Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no własnie wydaje mi się że tan namiar co dostałam to jest na babkę z wyborczej, bo już kiedyś byliśmy na etapie ogłoszenia w gazecie i padło na wyborczą, ale babka dziwna, na maile nigdy nie odpisała. Telefonicznie wszystko obiecała, kazała maila wysłać, ale ani nigdy nie potwierdziła że go otrzymała, ani czy ogłoszenie się ukazało. Nie wiem nic.

Posted

piechcia15 napisał(a):
luka1 a do jakiej gazety ją daliście? na jakich zasadach? Może następnym razem naszego Basika by się udało umieścić. Bo napisałam do kilku gazet w sprawie cen to takie kwoty solą że szkoda gadać. Prawie 130zł za jedno dłuższe zdanie + zdjęcie:(


Dosię wystawiałam w naszych lokalnych gazetach. Ziemia Sochaczewska, Echo Powiatu i w gazecie Żyrardowskiej - Życie Żyrardowa.
W tych gazetach wystawiam psy co tydzień.

Posted

luka1 napisał(a):
Dosię wystawiałam w naszych lokalnych gazetach. Ziemia Sochaczewska, Echo Powiatu i w gazecie Żyrardowskiej - Życie Żyrardowa.
W tych gazetach wystawiam psy co tydzień.

Wierzę w skuteczność papierowych ogłoszeń. :lol:
Marycha35 napisał(a):
Luka kochanaś:):):) Oby się udało wreszcie!!!!

Posted

To bardzo cenny pies - spokojna, cicha, nie brudzi, nie niszczy, no i jest ładna. Ma na pewno jeszcze inne zalety, tak więc super pies tylko jeszcze trzeba super człowieka dla niej.

Posted

Dosia zalet ma wiele, ale może podkreślić w ogłoszeniach jej smutne losy, może to poruszy czyjeś serce?

Marycha, masz rację, ludzie boją się, czyt. nie ufają, ideałom ... węszą podstęp.

Posted

[quote name='Marta72']podstawą udanej adopcji jest dobry kontakt..........
uważam, ze tu na forum tez moznaby zmienic tytuł wątku, bo ten jest dość dziwny....kasa albo schronisko....

zgadzam się w 100%

Posted

i jeszcze raz podkreśle,że jesli osobie, która chce adoptowac psa zarzuca sie, ze zadaje za duzo pytań i okresla sie ją na tej podstawie jako nie godna zaufania to cos nie gra w całej sprawie!!!!!!!!!!!!!!

jestem po adopcji Szczęściary, miałam kontakt zarówno z osoba u której w hoteliku przebywała i z osoba odpowiedzialna za adopcję i wszystko odbywało się z zupełnie innym klimacie, OBU STRONOM ZALEZAŁO NA UDANEJ ADOPCJI
zmierzenie psa nie było problemem a wrecz przeciwnie spotkało się z uznzniem za odpowiedzielna postawe...a tu... było dokładnie odwrotnie

jeśli nadal nic się nie zmieni Dosia zostanie tam gdzie jest, inna sprawa,że jej tam dobrze, tylko powiadam jeszcze raz, na miejsce Dosi czekają inne psy, psy dla których pobyt w hoteliku jest szansą na nrmalne życie i na znalezienie domu, bo taki jest cel pobytu psa w hotelu czy DT....

Posted

Ale po co rozdrapywać ciągle to samo? Marta72, jeżeli Ci zależy na adopcji Dosi, bo widzę, że wciąż się nią interesujesz - porób jej ogłoszenia :) To o wiele więcej daje, bo na dogo wszyscy zapsieni i wątki są tylko informacyjne, a na pewno nie dają możliwości adopcji. Dosię trzeba pokazać szerszemu gronu, dlatego trzeba ją ogłaszać gdzie się da.

Co do smutnej historii, jakoś to odstrasza ludzi, bo boją się, że pies będzie miał spaczony charakter :roll: Jak ogłaszałam "moje" suczki gdy były na łańcuchach to nikt się nie odezwał. Potem były w DT i w ogłoszeniach opisywałam jakie to były biedne - zero odzewu. Dopiero jak ich historię opisywałam krótko ("były na łańcuchu ale zostały uratowane") to ludzie zaczęli dzwonić. Jakoś już ogłoszenia "na litość" nie działają, może dlatego, że jest ich tak dużo i ludziom się wydaje, że to takie "medialne przesadzanie"...

