Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 612
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bylam. Dzis Mars jakby lepiej, na pewno nie schudl. W biurze przytuliska wisi kartka od Pani radnej "karmic amstafa 2 razy czesciej!". jak bylam u niego to w misce mial jedzenie i juz mu sie nawet jesc nie chcialo :)
Wszystkie psy dostaly ode mnie kosci z wapniem. Takie jakies wszystkie wiosenno wesole byly :) Mars tez :)

Posted

Zgapilam sie i nie zrobilam.:oops:
Robilam "sesje" nowemu psu, ktory ma jakas chorobe skory i zapomnialam cyknac fotki Marsowi. :oops::oops::oops:
Ehh...juz 3 tydzien ponawiam ogloszenia naszych psiakow na allegro, mnostwo ludzi oglada, ale ani jedna osoba nie zadzwonila. Nie wiem czemu Marsa nikt nie chce, jest taki piekny, dostojny, silny. Moze sie go ludzie boja.
Tak bym chciala przeforsowac u kierownictwa idee wyprowadzania psow na spacery:roll:, bo Mars potrzebuje ruchu. Jest wielkim psem i boks to dla niego za malo, mimo, ze bardzo ladne boksy mamy w przytulisku.:)

Posted

to tam nie ma zgody na spacery?
kurcze, szkoda. potem wyłażą ze schroniska takie bidy jak morris, który bał się własnego cienia :(
szkoda, ze nie masz zdjęć, chciałam mu allegro zrobić ale bez zdjęć to lipa...te za kratami są takie, że mało psa zza nich widać.

Posted

Mam duzo starszych zdjec Marsa, ale wszystkie za kratami. No niestety, jako, ze jest to przytulisko na terenie ZUKu nie ma zgody na wyciaganie psow z boksow. Prezes sie boi, ze bedziemy z psami chodzic po wysypisku, ze sie komus cos stanie. Ale w poblizu jest taki ladny lasek ...
Mysle jednak, ze to jest kwestia czasu. Od roku zdolalismy zmienic na prawde duzo w podejsciu kierownictwa (na plus) wiec mysle, ze spacery z czasem tez wejda w gre. Na przyklad kiedys nie bylo wstepu na teren ZUKu osobom nieupowaznionym. Teraz sa odwiedziny o psow od pon do pt i moge juz jezdzic tam sama, bez Radnej (ktora bardzo pomaga w kwestii przytuliska).
Tez mysle, ze to byl powod takiego zachowania sie Morrisa. Bo w boksie byl super odwazny i towarzyski, tylko nie wychodzil z niego przez 2 lata wiec to byl dla niego caly swiat. Gdy drzwi od boksu sie otworzyly to zgupial. :)
Innego psa z kolei ktos adoptowal i zwrocil bo pies wyl. Moze wyl dlatego, ze przezyl szok po wyjsciu z boksu. A moze to byla tylko kolejna wymowka, zeby psa oddac :/

Posted

conceited, a czy ty robisz mu allegro?:razz:
mam nadzieję, że jednak uda się wam cos więcej zdziałać.te spacery bardzo by im się przydały:(


boże...jak można wziąć psa z takiego miejsca a potem go z powrotem oddać?:shake::shake::-(

Posted

agaga21 napisał(a):
conceited, a czy ty robisz mu allegro?:razz:
mam nadzieję, że jednak uda się wam cos więcej zdziałać.te spacery bardzo by im się przydały:(


boże...jak można wziąć psa z takiego miejsca a potem go z powrotem oddać?:shake::shake::-(


Marsik ma allegro od 2 tygodni :) Tylko z tym zdjeciem zza krat. Niby brzydkie, ale z drugiej strony chwyta za serce, ze pies biedny za kratami.
Ma bardzo duzo wejsc na strone w porownaniu z innymi psami, ktore "allegruje". Moze dlatego , ze w tytule jest amstaff , a ludzie jak szukaja psa
to moga wpisywac rasy w wyszukiwarke, a reszta "moich" psow to kundelki :]

A ten piesek co go oddali to taki maly, biedniutki, czarny staruszkek. Bidulek wrocil po miesiacu... mowili, ze wyje :/

Posted

Chyba mozecie Marsa odwiedzic bo juz miesiac temu zmienily zasady i wpuszczaja ludzi chetnych adoptowac psy od pon do pt od 7:00 do 15:00 :)
Tak jest napisane na bramie wejsciowej. W praktyce nie wiem jak to dziala, bo jak ja jade to albo z nasza Radna, albo ona dzwoni i uprzedza ich, ze ja przyjade.
Co do wyciagniecie psa z klatki - nie sadze by sie udalo, ale mozecie probowac przekonac pracownika ZUKu :)

