gosiab Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Rikuś już nie je od wczoraj, pije tylko wodę ma biegunkę jest smutny.Jedziemy do wet.Mosii czy ulżyć mu w cierpieniu?????jest słaby Quote
shirrrapeira Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 gosiab wspolczuje biedactwo mam nadzieje,ze psa uda sie uratowac Quote
mosii Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 nie udało się, Rikus odszedł za Tęczowy most:( Quote
Tigraa Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 i to teraz kiedy znalazl wspanialy domek..........:placz: Gosiu dziekuje Ci ze daliscie mu dom i serca,ze byl kochany,chociaz tak krotko zyl.........serce mi peka-trzymajcie sie:-( [SIZE="7"](*)dla Rikusia-biegaj szczesliwy malenki razem z mama i rodzenstwem,nic Cie juz nie boli-tylko my tesknimy... Quote
shirrrapeira Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Tak bardzo mi przykro, biedny psiaczek, biedna Gosia.To straszne patrzec, jak odchodzi ukochany pies, a my nic nie mozemy zrobic. Dla Rikusia biegaj szczesliwy za Teczowym Mostem, Pozdrow Bosika ode mnie. Gosiu trzymaj sie jakos Quote
mosii Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 cały czas myslę o maluchach:placz: :placz: :placz: Quote
gosiab Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Mosii to było przeznaczenie smutno mi bardzo:-( ,Saba nie może usiedzieć w domu,chodzi wącha,szuka i piszczy aż przykro patrzeć jak za Rikusiem tęskni Quote
fryca Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 gosiab, a czy z Saba wszystko w porzadku? czy to, ze jest szczepiona wystarczy? Quote
rebellia Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 fryca napisał(a): czy to, ze jest szczepiona wystarczy? Tak, możliwość wystapienia nosówki u dorosłego, szczepionego psa jest naprawdę znikoma. [Wystarczy wziąc pod uwagę, że Astra, druga z rodzeństwa, która była u Mosii miała styczność z 3 psami] Tak naprawdę nosówka potrafi najbardziej zdziesiatkować nieszczepione szczenięta. Quote
emi_mia Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Bardzona, bardzo współczuję :placz: [*] - nigdy nie wiem co w takich sytuacjach zrobić , napisać, wiec płacze... Quote
gosiab Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Rikulku mój malutki psiaczku tak nam smutno bez ciebie :placz::placz::placz: Quote
red Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Nie wiem, na co umarła ich mama, może ona też miała nosówkę. Kiedy robiłam jej zdjęcia z dzieciaczkami, była zdrowa. To stało sie tak szybko. Bardzo mi Was żal, bardzo mi przykro, dzięki za wszystko co dla nich zrobiłyście. Ania kiedyś powiedziała, że pomimo tego całego nieszczęścia, przynajmniej nie były już bezdomne, bez imienia, zaznały miłości i ciepła. Dzięki Wam za to. Myślę już po nocach jak opanować tą sytuację...:-( :-( :-( Quote
mosii Posted April 15, 2006 Author Posted April 15, 2006 eh Rikus, takie dni ciche i refleksyjne skalanaia do przemyslen........... dlaczego...........................? Quote
andzia005 Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 Moi drodzy az sie poplakalam jak to czytam.W czwartek popludniu zabralismy mała ze schroniska do domciu bylo wszytsko ok.W nocy z piatku na sobote miala biegunke tzn 3 rzadkie kupki i niby wymioty.Niby bo dzwigało ja a nie wymiotowała.Ale w sobote rano juz było wszytsko ok.Mała sie bawiła jadła no i kupki normalne.Czyli poprostu zmiana jedzenia.Chociaż mój mąż odrazu powiedział nosówka.I wszytsko było ok .Az do wczoraj wczoraj wieczor Lola zaczęła wymiotywać,najpierw jedzonko a potem piana ,do tego doszła biegunka sama woda praktycznie zamiast kupki.Od wczoraj jak to sie zaczęło mała śpi cały czas.Dzis tzn od 6 rana do teraz mamy prawie 14 tylko 2 razy zrobiła kupke a raczej siku przez odbyt.Wymioty ostatni raz byly o 2 w nocy.Boję się że to nosówka i mała nie przetrwa.Ma tylko 8 tygodni .Była szczepiona na nsówkę 16maja .Dzwonisłam do schroniska kazali mi ja przywieść i zostawic dio jutra bo jutro bedzi eo 8 weterynarz,albo jutro przyjechać z nią.Sama nieiwem co robić.Ale jak przeczytałam o Rikusiu to normalnie zaraz o mojej Loli pomyslałam.:mdleje: Quote
iwonamaj Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 Andzia, dopisz się może na swoim wątku, który założyłaś szukając psa ( na "Psach w potzrebie"), bo tam zagląda więcej osób niż tu. Na pewno coś Ci doradzą. Ja zupełnie nie znam się na zakażnych chorobach.Ale wizyta u weta na pewno konieczna i to pilnie. Quote
mosii Posted May 23, 2006 Author Posted May 23, 2006 wet jest konieczny!! pies który ma biegunke(zwłaszcza taki maluch) powinien byc nawadniany kroplowką lub wlewami podskórnymi, ineczej umrze z odwodnienia! objawy bardziej wskazuja na parwowiroze, czy mała ma temperature?? Quote
lavinia Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 Andzia, a czy nie możesz zabrać małej do jakiegoś innego weta ? Może lepiej nie iść do schroniskowego, a już absolutnie nie zostawiałabym psiny tam na noc !!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.