stzw Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Też tak myślę. Tym bardziej, że określenie częstotliwości ew. nawrotów jest niemożliwa. Może być tak, że będzie spokój do końca życia. Jak z pryszczem - nigdy nie wiadomo, kiedy wyskoczy :-)))) Quote
stzw Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Byłyśmy dzisiaj na kontroli. Kolejne opakowanie kropli i biseptol do połykania. Codzienne czyszczenie uszu, bo teraz Hercia już pozwala. Niestety, okazało się, że na prawej małżowinie zrobiła się przetoka i leci ropa. Możliwe, że gdzieś tam coś było i po tych wszystkich antybiotykach cały ten syf wyszedł na zewnątrz. Dostałyśmy płyn do przemywania małżowiny. Na dzisiaj zostały tylko 2 szczepy bakterii, w tym PSEUDOMONAS, która okazała się tą najbardziej zjadliwą i odporną na wszystko z wyjątkiem gentamycyny. Uznaliśmy, że jednak obejdzie się bez zabiegu, chyba że to cholerstwo uodporni się na ostatni sensowny lek. Hercia spędziła dzisiaj 3 godziny w samochodzie. Zachwycona i zdziwione, ze nie moze wejść do bagażnika. To chyba jej ulubione miejsce w aucie. Zresztą wystarczy tylko uchylić drzwi i Hera juz siedzi w środku. Aż nie chce mi się wierzyć, ze ktoś zabeirał ja do samochodu, wysterylizował, nauczył "siad" a potem wyrzucił... Quote
Ada-jeje Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 stzw milo czytac Twoje nowe wiadomosci o ciaglym polepszeniu sytuacji w ucholach Herci, zwlaszcza w prawym uchu, wedlug mnie laika, to dobry objaw jak wszystko wycieka na zewnatrz. Tfu, tfu, nie myslmy o tym ze to paskudztwo uodporni sie na jedyny lek ktory pomaga w leczeniu. Tez jestem zdania ze 50 procent psow trafia do schronisk przez bezmyslnych ludzi, ktorzy widza biegajacego psa przez dluzsza chwile juz dzwonia ze pies sie blaka i jest bezdomny:angryy: Z moich obserwacji i odp. z 50 gmin, najgorzej jest w miastach gdzie urzeduje SM, zwlaszcza jak UMiG ma pospisana umowe ze schroniskiem na ryczalt a nie od sztuki. Wlasnie ta idiotyczna sytuacje rowniez zaobserwowalam w Jastrzebiu Zdroju.:angryy: Quote
stzw Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Taa, mnie kiedyś nawiał pies przez dziurę w plocie i udał się spokojnym krokiem na łąkę obok. Dwie godziny później (zanim się zorientowałam) że go nie ma już był w schronisku. Oczywiscie dzwoniłam po kilku godzinach do schroniska, ale stwierdzili, że takiego psa nie mają. Dopiero jak w nocy powiesiłam ogłoszenia to rano zadzwoniła "miła" pani, że osobiście wezwała hycla poprzedniego dnia. Wg podanych informacji zawinęli mi psa prawie spod płotu. Pies był zadbany, czysty - taki domowy. Owszem, moja wina, że łaził sam, ale nie każde zwierzę chodzące bez właściciela jest bezdomne. Takie "zbieractwo" występuje szczegolnie u kotów. Qrcze, to że zwierze jest porzucone widać po jego wyglądzie! Nie zabierajmy ludziom ich zwierząt. Czasami warto unieruchomić delikwenta na kilka godzin i dać ogłoszenia na okolicznych słupach. Jest duza szansa, ze właściciel się odnajdzie. Zresztą to samo było w przypadku znajomego Herci - ślicznego labka. Stał pod płotem i wąchał się z Herą. Wpuściłam go na działkę i po kilku minutach pojawił się zasapany właściciel. Gdybym go nie zauważyła, że biegnie, to pewnie szukałby psa do dzisiaj. Ja tam zawsze mówię, ze moje zwierzęta to lumpy, ale "pańskie" a nie bezpańskie. Quote
