Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 w te sobote wyjezdzam nie wiem kiedy Dosia do mnie trafi chciałam sie przygotować, by po powrocie gorączkowo nie szukac dopiero gadzetów i karmy potrzebowałam inf o karmie którą je TERAZ pies i o wymiarach psa hotelik nie odpowiada, Piechcia nie wie( wyiary) i nie bedzie do hoteliku dzwonic piszac o kryteriach mam na mysli to, że według dogomaniaków powinnam psa brac a potem się martwić wedlug mnie to nie jest odpowiedzialne zachowanie Quote
Awit Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Ja już nic nie rozumiem. Ja też czasem nie mogę dodzwonić się do Mokrego Noska, na ogół p.Małgosia zawsze odbiera ale są różne sytuacje, prawda, my też nie w każdym momencie mamy komórkę w ręku. Jeśli Dosia przyjedzie z dziewczynami to chyba dobrze, mam rację? Marta jak się dodzwonisz do hotelu, podadzą Ci wymiary. Albo napisz do anki szklanki, przecież zmierzyć psa to nie problem. A na 1szy dzień jak będzie u Ciebie, to dziewczyny mogą wziąć garść karmy. Potem kupisz trochę tej samej, i jak będziesz chciała to zostanie na niej, a jak nie to kupisz nową. Dosia jest naprawdę fajna, stwierdzam obiektywnie. I wg mnie dobrze, że chcesz wiedzieć, to o co pytasz, bo chcesz być przygotowana. Człowiek biorąc psa ze schroniska, widzi tego psa, nieraz trzeba po niego ponownie przyjechać, wtedy człowiek wie, bo psa widzi dokładnie i określa co i jak. Ludzie ludźmi a Dosia ma szansę na dobry dom. I to jest najważniejsze. Umawiajcie się na ten transport. Poza tym jeszcze jedno, inaczej się komunikujemy osobiście nawet przez telefon a inaczej pisząc ze sobą, czasem pewne słowa, zdania, sformułowania mogą zostać zupełnie inaczej odebrane. Wiem z własnego doświadczeni. Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 pisałm do hoteliku i nic do szkalnki też przez forum juz w zeszłym trygodniu..moze wyjechała dziekuje za rozsadny głos Awit Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 nie wiem kiedy by sunia miała przyjechać, pisałam dzis z Piechcią i nic nie wspominała Quote
Poker Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Marta72 napisał(a):nie wiem kiedy by sunia miała przyjechać, pisałam dzis z Piechcią i nic nie wspominała Pewnie po 13 sierpnia i jak uda się zorganizować kasę na transport. Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Poker tyle to wiem, nie zartuj, tylko ze to trochę mało a jak sie nie uda?? nie mam czasu z gumy specjalnie zarezerwowałam czas od 12 sierpnia na bycie przy psie a dalej nic nie wiem Quote
anka_szklanka Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 jestem :) Przepraszam za zwloke ;) Moja sugestia jest taka, że najlepiej kupować cokolwiek dla psa przymierzając to w sklepie :) Marta spokojnie, wszystko zdążysz zrobić :) Mogę Dośke zmierzyć ale ona jest napewno niewymiarowa to trochę taki chart w wielka klatą :) Je purine dog chow z jagnięciną ale też może byc z kurczakiem. Karma zamawiana na allegro przychodzi w 24h. Nie ma sie co gorączkować, pamietaj że Twoje emocje udzielą sie psu ;) Quote
anka_szklanka Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 (edited) Ewa Gałązka napisał(a):W hotelu nie są zainteresowani udzielaniem informacji, bo pewno nie chcą stracić klienta i kasy ! Udzielenie informacji o nazwie karmy i zmierzenie psa to chyba nie jest aż takim problemem i stratą cennego czasu ???? :-D w hotelu zajmuja sie psami a nie tluką bzdury w klawiature tobie też tak poradze :) Ale juz sie pewnie Marta przez nas rozmyśliła ha haa :D Edited July 24, 2012 by anka_szklanka Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Aniu czekam wiec na wymiary psa, gdzieś w poczcie masz moją wiadomość Quote
anka_szklanka Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Marta72 napisał(a):Aniu czekam wiec na wymiary psa, gdzieś w poczcie masz moją wiadomość ano mam, ok :) Quote
