Pliszka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Dziewczyny, nie czytałam dokładnie wątku, tylko pierwszą stronę i kilka ostatnich, ale u naszej suni, którą adoptowaliśmy miesiąc temu (jest chyba jeszcze chudsza od Dosi) kres biegunkom położyła karma Royal Intestinal Gastro: dajemy jej suche lub mieszamy z puszką (też Royal Intestinal Gastro) i bardzo smakuje i służy brzuszkowi. Pewnie każdy psiak jest inny, ale może warto spróbować. Trzymam kciuki za biedny brzuszek. ps. Znam troszkę sochaczewskich wetów i chyba jak już to najsensowniejszy jest gabinet przy ul.Warszawskiej, ale zgadzam się, że najlepiej jechać do Warszawy. Quote
piechcia15 Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 jak trzeba będzie to kupimy royala, ale z takim wydatkiem poczekajmy lepiej jak najdłużej:( ale gastro to też nie jest dla każdego psa, bo to chyba jest dla jelitowców Quote
Akrum Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 popatrzę w domu, może jednak cosik uda mi się na bazarek wyskrobać... Quote
Ewanka Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Dosia wita kochane cioteczki :loveu: Koopa na medal :) ... potrzymam ją może kilka dni na RC, a potam stopniowo przejdę na Brita ... daję jej rano i wieczorem tabletkę węgla, nie wiem czy to zadziałało (?) ... na razie nic bym nie zmieniała, niech się dziewczyna troszkę wzmocni. Ma dobry humor, bawi się i biega jak typowy charcik :) ... jest cudna, a jak śmiesznie goni swoj ogonek ;) Może troszkę wstrzymać się z tą akcją badania krwi itp. bo to rzeczywiście u nas problem. Jeśli utrzyma się dobre wypróżnienie, to nie ma co Dosi męczyć i stresować podróżą i kontaktem z wetem. Ona jest z tych delikatnych płaczek ... przy obcinaniu tipsów płakała jak dziecko, chociaż obcinano jej tylko po 2 mm. Quote
Akrum Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 hihi w końcu to delikatna księżniczka jest :) dobrze, że z kupajdą się stopniowo sytuacja normuje. Quote
Ewanka Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Akrum napisał(a):hihi w końcu to delikatna księżniczka jest :) (...) Tak, Dosia to z pewnością księżniczka , a jakie ma maniery :cool1: ... widać to szczególnie w porównaniu z Leną, która jest raczej nieco niższego stanu :evil_lol: ... Dosia łaskawie, pozwala Lenie, wylizywać sobie uszka, oczka ... stoi i czeka, a Lena uwija się wokół niej i co chwilę pytająco spogląda, czy księżniczka zadowolona, czy może jeszcze można coś dla niej zrobić :D ... istne kino, uwielbiam obserwować ich wzajemne relacje :p Quote
piechcia15 Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 w schronie niestety nie ma jagnięciny:( ale dziś przyniósł pan cały kubeł, to chyba z 10kg Eukanuby na problemy jelitowo trzustkowe.Jakoś to się tam nazywało, ja mówię po polsku:) jakby np. w badaniach wyszło że Dosia takowe ma to mogłabym ją jakoś kurierem wysłać. W końcu Eukanuba to tez nie byle co. A Royal to jest jaki?sensitiv czy co? myślę że 1 tabl. węgla to dla psa jest chyba mało odczuwalna,ale jak cię to uspokaja, a jest jeszcze i nie trzeba kupować to podawaj:) Quote
Ewanka Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Dosia pozdrawia wszystkie ciocie :loveu: sunia czuje się dobrze, biega, apetyt świetny, koopa nadal średnia, ale lepsza niż poprzednio ... mam nadzieję, że się unormuje. Rano i wieczorem dostaje węgiel, z pewnością troszkę jej to pomaga ... węgla nie trzeba kupować, drobny prezent od cioci Ewanki ;) Dosia to bardzo delikatna sunia, trochę nieśmiała, gdy inne psy szczakają na małego psa sąsiada (za płotem), ona szybko wycofuje się, staje koło moich nóg i obseruje, nie włącza się do ogólnego psiego przekrzykiwania się. Biegnie z psami, ale gdy czuje że zbytnio się oddala, to wraca do mnie, a Lena i Zorba biegną dalej np. do sadu, oboje uwielbiają morele ;) Quote
obraczus87 Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Witaj Dosia, czesc Cioteczki i EWanko Kochana :) Quote
Ewanka Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Dosia mówi ciociom dzień dobry :loveu: Dosia pozdrawia cioteczki, czuje się dobrze, biega i bawi się z psami, a także goniąc swój śliczny ogonek ;) ... koopa ciut lepsza, ale do ideału jeszcze trochę brakuje. Dosia vel Frida vel Rita ma zdecydowanie filozoficzne podejście do życia i nie zniża się do obszczekiwania wszystkiego i wszystkich jak jej urocza koleżanka :p Quote
tripti Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 piękna psina:) taka dostojna. A Dosia została odrobaczona? kiedyś jeden wet mi powiedział, że czasami jak pies goni swój ogon to może mieć robaki, jak jeździ dupką po trawie to też. Quote