Ada-jeje Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 IKA&SONIA dzieki za przejecie watku, prosze tez wpisac w wydatkach Hery 360 zl za leczenie i 263 zl za hotelowanie, razem 623 zl. Quote
Ada-jeje Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Podziekowania dla sponsorki pani Pauliny L. z Gliwic za wplate dla Hery 50 zl. Koszty hotelowania 205,74 zl. Kto pomoze ulozyc tekst do ogloszen dla Herci, bardzo prosimy. Quote
Ada-jeje Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Cisza jak na pustyni, nic nie widac na horyzoncie :shake::-( Quote
stzw Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 To może ja jej zrobię tekst na allegro i zdjęcia jakieś nowe a Ty tylko wkleisz na aukcję? Quote
IKA & SONIA Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 stzw napisał(a):To może ja jej zrobię tekst na allegro i zdjęcia jakieś nowe a Ty tylko wkleisz na aukcję? Wklejaniem zajmuję się ja. Czekam w takim razie na fotki i opis. Potem prześlę Allegro dziewczynom i Hera będzie miała ogłoszenia. Quote
Ada-jeje Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 stzw prosimy o nowe fotki i opisik do ogloszen, obiecalas ;) Quote
stzw Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Ada-jeje napisał(a):stzw prosimy o nowe fotki i opisik do ogloszen, obiecalas ;) Oj, przepraszam, ale pomiędzy 20-tym a 25-ym to VATy liczę i jestem 'trochę" zawieszona:-( Wracam do domu w nocy, więc zdjęcia byłyby nieciekawe. Poczekajcie do wtorku, proszę. A, przy okazji Hera strasznie wariuje - skacze, biega i ogólnie zachowuje się jak szczeniak. Grzeczny szczeniak! Rozumie :"do kojca" i grzecznie maszeruje jak przychodzą obcy ludzie. No i jak otwieram bramę, to już nie wybiega przed ogrodzenie, tylko czeka, żeby się wpakować do auta. Spokojnie dogadała się z domowymi psami i zupełnie nie zwraca na nie uwagi. Się chce, to się da radę! Quote
Ada-jeje Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Najnowsze wiadomosci z DT Hery: W weekend była ładna pogoda i psy pomagały myć auta. Hera cały czas albo się plątała pod nogami albo znosiła do bagażnika kamienie i patyki.To jest bardzo miły i bardzo domowy pies. We wtorek wraca jej lekarz z urlopu i zapadnie decyzja co dalej z tym lewym uchem. Jest dobrze, ale nie bardzo dobrze. Nie boli jej, ale jeszcze trzepie czasami głową i jak się dotyka, to słychać chlupotanie. Możliwe, ze bakterie uodporniły się w końcu na ten antybiotyk i trzeba będzie jednak otworzyć i wyczyścić ten kanał słuchowy, bo za dwa-trzy miesiące znowu się zacznie. A teraz charakter Herci: - bardzo kocha ludzi, ale czasami w stosunku do niektórych osób jest niemiła. Dotyczy to w szczególności mojej sąsiadki, którą Hera widziała ze 3 razy i zawsze reagowała na nią złością. Za pierwszym razem sąsiadka trzymała w ręce białą reklamówkę, więc może o to poszło? - jest lekko przygłucha i się zamyśla - zdarza mi się wejść z michą do kojca, Hercia w tym czasie robi sobie manicure i orientuje się dopiero, jak micha stoi przed mordą, - UWIELBIA samochody i zawsze się pakuje do otwartego auta; woli bagażniki, bo chyba lepiej widac, - ma tendencje do tycia ale jest niewybredna i zjada, co dostanie; reszta psów nie znosi karmy light, - wykazuje wyjątkową wytrwałość w aportowaniu patyków i kamieni, po 15 minutach staje się to męczące, szczególnie, jeżeli przynosi cegłę i upuszcza człowiekowi na nogę; patyki im dłuższe, tym