piechcia15 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 a więc tak moje drogie, dotarłam tu oczywiście na końcu, bo zwyczajnie nie mam czasu Ewo mam prośbę abys nie oceniała ludzi nie znając ich. Bazarek możesz zrobić jak najbardziej, a my go porozsyłamy żeby ludzie wchodzili i kupowali.W reklamie pomożemy. Jeśli chcesz się wycofać z deklaracji to nikt ci przecież nie broni i błagać się nie będzie. Ale uważam też że jeśli zaczyna się pomagać to robi się to do samego końca. Możesz przecież zawsze zmniejszyć deklarację jeśli to dla ciebie za dużo. a teraz co do samej niewypalonej adopcji. Szelki czy długość psa to wg mnie tylko wierzchołek góry lodowej, która dobrze, że się pojawiła teraz a nie po adopcji. Marta od samego początku szuka dziury w całym. Po to podałam telefon do hotelu, aby mogła dowiedzieć sie potrzebnych informacji u źródła. Ale na Boga Marto jeśli sądzisz, że ktoś kto ma ca ły hotel pełen psów i mnóstwo czasu na odpisu wanie na smsy to jesteś w błędzie. Trzeba było zadzwonić raz czy drugi i swoje informacje uzyskać. Czemu mnie tym obarczasz? Ja nie mam zamiaru cie błagać i głaskać aby wydać psa za wszelką cenę. Chcę znaleźć dobry dom i zależy mi na tym, ale nie takim kosztem!! Nikt mnie nie będzie obrażał !! Dziś przeczytałam również w smsach od Marty między innymi to że pies je zupełnie inna karmę niż ja mówię, że jesteśmy niepoważne i że nam nie zalezy, kręcimy z informacjami, jestem nieprofesjonalna, nie znam psa o którym mówię. Wg Mart p.Gosia celowo milczy i unika kontaktu aby psa zatrzymac w hotelu dla kasy !! adopcja w moim wykonaniu jest na niskim poziomie. Marta oświadczyła, że zgłosi gdzieś nasze zachowanie i sposób załatwiania sprawy:) i że nie to nie pierwsza adopcja z która ma do czynienia... o czym oczywiście wcześniej nie mieliśmy pojęcia! powiem ci jedno Marto...żegnam ozięble. Nikt nie będzie oceniał mojej wieloletniej ciężkiej pracy!!! jesli ktoś zarzuca mi nieczystość intencji wobec zwierząt kończę rozmowę w tym momencie. Poprostu marzyłam o tym aby ktos własnie tak podsumował moją pracę!! tyle z mojej kwestii. szkoda tylko zamieszania i naszych nadziei...Dorze, że Dosia nie jest świadoma tego co tu się dzieje. A więc nadal szukamy domku dla Dosi.... Quote
piechcia15 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 Marto teraz wymiary psa już nie są ci potrzebne nie wyrażam zgody na tą adopcje. Marto musisz to chyba zgłosić na policję... Quote
Czorcik Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 ale cyrk zaczyna się robić !!! Ja nie mam problemu żeby skontaktować się Mokrym Noskiem, ale jak widac ja jestem w tym uprzywilejowana. Ciebie Ewa Gałązka nie rozumiem,i Twoich zarzutów, że pewnie hotelik nie chce oddać psa, bo ma zarobek, przeciez do cholery jasnej jest osoba odpowiedzialna za psa i powinna rzetelnie wszystkich informacji udzielić, a także chyba hotelik nie ma żadnego wpływu na to czy pies pójdzie do adopcji czy też nie. A Marta72 uważasz, ze nie jesteś wystarczająco poinformowana , brak Ci wiedzy która byś chciała mieć zanim zamieszka u Ciebie psiak , uważasz , że kontakt z kobietami z Noska jest dla Ciebie niedostępny, to zapraszam do kontaktu ze mną , ja Ci udzielę wszelkiej informacji o Dosi, a także zdobędę świeże od Mokrego Noska , podam Ci mój telefon i zawsze , codziennie w godzinach 8-16 jestem do dyspozycji , 8 godzin dyspozycji mam nadzieję wystarczy. Tylko proszę Cię przestań szantażować tym, że nie adoptujesz Dosi , pozdrawiam na pw wyślę Ci mój numer telefonu Quote
Czorcik Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 piechcia15 napisał(a):Marto teraz wymiary psa już nie są ci potrzebne nie wyrażam zgody na tą adopcje. Marto musisz to chyba zgłosić na policję... i to było do przewidzenia , że to marne przedstawienie właśnie tak się skończy Quote
