Marycha35 Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 Dokładnie tak! Ciesz się spokojem i życiem Hrrrabianko nasza ukochana:) Quote
Marycha35 Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 Przyda się??? [quote name='sleepingbyday']Hej uwaga! znów mam możliwość załatwienia darmowych usg narządów wewnętrznych dla psów i kotów w ramach warsztatów specjalistycznych dla weterynarzy. odbędą się w tę niedzielę - 9 marca w w Hotelu Groman, Al. Krakowska 76 w Starym Sękocinie (Warszawa). Chętnych proszę o PW. Quote
piechcia15 Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 Marycha35 napisał(a):Przyda się??? u nas chyba raczej nie bo Dosia właśnie z Warszawy wróciła i nie miałby kto z nia teraz jechać, poza tym nie ma powodów do badań i robienia jej stresu :( Quote
piechcia15 Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 od jakiegoś czasu jestem w kontakcie z Niemcami, pomogli nam finansowo z Dosi ostatnią wizytą u lekarza, która wraz z lekami kosztowała 470zł :( wrzucili ją do siebie na stronę http://www.sabro-tierschutz.de/wer-gibt-der-herzkranken-dosia-noch-ein-schones-zuhause-es-eilt/ Quote
Ewanka Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 Dosia nie rozumie niemieckiego .................................. i sytuacji też nie zrozumie. Może zróbmy bazarek na jej utrzymanie, dam chętnie fanty, torebki, ciuchy itp. Quote
Marycha35 Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 Niemcom dziękujemy!!! Dosieńce dobrze tu jest:) Quote
Marycha35 Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 (edited) Ewanka napisał(a):Dosia nie rozumie niemieckiego .................................. i sytuacji też nie zrozumie. Może zróbmy bazarek na jej utrzymanie, dam chętnie fanty, torebki, ciuchy itp. Supero pomysł:) Edited March 8, 2014 by Marycha35 Quote
piechcia15 Posted March 7, 2014 Author Posted March 7, 2014 ale co to za wytłumaczenie że nie rozumie niemieckiego? przecież pies szybko sie uczy. Ja tez mam wiele wątpliwości co do niemieckich adopcji i widzę ile się w necie pisze i mówi na ten temat. Ale w momencie gdy mam z konkretną osoba kontakt, pomaga mi finansowo, wysyła zdjęcia psa, nakręcone filmy to zaczynam się zastanawiam co jest prawdą. To że mają ją na stronie jeszcze nie oznacza adopcji, ale jestem świadoma, że u nich są większe szanse na adopcje. Ostatnio mam z nimi bardzo częsty kontakt i wysyłają mi zdjęcia wszystkich naszych psów i informacje z domów. napisałam im oczywiście że do adopcji niemieckiej podchodzę raczej niechętnie i nie jestem pewna czy wysyłanie Dosi w tak długa podróż jest dobrym pomysłem. Do nas zawsze pozostaje ostatnie zdanie. Quote
Poker Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 Nie mam niczego przeciw dobrym, sprawdzonym adopcjom do Niemiec. U nas też są kanalie, bo inaczej nie byłoby tego forum. Jeżeli chodzi o Dosię, to myślę ,że w jej stanie zdrowia długa podróż i stres związany ze zmianą miejsca pobytu może ją zabić ,a przynajmniej pogorszyć stan zdrowia. Nie wiadomo ile jej jeszcze zostało życia. Quote
Ewanka Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 Piechciu, to co napisałam o jęz. niemieckim jest oczywiście symboliczne i nie należy tego traktować dosłownie! Dosia jest wycieńczona, schorowana i jak pisałam wyżej najlepiej by została w hoteliku do końca swych dni, by nie narażać jej na duży stres, a tym bardziej daleką podróż itd. Quote
Awit Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 Poker napisał(a): Jeżeli chodzi o Dosię, to myślę ,że w jej stanie zdrowia długa podróż i stres związany ze zmianą miejsca pobytu może ją zabić ,a przynajmniej pogorszyć stan zdrowia. Nie wiadomo ile jej jeszcze zostało życia. Ewanka napisał(a): Dosia jest wycieńczona, schorowana i jak pisałam wyżej najlepiej by została w hoteliku do końca swych dni, by nie narażać jej na duży stres, a tym bardziej daleką podróż itd. W zupełności zgadzam się z powyższym. Uważam, że Dosia nie powinna nigdzie za żadną granicę wyjeżdżać. Przy chorym sercu, przy tak wrażliwej i delikatnej osobowości Dosi, mogłoby to się tragicznie skończyć. Dla chorego człowieka silny stres jest niewskazany, ale człowiek zrozumie co się dzieje, a pies będzie przeżywał i serce nie wytrzyma. Nie można jej tego zrobić. Quote
Kamila Proc Posted March 9, 2014 Posted March 9, 2014 szkoda, ze ja moge tylko miziac wirtualnie Quote
Ewanka Posted March 10, 2014 Posted March 10, 2014 Dzień dobry Dosinko w poniedziałek, dobrego tygodnia życzę. Quote
Ewanka Posted March 10, 2014 Posted March 10, 2014 Marycha35 napisał(a):Buziaczki w rodowitą POLKĘ;):):) ... która chce pozostać Laszką (może nawet laską) ;) :D :p Quote
piechcia15 Posted March 11, 2014 Author Posted March 11, 2014 ja was rozumiem i to dla mnie też jest oczywiste, że taka podróż jest wyczerpująca. Co innego autem osobowym na spokojnie, a takim busem na szybko to co innego. Ale ja w głębi duszy mam nadzieję, że lekarz się myli (bo nie wierze w takie szacowanie pozostałego czasu) i co jeśli Dośce uda się jednak pożyć 1,2 a może 3?mamy ją utrzymywać w hotelu tyle czasu?kombinowanie miesięcznie tej kasy kosztuje mnie za dużo wysiłku! Ja też chce dla niej spokoju i wiem, że to miejsce jest dla niej najlepszym rozwiązaniem, ale mnie niestety i stety cały czas obchodzą finanse. miesięcznie hotel to ok 370zł+ ok 150zł leki + co jakiś czas karma to łącznie ok 520zł miesięcznie. Skąd to brać. Niestety darowizn mamy jak na lekarstwo :( Quote
Marycha35 Posted March 13, 2014 Posted March 13, 2014 Można zapytać czy gdyby Dosieńka miała zostać na stałe cena w hoteliku nie zmniejszy się, są bazarki, akcje, cegiełki... Quote
inka33 Posted March 16, 2014 Posted March 16, 2014 [quote name='Marycha35']Można zapytać czy gdyby Dosieńka miała zostać na stałe cena w hoteliku nie zmniejszy się, są bazarki, akcje, cegiełki... Właśnie - może warto porozmawiać... :hmmmm: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.