BUDRYSEK Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Był styczeń...bardzo zimno...spałem w zaspie śniegu..szukałem jedzenia...kopałem… nic nie znalazłem, nie mogłem przebić się przez grubą warstwę lodu… potem nic nie pamiętam. Trafiłem do schroniska w Żywcu, dostałem swój kojec, budę i miskę ciepłego jedzenia, musiałem szybko jeść, jedzenie w misce zamarzało, w tedy zaczynałem kaszleć, nie czułem się dobrze, byłem słaby, kaszlałem co raz więcej, dlatego nazwali mnie Kaszel. Przychodzili różni ludzie, oglądali mnie, psy szczekały, wciąż było zimno. W schronisku poznałem wolontariuszki, chodziły ze mną na spacer, nalewały ciepłą wodę do miski, głaskały i pytały, dlaczego jestem taki smutny?. Któregoś dnia pan weterynarz powiedział, że mam chore serce i muszę być leczony. Przypomniałem sobie, że gdy mieszkałem u Nich też często się męczyłem i kaszlałem, szczególnie, gdy biegałem. Dowiedziałem się, że mogę mieć ponad 10 lat, ja nie pamiętam ile mam lat, tyle się wydarzyło… Magda zawiozła mnie do Bielska do przychodni weterynaryjnej, teraz, czuję się dobrze, codziennie muszę połykać tabletki. Wolontariuszki odwiedzają mnie każdego dnia, chodzimy na spacery, bardzo to lubię, bo nie jest już tak zimno, słońce świeci, a ja czuję się lepiej i fryzurkę trochę mi zmienili :) Marzę tylko o nowym domu, pani doktor powiedziała, że te tabletki muszę zażywać do końca życia, dlatego nowa rodzina nie może zapominać mi je podawać. [/FONT] 10.05 stan zdrowia Kaszelka pogorszył się :( zbiera się płyn w klatce piersiowej i ujawniła się arytmia serduszka :( Koszt leczenia Kaszla do 15 marca wyniósł 884 zł, dodatkowo potrzebujemy 6 zł na codzienną porcję leków i 17 zł na dzienny pobyt w przychodni. Pies jest zdiagnozowany: zapalenie tchawicy i bardzo chore serduszko :( Jego pobyt w lecznicy mógłby się już zakończyć, gdyby trafił do nowej, odpowiedzialnej rodziny. Kaszel nie może wrócić do schroniska, pies cierpi na poważne schorzenie kardiologiczne. Kontynuowanie leczenie Kaszla jest konieczne, bez Twojej pomocy Kaszel nigdy już nie będzie się cieszył słońcem i spacerami. Pomagając Kaszlowi pomagasz innym zwierzakom z żywieckiego schroniska, gdzie obecnie przebywa kilka schorowanych psów staruszków. Ich hospitalizacja w lecznicy jest niezbędna, jednak możemy umieścić je dopiero po uregulowaniu naszego długu za Kaszla, który narasta każdego dnia, Kaszel musi również zwolnić miejsce dla nowych pacjentów, dlatego tak ważna jest jego adopcja. Pozwól by słońce znowu odbiło się w jego zmęczonych oczach. Jeżeli Ktoś może pomóc Kaszelkowi, wesprzeć jego leczenie, zakupić karmę, witaminy lub przekazać rzeczy na bazarek proszę o kontakt pod nr tel.604 950 574 lub 607 488 598 Stowarzyszenie humanitarno-ekologiczne Dla Braci Mniejszych [FONT=Times New Roman]46 1140 2017 0000 4202 1012 0220[/FONT] [FONT=Times New Roman]tytułem : Pomoc dla Kaszla Proszę pomóżmy razem!!! [/FONT] Quote
mercy Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 o jeziu...:( bidulek mam nowy,srebrny łańcuszek z bursztynem na bazarek przesle fotki Quote
togaa Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Maluszek Świeta spędzi w lecznicy.... Biedny, biedny piesiu Quote
BUDRYSEK Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 byłam wczoraj u niego pospacerowalismy troszkę jest bardzo grzeczny,lubi sie tulic szkoda,ze swieta spedzi samotnie :( Quote
Agnieszka103 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='BUDRYSEK']byłam wczoraj u niego pospacerowalismy troszkę jest bardzo grzeczny,lubi sie tulic szkoda,ze swieta spedzi samotnie :([/QUOTE] Dobrze, że miał przynajmniej troszke głaskania. Quote
Evelka Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Biedny Staruszek... :( Na razie mogę tylko podnieść... Quote
BUDRYSEK Posted April 3, 2010 Author Posted April 3, 2010 kto pokocha tego wspaniałego psiaka? :( może ktoś pomóc w ogłaszaniu? ja zrobię allegro Quote
Piromanka Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Ile czasu musi spędzić w lecznicy? Pomogę ogłaszać po świętach. Quote
Paula03 Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 Z okazji świąt: kolorowych jajeczek, wełnianych owieczek, kicających króliczków, dużo jedzenia w koszyczku i mokrych ubranek w poniedziałkowy poranek! Kaszelku żebyś zaraz po świętach znalazł domek!!! Quote
togaa Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 To taki smutny wątek...... Maleństwo siedzi w lecznicy bo powrót do schronu to dla niego wyrok..... Koszty ogromne a pomocy znikąd nie widać.... A jaki rezultat leczenia ? Jest poprawa ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.