Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z kotami jest o tyle prościej,że niekastrowany kot w mieszkaniu dość specyficznie pachnie,więc się ludzie na to decydują.Przynajmniej tyle.
W Austrii i w paru innych krajach obowiązuje zakaz trzymania psów na łańcuchu,a za psa na kolczatce można zapłacić mandat.Kolczatka u nas nie przejdzie,ale o łańcuchy można powalczyć

  • Replies 290
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

dokladnie!
Taki sam zakaz obowiazuje w Anglii-dotyczy kolczatek,kagancow metalowych i lancuchow.
Sprzataniem odchodow po naszych pupilach tez sie mozna zajac-w innych krajach to juz przeciez ``normalka`` a w Polsce ``obrzydliwa`` rzecz :shake:
Czy nie byloby milo przejsc przez trawnik i nie rzucac ``miesem`` :cool3:

Posted

O sprzątaniu było w tem."śmierdząca sprawa czyli kupki naszych..." i "Zabrze-będą kary za psie kupy" Przeczytajcie.
Ja tu węszę bunt,bo owszem, sprzątać trzeba,ale u nas świnią wszyscy generalnie.Zadne służby porządkowe nawet nie upominają (nie mówiąc o karaniu) tych którzy rzucają pod nogi papiery,pety,puszki.
I psiarz logicznie zapyta:dlaczego mam sprzątać coś co ulega szybkiemu rozkładowi,skoro inni bezkarnie śmiecą i rozbijają butelki obok kosza?
To szkło my zbieramy,bo nam się psy kaleczą.
Po każdej imprezie na krakowskich Błoniach właściciele psów idą z reklamówkami i zbierają szkło.Myślę,że podobnie jest w innych miastach.
I to nie jest kwestia mentalności włascicieli psów tylko wszystkich.Każdy pomyśli:ja mam zbierać g...o a mój sąsiad np.śmieci do lasku wywozi

W Niemczech i w Skandynawii też jest zakaz łańcuchów.

Posted

[quote name='puli']Z kotami jest o tyle prościej,że niekastrowany kot w mieszkaniu dość specyficznie pachnie,więc się ludzie na to decydują.Przynajmniej tyle.

ale śmierdzi (nie owijajmy w bawełnę) jedynie kocur, kotka- nie, a przecież "kociaczki są taaaakie słodkie" :shake: Trzeba coś z tym zrobić, nie ma wyjścia :-(

Są prywatne schroniska prowadzone wzorowo i są gminne gdzie należałoby natychmiast uśpić personel zamiast psów.U Bożeny Wahl wszystkie psy są sterylizowane,a znam takie gminne,które wydaje ludziom na wieś niesteryl.suki.Potem do nich wracają całe mioty,jak ich chłop nie utopi.A poczytajcie o krakowskim schronisku.Tu najchętniej potopiliby wolontariuszy,bo im patrzą na ręce i więcej robią dla zwierząt za własne pieniądze niż personel któremu płacę z podatków za moje psy.


powinno się wprowadzić obowiązek sterylizacji w KAŻDYM schronisku
i zlikwidować te, nad którymi nie ma nadzoru- czy to gminy, czy organizacji (np. o Psim Aniele złego słowa nie mogę powiedzieć, jeśli chodzi o traktowanie zwierząt).
a jeśli chodzi o wolontariat-nie ma obowiązku przyjmowania wolontariuszy, tylko jestem za wprowadzeniem jasnych zasad.

Posted

[quote name='puli']Są prywatne schroniska prowadzone wzorowo i są gminne gdzie należałoby natychmiast uśpić personel zamiast psów.U Bożeny Wahl wszystkie psy są sterylizowane,a znam takie gminne,które wydaje ludziom na wieś niesteryl.suki..

