piechcia15 Posted February 10, 2013 Author Posted February 10, 2013 fajna ta nasza Dosia:) w jej oczach jest taki spokój i poczucie bezpieczeństwa... Quote
inka33 Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Kochany Dosiak... :) Hihi, a tutaj wygląda na nieco "zmuloną"... :p ...ale, co się dziwić, skoro dopiero co z pralki wyjęta.... :evil_lol: Quote
piechcia15 Posted February 15, 2013 Author Posted February 15, 2013 super:) im więcej nas tym więcej ludzi zobaczy Dosię Quote
Poker Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 (edited) Wysłałam ofertę Dosi pani z Warszawy.Zobaczymy. To jest odpowiedź pani ,a zarazem pytanie do Was.Jak z kotami? Wysłałam pani taki mejl Dosia ma ok.5 lat.Waży ok.15 i ma ok.45 cm w kłębie. Jest łagodną suczką do ludzi , zwierzęta akceptuje,ale woli być jedynym zwierzęciem w domu ponieważ mocno przywiązuje się do jednego opiekuna i pozostaje mu wierna. Spokojna, opanowana, wpatrzona w swoją nową tymczasową panią, zachowuje czystość w domu, dobrze radzi sobie na smyczy. Potrafi jeździć samochodem. Jest inteligentna, szybko się uczy. Będzie idealnym przyjacielem osób spokojnych lub samotnych. Zaszczepiona i wysterylizowana jest gotowa do adopcji. Ze względu na wrażliwe jelita musi dostawać tylko suchą karmę jagnięcinę z ryżem (lamb&rice) Proszę o wyrażenie swojej opinii. A taką dostałam odpowiedź: Dziękuję.Pieseczek urokliwy,ale jak pogodzić jej chęć bycia jedynym zwierzakiem w domu z obecnością kociczki ? Podoba mi się bardzo. A teraz coś o pani. Mieszka sama na Pradze w Warszawie,w bloku , na parterze, Ma 65 lat i ma problemy z krążeniem w nogach.Dlatego zależy jej na spokojnej suni, która nie będzie szarpać na spacerach. w razie choroby ma zapewnioną pomoc właścicielki przytuliska dla kotów, z którego adoptowała swoją kociczkę. Poprzedni pies żył 16 lat. Pani ma ogródek działkowy , na który jeździ z kotem i chce zabierać sunię. Wyczułam ,że finanse nie stanowią problemu. Pani zgadza się na wizytę PA. Teraz pytanie ode mnie.Czy Dosia zna ruch uliczny? Bo Praga to ruchliwa dzielnica. Edited February 16, 2013 by Poker Quote
Poker Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 _Goldenek2 napisał(a):Zależy która Praga. Nie wiem , nie znam Warszawy. Mieszka w bloku ,może to coś podpowie. Quote
_Goldenek2 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Masz ulicę? Daj na PW, jestem warszawianką ;) Quote
Poker Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 _Goldenek2 napisał(a):Masz ulicę? Daj na PW, jestem warszawianką ;) Zauważyłam. Nie mam ulicy. Ale jak dojdzie do potrzeby wizyty PA, to będziemy kogoś szukać. Byłam w kontakcie z piechcią na PW ,ale coś się ani tu , ani na PW nie odzywa. Quote
inka33 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Dosiaczku :kciuki: zaciskam z całych sił! Może blisko mnie zamieszkasz...? :multi: PS. Czy może pani z kociego przytuliska ma na imię Iwona? Quote
Poker Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Nie mam pojęcia jak ma na imię pani z przytuliska. Wiem jak się nazywa ew.chętna na Dosię. Quote
inka33 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Piechciu, Pokerku - jak się sprawy mają...? :kciuki: Quote
Poker Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 inka33 napisał(a):Piechciu, Pokerku - jak się sprawy mają...? :kciuki: Oprócz tego co tu napisałam , niczego więcej nie wiem.Czekam na odzew piechci. Quote
Czorcik Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 ale Dosia zgadza się z innymi psami u p .Małgosi , nie jest jedynaczką :) a Anka_szklanka pokazywała Dosi kotka i jakoś nie było problemu :D spokojna pani to idealna sprawa dla Dosi , ona nie jest typem aktywistki hehhehe Quote
zmierzchnica Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Kurczę, znam sporo psów, które były tak średnio nastawione do kotów, ale weszły do nowego domu w którym już kociaste były i uznały ich obecność. Zawsze gorzej jest wprowadzić kota do psów niż psa do kotów. Oczywiście są wyjątki, ale jeżeli pies nie ma instynktu myśliwskiego, tylko po prostu kotów raczej nie lubi, to powinien się dostosować... Dosia tyle czeka, mam nadzieję, że domek wypali. Quote
