Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

pierwsze o czym pomyślałam jak zobaczyłam tego biedaka to dlaczego pozwolono mu żyć i cierpieć, ale po chwili zastanowienia i porównania ... przecież ludzie też nie wszyscy są zdrowi i sprawni i mają prawo żyć ... on żyje już tyle czasu, oby teraz znalazł się ktoś kto zapewni mu godne życie do końca jego dni
mam nadzieję że dotychczasowe życie nie wiązało się z bólem i cierpieniem i że tak będzie do końca

  • Replies 349
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o tym dobku Nadzieja dobermana wie od dawna, ten temat powraca, kiedys proponowalismy pomoc ale psa nam nie wydano.I raczej w tej kwestii nic sie nie zmieniło.

szczerze mowiąc mnie jest trudno uwierzyć, ze ktos skazal psa na to żeby 9 lat cierpial-że nie uspiono go po zdiagnozowaniu tak drastycznej choroby,cięzki, duzy pies jak doberman-przeciez to niemozliwe żeby jego stawy nie były nadwyręzone.

szczerze mówiąc nie wiem jak mozemy pomoc, bo droga która zaproponowalismy została kategorycznie odrzucona, pozostaje czekac na cud i kogoś kto podejmie sie opieki nad Maxem do konca jego dni

Posted

[quote name='dzodzo']

o tym dobku Nadzieja dobermana wie od dawna, ten temat powraca, kiedys proponowalismy pomoc ale psa nam nie wydano.I raczej w tej kwestii nic sie nie zmieniło.

i

Aż chciałoby się powiedzieć: "Oto Polska właśnie". Proponowana była pomoc, którą odrzucono, a do maja Maksio musi opuścić swoje tymczasowe schronienie. Co się kurna dzieje??

Posted

Bodajże w tamtym roku fundacja Dobermann-Nothilfe chciała zabrać go do siebie (Niemcy), aby się nim zająć, ale nie pozwolona nam go zabrać, teraz z tego co wiem równiez nie ma na to zgody....:(
Jakiej pomocy więc oczekujecie?

Posted

A wyjazd dla niego byłby najlepszym wyjsciem, od nas kilka niuńków pojechało i mają sie super. Nawet moja osobista dobermania miłość Gutek, który był juz prawie zwłokami jak go znaleziono i znalazł tam miłość oraz wyrozumiałość dla swojej choroby.

Posted

Szczęka opadła mi podczas oglądania filmu :( Jaki zdrowy na umyśle człowiek krzyżuje ze sobą psy tak blisko spokrewnione?! Piszesz, że jest rodowodowy- z jakiej hodowli pochodzi?
Niestety, ale coraz częściej pojawiają się takie psy....

Posted

aisaK, dzodzo - macie PW.

Niestety sprawa z Maksiem jest o wiele bardziej skomplikowana niż by się wydawało.
Teraz jest moment w którym możemy mu pomóc, dlatego proszę, skupmy się na tym co zrobić, żeby ten skrzywdzony przez życie pies chociaż przez chwilę miał dom.

Posted

nie sadze, na ogól jestem za niepoprawianiem natury i selekcja naturalna ale tego psa trzeba było uspic kiedy był szczenieciem, nie teraz
teraz nauczył się zyc z niepełnosprawnoscia,jesli faktycznie nie potzrebuje na ta chwile żadnych lekow przeciwbolowych-a nie watpie ze taki moment nastapi kiedys, wtedy bedzie czas na podejmowanie takich drastycznych decyzji
dopoki nie cierpi,mimo ze widok jest drastyczny jego życie wciąz ma sens przeciez


ładnie tu napisala Fioneczka bodajze- ze to tak jak z ludżmi, nie kazdy jest sprawny i zdolny do samodzielnego życia a przeciez wielu z tych ludzi umie cieszyc sie tym co ma

Posted

Też mi sie tak wydaje, ze skoro jest w nim tyle radosci zycia, a przezyl tak 9 lat to moze spotka go niedlugo szczescie i odejdzie wsrod ludzi ktorzy sa jego i go kochaja, usypianie teraz to bylby duzy blad. Ale to tylko moje zdanie.