Wiesz-powinno byc sprecyzowane czego oczekujemy od schroniska i co to jest w ogole schronisko. Owszem, B.Wahl sterylizje suki ale nie wydaje zadnych psow! Wiec nie jest to dla mnie schronisko a kolekcjonerstwo:(



A poczytajcie o krakowskim schronisku.Tu najchętniej potopiliby wolontariuszy,bo im patrzą na ręce i więcej robią dla zwierząt za własne pieniądze niż personel któremu płacę z podatków za moje psy.


Twoje pieniadze z podatkow ida do 'wspolnego wora gminnego' a schronisko gminne nie rowne jest schronisku gminnemu. Warszawa, Krakow, Poznan,Wroclaw to sa molochy schroniskowe.. Zobacz ile rocznie 'przez' te schroniska przechodzi zwierzat. Na ile zwierzat byly przewidziane te schroniska i w jakim sa stanie technicznym itd. Kazdy ma swoj punkt widzenia-wolontariusze swoj a prawda lezy w innym miejscu. Nie mowie,ze nie ma schronisk 'gdzie pracownicy powinni isc pod igle' ale tylko dlatego, ze nie ma tez sprecyzowanych warunkow zawodowych jakie powinno sie wymagac od pracownikow przyjmowanych do pracy,do schroniska,pracy przy zwierzetach. Praktycznie KAZDY moze zostac pracownikiem schroniska, zero kwalifikacji, przygotowania zawodowego. Nie ma tez instytucji, ktora by takich ludzi przygotowywala, szkolenia, kursy itd.

Posted

Arka - 100% racji.
Dlatego to trzeba unormować prawnie.Nie ma co liczyć na to że w schroniskach będą pracować same ideały i myślę że wolontariat jest konieczny bo 1. ilość psów przekracza możliwości personelu etatowego
2.dla zwierząt każda chwila spędzona z człowiekiem jest bezcenna
3.patrzenie na ręce pracownikom też się czasem przydaje.Wszyscy wiemy.że znieczulica w schroniskach się trafia
Tyle,że wolontariat w gminnym schr.może być a w prywatnym to już nie jest wolont.tylko praca na rzecz właśc.Poza tym jak się nałoży obowiązek przyjmowania wolontariuszy to trzeba stworzyć schroniskom takie warunki,żeby wolontariusze byli tam znaczącą pomocą a nie przeszkodą w pracy.

Posted

[quote name='XWegaX']ale śmierdzi (nie owijajmy w bawełnę) jedynie kocur, kotka- nie, a przecież "kociaczki są taaaakie słodkie" :shake: Trzeba coś z tym zrobić, nie ma wyjścia :-(

Jestem zdecydowanie za.Myślę jednak że to mało realne do wyegzekwowania.Psy wychodzą,koty miejskie najczęściej nie,więc są nie do sprawdzenia.A spróbuj namierzyć, złapać i sprawdzić kotkę na wsi.

Posted

puli napisał(a):
[quote name='XWegaX']ale śmierdzi (nie owijajmy w bawełnę) jedynie kocur, kotka- nie, a przecież "kociaczki są taaaakie słodkie" :shake: Trzeba coś z tym zrobić, nie ma wyjścia :-(

Jestem zdecydowanie za.Myślę jednak że to mało realne do wyegzekwowania.Psy wychodzą,koty miejskie najczęściej nie,więc są nie do sprawdzenia.A spróbuj namierzyć, złapać i sprawdzić kotkę na wsi.

Mam trzy koty,wychodza, mieszkam na wsi, no zycze aby komus udalo sie moje pieszczochy zlapac:razz: Spokojnie, sa pokastrowane!:p

Kotki niekastrowane tez nie sa takie 'milutkie'. Sa uciazliwe, a domowe kotki rujki maja niemalze co chwila, w odroznieniu od kotek wolno zyjacych, a co z tym sie wiaze...dra sie i..posikuja tez! Czyli koty generalnie niekastrowane sa uciazliwe w domach.

Z naszych akcji wynika, ze jednak w wiekoszci sa kastrowane koty(obie plci)-czyli jak 'mus' to mus.

