Niewiasta_21 Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 Ja tez niestety nic wiecej niewiem. Sama jestem w szoku. Z tego co wiem to Roxi nie mogła byc szczepiona po operacji bo przyjmowała leki a opracja była potrzebna natychmiast. Quote
UBOCZE Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Cajus JB napisał(a):Na razie nie napiszę nic dopóki nie pojawią się jakieś konkrety. Ale jestem. Na pewno trzeba zapytać czy Roxi miała szczepienia? Jeśli ich nie było to dlaczego? ????????????????????????????.......... Quote
Evelka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 W takim razie ciekawe czemu nie została zaszczepiona wcześniej... No i gdzie się zaraziła? Skoro nie była szczepiona to może nie powinna była jeszcze wychodzić na zewnątrz...?! Nie wiem sama, ale straszna ta wiadomość:( Jakaś zła passa zaczęła się na dogomanii ostatnio... :( Quote
Cajus JB Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Czyli do wieku 3 miesięcy też nie była szczepiona? Smutne i do przemyślenia na przyszłość. Quote
polubek Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 zaszokowała mnie ta wiadomość dziewczyny pod czyja opiekąw końcu była roxi pod pani czy fundacji? parwowiroza nie atakuje w ciągu 5 min pierwsze objawy podobne są do zatrucia pokarmowego czy nikt tegonie zauważył? dlaczego nikt wcześniej nic nie napisał na dogo? osobiśćie zasuwałam po lekarzach z psem chorym na parwowirozę który miał 5 miesięcy i nie miał żadnych szczepień, pies nie maił już siły nawet oddychać. ale udało się. do jasnej anielki przecież jeżeli po 1-2 dniach leki nie pomagają to zmienia się lekarza a nuż widelec może inny coś poradzi czy roxi nagle "padła"? przecież musiała się na początku czuć gorzej zwracać mieć rozwolnienie jednym słowem musiało lecieć z niej i przodem i tyłem nikt tego naprawdę nie zauważył? http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=24 http://www.szarik.pl/news-179-choroby-psow---parwowiroza.html http://pies.onet.pl/2833,14,19,parwowiroza_-_grozna_choroba_zakazna,artykul.html http://www.therios.strefa.pl/porady/parwowiroza.html http://www.hycon.pl/Encyklopedia/choroby_parwowiroza.htm http://www.czterylapy.net.pl/sug_plugins/forum/forum_viewtopic.php?2538.last http://www.szczenieta.pl/strona-startowa/122-parwowiroza-u-psow-jak-ja-rozpoznac-i-jak-zapobiegac.html to tylko kilka przykładowych linków o parwowirozie Quote
AlfaLS Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Podczytuję ten wątek od początku ale ponieważ nie dokładałam się do operacji to siedziałam cicho. Ale teraz to już muszę napisać że mi tu coś dużo rzeczy nie pasuje:shake: Zacznę od tego że wcale nie jestem pewna w 100 % że Roxi odeszła za TM ... A może pani opiekunka ją po prostu sprzedała? Psinka była już prawie zdrowa, ze strony dogomaniaków były naciski na sterylkę i szukanie nowego domu to lepiej wziąć trochę kasy i psa sprzedać np. do rozmnażania. Albo tylko sprzedać i mieć spokój... Wiem, ze nie łatwo znaleźć psu dom ale tatuś Roxi już się rozmnażał i psy gdzieś domy znalazły... A jeśli Roxi rzeczywiście odeszła za TM to ta kobieta swoim zaniedbaniem, brakiem szczepień i odpowiedniej opieki udowodniła że nigdy nie powinna mieć psa, kota czy mrówki pod opieką - i nie jest to kwestia pieniędzy na weta. To kwestia odpowiedzialności !!!!!!!!! Quote
Olga7 Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Zaglądalam wczesniej na ten wątek Roxi i jestem zaskoczona ,że podobno odeszla za TM ...? Nie znam ostatnich wydarzeń -muszę czytać ,ale może faktycznie AlfaLS ma rację ...?:shake: ale pisze ,że Roxi byla pod kroplówką i odeszla w nocy tam chyba ...:shake: .Tak cieszyla się ,że chodzi już lepiej ...piękna ,mila sunia -szkoda jej ...:shake: Quote