Posted

Ciotki, wiem że widok przykry, i różne rzeczy przychodzą do głowy, ale zobaczcie filmik. Maksio to nie jest pies, który się poddał, który apatyczny i zrezygnowany czeka na ukrócenie cierpienia. To pies który na tych swoich kaczych łapkach całkiem żywo zasuwa po podwórku, który cieszy się, biegnąc do ludzi których zna, który potrafi przewrócić się kołami do góry i wystawić brzuch do głaskania, któremu morda się cieszy kiedy ktoś się nim zainteresuje.

Nie wiadomo jaki będzie jego stan za jakiś czas, ale na chwilę obecną Maksio nie wygląda jakby cierpiał, widać po nim chęć życia i radość z tego, co cieszy psa - jedzenie, zabawa, towarzystwo ludzi.

Dzisiaj Fiks porobiła mu lepsze zdjęcia do ogłoszeń, jest też nowy tekst (wieczorem wrzucę tutaj i do pierwszego posta), mam pytanie - czy ktoś umie zrobić ładne, atrakcyjne graficznie allegro, takie coś ekstra?
Będziemy kombinować razem z Nadzieją Dobermana, a jednocześnie chciałabym go też ogłaszać, szansa jest nikła ale może zdarzy się cud.

Posted

karola&gacek napisał(a):
Szczęka opadła mi podczas oglądania filmu :( Jaki zdrowy na umyśle człowiek krzyżuje ze sobą psy tak blisko spokrewnione?! Piszesz, że jest rodowodowy- z jakiej hodowli pochodzi?
Niestety, ale coraz częściej pojawiają się takie psy....



taką hodowlę...a raczej chodowlę:angryy:trzeba by posłać do diabla! kto w dobrych hodowlach krzyżuje ze sobą rodzinę wiedząc, że mogą być obciążone wadami!:shake:


o ile on faktycznie z "papierowej" hodowli a nie z pseudo...

Posted

Wypasione allegro na pewno robi Isadora7... Wyszukiwarka niestety nie działa, ale pewnie można ją łatwo znaleźć na jamniczych wątkach ;)

Posted

Sliczny psiak i widac ze swietnie daje sobie rade na tych pokrzywionych nozkach. Tak samo jak wiele ludzi dostosowuje sie do swego kalectwa tak samo jest w swiecie zwierzat.

Oj , zeby super domek sie znalazl . Piesio bardzo sympatyczny :)

Posted

WSTAWIAM TEKST DO OGŁOSZEŃ... z prośbą o pomoc w ogłaszaniu Maksia. Jeśli ktoś miałby chwilę na zrobienie ogłoszeń, to oprócz ładnych zdjęć proszę, pamiętajcie żeby wklejać link do filmiku (jest na 1 stronie wrzucony przez Fiks).

[FONT=Arial]Nie popisałeś się Człowieku! Doberman Maks. Pomocy![/FONT]


[FONT=Arial]
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Maks był KIMŚ przez bardzo krótką chwilę, niemalże równą mgnieniu oka. Pupil, Wymarzony Członek Rodziny, Duma i Cud przez duże „D” i jeszcze większe „C”. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Dlaczego więc idylla 3 miesięcznego dobermana zamieniła się w wieloletnią tragedię, niczym nie usprawiedliwioną tęsknotę i wieczne czekanie? [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Historia tego nieszczęśnika to [/FONT][FONT=Times New Roman]opowieść o złym, przewrotnym losie i ogromie bólu, głównie psychicznego, choć i zapewne fizyczny nie jest tu bez znaczenia.
[/FONT]
[FONT=Times New Roman]
[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Kim zatem jest Maks? Dlaczego tyle lat spędził w przyległym do lecznicy weterynaryjnej boksie? Czemuż to nigdy nie miał prawdziwego domu, nie leżał [/FONT]

[FONT=Times New Roman]na miękkiej kanapie, nie szalał z radości, gdy ukochane istoty wracały do domu? Pytania, pytania, pytania... Większość z nich ma swoje odpowiedzi, [/FONT]

[FONT=Times New Roman]a one po raz kolejny odzierają ze złudzeń, że człowiek brzmi dumnie.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] Dla swoich właścicieli jedynie przez kilka tygodni był rozkosznym, rozpieszczanym szczeniakiem, małą, żywiołową iskierką. Sielanka trwała do momentu, gdy u Maksa [/FONT]

[FONT=Times New Roman]wykryto wadę genetyczną, która zaowocowała deformacją ciała, zwłaszcza łapek. Reszty można się domyśleć. Psie dziecię spadło z piedestału, [/FONT][FONT=Times New Roman]stało się niechcianą, [/FONT]

