luka1 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Suka jest w bardzo zaawansowanej ciąży. Właściwie chyba już do porodu bliżej niż dalej. Przez kilka dni siedziała przy drodze. Ludzie bali sie do niej podejść, bo duża i grożnie wyglądająca. W końcu jednak ktoś się nad nią zlitował, dał jeść, pić. Suka poszła za Panią i pozostała przy jej bramie. Dziś tam byłam. Jest piękna, obsiana kleszczami, wychudzona i z wielkim brzuchem. Dałam jedzenie, obroże, wyprosiłam kojec dla psiny i budę. Narazie jest bezpieczna, ale ta perspektywa porodu i kolejnych szczeniaków :crazyeye:. Nie wiem co robić. Nie mamy auta by przewieżc sukę do szpitala na sterylkę. Jeszcze dziś szpital jest gotowy ją przyjąć . 9.04.2010 Sunia już po sterylizacji. Miała dziewięć szczeniaków. Czuje się dobrze i znajduje sie w DT. Jej wiek wet. określa na cztery lata. Jest wychudzona ale zdrowa. Stado kleszczy nie zrobiło spustoszenia w organiżmie, tak więc pies jest do adopcji. A teraz koszty :crazyeye:. Cała operacja zatrzymania lawiny nowych psiaków kosztowała sporą sumkę. Jesli ktoś może poratować Fundację grosikiem to wiadomo - będziemy wdzięczni, a najbardziej wdzięczni będą nasi podopieczni, którzy tez potrzebują pomocy. A to specyfikacja wydatków na aborcję Kory: transport ...................................................................150,- Szpital 5 x 30 = ..........................................................150 Operacja ( w tym eutanazja miotu i utylizacja).............480,- Kubraczek ..................................................................27,- Leki ( antybiotyki i leki p/bólowe po operacji)................148,- Fiprex -.......................................................................22,- Drontal+ 3 tab -.......................................................... 44,- Opieka weterynaryjna- 5 x 40 =..................................200,- Razem : ...............................1221 zł Quote
Isadora7 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Na święta takie cudeńko wam sie trafiło :( Piękna sucz. Quote
Dada M Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Prześliczna sunia. Pech, jedyna osoba ze znajomych psiarzy mieszkająca w Sochaczewie (ostatnio adoptowała sunię z Palucha) miała dziś rano wypadek samochodowy, a ona na pewno by pomogła. Nikt inny nie przychodzi mi do głowy, miejmy nadzieję, że do jutra uda się znaleźć transport. Quote
agusiazet Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Rewelacyjnie piękna suka! Ja mogę wspomóc tylko skromnym datkiem pieniężnym:( Quote
Dada M Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Ja znam tylko jedną osobę, więc ciężko mi ocenić ;) No, jeśli weźmiemy pod uwagę też Ciebie, to już mamy dwójkę psiarzy :) Quote
beka Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 o matko , w ciązy biedactwo :(. jak aona jest ??? łagodna czy raczej charakterna? Quote
Ziutka Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='beka']o matko , w ciązy biedactwo :(. jak aona jest ??? łagodna czy raczej charakterna?[/QUOTE] Łagodna i bardzo lubi bawić się piłką...dzisiaj jak zobaczyła piłkę to od razu ją capnęła i zabrała do budy... Quote
luka1 Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 trwają poszukiwania transportu do lecznicy gdzie sunia byłaby wysterylizowana. Quote
kinia098 Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Trzymam kciuki, żeby znalazł się transport i, żeby nie było maluszków. Quote
Ziutka Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 [quote name='dineh']i jak udało się z tym transportem??[/QUOTE] Sunia już jest w Klinice...na więcej info musimy poczekać aż Luka wróci, bo pojechała razem z panią która znalazła sunie. Quote
kinia098 Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 [quote name='Ziutka']Sunia już jest w Klinice...na więcej info musimy poczekać aż Luka wróci, bo pojechała razem z panią która znalazła sunie.[/QUOTE] Świetnie ! Quote
luka1 Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 Tak, udało się. Sunia jechała grzecznie. W klinice zapoznała sie z kotem rezydentem i prawie zdemolowała poczekalnię chcąc go powąchać. Ale ustawiłyśmy wszystko i nikt nic nie zauwarzył. Quote
luka1 Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 Dzwoniłam - sunia już się wybudziła po zabiegu. Mamy o osiem bezdomniaków mniej. Quote
kinia098 Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 [quote name='luka1']Dzwoniłam - sunia już się wybudziła po zabiegu. Mamy o osiem bezdomniaków mniej.[/QUOTE] Ufff.... Co za szczęście. Ale mi to się zaraz jakoś serce kraje, jak mam pomyśleć o tych maleństwach :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.