soboz4 Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Nieduży śliczny piesek w typie spanielka z małym „dodatkiem” pudelka. Został oddany do schroniska przez sąsiadkę, gdy jego właścicielka dostała się do szpitala, niestety nie może już odebrać pieska. Sąsiadka nie potrafiła określić wieku, weterynarz ocenił go na 5-6 lat. Zrównoważony i smutny, w czasie zabiegów fryzjerskich bardzo spokojny, pieszczoch, lubi leżeć na fotelu. Zorro bardzo tęskni za normalnym życiem. Może Ty go uratujesz? Kontakt w sprawie adopcji: 503-364-290 soboz4@gmail.com wolontariusz link do zdjęć Zorro! http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/ZorroDoAdopcji?feat=directlink Quote
__Lara Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Jestem u Zorro, dzięki Bożeno za założenie wątku! Quote
zapka Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Jestem, zorruś jest piękny, po metamorfozie nie do poznania. Quote
soboz4 Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Dziś dzwonił do mnie facet w jego sprawie, jest z Wodzisławia i ktoś niedawno przejechał mu psa na smyczy, był bardzo wsciekło-zrozpaczony jak o tym mówił. Szuka psa, żonie spodobał się Zorro, on wolałby suczkę, ale przyjadą i rozejrzą się, miał przyjechać początkowo w sobotę żeby porozmawiać np. z Agnieszką albo Aneta, ale nie może, przyjedzie na początku tygodnia. Będzie wcześniej do mnie dzwonił, choć mówiłam mu żeby najlepiej skontaktował się z Anią ze schroniska. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie bo telefonów o Zorro już miałam sporo ale nic z tego nie wyszło. Rodzina sympatyczna, maja dwupokojowe mieszkanie 50 m2. W domu rzadzi facet, a kobieta jest od czułości i żarcia, to tak króciutko o wrażeniach po rozmowie. Dość trudno się rozmawiało bo facet raczej lubił mówić, ale niekoniecznie słuchać i odpowiadać na pytania. Mówił, że piesek po czułości przychodził do żony ale jego słuchał i chodził za nim. Quote
haliza Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Fajnie by było jak by się sobie spodobali - poczekamy może coś dobrego z tego wyniknie....:lol: Quote
soboz4 Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Na razie cisza, ale mówił o popołudniu poniedziałkowym albo wtorku, na pewno miał się zgłosić do Ani w schronisku, niekoniecznie miał dzwonić do mnie... Quote
soboz4 Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Zorro poszedł do domu, nie było Ani, ale z opisu i terminu przyjazdu wynika że to ten z którym rozmawiałam. Najważniejsze, że będzie mógł sobie spać na fotelu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.