obraczus87 Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Dosia zle sie czuje, ale poczekajmy Kochane. Na poczatku nie trzeba kupowac RC, mozna sprobowac po prostu z karma sensitive- http://www.telekarma.pl/p5716/bosch.adult.lamb.amp.rice.sensitive.3.kg.htm. ale ja wierze, ze Dosi przejda te problemy. Quote
kasia14 Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Widzę, że Dosieńka ma problemu z jelitami:( Trzymam kciuki, żeby wszystko się unormowało. W 1 poście napiszę informację, że rozliczenie znajduje się w poście 5. Tak chyba będzie najwygodniej.... ;) Quote
Akrum Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Dosia kochanie, jak się dzisiaj miewasz? kupajdy się unormowały przez kolejny dzień? mam nadzieję, że tak i tylko tak nas straszysz tymi biegunkami... :roll: Faktycznie, jak Dośka zwinie się tak w kłebek, to wygląda że jest taka maciupeńka :crazyeye: Quote
Ewanka Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Dosia wita cioteczki deszczowo :loveu: U nas pada, senna atmosfera, więc dziewczyny jeszcze śpią, wyszły rano tylko na sekundę do ogrodu na siku. Dosia zrobiła jasno żółtą, brzydką koopę, juz nie tak rzadką, ale do ideału jeszcze daleko. Sunia , niestety czuje się marnie, Lena od razu reaguje na aparat, a Dosia leży i tylko patrzy, bidulka, jest wyraźnie osłabiona. Wczoraj po południu Dosia biegała z Leną po ogrodzie i drugi raz, odkąd jest u nas, dała głos ... ma niski, nie pasujący do postury groźny szczek ;) ... brzmi to bardzo zabawnie, jak delikatna sarenka wydaje z siebie takie niskie tony :cool1: ................. fotka sprzed dwóch minut ........ sorry za jakość , fotka robiona komórką, ale chciałam Wam pokazać tę chwilę Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Z sunią trzeba jechac do weta, to za długo trwa...biedulka , brzuszek boli. Quote
Ewanka Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 [quote name='Ania+Milva i Ulver']Z sunią trzeba jechac do weta, to za długo trwa...biedulka , brzuszek boli. Niestety to trwa od początku pobytu u nas ... :( była leczona na zapalenie jelit i było ciut lepiej, a teraz znowu się pogorszyło ... dzisiaj nawet nie chce jeść kurczaka z ryżem. Suche pewnie zjadłaby z chęcią, ale jej jeszcze nie wolno ... zadzwoniłam do weta i opowiedziałam o objawach, kazał przyjechać, umówiłam wizytę na 16.30 ... nie mogę patrzeć, jak bidulka cierpi, cały czas leży, tak jak na tej fotce ... tamte psy biegają, a ona nie ma siły i ochoty się z nimi bawić :( Ciotki, trzymajcie kciuki za Dosię ... jest słodką słabiutką chudzinką i bardzo potrzebuje naszego wsparcia. Quote
Akrum Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 a może by wet musiał jej krew pobrać i wysłać do laboratorium? zawsze byśmy byli może bliżej diagnozy... Quote
Ewanka Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Przed chwilą Dosia zrobiła NORMALNĄ (twardą i brązową) koopę !!!!!!!!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ... pierwszy raz, odkąd jest u nas (do tej pory żółte i rzadkie) ... czyżby nareszcie leczenie plus codzienny Lakcid zadziałało ?????? :-o:-o:-o:-o ... kciuki trzymać ... nie cieszyć się, aż do odwołania ............. :mad: ... tak teraz myślę, że nie wstała się bawić, bo pada deszcz ;) Quote
Akrum Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 może... mam nadzieję... że to jednak tylko zwykłe zaburzenia, a nic poważniejszego... że już ją brzuszek teraz nie boli... Quote
Ewanka Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Dosia czuje się teraz dużo lepiej niż rano, robi piruety ;) a to niej oznaka dobrego humoru, jednak ... nie chce nic jeść, ani kurczaka z ryżem, ani ryżu z kilkunastoma "kulkami" suchej luksusowej karmy :( ... a słyszę, jak burczy jej w brzuszku ... ... strajk głodowy??? Quote
Akrum Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 może jednak musiałaby mieć zrobione to badanie krwi...? a może ma jakieś robale w sobie? Quote
_Goldenek2 Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 Ewanko, wiem, że chcesz dla Dosi jak najlepiej.... ale nie zmuszaj jej do jedzenia i nie namawiaj. Realizuj sposób karmienia jaki zalecił wet, ale.... postaw miskę o określonej porze. Gdy odejdzie i nie zje schowaj.... podaj ją dopiero gdy przyjdzie następna pora karmienia. I żadnych smaczków w tzw. międzyczasie, bo biedna, chora psina.... W tym przypadku - miej serce jak głaz :). To naprawdę działa. Quote