Poza tym w schroniskach samych 2/3 niestety stanowia psy czyli priorytet to 'porzadek' z psami trzeba zrobic.

Posted

[quote name='puli']Arka - 100% racji.
Dlatego to trzeba unormować prawnie.Nie ma co liczyć na to że w schroniskach będą pracować same ideały i myślę że wolontariat jest konieczny bo 1. ilość psów przekracza możliwości personelu etatowego
2.dla zwierząt każda chwila spędzona z człowiekiem jest bezcenna
3.patrzenie na ręce pracownikom też się czasem przydaje.Wszyscy wiemy.że znieczulica w schroniskach się trafia
Tyle,że wolontariat w gminnym schr.może być a w prywatnym to już nie jest wolont.tylko praca na rzecz właśc.

Moim zdaniem W OGOLE KOMERCYJNYCH schronisk nie powino byc!
Tak jak i nie powinno sie w panstwie opiekunczym organizowac przetargow na zarzadzanie schroniskami czy tez domami dziecka! A tak wlasnie jest:-(
Prowadzi ten placowke, co zaproponuje najnizsze pieniadze, NIEREALNE pieniadze, do sprostania zadania.Owszem do eutanazji tak, sa to ralne pieniadze i zarobek jeszcze...:-(

Wolontariat jest potrzebny ale tez z okreslonymi zadaniami dla wolontariatu. Wolontariat powinien byc scisle zwiazany z samymi zwierzetami a nie do prac pomocowych-sprzatanie itd.

Posted

Arka -tak 100% racji.Ale żeby nie wylewać dziecka z kąpielą trzeba uregulować sprawę schr.niekomercyjnych gdzie wrażliwi pasjonaci zaczynają za własne pieniądze pomagać kilkunastu psom,a okoliczni "dobrzy ludzie"podrzucają im nieprawdopodobne ilości zwierząt.Gmina najpierw się cieszy bo problem z głowy a potem to się wymyka spod kontroli.

Posted

puli napisał(a):
Arka -tak 100% racji.Ale żeby nie wylewać dziecka z kąpielą trzeba uregulować sprawę schr.niekomercyjnych gdzie wrażliwi pasjonaci zaczynają za własne pieniądze pomagać kilkunastu psom,a okoliczni "dobrzy ludzie"podrzucają im nieprawdopodobne ilości zwierząt.Gmina najpierw się cieszy bo problem z głowy a potem to się wymyka spod kontroli.


Tak, to sie wymyka spd kontroli i gmina problem rozwiazuje, jak juz pęka bania poprzez likwidacje takich miejsc a zwierzeta przewznie trafiaj do schronisk komercyjnych:-( .
:shake: nie mam dobrego zdania o tych 'pasjonatach-kolekcjonerach', w wiekszosc. Moim zdaniem kazda taka dzialalnosc-pomoc zwierzetom bezdomnym- powinna byc jako schronisko dla zwierzat zarejestrowana w odpowiednim miejscu(obecnie powiatowi lek.wet), czyli pod kontrola powinna jednak byc.
Schroniska powinny byc miejskie lub tez prywatne zarzadzane przez organizacje, fundacje..Powinno byc tez uregulowanie prawne odnosnie tzw. domow czasowych dla zwierzat. To jest jedna z najlepszych form pomocy zwierzetom. Gminy, organizacje, takie programy tez powinny realizowac, taki program byl realizowany W-wa-Ursynow i naprawde sie sprawdzil!!

