Ewanka Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 IVV napisał(a):dziewuszek z manierami jest ,a wy sie z niej smiejecie ;) To prawda i za to ją lubię podwójnie ... w przeciwieństwie do swojej koleżanki, Dosia vel Rita ma nienaganne maniery :) ... marzy mi się, żeby trafił jej się domek, który to doceni i za to ją pokocha. Quote
tripti Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Ewanko, a gdzie było dziś Dosia wita o poranku ;)??? Quote
Ewanka Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 [quote name='tripti']Ewanko, a gdzie było dziś Dosia wita o poranku ;)??? Dosia dzisiaj przespała poranek i ... wita cioteczki po południu :D :loveu: U nas dziasiaj pogoda jak w kalejdoskopie, słońce, ulewa, burza i ... słońce, ulewa, burza itd. ... i tak już kilka razy ... brrrrrrrrr ... psiaki senne i troszkę marudne, Dosia wychodzi na siusiu i galopem do domu, Mr Q naturalnie też nas dzisiaj zaszczycił :p Quote
tripti Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 ooo teraz mi znacznie lepiej :) Fajnie, że w końcu ta koopka unormowała się w miarę. A u nas dziś była taka fajna pogoda, troszkę pokropiło i poszło bokiem. A to ma swoje plusy, tam w lasach rosną grzyby :) z drugiej strony to szkoda, bo nie będzie można iść z psami spokojnie na spacer, bo zaroi się w lesie od zbieraczy trzęsących portkami przed małymi łagodnymi kundelkami... Trzymam kciuki za ładną pogodę w weekend. Jak Dosia taki delikatesik to co to będzie zimą, jakąś kapotę trzeba będzie Jej sprawić i śniegowce ;) Quote
Ewanka Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Zimą będzie duży problem, ubranka chyba konieczne, mam nadzieję, że ciocie coś podeślą :eviltong: ... teraz też mam wrażenie, że jej zawsze zimno ... gdy świeci słońce, ona układa się na dywanie wyłącznie na słonecznej ''plamie'' .. a szalona Lenka, nawet nie zauważa, że jest słonko ;) Quote
tripti Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 te psy z ADHD tak mają ;) a tak z ciekawości jak Lenka zachowuje się na spacerach na smyczy w stosunku do innego obcego psa? bo my z naszą panna, która ma psie adhd ze zdwojoną siłą chyba to po prostu na smyczy jak zobaczy innego psa to sama jestem przerażona Jej zachowaniem :) a smycz ma gabarytowo przeznaczoną dla owczarka niemieckiego, a sama ma 13 kg, do tego obroża i półkolczatka, żeby dało się wogóle to to utrzymać:) Quote
Ewanka Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Ostatnio nie miałam możliwości tego sprawdzić ... a wcześniej reagowała paniką na wszystko co się ruszało i na samą smycz też. Teraz jest wielka zmiana, no i Kalm Aid też troszkę pomaga jej trzymać emocje na wodzy , mam nadzieję, że jakoś da radę, ale będziemy to sprawdzać na bieżąco. Quote
oska1983 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 wysłałam dziś deklarację na pazdziernik Quote
tripti Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 oska1983 napisał(a):wysłałam dziś deklarację na pazdziernik z Tobą to można zegarek regulować, taka punktualność w deklaracjach :) a ja obejrzałam filmiki i dochodzę do wniosku, ponieważ kilka razy przyciął mi się filmik w odpowiednich momentach, że Dosia to latający pies :) a jaki ona ma apetyt na suchą karmę, wręcz wzorowy :) Quote
Ewanka Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Apetyt ma fantasyczny, ale to dopiero przy obecnej karmie, wcześniej miała tylko ... dobry ;) Skoki i loty Dosia trenuje regularnie na widok jedzonka, czasem jak zepnie się w sobie, to na serio boję się , że naprawdę mnie przeskoczy :evil_lol: Quote
oska1983 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Ano bo ja zawsze wpłacam zawczasu, coby potem nie wydać wszystkiego;P Quote