Poker Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 nie wiem czemu piechcia wczoraj nie zareagowała , mimo że wysłałam jej PW jak była zalogowana i odezwała się do mnie. Wypada tylko czekać na nią. Nie lubię takich sytuacji, bo dom moze sprzed nosa uciec. Quote
Kajusza Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 No to trzymam kciuki :-) Fajnie dom się zapowiada :-) I też uważam, że jeżeli kot "nauczony jest" psów to współne zycie z Dosią nie będzie problemem, gorzej jak kot boi sie psów, ucieka itp. to pies nawet dla zabawy może go wtedy gonić. Quote
zmierzchnica Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Poker napisał(a):nie wiem czemu piechcia wczoraj nie zareagowała , mimo że wysłałam jej PW jak była zalogowana i odezwała się do mnie. Wypada tylko czekać na nią. Nie lubię takich sytuacji, bo dom moze sprzed nosa uciec. Nie wiem, dziwnie mi to trochę wygląda. Wtedy z adopcją z osobą z mojego miasta też dziwnie było, w sumie szkoda, że sunia nie trafiła do tamtej pani - widzę ją często jak chodzi ze swoim psem na spacery. Dosia byłaby zadowolona. Quote
inka33 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 A 12.02 minęło już 3 lata, odkąd Dosia wylądowała w schronisku... :( Może wreszcie mogłoby się do niej uśmiechnąć szczęście posiadania prawdziwie swojego miejsca na świecie i w ludzkim sercu...? Quote
piechcia15 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 o matko juz wietrzy się jakiś podstęp z mojej strony, że celowo wstrzymuje adopcję. Dziewczyny litości... Wczorajszej pw od Pokera nie zrozumiałam, a zaraz po tym wyszłam z dogo i weszłam dopiero 2min temu.Nie było mnie w domu od wczoraj, chyba mam prawo?Dostałam dziś smsa że mam wejśc na dogo to jestem Oczywiście, że super, że ktoś się trafił i obawiązko trzeba od zaraz szukać kogoś do wizyty p/a aby na spotkojnie ten ktos porozmawiał z panią. Pytanie zasadnicze właśnie czy na wypadek chorby czy czegoś innego miałby sie kto Dosią zaopiekować. Pytam dlatego, że jak słyszę złe krążenie to mam dreszcze. Raz już wydaliśmy naszego kochanego amstafa do Pani która miała problemy z krążeniem, w efekcie ucięli jej nogę, a za chwilę po tym zmarła, a pies wrócił w depresji do schroniska:( cudowna osoby [*] Myślę, że Dosia przyzwyczai się do ruchu ulicznego. Oczywiście dawno nie miała kontaktu aż z takim hałasem i ilością aut. Teraz mieszka na uboczu i wcześniej i Ewanki tez mieszkała, ale myślę, ze to nie powinien być problem. Tak samo jak kot. Dosia nie jest mordercą tylko dobrze wychowaną sunią i napewno zaakceptuje kocicę. A nawet jeśli nie to na szczęście Warszawa nie jest daleko i suni zawsze może wrócić do hotelu. Przez jakiś czas zostawimy jej miejsce awaryjnie. Tylko pytanie czy jest to dzielnica "przyjazna psom" czy jest tam choć tyci zieleni, a może belon betonem pogania i nie ma nawet gdzie iśc z psem na spacer?jest tam choć kawałek parku? to niby pierdoły ale ważne, bo jestem przeciwnikiem trzymania psa w betonowym mieście. A miasta są różne, czasem centrum miasta jest bardziej zielone niż obrzeża. Poker, jeśli chcesz możesz dac tej pani telefon do mnie albo ja do niej zadzwonię i odpowiem na pytania jeśli jeszcze jakieś ma. Quote
inka33 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Może te obawy tylko tak ze stresu? no, że jak jest domek chętny, to niech już tam Dosia leci jak najszybciej? Na Pradze i beton, i ruch uliczny, i parki, i skwerki - chyba jak w każdym mieście to zależy od konkretnego osiedla. Jak podacie choć przybliżony adres na PW, to mogę coś powiedzieć o okolicy. Quote
piechcia15 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 trzeba tam poprostu kogoś wysłać na wizyte p/a i się wszystkie dowiemy :) Quote
piechcia15 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 ciotki wejdźcie tu, może wy pomożecie:( szczeniaki 2tygodniowe wyrzucone w parku:( http://www.dogomania.pl/forum/threads/240103-*Pabianice*-szczeniaki-wyrzucone-w-praku!-Pilnie-potrzebne-DT?p=20464970#post20464970 Quote
Marycha35 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 To i ja trzymam kciuki za adopcję:) Piechciu opowiedź Pani jaka Dosieńka cudna i faktycznie trzeba zapytać co jeśli tfu tfu nie daj Bóg coś się stanie, gdzie Dosieńka trafi wtedy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.