Reszta to wlasne "hobby" i powinno sie jakos okreslic(ilosc zwierzat)...kiedy ma sie do czynienia z "hobby" a kiedy zaczyna sie byc poprostu kolekcjonerem zwierzat, do likwidacji, moim zdaniem.
Zadna osoba fizyczna nie powinna miec prawa prowadzenia schroniska dla zwierzat.:shake:

Posted

Znowu 100% racji. Ale:jak to zrobić z tym określaniem ilości? Może zamiast tego jakiś nadzór?Znam hodowle b.duże gdzie psy są doskonale "zaopiekowane",socjalizowane,przychodzą pracownicy żeby psy czesać bawić się z nimi i oprócz rasowców spaceruje tam kilka przygarniętych burków.Jak się ograniczy prawnie ilość posiadanych zwierząt to jednym można krzywdę zrobić a inni będą krzyczeć o bezprawiu.Bo jak ograniczyć liczbę psów to czemu nie kóz,chomików,koni..

Posted

puli napisał(a):
Znowu 100% racji. Ale:jak to zrobić z tym określaniem ilości? Może zamiast tego jakiś nadzór?Znam hodowle b.duże gdzie psy są doskonale "zaopiekowane",socjalizowane,przychodzą pracownicy żeby psy czesać bawić się z nimi i oprócz rasowców spaceruje tam kilka przygarniętych burków.Jak się ograniczy prawnie ilość posiadanych zwierząt to jednym można krzywdę zrobić a inni będą krzyczeć o bezprawiu.Bo jak ograniczyć liczbę psów to czemu nie kóz,chomików,koni..


puli, co innego jest hodowla zwiazkowa, zerejstrowana przede wszystkim w ZK, a co innego 'hodowla' czy jak to zwal;)

Narazie koni, chomikow nie jest zaduzo a psow tak..
Byc moze czipowanie, wysoki podate od niekastrowanych-egzekwowanie skuteczne tylko tych dwoch rzeczy, ukroci 'hodowcow', kolekcjonerow psow itd.

Hodowle chomikow, koni, teoretycznie tez musza byc zarejestrowane.

Byc moze wystarczy zapis, ze...podlega dodatkowemu obwowiazkowi rejestracja w UG, posiadania powyzej...5 psow czy tez 5 kotow...
A potem UG sprawdza czy kastrowane jesli nie...to nie rejesruje tylko nakazauje..np. kastracje lub likwidacje..

Zreszta moim zdaniem problem kotow domowych tez jest tragedia zwierzat, nie widoczna, na zewnatrz. Jest grupa osob i to nie mala, ktora trzyma w bloku, na niewielkim metrazu duze ilosci kotow::( To jest niewidoczna tragedia tych zwierzat:(

Posted

pomysły znajomej zajmującej się pomocą kotom:

"KOT NA ETACIE"
Czyli nie zabieramy kotów z działek i piwnic, ale wykastrowane i wysterylizowane zostawiamy w miejscach w których się urodziły, starając się jednocześnie stworzyć im tam jak najlepsze warunki (myślę, że wtedy chętniej goniłyby myszy), oczywiście wszystko odbywałoby się przy współpracy ze spółdzielniami.

"POGADANKI SZKOLNE"
Uczące szacunku do zwierząt i insynułujące potrzebę pomocy bezdomnym zwierzętom. Pogadanki odbywałyby się w obecności przystosowanego do tego psa i kota pieszczocha.

:cool1:

Posted

Arka,hodowle związkowe czasem wcale nie są lepsze.(poczytaj np."szczeniak z hodowli ślepota+wodogłowie")Są tacy,którzy robią sukom upr.hod.a potem masowo produkują szczeniaki "po champ ale bez papierów".Psy są czasem utrzymywane w skandalicznych warunkach i nikt tego nie kontroluje,bo ZK sprawdza tylko zgłoszone mioty.
A wystarczyłoby podzwonić po ogłoszeniach o sprzedaży szczeniąt,żeby takich namierzyć i za niezgłoszony miot usunąć z ZK.

Dziś wróciłam z Ostravy.Mieszkałam tam na przedmieściu,praktycznie już na wsi.Nie widziałam tam psa na łańcuchu,ani zaniedbanego,czy biegającego samopas.Za to w Polsce,w Chałupkach przed przejściem gran. stoi ostrzegawczy znak drogowy z napisem "uwaga pies!".
Oto polski sposób rozwiązania problemu włóczących się psów.

