Ewanka Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 hihihi ... zapraszamy do nas na lekcje poglądowe z utrzymania ogrodu :eviltong: ... tak naprawdę, to zasługa psów estetów :p , mamy nawet na trawniku przed domem poletko maślaków, które skrzętnie omijają , dając im urosnąć i tam się nie załatwiają ... chyba odbierają od nas sygnały telepatycznie, bo nie jest to w żaden sposób ogrodzone. Quote
tripti Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 luka1 napisał(a):jak ludzie to robią, że maja psy i ogród? Ja każdego roku sadzę różne rośliny i jakoś nic z nich nie wyrasta. A właściwie każda sadzonka zostaje natychmias wykopana i zjedzona. Nawet wierzby wygrzebały cholery i w pyskach jako badyle nosiły. :angryy: u nas ten sam problem, tuje obgryzione, akacja obdarta ze skóry, róże - kwiatki zjedzone. Prawdziwka posadziłam pod brzozą - to znalazłam w dwóch częściach na podwórku. Dosia jest piękniutka, jeszcze nie widziałam filmiku, ale z chęcią obejrzę jak namierzę :) Quote
Akrum Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 a u nas część gdzie są zagonki, to została odgrodzona pergolami :) a reszta drzewek ma płociki ustawione takie małe, co by aż tak szybko się nie zniszczyły :) trawa - same żółte koła się porobiły :) oczywiście ziemia pod tujami i innymi krzewami jest non stop przekopywana, bo moja Pesteczka uwielbia dziury kopać ale nie dla siebie, tylko dla Borka :) przy okazji zapraszam na bazarek, kozaczkowo-ciuszkowo-ozdobny :) dla psiaka, który życie spędza przywiązany do wanny...:( http://www.dogomania.pl/threads/192521-Kozaczki-ciuszki...na-psiaka-bez-imienia-przywi%C4%85zanego-do-wanny.-Do-26.09.2010-do-24.?p=15347998#post15347998 Quote
piechcia15 Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 no to jak trzeba czekać to trzeba:( wiem, że powinno sie jak najdłużej poczekać, ale chodzi o to że jakby się teraz np. dom znalazł to co?pilnować czy ciachną? a czy ta narkoza wziewna jest konieczna?myślę że jak wet jest zaufany a Lilkowa im ufa, osłuchają serducho i nie będzie robił tego rzeźnik to będzie ok. Quote
IVV Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 jak dom pokocha to poczeka tzn ze madry i odpowiedzialny trzeba dac suni przynajmniej miesiac i ciachnac Quote
IVV Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 [quote name='Akrum']a u nas część gdzie są zagonki, to została odgrodzona pergolami :) a reszta drzewek ma płociki ustawione takie małe, co by aż tak szybko się nie zniszczyły :) trawa - same żółte koła się porobiły :) oczywiście ziemia pod tujami i innymi krzewami jest non stop przekopywana, bo moja Pesteczka uwielbia dziury kopać ale nie dla siebie, tylko dla Borka :) przy okazji zapraszam na bazarek, kozaczkowo-ciuszkowo-ozdobny :) dla psiaka, który życie spędza przywiązany do wanny...:( http://www.dogomania.pl/threads/192521-Kozaczki-ciuszki...na-psiaka-bez-imienia-przywi%C4%85zanego-do-wanny.-Do-26.09.2010-do-24.?p=15347998#post15347998 czy ten psiak ma gdzoes watek ? gdzie on przebywa ? Quote
tripti Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 piechcia15 napisał(a):no to jak trzeba czekać to trzeba:( wiem, że powinno sie jak najdłużej poczekać, ale chodzi o to że jakby się teraz np. dom znalazł to co?pilnować czy ciachną? a czy ta narkoza wziewna jest konieczna?myślę że jak wet jest zaufany a Lilkowa im ufa, osłuchają serducho i nie będzie robił tego rzeźnik to będzie ok. narazie żadnego domu na horyzoncie nie ma... nawet ogłoszeń jeszcze nie ma. Teraz jest kiepsko z adopcjami. A to z tą narkozą to pierwsze, że podczas zabiegu bezpieczniej, a po drugie, że tak na przyszłość nie obciąża serducha. To też zależy w jakiej jest kondycji, ważne aby miała na tyle sił, żeby się wybudziła z tej narkozy. Quote
IVV Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 powinna miec podana kroplowke podczas calego zabiegu . nie ma wtedy problemow w trakcie i po . Quote
Akrum Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 hm... moi weci zawsze podają narkozę zwykłą, ale powtarzają że muszą zainwestować w sprzęt do narkozy wziewnej, mniej obciąża serducho i lepiej ją zwierzaki znoszą.... Quote
tripti Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 a gdzie Ewanka? :) tak mi zabrakło tego: Dosia wita o poranku.... ;) Quote