piechcia15 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 słuchajcie, nie możemy się tak zachowywać, ze teraz zrobimy wszystko aby ugłaskać Martę aby tylko Dosię wzięła. Wg mnie takie zachowanie świadczy o człowieku i bałabym sie zaufac takie osobie. Dosia tam pojedzie i co...okaże się znowuż jest coś nie tak, czegoś brakuje albo ktoś coś źle powiedzial. Mówiłam Marcie juz kilka razy, że na pierwsze dni nie potrzebuje nic dla psa bo pies przyjedzie w obroży, ze smyczą i z karmą, która jest przecież kupiona tylko dla niego, no ale to nieprofesjonalizm z mojej strony... Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 nie bede prostowac kłamst, które Piechcia mi w usta wcisnęła pomiedzy słowami jakie rzeczywiście dzis padły słowo przeciw słowu nie tak to powinno wygladać szukanie dziury w całym jak to autorka tekstu nazwała czasem inni nazywają zwyczajnym przekazem informacji no i zdanie o obarczaniu...przepraszam,że się osmieliłam poprosic o pomoc.... ten jedyny raz...za duzo... przykro mi i nic więcej nie potrafię powiedzieć naprawde przykro bo choc zachowanie czlowieka naganne, zapłaci pies-oby znalazła Dosia dobry dom prócz Dosi zal mi tez siebie, bo sporo sił i czasu zainwestowałam w ten temat pomimo naprawde bardzo niefanego zachowania Piechci ze wzgledu na psa chciałam przymknąc oko,ale teraz nie ma o czym juz mówić Quote
Czorcik Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 piechcia ja z tydzień temu rozmawiałam z inką33 i już wtedy powiedziałam , ze według mnie to ta adopcja nie wypali, wiesz dlaczego , ? bo jest wiecznie coś, wiecznie coś, pies zaspokojny , bo rok temu ktos tak napisał, bo problem z dojazdem i pierwsza info ze w takim razie z adopcji nici, teraz brak kontaktu , brak informacji o karmie i kolejny szantaż, że z adopcji nici , co będzie następne, bo ma charcią budowę, bo nie jest w paski , bo ma za długie pazurki , bo ma na imię Dosia , bo nie ma jej wymiarów, ale których z ogonem czy bez , bo to też może okazac się problemem. Skoro był problem z informacją, proszę bardzo służę pomocą, 8 godzin dzień po dniu jestem zwarta i gotowa odbierac telefony i odpowiadać na pytania, bo dla mnie taki problem to nie problem. Nie tak się zachowują ludzie, którzy pragną psa adoptować. Jak na ironię wróciłam własnie od koleżanki , która adoptowała dziś psa z Józefowa, psiaka przywiozła wolontariuszka, wolontariuszka pieska zostawiła , z tym co miała, a wtedy koleżanka pokazała mi Go i pyta : słuchaj Dorota co ja powinnam mu kupić, i zaczęła się rozmowa , lista sporządzona i zakupy, pod psa i na miarę psa . ot tyle w tym temacie, Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 piechcia15 napisał(a):słuchajcie, nie możemy się tak zachowywać, ze teraz zrobimy wszystko aby ugłaskać Martę aby tylko Dosię wzięła. Wg mnie takie zachowanie świadczy o człowieku i bałabym sie zaufac takie osobie. Dosia tam pojedzie i co...okaże się znowuż jest coś nie tak, czegoś brakuje albo ktoś coś źle powiedzial. Mówiłam Marcie juz kilka razy, że na pierwsze dni nie potrzebuje nic dla psa bo pies przyjedzie w obroży, ze smyczą i z karmą, która jest przecież kupiona tylko dla niego, no ale to nieprofesjonalizm z mojej strony... prosze mnie nie obrażać wiecej! nie czuję się głaskana przez nikogo jesli podanie choćby dwa razy informacji o tym jaka karme je pies i jakie sa jego wymary przekracza Twoje mozliwości to jakies wielkie nieporozumienie mozesz pluc dalej na mnie jak Ci to przyniesie ulgę ja juz sie nie odzywam Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Kobiety skad u Was ta tendencja do przekrecania faktów Nie podoba Wam się,ze dopytywałam o psa?? Nie pojmuje tego! Adopcja Dosi nie udała się, bo dziś Pechcia odmówiła mi pomocy w kontakcie z hotelem a nie dlatego ze dopytywałam o Dosie. Pefidne przekęcanie faktów. A dlatego ze dopytywałam Piechcia dziś nie wyraziła zgody na adopcję. Czorcik kiedy to mnie oferowałaś swoja pomoc? poczytaj moze wątek uwaznie Quote