Posted

A co myślicie o gminnym podatku od każdego urodznego szczeniaka? W końcu przecież to te szczeniaki trafiają potem do schronisk i płaci za to gmina, a nie hodowca, który zgarnął kasę.

Posted

To może lepsze byłoby zwolnienie od podatku od sterylizowanych psów, a na niewysterylizowane wysoki podatek. Ale czy to jest realne w naszym kraju, a szczególnie na wsiach?

Posted

Realne,jak będą chipy.Tu jest rola dla wet.na wsi,żeby idąc do chorej krowy zainteresował się też psem.Niestety,takich nie ma wielu...

Frotka, nie namierzysz urodzonych szczeniąt.one są uchwytne przy pierwszych szczepieniach i wtedy zapłaci nabywca.A nieuczciwy hodowca i tak zgarnie kasę,bo oni rzadko odrobaczają i szczepią szczeniaki.Opłatą uderzony zostanie ten z ZK,który zgłasza mioty i dba o psy.

Posted

"Byc moze wystarczy zapis, ze...podlega dodatkowemu obwowiazkowi rejestracja w UG, posiadania powyzej...5 psow czy tez 5 kotow...
A potem UG sprawdza czy kastrowane jesli nie...to nie rejesruje tylko nakazauje..np. kastracje lub likwidacje.."

Arka, posiadam 5 niesterylizowanych psów (rasowych).
Ale nie hoduję - nie mialam i mieć nie zamierzam od nich potomstwa.
Natomiast nie zamierzam ich wysterylizować - i, przy pilnym i skrupulatnym pilnowaniu żeby nie doszło do przypadkowego krycia, nie do końca rozumiem czemuż władze tudzież inne urzędy mają się mną interesowac - a już zwłaszcza cokolwiek mi nakazywać.

Wiem, powiesz że gdzie drwa rąbią, wióry lecą... ale już masz kandydata na złożenie skargi w NSA.
:lol:

Posted

A jak uderzyć w pseudohodowle? W tej chwili dopóki nie ma znęcania - nie ma sprawy. Nie bardzo jest się jak do nich p[rzyczepić. Znam hodowle po 20-40 suk. Watrunki złe, ale nie na tyle, żeby przyjąć znęcanie. Sprzedają co tydzień po kilkanaście szczeniaków. Jeden taki "hodowca" naprodukuje w ciagu roku więcej psów niż cała Dogomania zdąży wyadoptować.

Posted

No to może "znęcanie" zaostrzyć.Wet.Wojew.może sprawdzać hodowle zwierząt w gospodarstwach zarejestrowanych,produkujących mięso czy mleko na sprzedaż.Nie ma możliwości ani technicznych,ani prawnych żeby robić naloty kontrolne ani u posiadaczy krów,ani psów.Przydałaby się możliwość takich nalotów [może przez SM,Straż dla Zwierząt,wet(?)]tam,gdzie jest np ponad 5-9 psów

Posted

XWegaX napisał(a):
Moim zdaniem na pierwszy ogień powinny pójść 2 rzeczy, które spokojnie da się wyegzekwować:
1. nakaz sterylizacji zwierząt w wieku powyżej 6 miesięcy w schroniskach, także prywatnych
i 2. zakaz sprzedaży zwierząt nierodowodowych na giełdach, bazarach, ulicach, przez Internet- jednym słowem WSZĘDZIE.

