Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Arial]Starachowicka ofiara ulicy- Trójłapek Rubik[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]wiek: ok.1 roku[/FONT]
[FONT=Arial]szczepienia: tak[/FONT]
[FONT=Arial]kastracja: nie[/FONT]
[FONT=Arial]znki szczególne:brak przedniej łapki[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Rubik [/FONT]był znaleziony w lutym,oczywiście na ulicy ,bezdomny,głodny,zmarznięty jak większość psów bez domów próbujących przetrwać tę straszną zimę. Ale On miał jeszcze gorzej,o ile to wogóle jest możliwe.Jego przednia łapka była obcięta lub odrąbana w ten sposób,że psiak podwiniętą,bezwładną łapką czyli tą otwartą raną ocierał o ziemię.Po zbadaniu okazało się,że łapka jest do połowy martwa,decyzja była jedna-amputacja.W ten o to sposób mam pod opieką trójłapka Rubika,który jest przekochanym psiakiem. Na wątku na bierząco będą relacje z jego pobytu u mnie,procesu socjalizacji i wogóle wszystkich wydarzeń z Jego nowego życia.


[FONT=Arial]1. Tak wyglądała łapka(w rzeczywistości o wiele gorzej)[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]


[FONT=Arial]2. Po zabiegu[/FONT]

[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]


[FONT=Arial]3. Pierwsze kroki[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]


  • Replies 198
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do mnie trafił w piętek rano,ponieważ już mnie znał nie przejawiał żadnego strachu ale entuzjazmu raczej też nie. Miałam przygotowane materiały na budowę kojca ,który miał być zrobiony popołudniu specjalnie dla Rubika,gdyż bałam się ,że moje psy go poprostu zamęczą i w ogóle ze względów na jego bezpieczeństwo oraz jego rzekome zamiłowanie do ucieczek miał być w kojcu. Ale oczywiście całe przedsięwzięcie mocno przesadzone i wogóle niepotrzebne.
Moje psy przyjęły go bardzo przyjacielsko,Rubik też ani przez chwilę nie okazywał cienia agresji,nawet widok sarny kompletnie go nie ruszył.Przez dłuższy czas z zaciekawieniem ale z boku obserwował wariactwa zwierzaków na podwórku,po jakimś czasie oczywiście sam też się przyłączył.
Poniżej fotki z pierwszego dnia pobytu Rubika w Animal's Family,
jak widać nie było to dla niego stresujące przeżycie.














cdn.

Posted

taaaak,tylko aż boję się jakim ja bym była zwierzęciem w tym folwarku ,pewnie jakaś dzika świnia:evil_lol::evil_lol:,
bo wściekła koza już jest:evil_lol:

Posted

magda z. napisał(a):
a ja Jasia na fotkach nie widzę:( mrs.ka czytałam o Tobie i zwierzaka w grudniowym Moim Psie. Naprawde duży pokłon:)


hi,hi,hi to znaczy ,że Jasiu nawet wizualnie upodobnił się do psa :evil_lol::evil_lol:
przeca jest no dwóch fotach w poście nr.2;)

Posted

[quote name='mrs.ka']hi,hi,hi to znaczy ,że Jasiu nawet wizualnie upodobnił się do psa :evil_lol::evil_lol:
przeca jest no dwóch fotach w poście nr.2;)jak będziesz wstawiać takie gigantyczne foty to oprócz tego, ze zaraz mod wejdzie i pioprzerabia na linki to właśnie przez to nie widać całych zdjęć, bo je obcina!;)



Posted

ale mnie się wyświetlały w całości?! ale dobra ,będę zzmnieszała:evil_lol:

Rubiś jest już przytulanką,żeby go oswoić brałam go jak najczęściej na kolana,teraz jak wchodzę na podwórko to już sam się pcha na kolana. A jak się cieszy to kręci się w kółko tak jakby biegał za ogonem ale w jego wykonaniu na tych trzech łapkach wygląda przekomicznie i do tego bardzo sprawnie mu to wychodzi.Spróbuje nagrać filmik bo to niepowtarzalne.:loveu:

Posted

z powodu zaginięcia Jasia kilka dni nie pisałam o Rubisiu ale wszystko z nim w porządku,nabrał pewności siebie i dzielnie broni terenu razem z Braxem.
Uczestniczył też w poszukiwaniach Jasia w lesie bo Rubik ma niesamowity węch , chodził po tropie i ...wytropił parkę saren:multi: ! ale to nie był Jasio:shake: po czym tak się Rubiś zmęczył ,że sie położył w najbliższej kałuży i nie miał zamiaru się ruszać. Nie pozostało mi nic innego tylko zabrać go na ręce i donieś do domu. Niestety nie dla niego takie dalekie wyprawy.

Posted

[quote name='andzia69']a co z Jasiem!?????[/QUOTE]

ZNALAZŁAM !!! po 48 godzinach!!! napisałam co nie co na starachowickim ale tego się nie da opisać co przeżyłam

Posted

Rubiś dzisiaj miał gościa,cały dzień była u nas Kaira (po sterylce wczorajszej) oczywiście zachował się jak dżentelmen,odstąpił suni swoje łóżko,które co prawda wcześniej było jej :) ale :) najważniejsze ,że nie byo nieporozumień. Po za tym jest tak cudownym psem ,że... wolałabym żeby jak najszybciej pojechał bo strasznie trudno będzie mi się z nim rozstać

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...