_Goldenek2 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 oska1983 napisał(a):Faktycznie pojawia się delikatny uśmiech :) A za kilka dni zacznie gadać... zobaczycie:lol: Quote
piechcia15 Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 nie no super!! w jej wykonaniu to faktycznie uśmiech:) nie sądziłabym, że aż tak dokładnie widać emocje na psiej mordce:( to sobie wyobraźcie co ona musiała czuć tam... Quote
obraczus87 Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Dosia ma bidowę charcika, więc za bardzo Jej utuczyć nie można. Ale na pewno troszkę trzeba. Jednak Ciocia Ewanka podtuczyła Nam Lenusię, która tez chuda była :) Piekne te ostatnie zdjęcie! Faktycznie się uśmiecha :) Ale nie dziwi mnie. Teraz Dosia jest otoczona całodobową opieką, ma człowieka, który do Niej pogada i który pogłaszcze :) dziekujemy Ewanko :) i pozdrawiamy Dziewczynki, Zorbe, Ciebie i Twojego TZ ;) Quote
Ewanka Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Dosia wita o poranku :loveu: ... masz rację obraczus, Dosia ma budowę charta i nigdy nie będzie tłuścioszkiem ;) ... najważniejsze, żeby ustabilizowało jej się trawienie, bo przy rozwolnieniu niestety nie ma prawidłowego przyswajania pokarmu, a dziewczynka jest wybredna - ryżu nie, suchą też wybiórczo, bułeczkę z masłem - bardzo chętnie ;) Quote
piechcia15 Posted July 15, 2010 Author Posted July 15, 2010 bo na chlebie i maśle była całe życie więc to ma zakorzenione:( wczoraj zrobiłam przelew dla Ewanki na kwotę 350zł więc nasze konto świeci pustkami:( :placz: ciotki posypcie z nieba jakimiś deklaracjami:( Quote
Ewanka Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Bardzo dziękuję za przelew :) Dosia została zabezpieczona przeciw kleszczom i innym skaczącym i kąsającym paskudom - Frontlin'em :) Rano na dywanie znalazłam dwie spore zółte, śmierdzące ... hmmm, nic więcej nie powiem ... biedna dziewczynka, musiał boleć ją brzuszek, bo poprzedniej nocy wytrzymała do porannego spaceru. Quote
obraczus87 Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Piechcia ja proponuję, abyś sobie skopiowała rozliczenie KAsi i na razie przeniosła je do postu numer 5. Tak Ci będzie wygodniej, bo potem możesz się pogubić :) Quote
Ewanka Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Subtelna i delikatna Dosia, 'wygryzła' Lenę z jej ulubionego miejsca :crazyeye: ... a może to gościnna Lenka ustąpiła miejsce nowej koleżance ... tak czy siak, dziewczyny żyją w zgodzie :) PRZYSZŁA KARMA DLA DOSI ... BAARDZO DZIĘKUJEMY OBRACZUS :loveu: . Quote
piechcia15 Posted July 15, 2010 Author Posted July 15, 2010 ty wiesz, że nie wpadłam na to:)zaraz wezmę się za porządki. Musiało jej cos być, że zrobiła w domu.Oby to był wypadek i więcej sie nie powtórzył Quote
Ewanka Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Mam nadzieję, że to tylko zmiana karmy itd. ... niestety Dosia nie chce jesć ryżu, to by jej troszkę zagęściło ... Quote
piechcia15 Posted July 15, 2010 Author Posted July 15, 2010 zrobione rozliczenie w 5 poście, innej opcji nie ma:( mam nadzieję, że wszystko jest jasne:) Dorotko mam prośbę przelej mi to co zostało z transportu:) to będzie mi się już wszystko zgadzało w kasie:) Quote
oska1983 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Właśnie wysłałam deklarację na sierpień, trochę powiększoną:) Quote
