
illona Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 A to pierwsze zdjecia po kąpieli i wstępnym czesaniu. Tych zapadnietych boków nawet nie ma jak czesać. Quote
illona Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Przypominam, iż ja nie jestem panią Coli. Ja ją znalazłam na dogo i pokazałam koleżance Małgosi. Cola jest u Małgosi a ja tylko grzecznościowo w jej imieniu udzielam informacji i służę radą i pomocą we wszystkich zabiegach przy Coli. Quote
illona Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 A tu jeszcze w schronie. Cola ze mną czeka, a pani podpisuje umowę. Quote
jola_li Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Pysio cudne, ale chudzina okropna :-(... Nawet futerko tego nie maskuje :-(... Illono, jak już Malutka dojdzie do siebie to zapraszam Cię na ten wątek: http://www.dogomania.pl/threads/21924-Metamorfozy gdzie można przedstawić przemiany uratowanych piesków. Quote
Ewanka Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Fantastyczny finał historii malutkiej Collinki :) ... ale rzeczywiście chudzinka z niej straszna, teraz potrzebuje tylko trochę czasu i kochającego swojego ludzia. Quote
giselle4 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 PANI MALGOSIU DZIEKUJE. Bardzo sie ciesze ze tak profesjonalnie Pani do tej adopcji podeszła a kolezance dziekuje za pomaga... Kolinko zapomnij o nas i o schronie teraz masz ,,pancie,,suuuper Quote
Ulka18 Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Super, ze Kolinka jest juz w domu. Collie to bardzo wrazliwe, delikatne psy, gorzej znosza schronisko niz kundelki. Jak juz Kolinka troche przytuje to mozna by ja ostrzyc na krótko, wtedy stare, sfilcowane dredy nie beda stanowic problemu, a futerko odrosnie zdrowe i geste. Quote
illona Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Witam. Dzisiaj Colinka dużo żywsza. Choć ogon, dalej podkulony, ale już merdający. Przy dzisiejszym czesaniu leżała już spokojnie (wczoraj trzęsła się jak galareta) a na widok grzebienia uciekała. Dzisiaj prawie zasnęła. Szelek już prawie się nie boi i przestała zjadać wszystko co znalazła na dworze. Na słowo fe odchodzi. Mądra i pojętna bardzo psinka. Chyba dzieci najbardziej przypadły jej do gustu, bo biega za nimi, a jak któreś płacze to idzie i kładzie się obok. Dzisiaj pojawił się mały problem z brzuszkiem. To jeszcze nie typowa biegunka ale kupy są zbyt wolne i za częste, a przy jej wychudzeniu biegunka nie wskazana. Dostała smektę i będziemy obserwować. Pewnie stres, zmiana jedzenia robi swoje. U takich schroniskowych bid to pewnie normalne. Mam nadzieję, że szybko sobie z tym poradzimy. Apetyt po prostu wilczy i tu moje pytanie. Jak ją karmić? Czy stopniowo zwiększać i dojść do momentu, że będzie miała suchą karmę tyle ile chce, czy trzymać się stałej ilości jedzenia. Dzisiaj dostała dwa razy gotowane i dwa razy suche. Suchego dostaje szklankę 200ml, a gotowanego tak 300 ml na raz. To i tak jak na nią to chyba dużo? I cały czas żebra. Więc tak zostawić, czy zwiększać? Colinka wczoraj ważyła 11 kg i 300 gram. A powinna gdzieś ze 20 kg tak mi się wydaje. Co ile najlepiej ważyć psiaka? Quote
kach Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 kolinko tak się cieszę ze masz super domek jedz rośnij i ciesz się miłościa Quote
jola_li Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 illona napisał(a): Apetyt po prostu wilczy i tu moje pytanie. Jak ją karmić? Czy stopniowo zwiększać i dojść do momentu, że będzie miała suchą karmę tyle ile chce, czy trzymać się stałej ilości jedzenia. Dzisiaj dostała dwa razy gotowane i dwa razy suche. Suchego dostaje szklankę 200ml, a gotowanego tak 300 ml na raz. To i tak jak na nią to chyba dużo? I cały czas żebra. Więc tak zostawić, czy zwiększać? Colinka wczoraj ważyła 11 kg i 300 gram. A powinna gdzieś ze 20 kg tak mi się wydaje. Co ile najlepiej ważyć psiaka? Jeżeli chodzi o jedzenie, to wiem, że psy które głodowały, długo - czasami już zawsze - jedzą "do oporu", bo mają zakodowany strach, że "jutro może nie być jedzenia". Dramatycznie wychudzona suczka, którą zabrałam ze wsi 2 lata temu do tej pory nie zostawia nic w misce i trzeba jej wydzielać (a jest jej już trochę za dużo ;-)). Ważyć chyba nie trzeba jej zbyt często - ważne, żeby brzuszek się zaokrąglał - a to widać na oko. Ale może jeszcze ktoś się wypowie, bo ja nie jestem znawcą :-). Quote
Ulka18 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Illona, Twoja kolezanka bedzie sie musiala przyzwyczaic do tego żebrania. Kolince pewnie juz to zostanie. Moja mix kolaczka z Mielca tez ma taki nawyk żebrania, ktory po prostu trzeba ignorowac. Dawek jedzenia nie zwiekszalabym, tylko trzymala te, ktore wymienilas w poscie 95, w sumie to wychodzi ok. 1000 ml jedzenia. Kolinka tak od razu nie przytyje, zajmie jej to co najmniej kilka tygodni. Przydalyby sie jej tez jakie witaminki psie, zeby ja wzmocnic i zeby futerko odroslo blyszczace. Quote
illona Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Colinka dostaje póki co siemię lniane i olej lniany do jedzenia. Witaminki też dostanie, ale jak brzuszek się unormuje. Z jedzeniem doszłam do takiego samego wniosku. Pozostanie na takiej ilosci jak pisałam. A jeżeli chodzi o suńkę, to ja po prostu nie mogę uwierzyć jak na nią patrzę. Ja też miałam colaka, ale mój nie wykazywał żadnych wyższych oznak inteligencji. Natomiast Colinka to nawet nie wiem jak to nazwać. Tego psa nie trzeba niczego uczyć. Jej raz wystarczy coś powiedzieć i ona to zapamiętuje i wykonuje. Ja po prostu jestem w szoku. I szybkość adaptacji. Myślałam, że przez pierwsze dni bedzie siedziała schowana w kącie, a ona zupełnie na odwrót. Jest niesamowicie grzeczna. No brak mi słów. Gośka też nie może się nadziwić. Dzisiaj druga noc i dziewczynka nic nie nabrudziła i nikt jej nawet nie karcił za to że zrobiła w domu. Wychodzi na spacer co 2 godziny i za każde załatwienie potrzeby na dworze dostaje nagrodę i fuuuurę buziaków. I wystarczyło. Ja jestem w szoku. Idę właśnie do Colinki przywitać się. Ten pies to jakieś cudo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.