tripti Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 na pewno zobaczymy:) będzie super fotorelacja od Ewanki. Dziś to trzeba im odpuścić, bo teraz pewnie wszyscy oswajają się ze sobą:) Quote
dota&koka Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 jak napisała Ewanka,Dosia z przygodami,ale dotarła cała i zdrowa :) po drodze strasznie piszczała,ale grzecznie siedziała z dzieciakami z tyłu. nie mogę się nadziwić jaka ona jest cudowna,jaka grzeczna,milutka i przylepna :) nie wiem jak teraz,ale u siostry nie robiła koopy byle gdzie,tylko odbiegała jak najdalej od nas. po kąpieli łupież się nasilił,na dodatek jeszcze więcej sierści z Dosi wychodziło :-o Ewanko,dziękuję za chęc podjęcia nas smakołykami,bardzo mi przykro że nie mogłyśmy spokojnie usiąśc,porozmawiać i na spokojnie wprowadzić Dosi do Waszego stada. nie lubię załatwiać spraw na wariackich papierach :angryy: Dosiu,Ewanko,powodzenia :) Quote
dota&koka Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 piechcia15 napisał(a): Kurcze przed oczami mam ciągle ten smutny pychol i jakoś nie umiem sobie wyobrazić jej uśmiechu i merdania ogonem:( ale wierzę na słowo i żałuję że nie mogę tego zobaczyć na własne oczy:( Dosia jest mądrą dziewczynką i wiedziała że zachodzą zmiany na mega lepsze w jej życiu dlatego przestała się smucić :) Quote
piechcia15 Posted July 11, 2010 Author Posted July 11, 2010 łupież i wychodzie sierść kilogramami to też efekty jedzenia:( łupież z czasem zejdzie, wysypie się co ma się wysypać i przejdzie:) wiadomo że jak poszorowałaś ją w kąpieli to wylazł na wierzch:) Quote
dota&koka Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 a jaka dziewczyna była grzeczna w kąpieli!dwa razy się poślizgnęła,ale dzielnie i ze stoickim spokojem to zniosła. anioł,nie pies.może powiecie że jedna doba to za mało żeby poznać charakter psa.ja jednak jestem pewna,że Dosia ma same zalety :) a łupież zniknie,kiedy Dosia będzie jadła lepsze papu :) Quote
Ewanka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Noc minęla spokojnie, choć Dosia popiskiwała, widać, że bardzo tęskni i wszędzie szuka Doty i węszy szczególnie tam, gdzie ostatnio ją widziała. Wczoraj nie chciała jeść ani suchego, ani ryżu, wybrała z niego troszkę smakołyków ... dzisiaj też śniadanie zostawiła ... spróbowałam dać jej bułkę z maslem i zjadła z wielkim apetytem ... widać, że powoli się owtwiera, jest przecież w kolejnym nowym miejscu w bardzo krótkim czasie. Zrobiła jedną koopę, pół na pół, woda-normalna ... mam nadzieję, że to się unormuje z czasem. Quote
Akrum Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Dosia, widzisz ja od piątku nie byłam na dogo, tak się martwiłam, czy wszystko pójdzie sprawnie, jak się będziesz zachowywać... ale widzę, że mimo,że podróż przebiegała z małymi niespodziankami, to i tak się wszystko ładnie ułożyło :) Super, że jesteś już u Ewanki i teraz tylko czekać, aż się na maksa otworzysz na człowieka i na nową sytuację i tylko patrzeć aż przybierzesz na wadzie, pychol ciągle będzie się smiał :) a my poszukamy Ci super domeczku :) Quote
dota&koka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 znowu widzę smutną minkę Dosi :( tęskni,bo zabrałam ją ze schronu i będę jej się dobrze kojarzyć :) koopa znowu jest dziwna ze stresu.za dużo zmian w ciągu weekendu dla takiej wrazliwej sunieczki.uspokoi się kiedy się zaaklimatyzuje a w brzuszku będzie samo zdrowe jedzonko :) przy mnie jadła ładnie,jak tylko przyjechałyśmy z pabianic zjadła trochę suchego+różniaste smakołyki (min.parówki),a na kolację opędzlowała gotowane.śniadanko w niedzielę też ładnie zjadła,a ze względu na podróż obiadu biedulka nie dostała. zakochałam się w tym aniołku:loveu:i tez za nią tęsknię... Quote
