Ewanka Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 tripti napisał(a):no a jaka to miejscowość? daleko to od Korabiewic? Od Korabiewic daleko ... sprawdzałam na mapie ... my mieszkamy mniej więcej w połowie drogi między Sochaczewem a Płockiem. Quote
Ewanka Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 tripti napisał(a):daleko czyli ile? szczegóły napisałam na PW Quote
piechcia15 Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 kurcze dziwne są te zachowania Lenki. Może ona poprostu jest tak czysta, że cieczki nie widać. Niektóre sunie tak często się wylizują i mają nikłe krwawienia, że nie widać po nich cieczki. Quote
Ewanka Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Piechciu, wsiadaj w jakiś pojazd (szynowy ;) ) i odwiedź swoją podopieczną ... moze wspólnie coś jeszcze uradzimy ... weekend sprzyja odwiedzinom ;) Quote
piechcia15 Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 z miłą chęcią, już nawet o tym myślałam, aczkolwiek 1. boje się trochę odległości (bo mam prawko od yyy 2 tyg:)) 2. niestety od dzisiaj jestem zdana tylko na łóżko:( przebiłam sobie stopę w schronisku jakimś prętem (bo to większe od gwoździa):( i niestety każda próba ruszenia nogą kończy się silnym krwawieniem:( nawet auto zostało pod schroniskiem:( chirurg kazał leżeć to leżę:(:mad: a poza tym jestem jeszcze za mało wprawiona aby jechać do Płocka czy nie wspomnę o Warszawie i poruszać sie po takich miastach:( wczoraj byłam w Warszawie i próbowałam sobie wyobrazić siebie jako kierowcę...hmm porażka:) tam jest wolna amerykanka... A więc na moją wizytę niestety trzeba będzie sporo poczekać, nie wiem czy cieczka szybciej dziewczynom nie minie niż ja się wybiorę:) ...ale jutro do schronu idę...co prawda o kulach ale muszę:):evil_lol::evil_lol: Quote
tripti Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 to miałaś przygodę przykrą... co do warszawy... wolna amerykanka może i tak, ale tu się poruszasz 30 km/h albo stoisz w miejscu;) nie licząc kilku większych ulic:) a tak na poważnie to jest różnie, ludzie są zbyt pewni, albo zamyśleni, ja po tym jak mnie chcieli staranować na skrzyżowaniu sprzedałam w ciągu trzech dni samochód:) Quote
tripti Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 nie mogę edytować w exp. a z lenistwa nie chce mi się zmieniać przeglądarki na teraz, ale tak sobie pomyślałam, może ustawimy w podpisach sobie informację, że osoba z Płocka z autem pilnie poszukiwana? Quote
Ewanka Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Ojejjj ... Piechciu baaardzo Ci współczuję, oby jak najszybciej się zagoiło i nie bolało!!! ... a już miałam nadzieję, że się do nas wybierzesz ... ale co się odwlecze, to nie uciecze ;) Jeśli chodzi o jazdę, to przyznam, że w Warszawie jeździ się najfajniej, bo wlaśnie jest adrenalinka, a tu, na mojej cudnej wsi jadę jakbym siedziała na sofie ;) za mną nikogo, przede mną nikogo ... prawie zasypiam ;) Śmiało możesz do nas jechać, na trasie jeździ się dużo łatwiej niż w mieście, weź jakąś osobę do towarzystwa i w drogę, jak tylko noga dojedzie do siebie. Zaproszenie aktualne do odwołania :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nasza Dosia czuje się dobrze, wprawdzie Zorba zaczyna szaleć :mad::mad::mad: ... powoli dowiaduję się na czym polega przepowiadany, przez Ciebie sajgon :p ... może jakoś dotrwamy do szczęśliwego końca cieczki :cool3: ****************************** Ciekawa jestem, tak na przyszłość, co sądzicie o takiej obroży przeciw kleszczom i innym paskudom??? http://www.telekarma.pl/p2005/bayer.kiltix.35.cm.htm Quote
piechcia15 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 każda obroża jest dobra tyle że jedna krócej działają a inne dłużej:) te są nawet niezłe,warto mieć taki sprzęt w domu tym bardziej dla takiego kudłacza jak Zorba...tam znalezienie kleszcze graniczy z cudem:( Ewo nie martw się, gdy moja Kaja miała cieczkę wychodziłam komórkami do pierwszej klatki:)bo pod naszą stało po 8 psów:) ale teraz wspominam to z uśmiechem:D Quote
