Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kamila Proc napisał(a):
na zdjeciach wychodzi pieknie


To są zdjęcia sprzed 2-3 lat, jeśli masz na myśli te, które ostatnio wstawiłam.
Nowych zdjęć Dosi niestety nie ma.

Posted

podczytuje wątek Dosi i widzę, że Lida jest nie tylko aniołem Loli ale i Dosi :)

osobiście baaardzo namawiałabym was na umieszczenie Dosi w lecznicy, Lolka została tam zdiagnozowana, dostałam pełne wskazówki jak postępować, leki i Lolak została wyleczona. Była pod obserwacją lekarza przez 3 dni a to jednak inna diagnoza niż dojeżdżanie do weta ale oczywiście zrobicie jak uważacie :) trzymam kciuki za zdrówko, Dosia to cudna sunia- miałam okazję poznać ją w hoteliku.

Posted

[quote name='kasia14']Dosie faktycznie trzeba zdiagnozować, psy w przeciwieństwie do nas nie odmawiają posiłków bez powodu i bez powodu nie chudną w oczach.....

Cześć Dosieńko :)

Kasia i inni mają rację!!!! ..... suni niewątpliwie coś dolega i może pełna diagnostyka w szpitaliku dałaby odpowiedź?

Nie możemy się wzajemnie uspokajać, bo to nie uzdrowi Dosi !!!

... zwracam uwagę, że sprawa jest pilna !!!

Posted

powiedzcie mi jakie wy jeszcze badania chcecie jej robić bo ja już siły nie mam :( miała RTG, USG biochemię coś jeszcze? brakuje badania moczu i tych czynników od trzustki. Prosiłam o to hotel, ale nie zostało zrobione. Więc tylko to trzeba uzupełnić i po to nie trzeba jechać do Warszawy.
Nie jestem za trzymaniem suni w szpitalu. Dosia jest na tyle zamknięta w sobie, że momentalnie przestanie jeść i co zaobserwują?

Powiem otwarcie, nie mamy ani 1zł teraz na kardiologa, leki i całą resztę magicznych badań które chcecie robić. Nie mam czasu na robienie bazarku i szukanie pieniędzy. Nie ma mnie w domu po 12godz. Jeśli ktoś z was ma pomysł i czas na zroganizowanie pieniędzy to jak najbardziej. Na kardiologa i leki muszę znaleźć kasę więc znajdę ale Dosia deklaracji ma nawet nie połowę a w tej chwili jej miesięczne utrzymanie to kwota ok 500zł !!

ja bym dorobiła tych brakujących badań w pobliskiej lecznicy. A Lido jeśli naprawdę mogłabyś załatwić z Dosią wizytę u kardiologa to byłabym ci bardzo wdzięczna, ale leków nie wykupuj, weź tylko nazwy a ja postaram się skombinować taniej.

Posted

Piechcia, a załatwisz z hotelikiem, żeby te badania był zrobione? Byłoby to ogromne ułatwienie. Dla mnie to wyprawa całodzienna, ale kardiologa zaliczyć trzeba. Jesli p. Małgosia nie załatwi badań, to propnuję, że zrobię badania Dosi przy okazji wizytu u kardiologa. Planuję jechać w następnym tygodniu. W tym nie dam rady wziąć wolnego dnia.

Posted

dzwoniłam, poprosiłam p.Gosię o badania moczu i krwi-trzustka. Postara się złapać siuśki aczkolwiek ponoć to może być trudne bo Dosia prawie siada sikając ;)
jeśli się nie uda to Lidka dorobi badania będąc z nią w Warszawie.

Posted

wiosenka napisał(a):
Ale ta o której mówię jest taka jak do nalewania zupy tylko płaska, patent z butelką może też być fajny tylko nie mogę sobie tego wyobrazić?


No nie wiem, jak Ci to obrazowo wytłumaczyć :-( Ścina się 1/2 butelki, tak wzdłuż.