kasia14 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ewanko te szeleczki ze schronu są ciut maławe, także jak Dosia troszkę przytyje to koniecznie trzeba je zmienić. I jeden paseczek trzeba przyszyć, tam przy części 'obroży' szelek, przy zatrzasku od drugiej strony bo się odkleił i istnieje szansa, że po prostu wypadnie i wtedy zatrzask puści;) Jakby Dosia coś potrzebowała to pisz ;) Cieszę się, że wszystko dobrze wyszło! Quote
Ewanka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 .......... rodzinka w komplecie .......... w tym jeden chwilowo w gipsie :eviltong: Quote
Ewanka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 ........... wierny pies ... ... postaramy się, by czuła się u nas jak w prawdziwym domu!!!!!!!!!!!! Quote
obraczus87 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Czy macie propozycję karmy?? Ja mogę przeznaczyć na karmę max 100zł. I tak jestem spłukana :( ale chciałabym mieć swój osobisty wkład w pomoc Dosi :) Quote
dota&koka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 [quote name='Ewanka']........... wierny pies ... serce mi pęka :( Dosia,słoneczko kochane,myślisz że Cię zostawiłam... jest mi strasznie przykro,ale wiem,że u Ewanki będziesz miała raj na ziemi a domek znajdziemy Ci naj najlepszy. Dosia to aniołek na czterech łapkach który ma wielkie,spragnione miłości człowieka serduszko. jest mi potwornie przykro,że ona myśli że ją porzuciłam :placz: Quote
Ewanka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Dorotko, wiem co czujesz, a przynajmniej wydaje mi się, że wiem ... zapewniam Cię, że dbam o Dosię najlepiej jak potrafię, myślę, że ona to czuje, że jest już bezpieczna, nie odstępuje mnie na krok :) ... a to jej spojrzenie przez bramę uwieczniłam, bo Lenka niczego takiego nie robiła. Dosia zaczęła jeść !!! ... odzyskała apetyt i wraca jej radość życia, np. zaczęla biegać i skakać, czego wczoraj nie robiła :) ... zjadła dzisiaj, w niewielkich porcjach, kilka posiłków - makaron z mięskiem, luksusowe suche, dużo pije i odsypia wrażenia ... jest straszny upał, wiec wszyscy trochę drzemiemy na stojąco ;) Utrzymuje czystość w domu, kręci się i zerka na mnie porozumiewawczo i wiem, że chce wyjść, robi siku i sama wraca z tego upału do domu. Poczekamy do wieczora na dłuższy spacerek, może choć trochę się ochłodzi. Jeszcze z pierwszych obserwacji: ma ciemny wyciek z prawego oczka, o łupieżu już Dota wspominała ... no i jak na elegantkę przystało, ma prawdziwe tipsy :D Quote
dota&koka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 kochana Ewanko,wiem że dbasz o Dosieńkę,że u Was ma super warunki jakich ja nie mogłabym jej zapewnić (mieszkam w kamienicy brrr) pokochałam to stworzenie od pierwszej chwili,od spotkania na wybiegu jeszcze w schronisku.urzekł mnie jej charakter-mimo wszystko chce kochać człowieka. dobrze,że dziewczynie wrócił apetyt :) w sobotę oba oczka miała załzawione-ciemne bruzdy przez cały pyszczek.myślałam że to łezki.pazurki faktycznie ma długaśne,ale siostra nie miała na wyposażeniu odpowiednich cążek dlatego nie wykonałam Dosi manicure ;) a jak układają się relacje między dziewczynkami?(Dosią i Lenką) Quote