Ewanka Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 tripti napisał(a):piękna psina:) taka dostojna. A Dosia została odrobaczona? kiedyś jeden wet mi powiedział, że czasami jak pies goni swój ogon to może mieć robaki, jak jeździ dupką po trawie to też. Nie, u mnie nie była odrobaczana ... pewnie powinna, wobec tego czekam na decyzję cioteczek decydentek ... o ile pamietam była odrobaczana w schronisku w lutym i wtedy szczepiona na wściekliznę, natomiast o szczepieniu na wirusówki nie ma w książeczce śladu ... nie wiem czy szczepić i ewentualnie kiedy? Quote
piechcia15 Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 napewno była wtedy tez zaszczepiona na wiruskówki, bo to każdy pies ma, tylko że może nie wkleili naklejki. Odrobacz ją Ewciu, bo to nigdy nie zaszkodzi. Pupą może jeździć także z powodu zapchanych gruczołów odbytowych, które czasami trzeba ręcznie u weta wyczyścić. więc przy następnej wizycie kiedyś tam, możesz Ewo poprosić aby sprawdził jej te zatoki odbytowe. Nie każdy się godzi bo to śmierdząca sprawa i przeważnie faceci-lekarze mają za grube palce aby robić to tak drobnej suni. Ja np. ze swoją sunią musiałam chodzić do pani dr, bo jest mała i drobna:)więc i doznania delikatniejsze:) W schronie też się tak zachowywała, że gdy psy ujadały, ona stawała z tyłu przy budzie i obserwowała...czyli poprostu ma taki charakter:) Quote
Akrum Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 cześć Dosiu, wczoraj cię też odwiedziłam ale niestety nie mogłam nic napisać... okienko odpowiedzi było cały czas "martwe" :( ale dziś już jestem i buziaki w nochalek ci przesyłam :) ciekawe jaki będzie efekt odrobaczenia, czy wypadnie z ciebie kulka z robaków, czy wręcz na odwrót... Quote
Ewanka Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Dosia wita kochane cioteczki :loveu: Dosia jest wyjątkową chudzinką ... jedyna pociecha, że wprawdzie u nas nie przytyła, ale i nie schudła (!!!) , mimo długotrwałego rozwolnienia. Uważam, że to sukces :) Waży nadal ok. 11,5 kg [na starej wadze łazienkowej, bo mega-nowoczesna od razu się popsuła] ;) Na szczęście apetyt i humorek cały czas jej dopisują ... nadal codziennie dostaje węgiel i tabletki witaminowe. Prosiła, żebym przekazała ciociom pozdrowienia i buziaki, to mnie zdziwiło, bo nie jest tak całuśna, jak jej koleżanka L. :p ************************************ Pojawiła się możliwosć wyjazdu jutro z Dosią do Warszawy i zrobienia jej szczegółowych badań :multi::multi::multi: Mam nadzieję, że znajdziemy nareszcie przyczynę niedomagania Dosi ... niestety transport za 160 km plus po Warszawie 'x' km wyniesie ok. 100-120 pln, po baaaaaardzo dużej znajomości :eviltong: Co cioteczki na to??????????? Quote
tripti Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 z dorosłego psiaka nie zawsze wypada kulka robaków:) czasami jest to wogóle niewidoczne dla oka, bo generalnie dorosłe psy potrafią sobie jako tako z tym radzić, chyba, że są bardzo zaniedbane. a trzeba Dosię aż do Warszawy wieźć? są też lecznice bliżej Sochaczewa, ponoć dobra jest w Milanówku. Quote
Ewanka Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Trudno mi się wypowiadać nt. lecznicy w Milanówku, nic o niej nie wiem .... w Warszawie mieszkałam całe życie, dopiero od trzech lat jesteśmy na wsi ... tam znam wetów, mam do niektórych zaufanie. Transport z psem, mam zapewniony do Wa-wy i z powrotem, mogę skorzystać, albo nie. Mój wet na wsi, też polecał dla dobrej diagnostyki tylko Wa-wę, może nie skończyć się przecież na jednym badaniu krwi czy kału, a tam jest wszystko "pod ręką", byłabym z nią tyle czasu ile potrzeba, nawet dwa, trzy dni, żeby zrobić konieczne badania. Quote
tripti Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 a ta szczegółowa diagnostyka jest konieczna? ja trochę przegapiłam, ale co Dosi dolega? Quote
Ewanka Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Nie wiadomo jaki jest stan jej wątroby i trzustki i chyba badania byłyby pod tym kątem ... nie jestem wetem, trudno mi tak strzelać, ale sądzę, że trzeba przyjrzeć się uważniej co jej dolega. Jest u nas od 11 lipca i nadal kupa luźna, a powinna się już unormować, po leczeniu na zapalenie jelit, po diecie, lekach itp. Quote
tripti Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 luźna koopka nie jest wyznacznikiem choroby, bo mam akurat psa ze schroniska prawie rok i nieważne co je czy suche czy gotowane to ma luźną koopkę zawsze, raz mniej raz bardziej, sprawdzane było wszystko i jest w porządku, albo taka jej uroda (tej mojej), albo w schronisku miała tak żołądek zniszczony (do jedzenia było surowe byle co). Poza tym ceny w Warszawie są wyższe :( Quote
Ewanka Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Ceny pewnie trochę wyższe, chociaż tam jest dużo większa konkurencja, na każdym większym skrzyżowaniu jest wet ... więc może nie szaleja tak z cenami ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.