Isadora7 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Goniu... wiem co czujesz... trzymaj się. Buni już jest lepiej, tam nie ma lęku, chorób.... Quote
ikaminski Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Dużo smutnych rzeczy na tym forum a ta historia nawet mnie poruszyla, biedna suczka Quote
MonikaP Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 W końcu to znalazłam... http://wyborcza.pl/1,75480,7717168,Dobra_Nowina_dla_psa_i_kota.html Quote
Magda G Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [*] Dobrze, że w ostatnich dniach był przy niej cudowny człowiek. Piękna Sunieczko, spotkamy się w Niebie. Poryczałam się okrutnie, podły świat !! Quote
mira_c Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Bunia jest szczęśliwa za TM. Goniu - przytulam serdecznie. Quote
GoniaP Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Nie mogę spać, wciąż myślę o Buni i o tym jak podle postąpił z nią człowiek. Dziękuję Monik za ten link, bo myśli mimowolnie bujają gdzieś tam, za TM, gdzie jest Bunia i kilka innych "moich" zwierzątek. Ja jestem przekonana o słuszności tej decyzji bo Bunia bardzo się męczyła, co niestety wcale nie koi mojego smutku i rozdartego serca. Quote
MonikaP Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Małgosiu, zrobiłaś to, co należało zrobić. To oczywiste, że i tak jest Ci źle z myślą, że byłaś bezradna. Czuję pewnie dokładnie to samo. Kiedy Bunia odchodziła, głaskałam ją, na koniec zmierzwiłam to jej śmieszne, włochate uszko - chyba chciała, żeby tak się z nią pożegnać. Najgorzej mają ci, którzy zostają, ale przecież wiesz, że dasz radę. Idź spać. Quote
Akrum Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='Isadora7']Goniu... wiem co czujesz... trzymaj się. Buni już jest lepiej, tam nie ma lęku, chorób.... Śpij spokojnie mała kruszynko Teraz już nie cierpisz, już wesoło skaczesz po zielonych łąkach za TM,a tam przywitały cię nasze wszystkie ogony, które odeszły z ziemskiej wędrówki, przywitała cię pewnie Talcott i wszystkie dogomaniaczki, które odeszły... Najważniejsze, że odchodząc nie byłaś sama,że był przy tobie człowiek i czułaś jego obecność. Wiem, to nie jest łatwa decyzja, już 3 razy musiałam ją podjąć i mimo że nadal mam wyrzuty sumienia i nie mogę zapomnieć tych trzech najgorszych w moim życiu dni, to i tak wiem, że zrobiłam słusznie, bo przynajmniej moim mniejsi przyjaciele przestali cierpieć... A o wiele lepsza jest taka śmierć,na kolanach człowieka w spokoju niż np. podczas ataku padaczki czy pod kołami samochodu... Quote
GoniaP Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 Dziękuję Wam wszystkim za pożegnania i wszystkie słowa kierowane na moje pocieszenie. Cały czas myślę o Buni, wspominam jej mięciutką sierść i rozpamiętuję w pamięci nasze chwile. Analizuję też w kółko objawy... Pamiętacie jak pisałam Wam o tym, że pewnego ranka zastałam Bunię w swoich własnych odchodach w legowisku przy moim łóżku? Jestem pewna, że bidulka juz wtedy miała atak padaczki, ale ja spałam jak kamień i nic nie usłyszałam :( I to kręcenie się w kółko, i te nagłe skurcze, drgawki, nawet to, że niedowidziała, to wszystko jednak sumuje się w całość. Ona musiała cierpieć okrutne męki :( I tak cichutko sobie cierpiała, a ja ją targałam po wetach i leczyłam biegunkę! Boże, gdybym tylko mogła cofnąć czas, nie pozwoliłabym jej tak długo cierpieć... A temu człowiekowi, co ją porzucił w chorobie życzę by sumienie go zadręczyło. Ech :( Śpij Buniu spokojnie... Quote
Akrum Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Gonia, wiem że trudno pogodzić się z odejściem każdego psiaka, ale akurat Ty nie powinnaś robić sobie żadnych wyrzutów. Byłaś przy niej, próbowałaś ją ratować, robiłaś wszystko żeby jej pomóc i przynajmniej ostatnich dni nie spędziła samotnie, gdzieś na ulicy czy tej budowie... nie umierała w mękach, tylko spokojnie zasnęła w otoczeniu ludzi. Widocznie tak miało być, nie było jej pisane cieszyć się dalszym życiem... może przytrafiło by jej się coś jeszcze gorszego jakby nadal żyła, może by mocno cierpiała... a tak już sobie radośnie skacze i biega po zielonych łąkach za TM i jestem pewna że ma się tam dobrze w otoczeniu wszystkich naszych ogoniastych, które już od nas odeszły. Quote
MonikaP Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Małgosia, przestań. Piszesz, że nie pozwoliłabyś jej tak długo cierpieć, gdybyś wiedziała...ale przecież trzeba mieć poczucie, że dołożyło się wszelkich starań, aby było lepiej. Zrobiłaś to, co byłaś w stanie zrobić i doszłaś do wniosku, że eutanazja będzie jedynym wyjściem - ale do tego trzeba mieć pewność. Nie myśl o tym, co zrobiłaś za wcześnie czy za późno. Myśl o tym, co zrobiłaś dla niej dobrego i jak mogłaby skończyć, gdybyś się nią nie zajęła. A tak naprawdę...najlepiej już nie myśl o tym wszystkim, Goniu. Pożegnaj Bunię - to dla niej i dla Ciebie ważne. Quote
marta23t Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 bardzo mi przykro.:( Goniu mam pytanie; czy łagodne objawy padaczki objawiały się skowytem i kręceniem w kółko oraz robieniem jakby to określić fikołków wokół własnej osi?? mam podobny problem ale niezdiagnozowany w domu i taka porada osoby, która się z tym spotkała mogłaby mi pomóc Quote
wykrywka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 W ten wyjątkowy dzień jestem również myślami przy tobie, Buniu, Quote
Isadora7 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 "Śpij piesku, śpij... już odpocząć trzeba Może będziesz miał swój kawałek nieba Może będzie tam piękniej niż tu teraz Może spotkasz tych, których tu już nie ma... Śnij, piesku śnij... w snach jest zawsze pięknie Ciepły dom, miejsca dość na twe wierne serce Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć Lecz dziś sobie śnij a czas łzy osuszy" Quote
wykrywka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Isadora7 piękny wiersz, kto jest jego autorem, mogę go przekopiować na inny wątek? Quote
Isadora7 Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 wykrywka napisał(a):Isadora7 piękny wiersz, kto jest jego autorem, mogę go przekopiować na inny wątek? znaleziony w necie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.