Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='piechcia15']zapraszam do 1 postu:) wszystko jest :D mój mbank jest wyjątkowo ekspresowy:)[/QUOTE]

ooo rzeczywiście, ale to teraz dla odmiany mam mętlik w głowie :) jestem zapisana na listopad, a to my teraz nie wpłacamy za październik?

Posted

ale wczoraj już zapłaciłam więc zapisałam sobie dzisiejsze wpłaty już na następny miesiąc, co nie zwalnia z płacenia na listopad:P:)
bez znaczenia czy napisze to na tamten miesiąc czy na ten bo i tak kasa ta sama:) a przynajmniej ja się nie gubię:)

Posted

Dosia wita ciocie w sobotę :loveu: ... ale ten czas galopuje :crazyeye:

Dosiunia jest bardzo dzielna :)
... jakoś znosi obecność rozbrykanego szczeniorka Molly, patrzy z lekkim niepokojem, ale i chyba politowaniem na szalone galopady po całym domu Lenki i Molly, wyraźnie widać, że nie rozumie i nie akceptuje takich wybryków.

Zwija się w kłębuszek zawsze jak najbliżej mnie i tu czuje się bezpiecznie, poza tym zawsze wybiera na dywanie miejce nasłonecznione i wygrzewa się tam godzinami ... wychodzi na małe siku i galopem do domu.

Dzisiaj rano trawa była pokryta szronem :crazyeye: i widać było, że Dosia bardzo zmarzła, na zimę konieczny dla niej jakiś modny kubraczek ... ma zero tkanki tłuszczowej, dopiero buduje własny ocieplacz, a futerko też raczej takie bardziej ... letnie ;)

Dosia na spacerze (na zewnątrz) zachowuje się spokojnie/normalnie, gdy byliśmy ostatnio u weta w Sannikach, zupełnie nie zwracała uwagi na jadące samochody, ani na ludzi, ładnie przywitała się z nowym panem dr, podsiusiała mu ogródek ;), jedynie w samochodzie wyśpiewywała serenady sopranem :evil_lol:

Piechciu, przelew dotarł, bardzo dziękuję!
... oczywiście termin wpłat dowolny, jak Ci wygodnie.

Posted

[quote name='IVV']kubraczek konieczny nawet juz teraz jak sa w Pl poranne przymrozki
moze powinnas ja Ewanko wymierzyc[/QUOTE]

Dobrze, wymierzę ją, bo rzeczywiście marznie nam dziewczyna ... w ciągu dnia było cudne słońce i prawie upał, ale rano ... przymrozek :/

Posted

myślicie, że kubrak to dobry pomysł dla psa? to pies on nie mieszka na podwórku, tylko wychodzi na spacery... moja mama miała pińczerkę, piesek miał ubranka na podwórko, ale nie chciał w nim chodzić. To nie jest łysy piesek, a psy mają wrodzoną odporność na warunki atmosferyczne. Ubierając psa w kubrak trzeba to już robić do końca zimnych dni, tak samo jak zacznie się podawać rutinoscorbin to trzeba podawać przez cały okres zimy. Też mam wszystkie psy z krótkim włosem, jednego podobnej budowy jak Dosia i nie chorował nigdy z braku ubrania, a na spacerach spędza sporo czasu, do tego pod takim ubranikiem pies może zapocić się i wtedy może go przewiać i pokręcić.

Posted

[quote name='tripti']myślicie, że kubrak to dobry pomysł dla psa? to pies on nie mieszka na podwórku, tylko wychodzi na spacery... moja mama miała pińczerkę, piesek miał ubranka na podwórko, ale nie chciał w nim chodzić. To nie jest łysy piesek, a psy mają wrodzoną odporność na warunki atmosferyczne. Ubierając psa w kubrak trzeba to już robić do końca zimnych dni, tak samo jak zacznie się podawać rutinoscorbin to trzeba podawać przez cały okres zimy. Też mam wszystkie psy z krótkim włosem, jednego podobnej budowy jak Dosia i nie chorował nigdy z braku ubrania, a na spacerach spędza sporo czasu, do tego pod takim ubranikiem pies może zapocić się i wtedy może go przewiać i pokręcić.[/QUOTE]

Hmmm, może racja, nie mam takiego doświadczenia, zawsze moje psy miały porządną sierść i nigdy nie były takie chudziutkie jak Dosinek. Mam wrażenie, że jej jest cały czas zimno, wygrzewa się non stop w słonecznej plamie na dywanie i galopem wraca do domu, gdy pozostałe psy jeszcze sie bawią, węszą i wyraźnie chcą zostać na dworze.

Ciekawa jestem rad innych ciotek :)

Posted

a tak swoją drogą to srebrna pudelka wzbudziła spore zainteresowanie, jakby co najmniej miała być psem na zawsze w tamtej rodzinie, chociaż gdyby był wybór w tymczasach to też wybrałabym rudego :) piękne są te kotki, które wkleiłaś i rude :)

Posted

[quote name='tripti']a tak swoją drogą to srebrna pudelka wzbudziła spore zainteresowanie, jakby co najmniej miała być psem na zawsze w tamtej rodzinie, chociaż gdyby był wybór w tymczasach to też wybrałabym rudego :) piękne są te kotki, które wkleiłaś i rude :)[/QUOTE]

hihihi ... no właśnie ;)

a kociaki, jak podrosną będą szukać domków ... pomyśl ;)

... tam są też takie troszkę większe i też jest jeden rudy a drugi biało rudy - oba przecudnej urody. Wzięłabym je, ale Zorba toleruje tylko koty w domu, a na zewnątrz niestety poturbował strasznie kota sąsiadki, który nieopatrznie nas odwiedził. U nas nie da się dopilnować kota, żeby nie wyszedł. Miałam perską koteczkę, ona nigdy nie wychodziła za próg, mimo otwartego balkonu i bardzo się z Zorba kochali :)

Posted

na calym swiecie ubiera sie psiaki o bardzo krotkiej sierci i nikt jakos nad tym sie nie zastanawia.nawet vets to doradzaja...
pies poci sie przez lapy...