Ewanka Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Dosia poznała dzisiaj osobiście naszego weta . ... bardzo źle się czuła, rozwolnienie nasilało się, była i jest bardzo osłabiona, dużo śpi, bardzo szybko się męczy, a dzisiaj nie chciała już ani jeść ani pić ... oczka łzawiły, a do tego zaczeła bidulka kuleć na prawą łapkę ... siła złego na jednego :( Dosia ma silne zapalenie jelit i zapalenie spojówek - dostała trzy zastrzyki, w tym antybiotyk, jutro rano jedziemy na kolejną dawkę antybiotyku. Dostałyśmy kropelki dicortineff-vet do oczu, mamy zakraplać 2 x dziennie po 2-3 krople. Kupiłam też w aptece lakcid, który ma dostawać osłonowo na przewód pokarmowy. Temp. nie miała, natomiast prawa przednia łapka bardzo bolesna w stopie, jak chodzi wyraźnie ją oszczędza, pewnie źle stanęła - opinia weta - będziemy to obserwować. W samochodzie zachowywała się bardzo dzielnie, natomiast w gabinecie płakała jak dziecko i chciała wiać ... acha, jeszcze pan dr pozbawił ją kawałków tipsów, na co też bardzo głośno się żaliła, ale nie warczala i nie gryzła - dzielna dziewczynka, tylko baaardzo wrażliwa na ból i stres. Koszty wizyty u weta: ogólne badanie + mierzenie temp. + 3 zastrzyki + obcinanie pazurków + opakowanie kropli do oczu = 50 pln apteka-lakcid 9,50 pln benzyna na dojazd do weta (ok. 5 km) ... gratis ;) Quote
_Goldenek2 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Oj Ewanko... cudnie opiekujesz się Dosią :). Dzięki. Quote
Ewanka Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Mam nadzieję, że już teraz Dosia, gdy wyzdrowieje, zacznie nareszcie przybierać na wadze ... może to zapalenie jelit miała od dawna i dlatego chudła, bo nie przyswajała pokarmów ... bidulka, dobrze, że do nas przyjechała. Mam ją na oku 24 h ;) , śpimy w jednym pokoju, tzn. dzisiaj od 3 rano nie spałam, bo Dosia miała w jelitach orkiestrę symfoniczną, czuwałam, kiedy zejdzie z fotela, by od razu ją wyprowadzić, zanim to wszystko z niej wytryśnie ... wyszłyśmy o 6.30. Wspominałam wetowi o planowanej sterylce, powiedział, że jest bardzo chuda i najpierw trzeba ją wzmocnić, by móc myśleć o zabiegu. Quote
piechcia15 Posted July 16, 2010 Author Posted July 16, 2010 kasa już przelana. Nie sądzę aby miała od dawno to zapalenie jelit bo to by ją chyba wykończyło. Tak mi się wydaje, że nie można z tym żyć długo? Quote
obraczus87 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Każdy pies przez pierwszy tydzień, czasem półtora może miec problemy z jelitami i zołądkiem. Trzeba cierpliwie poczekać :) Quote
obraczus87 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 piechcia15 napisał(a):kasa już przelana. Nie sądzę aby miała od dawno to zapalenie jelit bo to by ją chyba wykończyło. Tak mi się wydaje, że nie można z tym żyć długo? Mó☺j Tobi ma problemy z jelitami i żołądkiem.. uwierzcie, można z tym życ, byle jak, ale można ;/ lekarze przez półtora roku nie wiedzili co Mu dolega :( Quote
piechcia15 Posted July 16, 2010 Author Posted July 16, 2010 nie no jasne że z problemowymi jelitami można żyć, ale chyba zapalenie jelit to grubsza sprawa Quote
Ewanka Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 piechcia15 napisał(a):nie no jasne że z problemowymi jelitami można żyć, ale chyba zapalenie jelit to grubsza sprawa Tak sobie pomyślałam, że może juz dawniej miała jakiś problem jelitowy, a teraz zbiegło się wiele przyczyn i sprawa się zaogniła i przerodziła w zapalenie ... tak czy iak, najważniejsze, by kuracja była skuteczna!!! Gotuję jej teraz pierś z kurczaka i zobaczymy, czy zje choć troszkę ... ryż niestety omija szerokim łukiem :mad: Quote
obraczus87 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Wie dziewczyna że najlepsze jest mięsko :loveu: Można również podać Dosi Smectę (dla dzieci). Wiem, że na problemy jelitowe lepsza od kuciaka jest wołowina. Quote
Ewanka Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 ok, jutro kupię wołowinki, póki co dziewczyna zjadła z apetytem (!!!) gotowanego kurczaka wymieszanego z rozgotowanym ryżem ... :multi::multi::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.