Olga7 Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Evelka napisał(a):Całkowicie się zgadzam! Przecież zebrano pieniądze na Jej leczenie, operację... Wystarczyło jeszcze tylko pomyśleć o zaszczepieniu... Nie rozumiem dlaczego właścicielka nie dopilnowała tak ważnej, a wręcz PODSTAWOWEJ sprawy?!:shake: I dlaczego przed operacją nie wspomniał też o tym wet...:shake: Strasznie przykre jest zakończenie tej dziwnej sprawy...:-( Tyle pracy i kosztów bylo -uzbierane fundusze na operację i wszystko na darmo ...Operacja się udala ,ale sunia odeszla na parwowirozę -nie byla szczepiona .. Jak wet mogl nie zadbac o to szczepienie .. Quote
Niewiasta_21 Posted May 28, 2010 Author Posted May 28, 2010 Wszystkim jest przykro, nam szczególnie bo znałam z Hanią Roxi osobiście. Mamy potwierdzenie od naszego weterynarza ze sunia była w lecznicy na kroplówce i że stan był zły. Sunia nie jest pod opieką fundacji, niemamy zrzeczenia się psa,więc pies prawnie był pod opieką właścicielki. Pomagaliśmy tylko zebrać fundusze na operacje. Dopiero teraz Roxi miała zacząć szukac nowego domu, jak dojdzie do siebie po operacji. Razem z Hanią jestesmy wstrząśnięte tym co się stało, że przez takie zaniedbanie właścicielki Roxi namęczyła się na próżno. I nie obwiniajcie weterynarza bo jesli przyjeźdza pies w pilnym stanie do operacji to nikt sie nie zastanawia czy pies jest szczepiony, bo wiadomo ze operacja w tym wypadku jest ważniejsza. Jedyną wine ponosi właścicielka psa,ze nie dopilnowała obowiązków i nie zaszczepiła Roxi wczesniej. Quote
polubek Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Nikt nie obwinia lekarza o to tylko pytanie gdzie właścicielka roxi miała oczy kiedy z sunią zaczynało być gorzej? Czy w ogóle zauważyła że dzieje się coś złego? Objawy choroby "Trzy najważniejsze objawy parwowirozy, kiedy koniecznie trzeba zgłosić się ze zwierzęciem do weterynarza: wymioty posmutnienie psa biegunka Od momentu zarażenia się przez psa parwowirozą do pierwszych objawów upływa 4-6 do 14 dni. Choroba zaczyna się od nagłych uporczywych wymiotów. Pies traci apetyt i wyraźnie robi się smutny. Dostaje też wysokiej gorączki około 40°C. W miarę rozwoju choroby pojawia się biegunka często z domieszką krwi. W jej wyniku następuje odwodnienie, spadek masy ciała i zaburzenia elektrolitowe. Wreszcie obserwujemy spadek temperatury ciała. Pies ma podkasany brzuch i wygięty grzbiet, jest to objaw bolesności. Na koniec pies przestaje wstawać. Może też dojść do posocznicy i wreszcie do śmierci zwierzęcia. Nie leczony pies może paść w ciągu 2-3 dni. Jeśli natomiast przeżyje, nabiera odporności na co najmniej 20 miesięcy, a być może nawet na całe życie." ZE STRONKI: http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=24 NAPRAWDĘ PANI NIE ZAUWAŻYŁA ŻADNEGO Z TYCH OBJAWÓW? WIERZYĆ MI SIĘ NIE CHCE ALE JUŻ NA TEN TEMAT WIĘCEJ SIĘ NIE WYPOWIEM TYLKO SZKODA ŻE MAJĄC PSIAKA NIE POTRAFIŁA W PORĘ ZAUWAŻYĆ ŻE COŚ ZACZYNA SIĘ DZIAĆ Quote
Olga7 Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Nie wiedzialam ,że to bylo w taki szybkim tempie i nie bylo czasu pytac ,czy szczepić psa To bylo ratowanie psa już ..A kobieta pewnie nie znala się na żadnych objawach ,bo jak widać , raczej nie miala tyle informacji i wiedzy.Nie każdy ma jakąś wiedzę o chorobach zwierząt.Szkoda,że tak się stalo z Roxi. Quote
Cajus JB Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Niewiasta_21 napisał(a): ...Sunia nie jest pod opieką fundacji, niemamy zrzeczenia się psa,więc pies prawnie był pod opieką właścicielki. Pomagaliśmy tylko zebrać fundusze na operacje. Dopiero teraz Roxi miała zacząć szukac nowego domu, jak dojdzie do siebie po operacji. ... ... Jedyną wine ponosi właścicielka psa,ze nie dopilnowała obowiązków i nie zaszczepiła Roxi wczesniej. To wspaniale, że fundacja pomogła w zbiórce na uratowanie życia psa osobie prywatnej. Kobieta powinna być wdzięczna, że tyle osób jej pomogło. Na tyle, że nie powinna stawiać żadnych warunków i zrzec się Roxi. Szkoda, że przez tyle czasu nie udało się tego uzyskać. Bo skoro Roxi miałaby szukać domu to chyba nie robiłaby tego właścicielka. Quote