Ewanka Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 U Zorby stosujemy od lat Fiprex, jest drogi, ale bardzo skuteczny ... myślałam raczej o Dosi ... nie wiem, co zdecydujecie, ja się dostosuję. Kolejna noc właściwie nieprzespana :angryy: ... Dosia całą noc śpiewała pięknie sopranem , Zorba wtórował jej falsetem z elementami szczekowymi :angryy::evil_lol::angryy: ... na zmianę wypuszczałam ich do ogrodu, ale to niewiele dawało, tylko przez chwilkę było cicho, a potem wracalo do cieczkowej normy ;) Chyba wybuduję chyba jakiś kojec dla Zorby w lasku :eviltong: , bo jeśli to jeszcze tak ma być dwa tygodnie to moi domownicy tago nie wytrzymają ... a może ktoś chce łagodnego psa collie na dwa tygodnie ??? :diabloti: Quote
piechcia15 Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 ja pierdykam no to wesoło macie:) kurcze a może Zorba zechciałby spac w ogrodzie przez ten czas?:)czy dopiero wtedy byłoby szczekanie? przecież to można oszaleć... Quote
Ewanka Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 [quote name='piechcia15']ja pierdykam no to wesoło macie:) kurcze a może Zorba zechciałby spac w ogrodzie przez ten czas?:)czy dopiero wtedy byłoby szczekanie? przecież to można oszaleć... Masz rację, można oszaleć ... Zorba wyje non stop ... on w ogrodzie bardzo chętnie, tylko, że wyje pod oknem, na jedno wychodzi :shake: ... w nocy był w pokoju gocinnym w drugim budynku, ale strasznie płakał, to jest zaledwie kilka metrów od domu i wszytko słychać ... więc TZ przyprowadził go do domu, to zaczął tęskie wyć, a Dosia mu wtórowała, potem Zorba do ogrodu, o 3-ciej nad ranem obie dziewczynki do ogrodu, a Zorba do domu, potem jeszcze dwie zmiany ... istny dom wariatów :angryy::angryy::angryy: Przyznam, że już nie mam pomysłu ... na innym wątku radzono mi leki dla Zorby - Valused, albo czopki Viburcol ... nie wiem, ale chyba jutro kupię i spróbuję mu dać, może zadziałają. Czy Dota już wróciła? ... ona kiedyś pisała, że w razie czego weźmie Dosię do siebie, jak tu u nas coś nie wypali ... może by faktycznie ją wzięła na kilka dni, a przy okazji przebadała, zawsze to miasto, a nie nasza cudna, ale lekko zapadła wieś ;) Piechciu, a jak Twoja noga ??? ... mam nadzieję, że leżysz jak pan doktor kazał :) Quote
piechcia15 Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 pisałam zdaje się że wczoraj do Doty ale nie odpisała to może jeszcze urlopuje bo tak to by penie weszła na wątek:( a z nogą hmm jeszcze nie odpadła na szczęście:)ale znowu dzisiaj byłam na pogotowiu bo tego bólu nie da się w słowach ująć:( Ketonal co prawda pomaga ale jest bardzo szkodliwy:( ale pan doktor dotknął swą lekarską dłonią i powiedział że jak noga ciepła to dobrze i ma boleć:) no więc boli:) Quote
Ewanka Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 piechcia15 napisał(a):pisałam zdaje się że wczoraj do Doty ale nie odpisała to może jeszcze urlopuje bo tak to by penie weszła na wątek:( a z nogą hmm jeszcze nie odpadła na szczęście:)ale znowu dzisiaj byłam na pogotowiu bo tego bólu nie da się w słowach ująć:( Ketonal co prawda pomaga ale jest bardzo szkodliwy:( ale pan doktor dotknął swą lekarską dłonią i powiedział że jak noga ciepła to dobrze i ma boleć:) no więc boli:) Baaaardzo współczuję, wiem coś o bólu, od wielu lat mam chroniczne zapalenie stawów, codziennie łykam znieczulacze, ale też osłonę na żołądek - bardzo polecam! Zorba właśnie ćwiczy struny głosowe ... na naszych strunach nerwowych :evil_lol: Dzisiaj Dosia spokojnie ignoruje jego starania o jej rękę ... no może łapkę :diabloti: Quote
Akrum Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 oj Ewanko, ja Ci tak bardzo współczuje... akurat teraz Dosia musiała ta cieczkę dostać, wrrr... no ale mam nadzieję, ze to jakoś przetrwacie, w końcu to już chyba tydzień za Wami...jeszcze troszkę i się skończy - to tak na pocieszenie :) a jak Dosi kupajda?? Aha - i daj Dosi w nosek dużego całusa i powiedz że to od cioci Akrum :) Quote
_Goldenek2 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 A może ktoś chce takie cudo http://www.dogomania.pl/threads/1913....-ale-co-dalej Quote
