Akrum Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 poszla moja deklaracja za sierpień + mały dodatek na weta Ciekawa jestem, co wyjdzie z badań. Dosia, mam nadzieję, że to nic groźnego, że to tylko robale paskudne... Quote
obraczus87 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Czesc Dziewczynki :) Jak tam minęła noc Dosi ?? :) Quote
Ewanka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Dosia wita cioteczki o poranku :loveu: ... noc minęła bardzo spokojnie, dziewczyna śpi jak aniołek, rano tradycyjnie siuuuu, ale kupka będzie pewnie po południu. Marna, niżowa pogoda, wszyscy siedzimy w betach ;) Dosia też się jeszcze nie rozbudziła, jest idealnym psiakiem dla osoby, która nie lubi wcześnie wstawać :p Quote
obraczus87 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Super wieści :) Mizianko dla Dosi! Dosia prosi Cioteczki o wsparcie finanasowe, bo zaraz jest kolejny miesiac... Przy okazji zapraszam :) http://www.dogomania.pl/threads/189942-Markowe-ubrania-Kosmetyki!-Dla-Kostki-i-Buni-do-02.08-godz.-21. Quote
Ewanka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Dosia czuje się lepiej, biega, bawi się, skacze niebywale wysoko, a wszystko robi ze swoistym wdziękiem :) Zrobiła kupkę dość jasną i średnio luźną, jest lekka poprawa ... dzisiaj , tak jak wczoraj, dostała udko kurze z cieniutkim makaronem (nitki), całość podzielona na dwie porcje, zjadła z wielkim apetytem. Chyba założę kurzą fermę, bo skąd brać te udka i kurze biusty ? :eviltong: Quote
Lionees Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Ewanka napisał(a): Chyba założę kurzą fermę, bo skąd brać te udka i kurze biusty ? :eviltong: Oj Ewanko juz widzę u Ciebie kurzą fermę i wszystkie kury na dożywociu:D,bo pewnie żadnej byś nie uśmierciła,tak jak i większość z nas pewnie:) Pozdrowienia dla Wszystkich:loveu: Quote
obraczus87 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Ewanka napisał(a):Dosia czuje się lepiej, biega, bawi się, skacze niebywale wysoko, a wszystko robi ze swoistym wdziękiem :) Zrobiła kupkę dość jasną i średnio luźną, jest lekka poprawa ... dzisiaj , tak jak wczoraj, dostała udko kurze z cieniutkim makaronem (nitki), całość podzielona na dwie porcje, zjadła z wielkim apetytem. Chyba założę kurzą fermę, bo skąd brać te udka i kurze biusty ? :eviltong: To sa bardzo dobre wieści :) Quote
Ewanka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Renata5 napisał(a):Oj Ewanko juz widzę u Ciebie kurzą fermę i wszystkie kury na dożywociu:D,bo pewnie żadnej byś nie uśmierciła,tak jak i większość z nas pewnie:) Pozdrowienia dla Wszystkich:loveu: Renatko :) ... skąd wiedziałaś, że miałabym całe kurczakowe stadko na dożywociu :D Quote
Ewanka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 [quote name='obraczus87']To sa bardzo dobre wieści :) U Dosi, niestety jak w kalejdoskopie :shake: ... zrobiła rzadką (wprawdzie już ciemniejszą!) kupę na dywan, biduka ... tak myślę, że może ten rosołek był za tłusty, trochę polałam makaron, bo wydawał mi się za suchy. Nie powiem głośno, jak to skomentował TZ, faceci są mało odporni na takie pachnące 'kwiatki w salonie" ... efekt taki, że Dosia ma zakaz wchodzenia do tamtego pokoju (pewnie do jutra ;) ) ... jest i tak cały czas ze mną i z Lenusią w drugim . Quote
piechcia15 Posted July 28, 2010 Author Posted July 28, 2010 nie, mysle że to wina żołądka i jelit a nie odrobinki rosołu,nie popadajmy w paranoję:) Quote
Ewanka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Pewnie masz rację, ale cały czas zastanawiam się jak pomóc Dosi ... jutro zadzownię do weta, może będzie miał jakiś sensowny pomysł. Quote
Akrum Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 a ja bym jednak poszła na pobranie krwi, a to dlatego, że właśnie wczoraj mój starszy kocur był operowany i wiem, że gdyby we wtorek nie trafił do kliniki i nie pobrali by mu krwi, to za kilka dni jak to p.doktor powiedział już by kot był za TM... a objawy były takie, że coraz marniej jadł, nie chciał na dwór wychodzić, dziwny zapach z pyszczka, wiedziałam że na wetów w moim mieście nie mogę liczyć na dobrą diagnozę, bo bez badań krwi niestety ale leczyć można w ciemno. Pojechał do Poznania, tam na dzień dobry badanie krwi, od razu było widać że to nerki, bo mocznik wysoki... wczoraj operacja, a dziś już p. doktor dzwonił, że wyniki ponownego badania krwi od razu są lepsze... wiem - nerki a jelita to zupełnie inna rzecz, ale chodziło mi o to,że czasami nie warto zwlekać, może DOsia cierpi, może ją boli... ona nie powie... mój kot też nie mówił, a musiało go boleć... Ewanko, może jednak poprosiłabyś weta, żeby pobrał krew na badania ze wskazaniem na enzymy trzustkowe i wątrobowe też... wiem, że u Was nie ma laboratorium,ale można wysłać krew do badania, prawda? Quote