ilon_n Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Powtórzę to co już wypowiedziałam: Roxi zapłaciła życiem za ludzką nieodpowiedzialność, lekkomyślność i indolencję!! czyją dokładnie nie będę wnikać, ale znów zawinił człowiek!! zmarnotrawiony wysiłek i fundusze wielu ludzi, a przede wszystkim bogu ducha winien psiak!! Quote
Evelka Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 ilon_n napisał(a):Powtórzę to co już wypowiedziałam: Roxi zapłaciła życiem za ludzką nieodpowiedzialność, lekkomyślność i indolencję!! czyją dokładnie nie będę wnikać, ale znów zawinił człowiek!! zmarnotrawiony wysiłek i fundusze wielu ludzi, a przede wszystkim bogu ducha winien psiak!! Dokładnie... Nic dodać, nic ująć...:shake: Quote
Niewiasta_21 Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Hania niedawno była w odwiedzinach u Roxi. Nic sie wtedy nie działo, pani nie skarżyła się że cos Roxi dolega. Dostaliśmy telefon dopiero dzień przed tym jak Roxi odeszła że coś się dzieje i jadą z Roxi do weterynarza. Nikt nie przypuszczał że to się tak skończy. Macie racje, wine za śmierć Roxi ponosi głupota człowieka. Quote
szajbus Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Niewiasta_21 napisał(a):Wszystkim jest przykro, nam szczególnie bo znałam z Hanią Roxi osobiście. Mamy potwierdzenie od naszego weterynarza ze sunia była w lecznicy na kroplówce i że stan był zły. Sunia nie jest pod opieką fundacji, niemamy zrzeczenia się psa,więc pies prawnie był pod opieką właścicielki. Pomagaliśmy tylko zebrać fundusze na operacje. Dopiero teraz Roxi miała zacząć szukac nowego domu, jak dojdzie do siebie po operacji. Razem z Hanią jestesmy wstrząśnięte tym co się stało, że przez takie zaniedbanie właścicielki Roxi namęczyła się na próżno. I nie obwiniajcie weterynarza bo jesli przyjeźdza pies w pilnym stanie do operacji to nikt sie nie zastanawia czy pies jest szczepiony, bo wiadomo ze operacja w tym wypadku jest ważniejsza. Jedyną wine ponosi właścicielka psa,ze nie dopilnowała obowiązków i nie zaszczepiła Roxi wczesniej. Ja tez sobie podczytuje ten wątek i kibicowałam małej na całej linii, choc nie podobało mi się, że pani swiadomie rozmnaza swojego psa. Ale wtrącę tu swoje 3 grosze. Watek sunia miała założony 27 marca, a operację 29.03. Proszę mi nie mówić, że operacja była nagła, bo to nie była sunia po wypadku przywieziona prosto z ulicy i na dodatek nie wiadomo czyja. Dziwi mnie fakt, że przejmując piecze nad opieką weterynaryjną suni nie poprosiłyście właścicielkę o książeczkę zdrowia ani lekarz, który operował malutką. Gdyby były poczynione te kroki sunię można by było zaszczepić po operacji. Z tego co piszecie na wątku Roxy nie przyjmowała niczego oprócz Ostegenonu, a zeszła bez mała 2 miesiące po operacji. Nie jestem wetem, ale nie widziałam z publikacji w necie, żeby ten lek był przeciwwskazaniem do wykonania szczepienia. Żeby się upewnić, trzeba to skonsultować z lekarzami weterynarii. Ja w każdym razie zapytam swojego. Aniu, sunia nie była pod opieką fundacji, a może powinna? Przecież pani pojechała ją oddać do schroniska. Pracująca w schronisku wasza fundacyjna koleżanka robiąc jej zdjęcia do kartoteki pomyślała o eutanazji, a potem się zawstydziła. Dobrze zrozumiałam pierwszy post? Ktoś namówił ta panią, żeby się nie zrzekała psa, że się jej pomoże. Sama na to nie wpadła. Sama to pojechała do schronu oddac kalekiego i cierpiącego psa. Quote
ewatonieja Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 człowiek spodziewałby się czegoś więcej po osobach z fundacji, które sprawami zwierzat zajmują się od wielu lat, nie widze w 1 poście salda oraz informacji o tym na co została przekazana reszta pieniędzy "13. W wypadku gdy na watku zbierane sa fundusze konieczne jest wklejanie na bieżąco max. raz na tydzień (nie po skończonej akcji) rozliczeń w 1 poście tzn. wpłat, wydatków i salda końcowego. b. gdy fundusze zbierane sa na konto fundacji/ schroniska na KONKRETNE potrzeby/zwierzaki wklejanie rozliczeń jest koniecznie. Jednak po skończonej akcji, gdy pieniądze juz nie są potrzebne, a została nadyżwka nie ma obowiązku pytania userów na co chcą przekazać reszte pieniędzy. Fundacja/schronisko infromuje o tym ile zostało pieniędzy i że wykorzystuje je na inne potrzeby." z regulaminu dogomanii, który jest nagminnie łamany przez Fundację Quote
