Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Najpierw w schronisku byłam świadkiem, jak pewien nerwowy człowiek zakomunikował, że w samochodzie ma kundla, który przybłąkał się na jego budowę w Luboniu parę dni temu "i nie chce sobie pójść". Kiedy usłyszał, że schronisko Poznańskie nie przyjmuje psów z poza miasta Poznania, i że musi zgłosić znalezisko do Straży Miejskiej w Luboniu, wybełkotał kilka epitetów, trzasnął drzwiami i wyszedł z biura.
Kilka minut później i ja opuściłam schronisko, ale tuż za bramą zobaczyłam malutką, struchlałą ze strachu, zastygłą w bezruchu, trzęsącą się jak przysłowiowa osika, skołtunioną i brudną kupkę psiego nieszczęścia, a 10 metrów od niej pędził sznur samochodów...
Nie myśląc za wiele okrążyłam psinę i ostrożnie do niej podeszłam. Za chwilę trzymałam ją pod pachą i wrzuciłam do mojego auta. Wróciłam do schroniska by tam szukać pomocy. Trochę to trwało zanim któryś z pracowników mógł się nami zając, więc wróciłam by zobaczyć jak się miewa psina. Spała kamiennym snem na tylnym siedzeniu auta. Gdy podszedł pracownik poprosiłam jedynie o obrożę i smycz. W ten oto sposób nasz Oddział "wzbogacił się" o kolejne psie nieszczęście.
U weterynarza, jak się potem okazało około 8 - 10 letnia sunieczka, nie przestawała się trząść. Nie pomagały głaski i czułe słowa. Tam, gdzie ją postawiłam, tam stała, ewidentnie walcząc ze snem Pod palcami można było wyczuć każdą najdrobniejszą kosteczkę, dosłownie szkielet obciągnięty skórą, schowany pod bujnym, sfilcowanym włosem.
Po obdukcji odwiozłam Mobu do domu tymczasowego. Nie chciała nic jeść ani pić, chciała tylko spać.
Teraz naszym zadaniem będzie sprawić, by Mobu przestała się bać i na nowo zaufała człowiekowi.



  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki Isadorko...
Od środy Mobu będzie u mnie.... Trochę się martwię jak ją moje czarne przyjmą :(
Mam nadzieję, że nie zrujnujemy tego, co Betty zdołała zrobić z Mobu... Jednak ona wyjeżdża i Mobu nie ma się na ten czas gdzie indziej podziać... Chyba, że ujawni się w Poznaniu inny, bardziej przyjazny Mobu dt - na tydzień od nadchodzącej środy wieczór....

Posted

jestem i ja. kolejna poznańska bida...:(
Dobre jest chociaż to, że oprócz wygłodzenia wygląda na zdrową...
Może komuś uciekła??
Zadzwonię do kolegi do Lubonia i poproszę, żeby popytał. Prześlę mu też zdjęcia, może jak bedzie miał czas, to porozwiesza w Luboni, albo będzie zostawiał w sklepach.
Oczywiście mogę też zrobić ogłoszenia w necie jeśli oczywiście Goniu być chciała.
Czekam na decyzje :)

Posted

Akrum napisał(a):

Zadzwonię do kolegi do Lubonia i poproszę, żeby popytał. Prześlę mu też zdjęcia, może jak bedzie miał czas, to porozwiesza w Luboni, albo będzie zostawiał w sklepach.
Oczywiście mogę też zrobić ogłoszenia w necie jeśli oczywiście Goniu być chciała.
Czekam na decyzje :)
Akrum, rób co tylko możesz, bo może rzeczywiście się zgubiła...

Posted

ja już porozsyłałam adres allegro cegiełkowego, ale dużo osób mi odpisało,że teraz nie mogą bo święta, bo dzieci chcą prezenty, itp... ach ci ludzia... a zwierzaki to co, też chcą spokoju na swięta i prezentów w postaci 5 zł, czy to aż tak dużo??