piechcia15 Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 a apropo spacerków, miałam ci już Ewo wcześniej napisać. Dobrze by było jakbyś zabierała dziewczyny na spacery poza waszą działkę, bo one odizolują się zupełnie a że są "inne" i "trudne" to ważne dla nich aby miały kontakt ze światem zewnętrznym. Dosi może to powoli pomoże przełamać strach przed wszystkim obcym i przed hałasem świata, a Lenie przyda się porządna powolna socjalizacja. Jest młoda to trzeba to rozpracować. Myślę że powinny to być osobne spacery aby płochliwe dziewczyny nie nakręcały się nawzajem + oczywiście smakołyki:) no i obroża solidnie zaciśnięta!! dziś wysłałam szelki dla Dosi ale są tak regulowane, że dla Leny też będą dobre...chyba:) pomyśl Ewciu o tym:) nie ma u was dużego ruchu samochodów to warunki akuratne do pracy nad psem bojącym się:) a wydaje mi się, że jak Dosia jest taka wpatrzona tylko w ciebie to powoli powinna poznawać innych dobrych ludzi i oczywiście dostawać od nich smakołyki:) Quote
IVV Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 to z pazdziernikiem ida dziewczyny na studia ?;) Quote
tripti Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 o tak z tymi spacerkami fajnie by było popróbować, bo później pies idzie do domu i nie umie zachować się na smyczy na ulicy, a przestraszony rzuca się do ucieczki. Można jeszcze sprawdzić, czy dziewczyny potrafią załatwić swoje potrzeby jak są na smyczy, bo to też różnie bywa. Sarenka, że sarenka, albo może bardziej antylopa... Quote
Ewanka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Dosienka przesyła niedzielne buziaki kochanym cioteczkom :loveu: Quote
Akrum Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 a ja dzisiaj pierwsza przyszłam do Dosieńki :) nie było mnie 3 dni, ale wybaczycie, prawda? Dosia, ty też wybaczysz cioci? Wczoraj byłam z moimi piesami w lesie, rodzinka grzyby zbierała, a ja jak zwykle biegałam z psiakami i bawiłam się patykami i chwilę strachu przeżyłam, jak zobaczyłam że Bork w najlepsze grzyba wcina... oczywiście ochrzan dostał... trochę się uspokoiłam, jak zobaczyłam że to grzyb jadalny, no ale mimo wszystko mam stracha czy mu to nie zaszkodziło... choć w pracy pytałam i lek.wet. powiedział mi,że jeśli nic się wieczorem nie działo, to powinno być dobrze... najważniejsze,że nie zjadł trującego... jakoś omijał je z daleka, tylko obwąchiwał.... ale co się nadenerwowałam, to się nadenerwowałam... ah, te skrzaty... Quote
Ewanka Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Dosia wita kochne cioteczki :loveu: ...ostatnio nie wyrabiamy się 'o poranku' :p ... Tz ma od nowa problem z kolanem, (planowana operacja) ... i sporo czasu zajmują różne konsultacje itp. Dosia świetnie znosi pozostanie w domu na kilka godzin (3-4) w przeciwieństwie do swojej koleżanki, która w rekordowym czasie zamienia wszystko w pył i drzazgi :crazyeye: :cool3: :shake: Przyszła pocztą smycz od piechci - baaardzo dziękujemy :loveu: Quote
Akrum Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Dosieńko kochana, ostatnio troszkę rzadziej cię odwiedzam, ale myślami jestem cały czas z tobą... Quote
Ewanka Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Akrum napisał(a):Dosieńko kochana, ostatnio troszkę rzadziej cię odwiedzam, ale myślami jestem cały czas z tobą... Dosia prosiła, żeby przekazać, że ... ona też o Cioci pamięta i cieszy się z każdej wizyty :loveu: Quote
tripti Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 ale to przynajmniej jest witanko po południu:) też super :) fajnie, że Dosia tak dobrze znosi zostawanie w domu sama, za to Lenka ma chyba lęk separacyjny... ciężka sprawa z takim psiakiem:( Quote
Ewanka Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 tripti napisał(a):ale to przynajmniej jest witanko po południu:) też super :) fajnie, że Dosia tak dobrze znosi zostawanie w domu sama, za to Lenka ma chyba lęk separacyjny... ciężka sprawa z takim psiakiem:( Niestety z Leną, jak się okazało, jest poważny problem ... do tej pory zawsze ktoś był w domu, a teraz nie zawsze tak jest, wożę TZta na wizyty do lek. a psice zostają same w domu i jest total ... mam fotki ;) ... dzisiaj Rita została w domu, a Lena i Zorba w ogrodzie i było wszystko ok, więc dla Leny na 100% dom z ogrodem inaczej ludzie z nią zwariują ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.