Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widzę, że Dosieńka ma problemu z jelitami:( Trzymam kciuki, żeby wszystko się unormowało.

W 1 poście napiszę informację, że rozliczenie znajduje się w poście 5. Tak chyba będzie najwygodniej.... ;)

Posted

Dosia kochanie, jak się dzisiaj miewasz? kupajdy się unormowały przez kolejny dzień?
mam nadzieję, że tak i tylko tak nas straszysz tymi biegunkami... :roll:
Faktycznie, jak Dośka zwinie się tak w kłebek, to wygląda że jest taka maciupeńka :crazyeye:

Posted

Dosia wita cioteczki deszczowo :loveu:

U nas pada, senna atmosfera, więc dziewczyny jeszcze śpią, wyszły rano tylko na sekundę do ogrodu na siku. Dosia zrobiła jasno żółtą, brzydką koopę, juz nie tak rzadką, ale do ideału jeszcze daleko.
Sunia , niestety czuje się marnie, Lena od razu reaguje na aparat, a Dosia leży i tylko patrzy, bidulka, jest wyraźnie osłabiona.

Wczoraj po południu Dosia biegała z Leną po ogrodzie i drugi raz, odkąd jest u nas, dała głos ... ma niski, nie pasujący do postury groźny szczek ;) ... brzmi to bardzo zabawnie, jak delikatna sarenka wydaje z siebie takie niskie tony :cool1:

................. fotka sprzed dwóch minut ........


sorry za jakość , fotka robiona komórką, ale chciałam Wam pokazać tę chwilę

Posted

[quote name='Ania+Milva i Ulver']Z sunią trzeba jechac do weta, to za długo trwa...biedulka , brzuszek boli.

Niestety to trwa od początku pobytu u nas ... :(

była leczona na zapalenie jelit i było ciut lepiej, a teraz znowu się pogorszyło ... dzisiaj nawet nie chce jeść kurczaka z ryżem. Suche pewnie zjadłaby z chęcią, ale jej jeszcze nie wolno ...

zadzwoniłam do weta i opowiedziałam o objawach, kazał przyjechać, umówiłam wizytę na 16.30 ...

nie mogę patrzeć, jak bidulka cierpi, cały czas leży, tak jak na tej fotce ... tamte psy biegają, a ona nie ma siły i ochoty się z nimi bawić :(

Ciotki, trzymajcie kciuki za Dosię ... jest słodką słabiutką chudzinką i bardzo potrzebuje naszego wsparcia.

Posted

Przed chwilą Dosia zrobiła NORMALNĄ (twardą i brązową) koopę !!!!!!!!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye:

... pierwszy raz, odkąd jest u nas (do tej pory żółte i rzadkie) ...

czyżby nareszcie leczenie plus codzienny Lakcid zadziałało ?????? :-o:-o:-o:-o

... kciuki trzymać ... nie cieszyć się, aż do odwołania ............. :mad:



... tak teraz myślę, że nie wstała się bawić, bo pada deszcz ;)

Posted

Dosia czuje się teraz dużo lepiej niż rano, robi piruety ;) a to niej oznaka dobrego humoru, jednak ...

nie chce nic jeść, ani kurczaka z ryżem, ani ryżu z kilkunastoma "kulkami" suchej luksusowej karmy :( ... a słyszę, jak burczy jej w brzuszku ...

... strajk głodowy???

Posted

Ewanko, wiem, że chcesz dla Dosi jak najlepiej.... ale nie zmuszaj jej do jedzenia i nie namawiaj. Realizuj sposób karmienia jaki zalecił wet, ale.... postaw miskę o określonej porze. Gdy odejdzie i nie zje schowaj.... podaj ją dopiero gdy przyjdzie następna pora karmienia. I żadnych smaczków w tzw. międzyczasie, bo biedna, chora psina.... W tym przypadku - miej serce jak głaz :). To naprawdę działa.

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
Ewanko, wiem, że chcesz dla Dosi jak najlepiej.... ale nie zmuszaj jej do jedzenia i nie namawiaj. Realizuj sposób karmienia jaki zalecił wet, ale.... postaw miskę o określonej porze. Gdy odejdzie i nie zje schowaj.... podaj ją dopiero gdy przyjdzie następna pora karmienia. I żadnych smaczków w tzw. międzyczasie, bo biedna, chora psina.... W tym przypadku - miej serce jak głaz :). To naprawdę działa.