Ewanka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Dorotko, sunie zachowują się jakby znały się od dzieciństwa ;) ... staram się troszkę izolować Dosię, zamykam się razem z nią w pokoju, bo Lenka cały czas zaprasza ją do zabawy :) ... Dosia po ostatnich dniach pełnych przeżyć, dużo odpoczywa, kladzie się, przymyka oczka i odpływa ... potem idziemy na siku , ona natychmiast wraca do domu, drzwi są non stop otwarte ... troszkę zje i znowu się kładzie pospać lub ... pomarzyć :loveu: Quote
dota&koka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 bardzo się cieszę,że dziewczyny przypadły sobie do gustu :) Quote
piechcia15 Posted July 12, 2010 Author Posted July 12, 2010 Boziuu jak cudownie widzieć ją taką szczęśliwą. Ale po raz kolejny potwierdza się moja teoria, że osoby która zabiera psa z tego miejsca jakim jest schron będzie jego najlepszym przyjacielem i Panem ponad wszystko, choćby ten człowiek był tylko transportującym to zawsze pozostaje na pierwszym miejscu, przynajmniej na początku!!! Tak, szeleczki koniecznie trzeba zmienić, zobaczę czy jakieś te z których mam będą większe od tych, ale wątpię. Ciężko tak wybrać na odległość. A oczka...niektóre psiaki tak mają że oczka włazwią i tyle:( co do pazurków to trzeba uważać, bo jeśli Dosia ma czarne to tylko wet powinien obcinać. Bo może samego paznokcia mieć takiego długiego i wtedy obcinając zrobi się krzywdę. Quote
Ewanka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Noc spokojna ... obie spały w sypialani ... :p Dosia vel Frida vel Rita , w nocy nie chrapie, nie sapie ... śpi jak aniołek :loveu: Dziewczyny zjadły śniadanko ... pobiegały po ogrodzie i ... poszły spać ;) Quote
_Goldenek2 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Ewanka napisał(a):Noc spokojna ... obie spały w sypialani ... :p Dosia vel Frida vel Rita , w nocy nie chrapie, nie sapie ... śpi jak aniołek :loveu: Dziewczyny zjadły śniadanko ... pobiegały po ogrodzie i ... poszły spać ;) Super się czyta takie wieści :):):). Quote
kasia14 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Super :) Myślę, że niedługo można zacząć już ogłaszać Dosię, bo zanim domek się znajdzie to pewnie minie trochę czasu, a jeśli będzie wcześniej to i tak będzie musiał poczekać, aż Dosia się w pełni zaaklimatyzuję, będzie miała sterylkę, dojdzie do siebie i dopiero siup do siebie.... Quote
pawel1w25 Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Z radością i ulgą czyta się takie dobre wiadomości . . . Cieszę się , że Dosia trafiła w bardzo dobre ręce . Quote
Ewanka Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Odbyło się komisyjne ważenie stada ;) Dosia waży ok. 11,5 kg Ma rewelacyjny apetyt, można już śmialo zamówić dobrą suchą karmę (!) ... lubi również makaron (kupiłam dwa opakowania po 12,50zł) z warzywami dla psów, który dostaje dodatkowo jako tzw. "wypełniacz" ;) ... je małymi porcjami kilka razy dziennie, jak na misce jest za dużo, to zostawia i odchodzi,jak prawdziwa dama !!! Lenka zawsze pochłania wszystko , najwyżej nadmiar zwymiotuje ... ot, różnica klas :eviltong: Bardzo dużo pije, więcej niż reszta towarzystwa i wydaje mi się, że bardziej męczy ją upał ... je, pije, wychodzi na sekundę na siku, wraca, kładzie się i odpoczywa. Bardzo się drapie, może zastosować Frontline, lub Fiprex ??? Nie wiem, kto decyduje i kto płaci ? ;) ... a komu mam przesłać nr konta? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.