A może ogłaszać ją w gazetach warszawskich? Tam na pewno będzie odzew, w końcu to duże miasto.

Posted

Marta72 napisał(a):
Ogłoszenia nic nie dadzą jesli nie zmieni się podejścia, Dosia jest ogłaszana juz latami...

Tak, to jest bardzo ważne żeby nie lekceważyć żadnej osoby, ktora okazuje zainteresowanie psem, w tym wypadku Dosią.
Chodzi o to by z zaistnialej sytuacji wyciągnąć wnioski.

Dzięki temu, że Iwoniam i Hotel Amok przyjęli za dobrą monetę dociekliwość Marty
i cierpliwie udzielali jej wszystkich wyjaśnień - dzisiaj Szczęściara jest szczęśliwa.

Posted

Boże widzisz i nie grzmisz!! nie wytrzymałam...miałam nie reagować, ale dłużej już nie mogę. Marto daj MI spokój ok!! tak wszyscy wiemy, ze jesteś już bohaterem narodowym bo adoptowałaś biednego pieska. Ale daj już spokój. Wszyscy też wiemy, że zostałaś przeze mnie brutalnie skrzywdzona i KONIEC TEJ SZOPKI!!!
To jest wątek Dosi a nie twojego psycho-żale ! kobieto opamiętaj się. Masz swojego psa, to idź z nim na spacer w każdym momencie kiedy masz ochotę tu napisać. Pies tylko na tym zyska.

Posted (edited)

Kamila Proc napisał(a):
to sie watek rozwija w zla strone


To prawda,ale jeżeli Marcie leży na sercu los Dosi, to niech pomoże w znalezieniu domu dla niej ,a nie ciągle jątrzy.Co chce przez to uzyskać? piechcia ma no koncie wiele udanych adopcji ,ma doświadczenie w tym zakresie.
Stało się jak stało. Dobrze,że Szczęściara miała szczęście.

Edited by Poker
Posted

kurcze a już myślałam, że następny mój post na tym watku będzie taki, że Dosia jest juz u siebie w domu, bo miałam idealną kandydatkę dla Dosiulki. majqa nam ja poleciał.Ale pani dziś praktycznie w ostatniej chwili sie wycofała. Wystraszyła się, że Dosia jest za duża, no bo ona na zdjęciach niestety tak wygląda:( Chyba trzeba zrobić jej jakieś zdjęcie z kaukazem:) W tym domu byłoby jej dobrze, bo Pani nigdy nie miała psa. Teraz przeszła na emeryturę, mieszka sama, ma dużo czasu. Namawiałam ja mocno na Dosię, bo naprawdę uważam, że Dosia jest idealną kandydatka jak na pierwszego psa i niedoświadczonej osoby. Jej zalet nie muszę wymieniać, no ale nie moge jej wcisnąć komuś na siłę. Szkoda, ze nie miała okazji jej poznać na żywo, bo napewno by zmiękła, a gdzie Ona teraz dostanie takiego drugiego idealnego psa. No nic...szukamy dalej...
Ale przynajmniej coś się dzieje:)

Posted

Może zrobić jej zdjęcie przy krześle[FONT=&quot][/FONT] , da w miarę obiektywny obraz jej wielkości, bo na obecnych zdjęciach rzeczywiście często wygląda na dużą. Ile ona ma w kłębie i ile waży?

Posted

A jak Dosia znosi noszenie na rękach? Jakby usiąść i wziąć ją tak na kolana, żeby było widać, że spokojnie można ją sobie tak wziąć, to pani zobaczy, że to nieduży pies? Albo może zrobić zdjęcie z psiakiem jakiejś rasy, do której wielkościowo Dosia jest podobna (beagle, cocker spaniel?), żeby pani miała porównanie? To taki niefajny powód, żeby pies nie trafił do domu .. :(

Posted

Jak ja na samym początku po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcie Dosi, na samym początku gdy wątek był założony, też myślałam, że ona jest wysoka, no bo faktycznie tak na zdjęciach wyglądała :)
Ale później gdzieś tu były zdjęcia na wątku i z dzieckiem i przy nogach, tam ładnie było widać, że to taka drobna sunieczka jest :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...