Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

IVV napisał(a):
dziewuszek z manierami jest ,a wy sie z niej smiejecie ;)


To prawda i za to ją lubię podwójnie ... w przeciwieństwie do swojej koleżanki, Dosia vel Rita ma nienaganne maniery :)

... marzy mi się, żeby trafił jej się domek, który to doceni i za to ją pokocha.

Posted

[quote name='tripti']Ewanko, a gdzie było dziś Dosia wita o poranku ;)???

Dosia dzisiaj przespała poranek i ... wita cioteczki po południu :D :loveu:

U nas dziasiaj pogoda jak w kalejdoskopie, słońce, ulewa, burza i ... słońce, ulewa, burza itd. ... i tak już kilka razy ... brrrrrrrrr

... psiaki senne i troszkę marudne, Dosia wychodzi na siusiu i galopem do domu, Mr Q naturalnie też nas dzisiaj zaszczycił :p

Posted

ooo teraz mi znacznie lepiej :) Fajnie, że w końcu ta koopka unormowała się w miarę. A u nas dziś była taka fajna pogoda, troszkę pokropiło i poszło bokiem. A to ma swoje plusy, tam w lasach rosną grzyby :) z drugiej strony to szkoda, bo nie będzie można iść z psami spokojnie na spacer, bo zaroi się w lesie od zbieraczy trzęsących portkami przed małymi łagodnymi kundelkami...

Trzymam kciuki za ładną pogodę w weekend. Jak Dosia taki delikatesik to co to będzie zimą, jakąś kapotę trzeba będzie Jej sprawić i śniegowce ;)

Posted

Zimą będzie duży problem, ubranka chyba konieczne, mam nadzieję, że ciocie coś podeślą :eviltong:

... teraz też mam wrażenie, że jej zawsze zimno ... gdy świeci słońce, ona układa się na dywanie wyłącznie na słonecznej ''plamie'' ..

a szalona Lenka, nawet nie zauważa, że jest słonko ;)

Posted

te psy z ADHD tak mają ;) a tak z ciekawości jak Lenka zachowuje się na spacerach na smyczy w stosunku do innego obcego psa? bo my z naszą panna, która ma psie adhd ze zdwojoną siłą chyba to po prostu na smyczy jak zobaczy innego psa to sama jestem przerażona Jej zachowaniem :) a smycz ma gabarytowo przeznaczoną dla owczarka niemieckiego, a sama ma 13 kg, do tego obroża i półkolczatka, żeby dało się wogóle to to utrzymać:)

Posted

Ostatnio nie miałam możliwości tego sprawdzić ... a wcześniej reagowała paniką na wszystko co się ruszało i na samą smycz też.
Teraz jest wielka zmiana, no i Kalm Aid też troszkę pomaga jej trzymać emocje na wodzy , mam nadzieję, że jakoś da radę, ale będziemy to sprawdzać na bieżąco.

Posted

oska1983 napisał(a):
wysłałam dziś deklarację na pazdziernik


z Tobą to można zegarek regulować, taka punktualność w deklaracjach :)

a ja obejrzałam filmiki i dochodzę do wniosku, ponieważ kilka razy przyciął mi się filmik w odpowiednich momentach, że Dosia to latający pies :) a jaki ona ma apetyt na suchą karmę, wręcz wzorowy :)

Posted

Apetyt ma fantasyczny, ale to dopiero przy obecnej karmie, wcześniej miała tylko ... dobry ;)

Skoki i loty Dosia trenuje regularnie na widok jedzonka, czasem jak zepnie się w sobie, to na serio boję się , że naprawdę mnie przeskoczy :evil_lol:

Posted

a apropo spacerków, miałam ci już Ewo wcześniej napisać.
Dobrze by było jakbyś zabierała dziewczyny na spacery poza waszą działkę, bo one odizolują się zupełnie a że są "inne" i "trudne" to ważne dla nich aby miały kontakt ze światem zewnętrznym. Dosi może to powoli pomoże przełamać strach przed wszystkim obcym i przed hałasem świata, a Lenie przyda się porządna powolna socjalizacja. Jest młoda to trzeba to rozpracować. Myślę że powinny to być osobne spacery aby płochliwe dziewczyny nie nakręcały się nawzajem + oczywiście smakołyki:) no i obroża solidnie zaciśnięta!! dziś wysłałam szelki dla Dosi ale są tak regulowane, że dla Leny też będą dobre...chyba:) pomyśl Ewciu o tym:) nie ma u was dużego ruchu samochodów to warunki akuratne do pracy nad psem bojącym się:) a wydaje mi się, że jak Dosia jest taka wpatrzona tylko w ciebie to powoli powinna poznawać innych dobrych ludzi i oczywiście dostawać od nich smakołyki:)

Posted

o tak z tymi spacerkami fajnie by było popróbować, bo później pies idzie do domu i nie umie zachować się na smyczy na ulicy, a przestraszony rzuca się do ucieczki. Można jeszcze sprawdzić, czy dziewczyny potrafią załatwić swoje potrzeby jak są na smyczy, bo to też różnie bywa.

Sarenka, że sarenka, albo może bardziej antylopa...

Posted

a ja dzisiaj pierwsza przyszłam do Dosieńki :)
nie było mnie 3 dni, ale wybaczycie, prawda? Dosia, ty też wybaczysz cioci?
Wczoraj byłam z moimi piesami w lesie, rodzinka grzyby zbierała, a ja jak zwykle biegałam z psiakami i bawiłam się patykami i chwilę strachu przeżyłam, jak zobaczyłam że Bork w najlepsze grzyba wcina... oczywiście ochrzan dostał... trochę się uspokoiłam, jak zobaczyłam że to grzyb jadalny, no ale mimo wszystko mam stracha czy mu to nie zaszkodziło... choć w pracy pytałam i lek.wet. powiedział mi,że jeśli nic się wieczorem nie działo, to powinno być dobrze...
najważniejsze,że nie zjadł trującego... jakoś omijał je z daleka, tylko obwąchiwał.... ale co się nadenerwowałam, to się nadenerwowałam... ah, te skrzaty...

Posted

Dosia wita kochne cioteczki :loveu:

...ostatnio nie wyrabiamy się 'o poranku' :p ... Tz ma od nowa problem z kolanem, (planowana operacja) ... i sporo czasu zajmują różne konsultacje itp.

Dosia świetnie znosi pozostanie w domu na kilka godzin (3-4) w przeciwieństwie do swojej koleżanki, która w rekordowym czasie zamienia wszystko w pył i drzazgi :crazyeye: :cool3: :shake:

Przyszła pocztą smycz od piechci - baaardzo dziękujemy :loveu:

Posted

Akrum napisał(a):
Dosieńko kochana, ostatnio troszkę rzadziej cię odwiedzam, ale myślami jestem cały czas z tobą...


Dosia prosiła, żeby przekazać, że ... ona też o Cioci pamięta i cieszy się z każdej wizyty :loveu:

Posted

ale to przynajmniej jest witanko po południu:) też super :)
fajnie, że Dosia tak dobrze znosi zostawanie w domu sama, za to Lenka ma chyba lęk separacyjny... ciężka sprawa z takim psiakiem:(

Posted

tripti napisał(a):
ale to przynajmniej jest witanko po południu:) też super :)
fajnie, że Dosia tak dobrze znosi zostawanie w domu sama, za to Lenka ma chyba lęk separacyjny... ciężka sprawa z takim psiakiem:(


Niestety z Leną, jak się okazało, jest poważny problem ... do tej pory zawsze ktoś był w domu, a teraz nie zawsze tak jest, wożę TZta na wizyty do lek. a psice zostają same w domu i jest total ... mam fotki ;) ... dzisiaj Rita została w domu, a Lena i Zorba w ogrodzie i było wszystko ok, więc dla Leny na 100% dom z ogrodem inaczej ludzie z nią zwariują ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...