Ewanka Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Akrum napisał(a):oj Ewanko, ja Ci tak bardzo współczuje... akurat teraz Dosia musiała ta cieczkę dostać, wrrr... no ale mam nadzieję, ze to jakoś przetrwacie, w końcu to już chyba tydzień za Wami...jeszcze troszkę i się skończy - to tak na pocieszenie :) a jak Dosi kupajda?? Aha - i daj Dosi w nosek dużego całusa i powiedz że to od cioci Akrum :) Dzięki ciociu Akrum za słowa wsparcia, buziaka w nochalka przekażę :loveu: .... w Dosi można się zakochać, ona ma takie ludzkie spojrzenie ... mądre i pełne zrozumienia sytuacji, nie do wiary, pierwszy raz widzę takiego psa. Kupajda, niestety, bez zmian :placz: ... o konsystencji gęstej śmietany koloru musztardy z minimalną domieszką krwi :( ... już próbowałam wszystkiego ... zastrzyki na zapalenie jelit, gotowany kurczak z ryżem, makaronem, różne suche karmy ... vet powiedział, że uratował kiedyś swojego ON-ka z alergią pokarmową podając wyłącznie surową wołowinę ....... mogę podawać, tylko wołowina niestety droga ... co o tym sądzicie??? Zorba chyba nas wykończy ... nocami bez wytchnienia śpiewa serenady do ukochanej, w ciągu dnia głos wtapia się trochę w odgłosy dnia codziennego, ale nocą :shake::shake::shake: ... zawsze zapominam dopisać, że Dosi cały czas, odkąd u nas jest, bardzo wychodzi sierść, pewnie z ogólnego osłabienia. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 kupcie jej karme weterynaryjną-niech poje ją z dwa tygodnie bez jakichkolwiek dodatków -na pewno bedzie poprawa-to sa specjalne karmy na własnie takie problemy-już kilkakrotnie podawałam ten pomysł-co to za pomysły z wołowiną, pierwsze słysze-nie mówiąc już o kwestii finansowej???!!! ten pies od ponad miesiąca ma rozwolnienie, jest potwornie chuda, potrzebne są badania - leczenie przez dogo jej nie pomoże.... Quote
Akrum Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 kurcze, gdybym była bliżej, to sama bym zabrała Dosie na badania, ale kurcze to kawał drogi ode mnie... spróbuję poszukać, może jakieś ciocie z Wawki się zgodzą pomóc... to o wiele bliżej niż ode mnie Quote
Ania+Milva i Ulver Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Jak wygląda sprawa z finansami? Może by wynająć Patic bądź Ajlii z Wawy i by sunie zabrali na badania...czekanie wychodzi tylko na niekorzyść dla małej skoro nie ma żadnej poprawy... Quote
Akrum Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 z finansami kiepsko, nawet całości deklaracji nie mamy, nie mówiąc o kasie na badania czy transport. mój bazarek jeszcze trwa. Quote
tripti Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 alergie pokarmą ciężko stwierdzić na oko, robi się testy (ok 100 zł).... ludzie! wszystkie diagnozy na oko są stawiane. Co do sierści to nie musi być z osłabienia, bo wszystkie trzy u mnie nadal linieją na potęgę, a krótki włos i np w domu to bardzo widać, chociaż co trzeci dzień każdą wyczesuję. Niestety temperatura temu sprzyjała. Poza tym rozwolnienie nie jest jedyną przyczyną alergii, często pojawiają się też wyłysienia na skórze, puchną powieki itd. proponowałam zapytać o maść diarsanyl na rozwolnienia.... i nic, mojemu psu ona na począku bardzo pomogła, ona wykładza pracę jelit i uzupełnia elektrolity. Jak jest problem z Płockiem, Milanówkiem, Warszawą, to może jednak spróbować z Sochaczewem i zawiezieniem do szpitala. Sochaczew duże miasto, pewnie ktoś na dogomanii jeszcze stamtąd jest oprócz Renatki. Quote
piechcia15 Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 ja osobiście jestem przeciwniczką wołowiny. Raz że droga a dwa, że to właśnie ona jest bardzo często czynnikiem uczulającym. Kurcze Dota się nie odzywa, a potrzebujemy auto na gaz:( Pati-c spłukałaby nas niestety finansowo, nie stać nas na takie luksusy:( kurna no już sama nie wiem kogo by o pomoc poprosić. Może faktycznie Renata zna kogoś jeszcze z Sochaczewa?a ja napiszę jeszcze raz do dziewczyny z Płocka, może ona by coś wymyśliła z transportem. O karmie weterynaryjnej pamiętamy, ale ponieważ nie stać nas na nią, a nie wiemy co psu dolega to poczekamy z jej kupnem do wyników badań, tak mi się wydaje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.