Posted

[quote name='Akrum']ja już porozsyłałam adres allegro cegiełkowego, ale dużo osób mi odpisało,że teraz nie mogą bo święta, bo dzieci chcą prezenty, itp... ach ci ludzia... a zwierzaki to co, też chcą spokoju na swięta i prezentów w postaci 5 zł, czy to aż tak dużo??


Masz rację. Wybaczcie, ale to taki przykład naszej narodowej hipokryzji. Naszego katolicyzmu na pokaz. Tym bardziej w dni gdy ludziska biegają na rekolecje, grzmocą piąchą w piersi... i wybaczcie rozglądaja sie wokół czy ta z pierwszego piętra widzi... i czy w ogóle jest.

Zasłyszane na ławce gdzie siedzą dobre bo na rekolekcje chodzą... dla których miarą człowieczeństwa jest tylko częstotliwość wizyt w świątyni, koniecznie katolickiej

"No paniusiu w widzieliśta łuna ksindza nie przyjeła tego roku, łoj niedobra. A i nie chodzi co tydzień na msze tylko z jakimis psami siedzi. łoj pani w głowie jej sie pomieszało. szkoda jej"

W Warszawie jest walka o budowę meczetu, jakiż piękny "popis" dali niedawno "ci lepsi" wykrzykując muzułmaninowi "pewnie żonę lejesz". A sami za ścianą nie widza, bo jak to w rodzinę się wtrącać. Oni tacy dyskretni, dopiero jak taśma rozwinięta i denata wynoszą każdy wie, pcha się do kamery i nawija.

Wybaczcie zgorzknienie, ale dla mnie Bóg jest jeden jakkolwiek się nazywa. Każda wiara jest dobra i ma dobre zasady tylko ludzie to psują. Spowiadam się Bogu... ale nie księdzu.
[FONT=Arial]
J
[/FONT][FONT=Times New Roman][FONT=Arial]ezus nauczał:
“Bo byłem głodny, a daliście mi jeść” (Mat. 25:35).

“Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. (Mat. 25:40)[/FONT].
[/FONT]

[FONT=Arial]W Księdze Rodzaju 2:15, Bóg pouczył Adama, aby “uprawiał” i “doglądał” Ed[/FONT][FONT=Arial]e[/FONT][FONT=Arial]nu. Dbałość i troska o Boże Stworzenie powinna być więc naszym obowiązkiem. [/FONT]


Wskażcie mi proszę tych "lepszych" bo chodzą co niedzielę, bo przyjmują księdza po kolędzie, bo żarła nakupują na święta, bo "zastaw się a postaw się", wskażcie mi zatem tych co znają to naprawdę.

Wybaczcie mi zgorzknienie i zwątpienie. Ale dla mnie miarą wiary jest postępowanie a nie pokazywanie.

Wybaczcie, ale od wielu lat wole dać 5 zł na zwierzaka niż na szynkę z prosiaka. Ta piątka mnie nie zbawi, ale koszyk takich piątek pomoże tym biednym czterołapkom.

Posted

[quote name='Isadora7']Masz rację. Wybaczcie, ale to taki przykład naszej narodowej hipokryzji. Naszego katolicyzmu na pokaz. Tym bardziej w dni gdy ludziska biegają na rekolecje, grzmocą piąchą w piersi... i wybaczcie rozglądaja sie wokół czy ta z pierwszego piętra widzi... i czy w ogóle jest.

Zasłyszane na ławce gdzie siedzą dobre bo na rekolekcje chodzą... dla których miarą człowieczeństwa jest tylko częstotliwość wizyt w świątyni, koniecznie katolickiej

"No paniusiu w widzieliśta łuna ksindza nie przyjeła tego roku, łoj niedobra. A i nie chodzi co tydzień na msze tylko z jakimis psami siedzi. łoj pani w głowie jej sie pomieszało. szkoda jej"

W Warszawie jest walka o budowę meczetu, jakiż piękny "popis" dali niedawno "ci lepsi" wykrzykując muzułmaninowi "pewnie żonę lejesz". A sami za ścianą nie widza, bo jak to w rodzinę się wtrącać. Oni tacy dyskretni, dopiero jak taśma rozwinięta i denata wynoszą każdy wie, pcha się do kamery i nawija.