[FONT=Times New Roman]chorą, karykaturalnie wyglądającą kulą u nogi opiekunów: "Nie po to kupowali psa z papierami, żeby wychowywać dziwoląga." Nie namyślając się długo [/FONT]

[FONT=Times New Roman](bo i nad czym???) zostawili więc ufnego malucha w lecznicy weterynaryjnej, otrzepując w ten sposób dłonie z odpowiedzialności za żywe, czujące i myślące zwierzę.
[/FONT]
[FONT=Times New Roman]
[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Lekarze nie dawali Maksiowi szans na przeżycie więcej niż jednego roku. Ku zdumieniu wszystkich minęło 9 lat!!! Teraz, w wyniku decyzji Państwowej Inspekcji [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Weterynaryjnej [/FONT][FONT=Times New Roman]do maja Maksio musi opuścić swoje tymczasowe schronienie, swój azyl. Nie miał w życiu wiele, a teraz i to zostanie mu odebrane... Ludzie, którym ten [/FONT]

[FONT=Times New Roman]szczególny, niesamowity, ujmujący futrzak zapadł głęboko w serca starają się stukać do różnych drzwi, szukając ratunku, wyjścia z impasu. Do tej pory żadna klamka [/FONT]

[FONT=Times New Roman]nie ugięła się za sprawą współczucia i chęci pomocy, dosłownie ŻADNA. [/FONT][FONT=Times New Roman]Czy można karmić się złudzeniem, że kogoś urzeknie wspaniały, potrafiący cieszyć się [/FONT]

[FONT=Times New Roman]życiem pomimo swego kalectwa pies? Kto uwierzy, że choć nie toleruje innych zwierząt ubóstwia kontakt z ludźmi? Czy wygląd, karykaturalny w odczuciu większości, przekreśli [/FONT]

[FONT=Times New Roman]jego szanse na ogrzanie się w cieple prawdziwie domowego ogniska, w otoczeniu ludzi, którzy zatroszczą się o niego, pokochają bezwarunkowo i podarują mu [/FONT]

[FONT=Times New Roman]najpiękniejsze chwile, jakich dotąd nie dane mu było doświadczyć? Chłodny ogląd opisanej sytuacji zbija z tropu największego optymistę. Jaki sens ma walka [/FONT]

[FONT=Times New Roman]z wiatrakami? Czy nie lepiej spieszyć z odsieczą psom młodym, ładnym, adopcyjnym, tzw. chodliwym? Oczywiście, tylko... Czemu aż tak boli myśl [/FONT]

[FONT=Times New Roman]o niesprawiedliwości, o tym, jak wielkiego pecha może mieć bezbronne, zdane na człowieczą łaskę stworzenie? To jemu, wbrew rozsądkowi i logice chcemy pomóc.
[/FONT]

[FONT=Times New Roman]
[/FONT]

[FONT=Times New Roman] Tak niewiele potrzeba, tak niewiele, by zdarzył się upragniony cud, trzeba bowiem zaledwie jednego, litościwego i wrażliwego na krzywdę serca. Świadomość, że takowe [/FONT]

[FONT=Times New Roman](w tłumie zimnych, zdawać by się mogło, że z kamienia) dotąd się nie pojawiło, zabija. Dobrze, że Maks nie wie, że jego „być albo nie być” wisi na włosku. Być może wtedy, [/FONT]

[FONT=Times New Roman]pewno po raz pierwszy, sam zapragnąłby opuścić wrogą mu rzeczywistość.
[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Jeśli ktokolwiek z Państwa... no właśnie, jeśli... Prosimy o kontakt pod numerem 695 435 270 lub pisząc na adres mailowy pink.moon4@gmail.com
[/FONT]

[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman][FONT=Arial][SIZE=2]O naiwności... My wciąż wierzymy, że ktoś podniesie słuchawkę, że ktoś napisze w sprawie Maksa... Kalectwo to nie wybór, to nie powód do wstydu,[/FONT][/FONT]

[FONT=Times New Roman][FONT=Arial][SIZE=2]to jeden z najokrutniejszych żartów natury lub efekt zdarzenia losowego, a ów los potrafi, oj potrafi płatać figle. Dziś Maks, a jutro??? [/FONT][/FONT]



[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...