Czorcik Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Marta72 napisał(a):Kobiety skad u Was ta tendencja do przekrecania faktów Nie podoba Wam się,ze dopytywałam o psa?? Nie pojmuje tego! Adopcja Dosi nie udała się, bo dziś Pechcia odmówiła mi pomocy w kontakcie z hotelem a nie dlatego ze dopytywałam o Dosie. Pefidne przekęcanie faktów. A dlatego ze dopytywałam Piechcia dziś nie wyraziła zgody na adopcję. Czorcik kiedy to mnie oferowałaś swoja pomoc? poczytaj moze wątek uwaznie Marta ja napisałam, ze oferuję Tobie moją pomoc , teraz w tej chwili jak przeczytałam co się dzieje , a nie że oferowałam kiedyś tam Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 tyle ze teraz to juz pozamiatane zgodne z wolą opiekunki Dosi Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 piechcia15 napisał(a):słuchajcie, nie możemy się tak zachowywać, ze teraz zrobimy wszystko aby ugłaskać Martę aby tylko Dosię wzięła. Wg mnie takie zachowanie świadczy o człowieku i bałabym sie zaufac takie osobie. Dosia tam pojedzie i co...okaże się znowuż jest coś nie tak, czegoś brakuje albo ktoś coś źle powiedzial. Mówiłam Marcie juz kilka razy, że na pierwsze dni nie potrzebuje nic dla psa bo pies przyjedzie w obroży, ze smyczą i z karmą, która jest przecież kupiona tylko dla niego, no ale to nieprofesjonalizm z mojej strony... od samego poczatku opiekunka Dosi poważała moje dobre zamiary i tak czyni jak widze do samego końca, i zaraz przypominają mi się słowa o uspieniu Dosi, jak adopcja nie wypali.....skad ten pomyłs a) ze nie wypali b)uśpić psa Tak, osoba, która dopytuje o psa i inetesuje się nim rzeczywiście jest godna braku zaufania Dobrze,że są wpisy na tym wątku, kto chce moze sobie wyrobić własne zdanie Dosi życze jeszcze raz dobrego domu bardzo żałuję, że nie bedzie to mój dom. Mozesz sobie Piechciu skomentowac jak chcesz, juz mnie to nie obchodzi Quote
piechcia15 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 ok a więc mmy jasnośc sytuacji: adopcja nie wypaliła przez mnie bo nie udzielam przyszłym domom informacji! Marto puść najlepiej tą opinię w obieg na dogo, napewno kogoś strzeżesz przed kontaktem ze mną. Dajmy juz sobie spokój z tym całym cyrkiem. Marto ja mam ciebie nie opluwać? a ty możesz wylewać na mnie wszystko co ci sie podoba? to chyba nie tak działa coo?? nie rób siebie teraz naszej ofiary... Marto zaczynam się zastanawiać czy ty wogóle potrafisz prawidłowo odczytywać ludzkie słowa?bo każde moje słowo nazywasz kłamstwem... proszę aby juz zakończyć dyskusję. Quote
Poker Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 I ja też od początku czułam ,że ta adopcja nie wypali ze względu na Martę72. Zamilkałm , bo nie chciałam krakać ,ale i tak mleko się wylało. W jaki sposób piechcia ma pomóc w kontakcie z z hotelikiem poza podaniem nr telefonu? Ma tam pojechać , by wymierzyć psa pod szelki ? czy tez przeczytać nazwę karmy? Te 2 sprawy są naprawdę drobne i nie warte takiej zadymy., a co dopiero by się działo w razie większych problemów wg Marta72 już po pojawieniu sie Dosi w jej domu? Chyba by trzeba na sygnale jechać po psa,bo a nuż ktoś by nie odbierał telefonu przez parę godzin. Bronię piechci , bo dziewczyna dawno zajmuje się pomocą psom i ma duże doświadczenie, robi dla nich bardzo dużo. nigdzie nie zauważyłam ,zeby Ciebie opluwała. Marto72 , chyba będzie najlepiej jak pójdziesz do pobliskiego schroniska i wybierzesz sobie odpowiedniego psa i nie będziesz miała do nikogo pretensji.Wymierzysz go , kupisz karmę jaką uznasz za stosowne. A Dosia prędzej czy później znajdzie domek , który się w niej zakocha bezwarunkowo. Quote
Marta72 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Marta72 napisał(a):nie bede prostowac kłamst, które Piechcia mi w usta wcisnęła pomiedzy słowami jakie rzeczywiście dzis padły słowo przeciw słowu nie tak to powinno wygladać kończę dyskusję zgodnia z zyczeniem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.