Może nie znam sie tak na prawie,ale uwazam ze nie kazdego bedzie stac na kupno psa z rodowodem, a poza tym mentalnośc ludzi na wsi jest taka ze suka gdy ma cieczke nie jest pilnowana i lata gdzie chce. Pewnie pomyslicie o sterylizacji, ale na wsiach wet wzywany jest tylko do świni i krowy, a szczepienia psów sa wtedy gdy wet jeździ po wsi.
Aha jeszcze co do odstrzeliwania psów... czytałam kiedys artykół jak leśniczy zastrzelił psa domowego który był na spacerze z dziecmi.Na oczach kilkiletniego dziecka zastrzelił psy bo biegały. O tym incydencie było glosno i pewnie o nim słyszeliscie, wiec w każdym społeczeństwie sa ludzi ektórzy umieja kożystać z tego prawa i tacy którzy go nadużywaja.
Pozdrawiam i zycze powodzenia bo walczycie o słuszna sprawe :)

aha jeszcze jedno mógłby ktoś mi pzresłac jakiś link dotyczący kastracji?? widzeze mało na ten temat wiem a chciałbym wiedzieć nieco wiecej. z góry dziekuje.

Guest Mrzewinska
Posted

W pseudohodowle mozna uderzyc tylko finansowo, bo rodowodowi podatki placa. Od hodowlanego stada. Nierasowe - nie. Jak beda musieli szczeniaki chipowac, sprzedawac na podstawie umowy, podatek placic - troche sie biznes ograniczy.
Obowiazkowe chipowanie, zakaz sprzedazy jakichkolwiek, rasowych czy nie - poza miejscem wyhodowania, obowiazkowe sterylki w schroniskach, ulatwienie sterylek tanszych - w Rzeszowie koty maja bezplatne i to sie miastu bardziej oplaca. Lepiej gminie zaplacic wetowi za sterylki, niz
dawac kase na psy i koty w azylach.
Cos zrobic mozna.
Ale chipowanie musi byc na poczatek - to sie oplaci miastu czy gminie, nawet jak bedzie w pierwszym roku obowiazywania za darmo. Bo ludzie beda musieli placic podatki, bedzie na sterylki...

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
W pseudohodowle mozna uderzyc tylko finansowo, bo rodowodowi podatki placa. Od hodowlanego stada. Nierasowe - nie. Jak beda musieli szczeniaki chipowac, sprzedawac na podstawie umowy, podatek placic - troche sie biznes ograniczy.
Obowiazkowe chipowanie, zakaz sprzedazy jakichkolwiek, rasowych czy nie - poza miejscem wyhodowania, obowiazkowe sterylki w schroniskach, ulatwienie sterylek tanszych - w Rzeszowie koty maja bezplatne i to sie miastu bardziej oplaca. Lepiej gminie zaplacic wetowi za sterylki, niz
dawac kase na psy i koty w azylach.
Cos zrobic mozna.
Ale chipowanie musi byc na poczatek - to sie oplaci miastu czy gminie, nawet jak bedzie w pierwszym roku obowiazywania za darmo. Bo ludzie beda musieli placic podatki, bedzie na sterylki...

Zofia
Prawda,prawda i jeszcze raz prawda!!A pomysł z bezpłatnym chipowaniem jest bardzo racjonalny.Tylko wszystko to niestety,jak zwykle rozbije się o bezmyślność urzędników.Jednak warto próbować bo w końcu musi się udać.Jak widać są już miasta,gdzie ludzie naprawdę chcą coś zrobić.Najważniejsze przetrzeć pierwszy szlak,a potem już będzie lepiej.:cool2:

Posted

Są już miasta które to zrobiły i trzeba sprawdzić rezultaty w finansach. Niekoniecznie w Polsce. Ale my nie jesteśmy pierwszą linią ognia, nie musimy wyważać otwartych drzwi.

Chciałam przypomnieć, że każdy obywatel Polski ma prawo wglądu w budżet swojego miasta. I w ten sposób może sprawdzić na przykład, ile w jego mieście wydano na chipowanie, na schronisko, na wyłapywanie bezdomnych zwierząt, ile weszło pieniędzy za mandaty dla właścicieli psów itp

Jak już mam nadzieję na początku tego wątku albo w innym wątku pisałam, do urzędników miejskich można najlepiej dotrzeć poprzez argument pieniędzy.

Jak się będzie opłacało, to jest większa szansa że się taki przepis wprowadzi..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...