Wybaczcie zgorzknienie, ale dla mnie Bóg jest jeden jakkolwiek się nazywa. Każda wiara jest dobra i ma dobre zasady tylko ludzie to psują. Spowiadam się Bogu... ale nie księdzu.
[FONT=Arial]
J
[/FONT][FONT=Times New Roman][FONT=Arial]ezus nauczał:
“Bo byłem głodny, a daliście mi jeść” (Mat. 25:35).

“Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. (Mat. 25:40)[/FONT].
[/FONT]

[FONT=Arial]W Księdze Rodzaju 2:15, Bóg pouczył Adama, aby “uprawiał” i “doglądał” Ed[/FONT][FONT=Arial]e[/FONT][FONT=Arial]nu. Dbałość i troska o Boże Stworzenie powinna być więc naszym obowiązkiem. [/FONT]


Wskażcie mi proszę tych "lepszych" bo chodzą co niedzielę, bo przyjmują księdza po kolędzie, bo żarła nakupują na święta, bo "zastaw się a postaw się", wskażcie mi zatem tych co znają to naprawdę.

Wybaczcie mi zgorzknienie i zwątpienie. Ale dla mnie miarą wiary jest postępowanie a nie pokazywanie.

Wybaczcie, ale od wielu lat wole dać 5 zł na zwierzaka niż na szynkę z prosiaka. Ta piątka mnie nie zbawi, ale koszyk takich piątek pomoże tym biednym czterołapkom.


Isadora7 lepiej bym tego w słowa nie ubrała. Powiedziałaś to wszystko, co i ja chciałam - zgadzamy się w 100%.
A z tym spowiadaniem i ludźmi kościoła - u mnie w miejscowości są siostry zakonne, jedna pomaga mi dokarmiać bezdomne koty, ale musi to robić w ukryciu przed kolejnymi, bo reszta sióstr goni koty miotłami, wolą wywalić jedzenie aniżeli wziąść jakiegoś kota i go karmić tym,co zostanie...
A po drugie - w tym roku przyszedł do mnie ksiądz na kolędę, w pokoju go którego go poprosiłam był akurat pies i kot na fotelu,reszta ogonów się pochowała... i jaka była reakcja księdza? nie odprawię kolędy dopóki to "coś" tu jest, ja pytam co znaczy to "coś" on mi odparł, no te zwierzęta...
Po prostu nogi się pode mną ugięły.Powiedziałam mu,że czego on mnie chce uczyś, skoro tak traktuje istoty, które też zostały stworzone przez Boga?
A on do mnie, nie i koniec, więc go wyprosiłam...
Oczywiście opowiadał o tym w każdym kolejnym domu tego dnia, więc ludzie patrzą teraz na mnie na mieście jak co najmniej na UFO... ale co, ja mam to w d....

Ale to tylko taka anegdotka, już nie odbiegam od tematu...
Robię ogłoszenia dla Mobu, może ktoś ją szuka, może znajdzie nowego ludzia...

Posted

Akrum napisał(a):
Isadora7 lepiej bym tego w słowa nie ubrała. Powiedziałaś to wszystko, co i ja chciałam - zgadzamy się w 100%.
A z tym spowiadaniem i ludźmi kościoła - u mnie w miejscowości są siostry zakonne, jedna pomaga mi dokarmiać bezdomne koty, ale musi to robić w ukryciu przed kolejnymi, bo reszta sióstr goni koty miotłami, wolą wywalić jedzenie aniżeli wziąść jakiegoś kota i go karmić tym,co zostanie...
A po drugie - w tym roku przyszedł do mnie ksiądz na kolędę, w pokoju go którego go poprosiłam był akurat pies i kot na fotelu,reszta ogonów się pochowała... i jaka była reakcja księdza? nie odprawię kolędy dopóki to "coś" tu jest, ja pytam co znaczy to "coś" on mi odparł, no te zwierzęta...
Po prostu nogi się pode mną ugięły.Powiedziałam mu,że czego on mnie chce uczyś, skoro tak traktuje istoty, które też zostały stworzone przez Boga?
A on do mnie, nie i koniec, więc go wyprosiłam...
Oczywiście opowiadał o tym w każdym kolejnym domu tego dnia, więc ludzie patrzą teraz na mnie na mieście jak co najmniej na UFO... ale co, ja mam to w d....