Posted

Bylyscie dziewczyny u Marsa?
Ja chyba namierzylam jego poprzednich wlascicieli. Ktos mi powiedzial, ze bardzo podobny pies mieszkal kiedys w Skorzewie (bardzo niedaleko Chaty Polskiej, w ktorej zostal znaleziony!) i juz go nie widac w tym domu. Podjechalam, ale nikt nie otworzyl. Sprobuje popoludniu. Jesli to jego wlasciciele, to dlaczego go nie szukaja ? :(

Posted

conceited napisał(a):
Bylyscie dziewczyny u Marsa?
Ja chyba namierzylam jego poprzednich wlascicieli. Ktos mi powiedzial, ze bardzo podobny pies mieszkal kiedys w Skorzewie (bardzo niedaleko Chaty Polskiej, w ktorej zostal znaleziony!) i juz go nie widac w tym domu. Podjechalam, ale nikt nie otworzyl. Sprobuje popoludniu. Jesli to jego wlasciciele, to dlaczego go nie szukaja ? :(


jesli go nie szukaja to nie wiem czy warto probowac, bo jeszcze psa odbiora a potem gdzies w lesie zostawia:roll:

Posted

Pogadać zawsze można.
Jak psa nie bedą chcieli na pewno nie odbiorą ale to może znacznie ulatwić adopcję jeżeli będzie wiadomo więcej o psie,
Można im powiedzieć że nie chcecie pociągać ich do odpowiedzialności tylko porozmawiać co by ich nie sploszyć.

Posted

biedulek... :(
akurat szukam staffika do adopcji. Kocham ta rase i teraz mam duzo wolnego czasu więc mogłabym się pieskiem zająć. Oczywiscie na stałe :)
A czy piesek dogaduje się z innymi psami?

Posted

conceited napisał(a):
Zal mi go bardzo zwlaszcza, ze wydaje sie byc zaprzeczeniem tego, co ludzie mowia o amstafach. Wyglada bardzo groznie, a jest taki mily.


o tak, tylko pseudo astki sa bestiami, ale tylko gdy człowiek z nich to zrobi...
Miałam przygarniętego staffika i był wspaniałym posłusznym, radosnym psiakiem i jedyna zeczą na jaką szczekał to były koty za oknem ;) a po wyjściu z domu sie z nimi bawił ;) Uwielbiał ludzi i niemiał w sobie agresji a mimo to ludzie się go bali i muwili że ten pies ma morde mordercy...;/ ale niestety taka ludzie zrobili im opinie...:(

Posted

poprzednie psy były u mnie tylko dopóki nie znalazłam im nowych właścicieli, bo nie miałam warunków na dwa psy, ale szkoda było zostawić biedaki... teraz amstaffek mieszka z rodziną gdzie z tego co wiem ma dobrze ;) Teraz mieszkam na wsi i moge zaadoptować kolejnego psiaka który już z nami zostanie ;)
i przepraszam ale myślałam że o amstaffach też mówi się "staffiki "... mój błąd...

Posted

amstaffek był u mnie dwa lata, a przygarnęłam go w wieku 9 miesięcy, na początku był dość agresywny i obszczekiwał i atakował wszystko co się ruszało, ale daliśmy rade ;)

jeśli macie jakieś wątpliwości to pytajcie...

Posted

agaga21 napisał(a):
fajnie by było gdybyś zaadoptowała jakąś bidę. czy nie przeszkadza ci kastracja i czy zgodziłabyś się na wizytę przedadopcyjną?

oczywiście, że bym się zgodziła ;) Kastracja również mi nie przeszkadza bo nie planuje rozmnażać pieska, po prostu uwielbiam amstaffki i owczarki ale owczarek za duzy i nie mam dla niego miejsca... planujemy od zawsze drugiego psa i padło na amstaffka ;)

Posted

gdzie mieszkasz, bo znalazłam 2 przysietnice. rozumiem, że szukasz psa do domu, nie do budy? czy teren macie dobrze ogrodzony? czy w domu są dzieci(jeśli tak to by trzeba było sprawdzić jak pies reaguje), koty?
może conceited się pojawi i powie czy wiadomo jak mars na psy reaguje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...