Ewanka Posted July 26, 2010 Posted July 26, 2010 _Goldenek2 napisał(a):Ewanko, wiem, że chcesz dla Dosi jak najlepiej.... ale nie zmuszaj jej do jedzenia i nie namawiaj. Realizuj sposób karmienia jaki zalecił wet, ale.... postaw miskę o określonej porze. Gdy odejdzie i nie zje schowaj.... podaj ją dopiero gdy przyjdzie następna pora karmienia. I żadnych smaczków w tzw. międzyczasie, bo biedna, chora psina.... W tym przypadku - miej serce jak głaz :). To naprawdę działa. Ech, skąd wziąć ten głaz ;) Dzwoniłam do weta po tej 'dobrej' koopie i odwołałam wizytę, niedługo będzie mnie miał za idiotkę :cool3: :evil_lol: Dosi dałam kurczaka z makaronem, chyba po prostu nie lubi ryżu ;) ... no i obowiązkowo Lakcid (!) , zjadła z apetytem, wieczorem drugą porcję też zmiotła w kilka sekund, pospacerowałyśmy po sadzie, sikała wiele razy, a teraz się wyleguje na psim fotelu :) Trzymajcie kciuki do odwołania ;) Quote
piechcia15 Posted July 26, 2010 Author Posted July 26, 2010 myślę, że wizyta u weta obowiązkowo ale właśnie dobrze że poczekałaś bo przynajmniej teraz będzie co mu powiedzieć, Ewciu też jestem zdania aby mimo choroby nie rozpieszczać jej i nie podtykać pod nos. Jak po głoduje dzień to nic się nie stanie, a na dobre wyjdzie. Wystawić michę kiedy jest pora i jak nie chce to do widzenia:) najważniejsze aby piła,nawet jeśli mało ale żeby piła Quote
obraczus87 Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Ewanka napisał(a): Trzymajcie kciuki do odwołania ;) Do odwołania trzymamy kciuki :) !!!!!!!! Quote
dota&koka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 witaj Dosieńko,kochane serduszko.strasznie mi przykro,że zdrówko Ci nie dopisuje :( cioteczki,długo mnie nie było,bo trafił nam się okazyjnie super wyjazd urlopowy,odpoczęłam,wyszalałam się,baterie naładowałam na cały rok :) Magda,przepraszam że nie od razu odesłałam resztę która została mi z transportu-wyjazd był kompletnie nagły,na miejscu zero dostępu do internetu. na paliwo poszło ok 90zł,moja małpa pali jak chce.przy wyjeździe,na 3000km spaliła paliwa za 1300zł :/ Ewanko,dziękuję Ci za troskliwą opiekę nad Dosieńką.ona jest taka kochana,aniołek w psiej skórze :) czy mieliście już okazję poznać "wyszczerzony" uśmiech Dosieńki? Quote
Ewanka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Dosia wyraźnie lepiej się czuje, ma lepszy humorek, robi piruety goniąc własny ogonek, robiąc przy tym fikuśny podskok :D ... urządza z Lenką, szalone gonitwy wokół domu :) ... jadnak koopa dzisiaj też żółta i dość luźna, a potam saneczkowała w trawie, czyżby robale ??? Odrobaczana była w lutym, gdy trafiła do schroniska ... może powtórzyć? jeśli tak, to kiedy? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 ojej koniecznie odrobaczenie!! powinna zostac odrobaczona od razu po zabraniu ze schronu! jeżeli to robale to najlepiej odrobaczyc całe stadko jesli nie dostawały ostatnio tabletek. Ale dobrze ze choć humor małej dopisuje:) Quote
piechcia15 Posted July 27, 2010 Author Posted July 27, 2010 odrobaczanie można powtórzyć, ale chyba lepiej poczekać na wyniki badań,tak mi się wydaje. Byłam dziś u weta na rozmowie. Powiedział że to może być albo np. zespół złego wchłaniania, trzustka, wątroba tez daje czasem takie efekty lub jeszcze nie wiadomo co. Polecił pobranie krwi z biochemią (Aspat, Alat, mocznik, Kreatynina, Bilirubina, Amylaza) + kał świeży (ok 1godz.) test kliszowy, obecność krwi lub pasożytów. Koszt max ok 100zł Trudno jak trzeba to trzeba. Idź Ewciu do weta niech ją zobaczy albo od razu jedź do lecznicy tam gdzie zrobią jej te badania,bo po co na dwóch wetów wydawać.Tylko że probówka na kał będzie potrzeba,twój powinien mieć takie, a jak nie to może ludzką taką z apteki,nie wiem. A czy Dosia tego dnia co zrobiła tą ładną kupę dostała coś innego do jedzenia czy cały czas to samo? kurcze, ale Ewa przecież obserwuje kupy to robale byłoby widać,nie? Quote
Kar0la Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Robale mogą wyjść dopiero po podaniu środka na robale. A dużo też zależy od rodzaju lekarstwa. Czym była odrobaczana w schronie? Wydaje mi się, że najlepiej by było zrobić najpierw te badania krwi, a potem dopiero odrobaczyć. Quote
Ewanka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Wszystkie koopy Dosi dokładnie "prześwietlam" ;) ... i robali, widocznych gołym okiem, w nich nigdy nie było! ... ale one chyba wyłażą tylko wtedy, gdy się je podtruje lekami. Quote
Ewanka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 [quote name='piechcia15'](...) A czy Dosia tego dnia co zrobiła tą ładną kupę dostała coś innego do jedzenia czy cały czas to samo? (...) Dosia jadła wtedy kurczaka z ryżem, ale potem już nie mogła bidulka patrzeć na ryż, wąchała i odchodziła, nawet nie wybierała samego kurczaka. Wczoraj jadła makaron-nitki z gotowanym kurczakiem, zjadła to z wielkim apetytem, ale może jej żołądek musi się przyzwyczaić do makaronu ... wet powiedział, że powinna jeść to co sama wybiera plus zawsze Lakcid ... ona chętnie też je dobre suche RC, dałam jej wczoraj tak ze dwie łyżki. Może ona powinna jest wyłącznie gotowane? Dzisja kupiłam nowy Lakcid (9,95 pln) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.