Posted

myślę że dla Dosi najlepszy byłby taki udziergany na drutach sweterek bo elastyczny, nie krępuje ruchów, a ciepły. Moze czyjaś mama ma takie zdolności??

a czy "normalne zachowanie" Dosi na spacerach to znaczy takie chodzenia przy twojej nodze z podkulonym ogonem tak? broń Boże pełen luz i ogon do góry??:roll:przy takich psach to dośc ważne aby spacery były regularne, codziennie. Na krótko ale codziennie, aby poznawała nowy teren, dźwięki, ludzi.

Posted

tripti wszystkie nawet greyhounds ;)( nie wspominajac koni) prosta zasada- jak zimno i krociutka siersc to lepiej okryc niz ma sie przeziebic i chorowac

kazde stworzenie w przyrodzie jesli ma mozliwosc wyboru ciepla z cala pewnoscia z tego skorzysta:cool3:

Posted

Dosia tradycyjnie wita o poranku :loveu:

Masz rację Piechciu, że Dosia nie galopuje w przestrzeni poza naszym terenem ...myślę, że m.in. dlatego, że taką ma naturę, jest raczej nieśmiała i wyniosła.

Z pewnością trzeba z nią tam częściej bywać, chodzi tam swobodnie, nie kuli się, nawet potrafi solidnie pociągnąć bo akurat coś wywęszyła na trawniku ;) ... dlatego napisałam, że normalnie, bo nie panikuje, nie chowa się za mnie, do ludzi jest dość śmiała, ale spokojna, rzekłabym stateczna ... nie skacze, nie zaczepia do zabawy itp. Z penością jeszcze powinna oswajać się z przestrzenią publiczną ... tak sobie teraz myślę, że ona podobnie zachowuje się koło domu i podobnie w mieście .... tu i tam szybciutko załatwia swoje sprawy i biegiem do domu, tu czuje się bezpiecznie i tu jest jej ciepło, co sobie ceni ponad wszystko.

Wczoraj byli goście, Dosia weszła do pokoju, obejrzała, obwąchała i usiadła przy jedej z pań ........... a dla porównania jej koleżanka, brunetka;) zanim weszła , tak na wszelki wypadek, porządnie obszczekała towarzystwo, ale potem też usiadła z nami, co jeszcze niedawno byloby nie do pomyślenia ;)



a tu głodomory w kuchni ... Dosia na ulubionym, miejscu pod stołem ............
zawsze szuka miejsc zacisznych, np. uwielbiała klatkę, gdzie nikt jej nie przeszkadzał ...

Posted

Tych gości Dosia widziała po raz pierwszy w życiu i czuła się naprawdę swobdnie :)





sorry za marną jakość, komórką pod światło, nie da się nic lepszego stworzyć, ale chociaż jest zapis chwili ;)

Posted

to dobre wieści:)
może ci ludzie nadawali na tych samych falach co Dosia i dlatego ich zaakceptowała.

Nie wiem czy zauważyłyście, ale na tym zdjęciu w kuchni widać od razu hierarchię w stadzie...młode zwariowane bez oporów na czele, Lenka ciut dalej, a Dosia zupełnie podporządkowana, wycofana z tyłu schowana:) Czyli Młode rządzi:)
fajnie, że spacery nie sprawiają jej większych problemów.

Posted

[quote name='IVV']sunia ma tyle gracji i klasy w sobie[/QUOTE]

to fakt :) a na ostatnim zdjęciu załapał się ogonek Mulinki :) a Dosia miała wcześniej problem z ludźmi w sensie ufności?

a jak ten guzek? rośnie?

Posted

Dosia wita o poranku :loveu:

Truipti, Dosia nie miała problemów tak wielkich jak Lena, ale z racji przeżyć (dawnych domowych i schroniskowych) i jak sądzę wrodzonej nieśmiałości, jak też dużego osłabienia, zawsze zachowywała należny dystans, a teraz jest znacznie bardziej otwarta, choć do ideału daleko ... i nie wiem, czy wogóle tam dotrzemy.
To jest przekochana sunia, tylko musi trafić na "swoją" osobę i wtedy będzie dozgonna bezgraniczna miłość :)

Dosia dostaje codziennie tabletkę sylimarolu i dzisiaj pójdę na przeszpiegi, czy jest jakiś skutek, czy Mr Q. poddał sie terapii, jeśli chodzi o barwę ;)

Apetyt ma bardzo dobry, daję jej trochę większe porcje kamy, niż wg przepisu i mam nadzieję, że jej to tez pomoże.

Guzek, chyba niestety nadal rośnie, albo mi się tak wydaje ... a skóra wokół jest nieco zaróżowiona :roll:

Posted

[quote name='piechcia15']Cioteczki, które nie wpłaciły na październik a mają Dosiowy grosik w portfelu to poproszę o wpłatę bo bida trzeszczy:( (tripti, kmurdz, ania z poznania, akrum)[/QUOTE]
ja tak się spytam - dlaczego zostałam wymieniona jako niezapłacone za październik? przecież już w sierpniu przelewałam za wrzesień i październik od razu...
zresztą w pierwszym poście jestem uwzględniona jako wpłacone za październik, a tu mnie wywołano do tablicy... hm... proszę o wyjaśnienia :)

Cześć Dosieńko :)
dziś ja idę ze swoją sunią do weta, mam nadzieję, że będzie tak dzielna jak ty kochana :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...