Ewanka Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 hihihi .......... Dosia wita o poranku kochane cioteczki :loveu: ... sunia bardzo przeżyła wizytę cioteczek i do dzisiaj mi o tym opowiada z radością :multi: ... Mr Q. minimalnie się pogorszył, ale to chyba stressssss, mam nadzieję, że wszystko wróci do normy, przestrzegamy diety i nie pozwalamy sobie na żadne takie ... znaczy smaczki ;) Quote
obraczus87 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Ewanko, uwielbiam czytać Twoje relacje :) Quote
Lilek Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Witajcie, dziewczynki. Nie bójcie się zwykŁej narkozy.Dosiczek z pewnością jeszcze powinien się nieco odchuchać, ale moja pani dokotor jest dobra w tym, co robi. Dzisiaj sterylizowaŁam moją Werunię. Wszystko przebiegŁo dobrze, Wera wybudziŁa się, jesteśmy już w domu, a mnie ciągle ręce się trzęsą ze zdenerwowania. Trzymajcie kciuki za Werę, żeby nie byŁo komplikacji, proszę Was bardzo. Dosiulkę zawiozę i odbiorę, kiedy będzie trzeba, ale myślę, że tak naprawdę to jest bardziej kwestia dobrego weta niż rodzaju narkozy. Pozdrawiam Was serdecznie. Quote
Ewanka Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Trzymamy mocno kciuki za Werę, cieszę się bardzo, że wszystko poszło dobrze, od rana posyłaliśmy ciepłe, wspierające myśli ... dzielna dziewczynka :) Dosia jest jeszcze strasznym chudziaczkiem, więc równiez z tego powodu, oprócz hormonalnego, poczekałabym jeszcze chwilkę, ale wierzę, że tez wszystko uda się doskonale. Quote
obraczus87 Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 IVV bardzo dziękuję za pieniazki :) dzisiaj na moje konto wpłynęły :) udało sie :) Quote
piechcia15 Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 wow brawo,pełen sukces:) a ja znalazłam w końcu szelki dla Dosi,są w pełni regulowane,więc na banka będą pasowały:)poczekam jeszcze parę dni z wysyłką aby 15 razy nie jeździć na pocztę:) Quote
Ewanka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Dosia wita o poranku :loveu: Mr.Q postanowił zejść do podziemia i nie być już głównym tematem obserwacji, doskonale udaje normalnego ... choć jest biedak jakiś blady :p Dosia radosna, choć nadal troszkę nieśmiała i leciutko zagubiona. Myślę, że ona nie lubi psiej konkurencji, nie umie walczyć o swoje, w tym o względy ludzia ... raczej usuwa się w cień i tylko patrzy ... tymi swoimi pięknymi, wielkimi, wilgotnymi oczami, pełnymi bezwarunkowego oddania :loveu: Quote
Akrum Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 ciocie, ciocie... poratujcie... może coś poradzicie... psiak przywiązywany do wanny krótkim łańcuchem, pewnie dostaje nie raz w skórę... pewnie nie dostaje regularnie jeść... :( psiak z meliny... pomocy!!! http://www.dogomania.pl/threads/192405-Przywi%C4%85zany-do-wanny-kr%C3%B3tkim-%C5%82a%C5%84cuchem...-TRAGEDIA! Quote
Ewanka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Jak to przywiązany do wanny????? .... już biegniemy do biedaka!!! Quote
obraczus87 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Dosieńko pozdrowionka dla Ciebie w ten brzydki dzień :) Quote
Ewanka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Dosia wita kochane cioteczki :loveu: ... dzisiaj u nas przedziwna pogoda :crazyeye: ... na zmianę ostre słońce, zaraz potem wichura, deszcz i grzmoty, a za chwilę znowu prażące słońce ... wszystkie ssaki lekko zdezorientowane. W taką pogodę Dosia wychodzi na siku i za sekundkę wraca biegiem do domu. Strasznie się boi bidulka tych czarnych chmur ... namówiłam ją jednak na spacer do sadu ... Mr. Qpajda objawił się w prześmieszny sposób :-D ... otóż Dosia od jakiegoś czasu, zanim się załatwi wtyka kuperek w jakiś krzaczek, zupełnie jakby chciała na nim usiąść. W trakcie wizyty cioteczek, była to mała azalia ... potem rododendron, później mój ukochany miłorząb :mad: , a dzisiaj odrastające liście malwy ... istne kino. Widocznie wstydliwa Dosia usiłuje ukryć się przed natrętnymi widzami:evil_lol: Quote
obraczus87 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Kurcze smiesznie to musi wyglądać :) Quote
piechcia15 Posted September 16, 2010 Author Posted September 16, 2010 może poprostu Dosia lubi jak ją gałązki i listki miziają po pupie :D Quote
Ewanka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 piechcia15 napisał(a):może poprostu Dosia lubi jak ją gałązki i listki miziają po pupie :D ... hehehe, to jedyne rozsądne wytłumaczenie :D Quote
IVV Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 dziewuszek z manierami jest ,a wy sie z niej smiejecie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.