Niewiasta_21 Posted May 30, 2010 Author Posted May 30, 2010 Napisałąm wszystko co wiedziałąm w tym temacie. Jesli ktos ma zyczenie dowiedziec sie szczegółów przy których mnie nie było to prosze pytać bezpośrednio Hanie. hanka456@wp.pl Rozliczenie także zostało zaktualizowane, w maju nie było już żadnych wpływów, stąd moje opóżnienie. Quote
Aleksandra Bytom Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 co do szczepienia i operacji to ja mojemu psu nie mogę zrobić szczepień bo miał zabieg wycinania brzydkiego cosia ze skóry czekamy na wyniki histopatologiczne,wetka mówi że w takich sytuacjach się nie szczepi bo organizm jest osłabiony i trzeba odczekać Quote
hanka456 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 I jeszcze o Roxi.... Sunia pojawiła sie w schronisku ze swoją Panią, która nie chcia la jej oddać ale tylko prosiła o pomoc ponieważ sunia była leczona w pewnej Lecznicy w Łodzi około miesiąca i biestety bez rezultatów, a skutki tego byly opłakane bo pies cierpial bardzo. Niestety w schronisku nie robi się operacji ortopedycznych i nie sponsoruje się ludzi biednych. Może to zrobić tylko organizacja. Dlatego zwróciliśmy się do Was o pomoc w zebraniu pieniędzy. Tego samego dnia pies pojechal do lecznicy Gdzie lekarz podjął się operacji, Jednak najpierw musial ją przygotowac podjąc antybiotyk, byl to ostatni dzwonek na to aby to uczynić. Zrobiono zdjęcie RTG, badani krwi oraz USG i wtedy wyszło że stan jej kości jest fatalny. Niemnieuj lekarz podjąl się zabiegu. Wtedy było tylko jedno ... Eutanazja albo ryzyko operacji , to byla dla Roxi szansa. Nie mieliśmy podstaw aby wątpić w kompetencje lekarza, bo byłoby to bardzo niesprawiedliwe wobec już lat jakie uplynęly we wspólpracy. Roxi byla za słaba aby ją szczepić, to każdy wie. Quote
szajbus Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Ok. Dziękuje za wyjaśnienia. Wiem, że zawsze wybiera się mniejsze zło. Ale nie wycofuje się z tego co powiedziałam. Jestem zła na właścicielkę suni, bo nie dość, ze rozmnożyła swojego psa to jeszcze nie zadbała o bezpieczeństwo szczeniaka. Dziewczyny zadam wam pytanie z innej beczki. Czy uda się ta panią namówić na kastrację tego dobcia? Quote
ewatonieja Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 dwa miesiace mineły od operacji do śmierci i w tym czasie nikt nie zajrzał do książeczki i nie sprawdził czy są aktualne szczepienia jesli paniusia nie bedzie chciała słyszec o kastracji to zawsze można zgłosić do strazy dla zwierzat że pies nie jest regularnie szczepiony i może stanowic zagrożenie z braku czasu i chęci po prostu sie odpuszcza takim osobnikom, mi absolutnie nie jest żal takich ludzi, bo ja odejme sobie od ust żeby pies był zaszczepiony, najedzony i zabezpiecznony przeciwko pchłop o kleszczom Quote
Cajus JB Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Niestety za błędy płacą tylko zwierzęta. Najczęściej własnym życiem. Jakieś konsekwencje trzeba wyciągnąć. W końcu ta Pani komuś coś zawdzięcza. Mimo wszystko Roxi dostała szansę. Los i brak wyobraźni sprawił, że nie została ona wykorzystana. Quote
Evelka Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Cajus JB napisał(a):Niestety za błędy płacą tylko zwierzęta. Najczęściej własnym życiem. Jakieś konsekwencje trzeba wyciągnąć. W końcu ta Pani komuś coś zawdzięcza. Mimo wszystko Roxi dostała szansę. Los i brak wyobraźni sprawił, że nie została ona wykorzystana. Również tak uważam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.