Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie mogę spać, wciąż myślę o Buni i o tym jak podle postąpił z nią człowiek.
Dziękuję Monik za ten link, bo myśli mimowolnie bujają gdzieś tam, za TM, gdzie jest Bunia i kilka innych "moich" zwierzątek.
Ja jestem przekonana o słuszności tej decyzji bo Bunia bardzo się męczyła, co niestety wcale nie koi mojego smutku i rozdartego serca.

Posted

Małgosiu, zrobiłaś to, co należało zrobić. To oczywiste, że i tak jest Ci źle z myślą, że byłaś bezradna. Czuję pewnie dokładnie to samo. Kiedy Bunia odchodziła, głaskałam ją, na koniec zmierzwiłam to jej śmieszne, włochate uszko - chyba chciała, żeby tak się z nią pożegnać. Najgorzej mają ci, którzy zostają, ale przecież wiesz, że dasz radę. Idź spać.

Posted

[quote name='Isadora7']

Goniu... wiem co czujesz... trzymaj się.
Buni już jest lepiej, tam nie ma lęku, chorób....




  • Śpij spokojnie mała kruszynko

  • Teraz już nie cierpisz, już wesoło skaczesz po zielonych łąkach za TM,a tam przywitały cię nasze wszystkie ogony, które odeszły z ziemskiej wędrówki, przywitała cię pewnie Talcott i wszystkie dogomaniaczki, które odeszły...
    Najważniejsze, że odchodząc nie byłaś sama,że był przy tobie człowiek i czułaś jego obecność.
    Wiem, to nie jest łatwa decyzja, już 3 razy musiałam ją podjąć i mimo że nadal mam wyrzuty sumienia i nie mogę zapomnieć tych trzech najgorszych w moim życiu dni, to i tak wiem, że zrobiłam słusznie, bo przynajmniej moim mniejsi przyjaciele przestali cierpieć... A o wiele lepsza jest taka śmierć,na kolanach człowieka w spokoju niż np. podczas ataku padaczki czy pod kołami samochodu...

  • Posted

    Dziękuję Wam wszystkim za pożegnania i wszystkie słowa kierowane na moje pocieszenie.
    Cały czas myślę o Buni, wspominam jej mięciutką sierść i rozpamiętuję w pamięci nasze chwile.
    Analizuję też w kółko objawy... Pamiętacie jak pisałam Wam o tym, że pewnego ranka zastałam Bunię w swoich własnych odchodach w legowisku przy moim łóżku? Jestem pewna, że bidulka juz wtedy miała atak padaczki, ale ja spałam jak kamień i nic nie usłyszałam :( I to kręcenie się w kółko, i te nagłe skurcze, drgawki, nawet to, że niedowidziała, to wszystko jednak sumuje się w całość. Ona musiała cierpieć okrutne męki :( I tak cichutko sobie cierpiała, a ja ją targałam po wetach i leczyłam biegunkę! Boże, gdybym tylko mogła cofnąć czas, nie pozwoliłabym jej tak długo cierpieć...
    A temu człowiekowi, co ją porzucił w chorobie życzę by sumienie go zadręczyło.
    Ech :(
    Śpij Buniu spokojnie...

    Posted

    Gonia, wiem że trudno pogodzić się z odejściem każdego psiaka, ale akurat Ty nie powinnaś robić sobie żadnych wyrzutów. Byłaś przy niej, próbowałaś ją ratować, robiłaś wszystko żeby jej pomóc i przynajmniej ostatnich dni nie spędziła samotnie, gdzieś na ulicy czy tej budowie... nie umierała w mękach, tylko spokojnie zasnęła w otoczeniu ludzi.

    Widocznie tak miało być, nie było jej pisane cieszyć się dalszym życiem... może przytrafiło by jej się coś jeszcze gorszego jakby nadal żyła, może by mocno cierpiała... a tak już sobie radośnie skacze i biega po zielonych łąkach za TM i jestem pewna że ma się tam dobrze w otoczeniu wszystkich naszych ogoniastych, które już od nas odeszły.

    Posted

    Małgosia, przestań. Piszesz, że nie pozwoliłabyś jej tak długo cierpieć, gdybyś wiedziała...ale przecież trzeba mieć poczucie, że dołożyło się wszelkich starań, aby było lepiej. Zrobiłaś to, co byłaś w stanie zrobić i doszłaś do wniosku, że eutanazja będzie jedynym wyjściem - ale do tego trzeba mieć pewność. Nie myśl o tym, co zrobiłaś za wcześnie czy za późno. Myśl o tym, co zrobiłaś dla niej dobrego i jak mogłaby skończyć, gdybyś się nią nie zajęła.
    A tak naprawdę...najlepiej już nie myśl o tym wszystkim, Goniu. Pożegnaj Bunię - to dla niej i dla Ciebie ważne.

    Posted

    bardzo mi przykro.:(
    Goniu mam pytanie; czy łagodne objawy padaczki objawiały się skowytem i kręceniem w kółko oraz robieniem jakby to określić fikołków wokół własnej osi?? mam podobny problem ale niezdiagnozowany w domu i taka porada osoby, która się z tym spotkała mogłaby mi pomóc

    • 6 months later...
    Posted

    "Śpij piesku, śpij...
    już odpocząć trzeba
    Może będziesz miał
    swój kawałek nieba
    Może będzie tam
    piękniej niż tu teraz
    Może spotkasz tych, których tu już nie ma...
    Śnij, piesku śnij...
    w snach jest zawsze pięknie
    Ciepły dom, miejsca dość
    na twe wierne serce
    Przyjdzie czas spotkać się
    potarmosić uszy
    lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
    Lecz dziś sobie śnij
    a czas łzy osuszy"

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...