Posted

pojechaliśmy dzisiaj z Dosią i z p. Małgosią do weterynarza. Dosia miała pobraną krew do badania na enzymy trzustkowe, dodatkowo po uzgodnieniu z Piechcią zapadła decyzja o zrobieniu jeszcze jednego badania które zaproponowała p. dr na zbadanie wydolności trzustki. Z tym że krew na to drugie specjalistyczne badanie pojedzie aż do Niemiec. Niestety próbowałyśmy dzisiaj z p. Małgosią złapać siuśki, nie jest to proste, Dośka nie dość że robi za jednym razem niewiele, to jeszcze jak ukucnie i zobaczy że ktoś się zbliża to ucieka z tyłkiem i za kawałek znowu to samo :( Jeżeli chodzi o sikanie w domu, może to być spowodowane lekami nasercowymi. Jeżeli chodzi o wagę , chudość itp itd to weterynarz powiedziała że taka jest budowa ciała Dosi, jest szczupła, charciej budowy, tragedii nie ma żadnej, w tej chwili sprawia normalne wrażenie. Kolejna sprawa, gdzieś wcześniej padł temat że może z zębami ma coś nie w porządku, skoro nie chce jeść. Otóż już wyjaśniam, z zębami jest wszystko OK :) jak jej coś zasmakuje, to potrafi nawet chrupać. Lek nasercowy ten drogi, p. Małgosia może ze swoimi zniżkami załatwić w gabinecie za około 120 zł / 50szt. Nie pamiętam ile tu kosztował. Zdjęcia mam, ale mój laptop jest zepsuty i wrzucę dopiero , jak wróci z serwisu. Pozdrowienia od Dosi :D

Posted

nic dodać nic ująć :)
Lidko a czy ty pamiętasz ile kosztowały leki tam u was w stolicy :P :) ?? bo ja mam tylko ogólna fakturę to nie wiem.
U mnie wet chyba mówił coś ok 150zł ale jeszcze się dowiem w takim razie

Posted

Czorcik napisał(a):
pojechaliśmy dzisiaj z Dosią i z p. Małgosią do weterynarza. Dosia miała pobraną krew do badania na enzymy trzustkowe, dodatkowo po uzgodnieniu z Piechcią zapadła decyzja o zrobieniu jeszcze jednego badania które zaproponowała p. dr na zbadanie wydolności trzustki. Z tym że krew na to drugie specjalistyczne badanie pojedzie aż do Niemiec. Niestety próbowałyśmy dzisiaj z p. Małgosią złapać siuśki, nie jest to proste, Dośka nie dość że robi za jednym razem niewiele, to jeszcze jak ukucnie i zobaczy że ktoś się zbliża to ucieka z tyłkiem i za kawałek znowu to samo :( Jeżeli chodzi o sikanie w domu, może to być spowodowane lekami nasercowymi. Jeżeli chodzi o wagę , chudość itp itd to weterynarz powiedziała że taka jest budowa ciała Dosi, jest szczupła, charciej budowy, tragedii nie ma żadnej, w tej chwili sprawia normalne wrażenie. Kolejna sprawa, gdzieś wcześniej padł temat że może z zębami ma coś nie w porządku, skoro nie chce jeść. Otóż już wyjaśniam, z zębami jest wszystko OK :) jak jej coś zasmakuje, to potrafi nawet chrupać. Lek nasercowy ten drogi, p. Małgosia może ze swoimi zniżkami załatwić w gabinecie za około 120 zł / 50szt. Nie pamiętam ile tu kosztował. Zdjęcia mam, ale mój laptop jest zepsuty i wrzucę dopiero , jak wróci z serwisu. Pozdrowienia od Dosi :D
Huraaa, dziękóweczka serdeczna za wyczerpujące info i do tego jednak chyba optymistyczne:) Dosiaczka buziałkuję w pazurek;)

Posted

piechcia15 napisał(a):
nic dodać nic ująć :)
Lidko a czy ty pamiętasz ile kosztowały leki tam u was w stolicy :P :) ?? bo ja mam tylko ogólna fakturę to nie wiem.
U mnie wet chyba mówił coś ok 150zł ale jeszcze się dowiem w takim razie


Nie pamiętam :-( Dowiem się. Mam brać Dosię do kardiologa? Chciałam w tym tygodniu jechać (wtorek/środa). Dowiem się u dra Niziołka, czy to sikanie moze być z powodu brania leków nasercowych.

Piechcia, a doszła kolejna faktura? Wysłałam priorytetem poleconym. Powinnaś mieć ode mnie 2 faktury - 1. kardiolog i 2. usg (z badaniem krwi).

Co do chudości Dosi zdania są podzielone. Wśród samych lekarzy i wśród ludzi. Na pewno jest chudsza niż z czasów pobytu u Ewanki. Myślę, że tam miała wagę idealną. Coś się stało/dzieje, że Dosia tak schudła, a dr Niziołek powiedział (i potwierdził to dr Czerwiecki) nie jest to związane z sercem i prosił o dlasze diagnzowanie Dosi. Teraz jej trochę brakuje do dawnej wagi... Może badania coś wyjaśnią. Pocieszajace jest, że Dosia między jedną wizytą, a drugą przytyła kilogram :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...