Ewanka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Dosia mówi dzień dobry kochanym ciociom :loveu: Dosia świetnie spała, jak zwykle :) , rano wyszła na sekundę, ale jest tak paskudna mżawka, więc natychmiast wrociła na posłanie. Jeśli chodzi o badania krwi, kału itp. to też uważam, że to konieczne i to jak najszybciej, bo tak leczymy to ją trochę "w ciemno". Niestety u nas nie ma możliwości ani pobrania, ani wysłania preparatów na badania. Wczoraj zrobiłam rekonesans i okazało się , ze w pobliskiem Sochaczewie, tez to jest bardzo trudne w realizacji :roll: ... trzeba jeździć kilka razy, zawozić osobiście ampułki z krwią do szpitala (ludzkiego) istne kino , rozważam już zabranie Dosi do Warszawy, ale na razie nie mogę jechac ... i tu koło się zamyka. Cały czas próbuję skontaktować się z wetem , w nim cała nadzieja. Quote
Akrum Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 jak nie ma możliwości do pobrania, nie rozumiem... bo przecież weta macie, tak?to co to za filozofia dla niego? a krew od nas jest wysyłana fakt faktem - trochę drogo, ale kurierem do Poznania jak ktoś nie może osobiście jechać 60 km od nas do Poznania do kliniki. no albo można ubłagać laboratorium w szpitalu dla ludzi, żeby zbadali krew, którą wet wcześniej pobierze. Quote
Ewanka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Przed chwilą rozmawiałam z naszym wetam ... powiedział, że to na 99% sprawa uczulenia na pokarm, gdyby to był jakś stan zapalny w organizmie, to by była apatyczna, nie miała apetytu!!!! ... a Dosia ma świetny apetyt i lubi sie bawić, robi piruety, goni własny ogonek, skacze radośnie, zdecydowanie nie wygląda na chorego psa !!!!!!!!!! :) ... proponował zmieniać dietę, metodą prób i błędow , aż do uzyskania poprawy ... po ryżu miała już twarda kupę (!!!) ... a jak się okazało, niestety makaron bardzo często uczula (!!!) ... kazał przejść na bardzo dobrą(!) suchą karmę i podczekać kilka dni i twierdzi, że powinno sie ustabilizować (sucha zagęszcza) ...... a na pełną diagnostykę polecił pojechać do Warszawy, bo tu w okolicy niestety nie ma takich możliwości :( Quote
piechcia15 Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 Akrum twój kocur by się wykończył bo mocznik go zabijał, w tych sprawach jestem już wyczulona i wprawiona. Na szczęście objawy Dosi są zupełnie inne i tylko te kupy są niepokojące. Dosia chyba nie przepada za suchą karmą?ale trudno będzie musiała polubić. Jak nie zje za pierwszym razem to zje jak zgłodnieje. Spróbujmy narazie tego brita co mamy. A jak nie to inne będziemy kupować i wysyłać do was po kilogramie na spróbowanie:) z tego co ja wiem to często psy są uczulone na kurczaka. Wiem też że są robione badania w Warszawie za ok 100zł i wtedy wiadomo na co pies jest uczulony. Trudno trzeba eksperymentować. Nie ma innej rady. Kurde skąd my na to wszystko kasę weźmiemy??:(:( myślcie, organizujmy kasę:( długo tak nie pociągniemy kurcze nie ma w okolicy auta na gaz??:( aby chociaż na benzynie zaoszczędzić:( ja to chyba jestem wiedźmą bo wykrakałam z tą karmą,aby nie kupować:( i teraz taki wór jest i pewnie trzeba będzie kupić kolejny. Nie wiem może jagnięcina byłaby lepsza, Lamb&Rice ?zapytam weta co o tym myśli. A póki co Dosia niech spróbuje żyć o samy Bricie Quote