lepsze. Aporty są magazynowane w kojcu, który wygląda jak śmietnik, ale jak tylko wyrzucę jej zdobycze, to w ciagu 24 godzin naznosi jeszcze więcej. - uwielbia uczesniczyć w pracach przydomowych włażąc ustawicznie pod nogi, - zupełnie nie reaguje na koty i króliki, natomiast psy na początku są jej wrogami ( jak widać z czasem można je tolerować) - zachowuje czystość w domu, ale jest dosyć "słoniowata" w pomieszczeniach, - jak jej się coś nie podoba, to chwyta rękę - bez agresji, ale ponieważ jest duża to trochę boli, szczególnie "niewprawne" osoby, - może być z dziećmi, byle nie maleńkimi, bo przewróci, - rozumie proste komendy - " właź do kojca", "wyjdź", "siad". To chyba tyle na razie. Fotki tez sa. Quote
Nayantara Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Brzuszek spory ma :D Trza zrzucić zbędne kilogramy Quote
stzw Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='CarolineS']Brzuszek spory ma :D Trza zrzucić zbędne kilogramy[/QUOTE] Ona jest już po odchudzaniu. Niestety, ma taką budowę, że z boku wygląda grubo - ma kobieta klatę jak Arnold. Quote
stzw Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Jesteśmy po wizycie u weta-niestety, z prawego ucha znowu się leje... A wydawało się, że jest tak fajnie. Hercia dostała antybiotyk o przedłużonym działaniu i jeszcze jedne krople, a potem już tylko operacyjne czyszczenie kanału słuchowego :-( Cholera jasna! Quote
Ada-jeje Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Podjelam juz wstepne rozmowy na temat adopcji Hery, ale dopoki nie bedzie do konca wiadomo co z tym uchem, czy bedzie potrzebna operacja nie bardzo chce zeby Hera juz znalazla DS. stzw czekam zatem na kolejna opinie weta. Faktycznie waga nie jest powalajaca a na fotkach wyglada na grubaske. Od wirtualnej opiekunki Herci jest wplata 60 zl. :lol: Quote
Ada-jeje Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Kolejne wydatki na Hercie: hotelowanie 189,87 zl i 355,00 zl. za leczenie Hery. Quote
stzw Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Jutro 0 10 Hera ma zabieg - cena 200 -250zł, ale dokładnie powiedzą mi po zabiegu. Quote
Ada-jeje Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Doczekalismy sie radosnych wiesci o Herci::loveu: Zabieg trwał 2.5 godz. Został usunięty kawałek kości i jakaś chrząstka. Wszystko wyczyszczone i zaszyte. Teraz nie powinno jej się już nic zbierać w uchu. No i będzie słyszała na to ucho. W poniedziałek jedziemy na kontrolę i lekarz przygotuje taki dokładny opis przebiegu choroby i zastosowanego leczenia. Nie chciałam dzisiaj z tą biedaczką tam tkwić i czekać, bo ledwo trzymała się na łapach. Najwazniejsze ze Hera nie bedzie glucha na to ucho:multi: Quote
stzw Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Wyczytałam coś ciekawego o tej bakterii: "Gal stał się koniem trojańskim, który zakłóca metabolizm żelaza i w ten sposób unieszkodliwia chorobotwórcze bakterie. W USA związki tego metalu zostały już zaaprobowane przez FDA (Food and Drug Administration) jako lek i są stosowane w leczeniu hiperkalcemii towarzyszącej nowotworom." Macie kogoś w USA, może dałoby się sprowadzić dla Herci trochę takiego leku? Quote
stzw Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=11024 http://www.dogomania.pl/threads/13473-Pa%C5%82eczka-ropy-b%C5%82%C4%99kitnej/page3 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.