Ech, skąd wziąć ten głaz ;)

Dzwoniłam do weta po tej 'dobrej' koopie i odwołałam wizytę, niedługo będzie mnie miał za idiotkę :cool3: :evil_lol:

Dosi dałam kurczaka z makaronem, chyba po prostu nie lubi ryżu ;) ... no i obowiązkowo Lakcid (!) , zjadła z apetytem, wieczorem drugą porcję też zmiotła w kilka sekund, pospacerowałyśmy po sadzie, sikała wiele razy, a teraz się wyleguje na psim fotelu :)

Trzymajcie kciuki do odwołania ;)

Posted

myślę, że wizyta u weta obowiązkowo ale właśnie dobrze że poczekałaś bo przynajmniej teraz będzie co mu powiedzieć,
Ewciu też jestem zdania aby mimo choroby nie rozpieszczać jej i nie podtykać pod nos. Jak po głoduje dzień to nic się nie stanie, a na dobre wyjdzie. Wystawić michę kiedy jest pora i jak nie chce to do widzenia:) najważniejsze aby piła,nawet jeśli mało ale żeby piła

Posted

witaj Dosieńko,kochane serduszko.strasznie mi przykro,że zdrówko Ci nie dopisuje :(
cioteczki,długo mnie nie było,bo trafił nam się okazyjnie super wyjazd urlopowy,odpoczęłam,wyszalałam się,baterie naładowałam na cały rok :)
Magda,przepraszam że nie od razu odesłałam resztę która została mi z transportu-wyjazd był kompletnie nagły,na miejscu zero dostępu do internetu.
na paliwo poszło ok 90zł,moja małpa pali jak chce.przy wyjeździe,na 3000km spaliła paliwa za 1300zł :/

Ewanko,dziękuję Ci za troskliwą opiekę nad Dosieńką.ona jest taka kochana,aniołek w psiej skórze :) czy mieliście już okazję poznać "wyszczerzony" uśmiech Dosieńki?

Posted

Dosia wyraźnie lepiej się czuje, ma lepszy humorek, robi piruety goniąc własny ogonek, robiąc przy tym fikuśny podskok :D
... urządza z Lenką, szalone gonitwy wokół domu :) ... jadnak koopa dzisiaj też żółta i dość luźna, a potam saneczkowała w trawie, czyżby robale ??? Odrobaczana była w lutym, gdy trafiła do schroniska ... może powtórzyć? jeśli tak, to kiedy?

Posted

odrobaczanie można powtórzyć, ale chyba lepiej poczekać na wyniki badań,tak mi się wydaje.
Byłam dziś u weta na rozmowie. Powiedział że to może być albo np. zespół złego wchłaniania, trzustka, wątroba tez daje czasem takie efekty lub jeszcze nie wiadomo co. Polecił pobranie krwi z biochemią (Aspat, Alat, mocznik, Kreatynina, Bilirubina, Amylaza) + kał świeży (ok 1godz.) test kliszowy, obecność krwi lub pasożytów. Koszt max ok 100zł
Trudno jak trzeba to trzeba. Idź Ewciu do weta niech ją zobaczy albo od razu jedź do lecznicy tam gdzie zrobią jej te badania,bo po co na dwóch wetów wydawać.Tylko że probówka na kał będzie potrzeba,twój powinien mieć takie, a jak nie to może ludzką taką z apteki,nie wiem.

A czy Dosia tego dnia co zrobiła tą ładną kupę dostała coś innego do jedzenia czy cały czas to samo?

kurcze, ale Ewa przecież obserwuje kupy to robale byłoby widać,nie?

Posted

Robale mogą wyjść dopiero po podaniu środka na robale. A dużo też zależy od rodzaju lekarstwa. Czym była odrobaczana w schronie?
Wydaje mi się, że najlepiej by było zrobić najpierw te badania krwi, a potem dopiero odrobaczyć.

Posted

Wszystkie koopy Dosi dokładnie "prześwietlam" ;)
... i robali, widocznych gołym okiem, w nich nigdy nie było!

... ale one chyba wyłażą tylko wtedy, gdy się je podtruje lekami.

Posted

[quote name='piechcia15'](...)
A czy Dosia tego dnia co zrobiła tą ładną kupę dostała coś innego do jedzenia czy cały czas to samo?
(...)

Dosia jadła wtedy kurczaka z ryżem, ale potem już nie mogła bidulka patrzeć na ryż, wąchała i odchodziła, nawet nie wybierała samego kurczaka.

Wczoraj jadła makaron-nitki z gotowanym kurczakiem, zjadła to z wielkim apetytem, ale może jej żołądek musi się przyzwyczaić do makaronu ... wet powiedział, że powinna jeść to co sama wybiera plus zawsze Lakcid ... ona chętnie też je dobre suche RC, dałam jej wczoraj tak ze dwie łyżki.

Może ona powinna jest wyłącznie gotowane?

Dzisja kupiłam nowy Lakcid (9,95 pln)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...