Akrum Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 piechcia15 napisał(a):Akrum twój kocur by się wykończył bo mocznik go zabijał, w tych sprawach jestem już wyczulona i wprawiona. tak, wiem... jak nerki siadają i mocznik się podwyższa to trzeba szybko działać - przerabiałam to z moją kochaną Mureczką, która 2 lata temu odeszła za TM ;-( tak tylko o tym w poście wyżej wspomniałam, bo chodziło mi o istotę badań krwi. mój drugi kocurek z kolei ma non stop od momentu jak go do domu przytachałam z ulicy, ma rzadką kupe...miał badania, miał na alergie testy robione i nic nie wyszło. okazało się na końcu, że z uwagi na to, iż był bezdomny, czasami nie jadł kilka dni...i jelita niestety są trwale uszkodzone, znaczy ich funkcjonowanie i zawsze mimo leków jakie brał... mimo różnych specjalistycznych karm... po prostu tak już ma i tyle, je normalnie teraz, i wcale nie powiem, żeby był chudy, wręcz na odwrót... więc czasami to różnie bywa... ale badania - warto robić. Quote
obraczus87 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Ja pitole, byłam przekonana, że wybrałysmy w końcu karmę z jagnięciną... Trzeba przede wszystkim sprawdzić jak Dosia reaguje na mięso z kurczaką. Jesli reaguje ok, to na karme nie powinna źle reagować. Quote
Ewanka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Dosia je z chęcią suchą karmę, tylko tę lepszą ;) ... ona ma naprawdę świetny apetyt ... tylko po tej Bricie miała chyba bolesną kolkę i śmierdzące gazy, więc cos jej tam musiało nie pasować. Quote
piechcia15 Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 modlę się o to...bo kasę chyba z nieba weźmiemy na nową:( chyba że...musiałabym zobaczyć jaką mamy w schronie, bo może udałoby sie podmienić worki. Ale to trzeba by było ją zawieść. Poczekajmy zobaczymy. Ewciu a ty z większych miast to masz najbliżej tylko do W-wy tak?a może Skierniewice?są tam jacyś sensowni lekarze? Bo wiem że z Rawy to do Skierniewic jeżdżż, ale nie wiem jak to od twojej strony jest, jaka odległość. Myślę o tych badaniach, które trzebaby było zrobić:( no nic wieczorem pojadę do weta Quote
Ewanka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Piechciu, z tego wszystkiego zdecydowanie wolę Warszawę, tam znam wetów od wielu lat ... przez długie lata miałam koty :) ... badania na miejscu, wyniki szybko i bez łaski , wszystko podane "na tacy". W innych miastach nie mam kompletnie orientacji, komu można zaufać ... można chodzić do wielu wetów i nie mieć nadal dobrej diagnozy. Tak sobie myślę, że jest jeszcze taka możliwość, że ktoś weźmie Dosię na kilka dni do siebie i przebada, a ja będę później realizować zalecenia. To bardzo miła, słodka sunia, nie sprawia żadnych kłopotów. ********************************************* Cioteczki, zapomniałam napisać, że od wczoraj daję Dosi węgiel, żeby wchłonął wszystkie możliwe toxyny ... wczoraj jedną i fdzisiaj jedną tabl. plus sucha karma RC ... kupa prawie normalna, ciemna i dość twada !!!! :) Quote
oska1983 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Mi się wydaje że nie ma co tak kombinować i co chwila zmieniać pokarm. Mój pies je 1 rodzaj pokarmu, a jak czasem zje coś innego. od razu ma jakieś sensacje żołądkowe. Dajmy jej się przyzwyczaić do jednej karmy. Quote
piechcia15 Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 też mi sie tak wydaje. byłam dziś na kolejnej konsultacji u weta. Mogłabym ci Ewo wysłać pojemnik do testu kliszowego kału który wykaże czy enzymy trzustkowe dobrze działają, jego robi się w domu na miejscu, ale to nie ma sensu skoro i tak trzeba jechać do weta pobrać krew. Tylko, że pojedź do takiego weta, który ma od razu laboratorium i ta krew przebada i na miejscu będziesz miała wyniki, a jeśli nie będzie chciał tak zrobić to poprosisz o wysłanie wyników badań i tyle, przecież nie będziesz jechała na drugi dzień po jakiś świstek papieru. jeśli to alergia pokarmowa to pole manewru jest niewielkie bo albo Brit Lamb&Rice albo Purina lub Royal sensitiv, a z gotowanego to tylko ryż z tłustą rybą. Wydaje mi się i tak bym zrobiła, że Dosi powinnaś dawać teraz tylko i wyłącznie karmę powiedzmy Brita i zobaczymy jak ona na niego reaguje. Bo dajesz jej Royala, a może Brita też zaakceptuje. Jeśli nie to trzeba będzie kupić nowy worek karmy i trudno. A na badania trzeba jechać, tylko jak?Ewciu czy masz kogoś kto by ci pomógł? hmm i tu by sie przydał samochód na gaz:( matko skąd my weźmiemy tyle kasy?:( 100zł pewnie badania,może leki,może nowa karma, benzyna??:( dziewczyny myślcie cos bo nasze psie konto dłużej tak nie pociągnie:( Quote
oska1983 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Trzeba będzie chyba pomyśleć o bazarkach. I nauczyć się je robić:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.