Ale to tylko taka anegdotka, już nie odbiegam od tematu...
Robię ogłoszenia dla Mobu, może ktoś ją szuka, może znajdzie nowego ludzia...
Ja miałam podobną, może jeszcze bardziej przykrą sytuację. Mianowicie, moja ukochana Kuzynka wyszła za faceta (bardzo kochanego) którego krewnym jest ksiądz. Zawsze bardzo mi się podobał i jawił jako postępowy, światły itp. Jego kazanie na ślubie mojej kuzynki przyprawiło mnie o łzy wzruszenia... No i się na niego zasadziłam, i kiedyś, przygotowawszy sie uprzednio do merytorycznej rozmowy, osaczyłam go i zmusiłam do rozmowy o zwierzętach. nie chcę Was zanudzać, bo pewnie wiecie, że zahaczyłam o tematy takie jak: dlaczego Kościół nie uznaje faktu, że zwierzęta maja duszę:; dlaczego tak mało tematów zwierzęcych poruszanych jest w Kościele; dlaczego Ci sami ludzie, którzy co niedzielę wkładają najlepsze ciuchy i ida się "pokazać" do Kościoła, przyjmują Komunie Św., potrafia obojętnie przejść obok krzywdy bliźniego i choćby psa... usłyszałam niestety, że "ludzie mają prawo do szczęśliwości i nie muszą reagować na nieszczęście innych". Wymiękłam... i nie mam nic do dodania. Szacunek do owego księdza oczywiście straciłam - czar prysł. I smuci mnie to, że wykształcony kler też nie rozumie!

Proszę rozsyłajcie link do aukcji, może jednak są tacy, którzy odstąpią świąteczne 5 zł na "pchlarze".

Posted

Mobu od dzisiejszego wieczora jest u mnie... Chciałabym ją przechrzcić na "Sierotka Marysia". Tak się zachowuje :( Gdzie ja postawisz, tam stoi, jak chodzi po domu, to powoluteńku, niepewnie. Bardzo spodobały się jej moje psy i koty, to w stosunku do nich wykazuje największe zainteresowanie. Ludzi toleruje, ale boi się nas :( Pieszczoty nie są jej znane :( Wzdryga się przy każdym pierwszym dotyku, w miarę głaskania jest lepiej. Jutro więcej wieści, bo w zasadzie nie ma nic do dodania...

Posted

[quote name='Akrum']dlatego ja straciłam szacunek dla kościoła... to przykre, ale sami odpychają nas od tego...

Dzisiaj na onecie fajny artykuł złapałam:

[FONT=Arial Black]Wielkanoc - czas zadumy czy obżarstwa?[/FONT]

Święta Wielkanocne i Wielki Tydzień, który je poprzedza, to wyjątkowy czas w kalendarzu wszystkich katolików. Skłania do refleksji, zadumy, ale też do radosnego świętowania. Z każdym rokiem ten świąteczny czas jest jednak coraz większym festiwalem konsumpcji....


tutaj całość: http://wiadomosci.onet.pl/2146832,135,item.html

nic dodać nic ująć....

Posted

[FONT=Arial Black][SIZE=5]OPOWIEŚĆ WIELKANOCNA[/FONT]

Aukcja charytatywna
dla psiaków z Poznańskiego Oddziału Fundacji EMIR

http://www.allegro.pl/item976499086_opowiesc_wielkanocna_psom_emira_char ytatywna.html

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...