Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

fioneczka napisał(a):

dziś oszołomka nic sobie nie robi z tego ze nie wolno jej świrować ... lata z piłką jak pokręcona ... pół biedy jak tylko biega, ale lezie z piłką na wyro i jak jej spadnie to ona za nią ... goopia pipa


mi Mijora sie uwiesila na galezi drzewa i zaczela sie z nim silowac... :shake:

Posted

ten upośledzony sucz stracił słuch po wycięciu jajników :diabloti:
mówię, krzyczę, wrzeszczę ... MONA nie skacz, nie biegnij, powoli, stój a ona ma mnie głęboko w doopie - skacze jak zając w kapuście i zupełnie nie docierają do niej moje prośby i groźby

chce ktoś głuchego psa :roll:

ciekawe jakby sobie z nią Ozzulkowy pogadał :hmmmm:


a tak poważnie to energia ją rozpiera, jest niewybiegana i fisiuje pawiana ... za cholerę nie rozumie o co mi chodzi z tym gadaniem
jutro, tydzien po zabiegu ... doktor mówił że po zdjęciu szwów będzie ją można puścić ze smyczy ... ciekawe ile czasu będzie biegała jak smycz odepnę :hmmmm:

Posted

Kiedy wzięłam Marusię ze schronu, była 7 dzień po sterylce - biegała, skakała, szalała i nie sposób jej było powstrzymać. Na szczęście nic się jej nie stało, ale Asiu - uważajcie jeszcze ok. miesiąca - w środku jeszcze wszystko jest świeże, powłoki brzuszne miała rozszywane i musi unikać wysiłku, bo to niebezpieczne, zupełnie jak u człowieka po operacji brzucha ;)

Posted

Krzysiek cały czas powtarza że niedaleko pada banan od bananowca ;)
ja po operacji usunięcia z jajnika guza wielkości główki noworodka już po dwóch dniach byłam w pracy (a dawali mi miesiąc zwolnienia od ręki) ... mało tego ze szpitala odebrał mnie TZ a pod domem przesiadłam się za kółko i pojechałam do pracy

tydzień po operacji kolana jeździłam na rolkach :razz:

tyle że ja nie wykonywałam salt w powietrzu ;)

tą goopią trzeba krótko na spacerze trzymać bo jak luz poczuje to świr paleta a w domu to chyba muszę jej zacząć łapy pętać :roll:

od dziś nie będzie nosić ubranka ... poobcierana jest od tych sznurków i zielona jak żaba :roll: ... do rany nie sięga ... mam nadzieję że w nocy mi numeru nie wywinie

Posted

Nie no... ja wiem, że można i tak :evil_lol: - 3 dni po wycięciu woreczka żółciowego już pracowałam, pomimo miesięcznego zwolnienia, ale przez miesiąc nie wolno mi było nic ciężkiego podnosić, bo jest niebezpieczeństwo przepukliny... o to mi chodzi ;)
Ja wiem, jak Monisia skacze, ale teraz jej tego przez jakiś czas nie będzie wolno robić - szwy zewnętrzne znikną, ale wewnętrzne nie... i one mogą puścić. Przestrzegał mnie przed tym bardzo mój wet i krzyczał, że pozwoliłam Sarze wskakiwać na łóżko :roll:

Z niebieskiego forum:

Szwy wew. mogą puścić, a wówczas zapalenie otrzewnej to kwestia chwili - i po psie...
NIe wiem czy mialeś operowany wyrostek robaczkowy, ale napewno ktoś z Twoich znajomych, rodziny - miał... przypomnij sobie, lub zapytaj, jak długo po zabiegu nie można skakać, biegać, a nawet nosić ciężkiej reklamówki czy bagaży... A to "tylko"wyrostek, usunięcie macicy i całych wnętrzności służących suce do rozrodu, to jeden z najpoważniejszych zabiegów w chirurgii wet...
Obecnie nawet operacje narządów wewnętrznych dokonywane metodą endoskopową, są obwarowane co najmniej miesięcznym okresem zakazu wszelkiego silnego wysiłku itd...a przy takiej metodzię są raptem 3 malutkie nacięcia na skórze, oczywiście mięśnie itd również są rozcinane... a co dopiero mówić przy tradycyjnej operacji...
http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=57&t=1419&start=90

Ale ja jakoś nie mam wątpliwości, że Mona jest i będzie cały czas pod ścisłą i czujną opieką mamusi :diabloti: :loveu:

Posted

Aga ja to wiem i zdaję sobie sprawę z konsekwencji ... tylko jak zabronić goopkowi łażenia po wyrach :hmmmm:
wskakuje na wyro kiedy chce i z złazi z niego kiedy chce ... uważać na nią, uważam, jednak niektórych zachowań nie da się przewidzieć
musiałabym albo przywiązać ją do kaloryfera albo wsadzić do klatki której nie mam :roll:

Posted

U mnie było to samo z Sarą. Już tego samego dnia po sterylizacji przeskoczyła sobie 70 cm płotek odgradzający klomb, bo tam lubiła się załatwiać, cały czas wskakiwała na kanapy i z nich zeskakiwała. Na spacer wyszliśmy z nią po dwóch dniach i było szaleństwo! Opiernicz od weta dostałam nieziemski, bo sobie trochę to zbagatelizowałam. Chodziłam potem za nią krok w krok, spałam cały czas przy niej, wzięłam sobie urlop tygodniowy i nie spuszczałam jej z oczu - aż zaczęła mnie nienawidzić i tylko czekała, by mi się wymknąć do ogrodu :evil_lol:

Dlatego wiem, co musicie przeżywać - dla mnie okres po sterylce, kiedy musiałam wszystkiego suce zabraniać, był znacznie gorszy niż ten bezpośrednio po zabiegu, więc Ci współczuję ;) Ale tak naprawdę niewiele jest przypadków komplikacji po sterylce - w schronie też się przecież psiaki ze sobą nie patyczkują, a żyją i mają się dobrze.
Psy są silne, o wiele silniejsze niż my :diabloti:

P.S. W czwartek Figa miała mieć sterylkę, ale wet zadzwonił i przełożył zabieg na początek stycznia, bo stwierdził, że to za wcześnie... a myślałam, że będę to mieć za sobą - zazdroszczę Ci, że u Was już z górki ;)

Posted

ciotka założ jej satelite :) Jak będzie musiała w tym chodzić, to na pewno nie będzie taka radosna i rozbrykana, bo będzie tym waliła ciągle w cuś a Wy jakos wytrzymacie rekonwalescencję. To dla jej dobra i Waszego spokoju ;)

Posted

rufusowa napisał(a):
ciotka założ jej satelite :) Jak będzie musiała w tym chodzić, to na pewno nie będzie taka radosna i rozbrykana, bo będzie tym waliła ciągle w cuś a Wy jakos wytrzymacie rekonwalescencję. To dla jej dobra i Waszego spokoju ;)

u nas to w schronie praktykują, chyba rzeczywiście ma większe działanie...

Posted

Mona chodzi bez tego badziewiastego ubranka, rana ją nie interesuje ... klosza zakładać nie ma sensu w takim wypadku

tak jak napisała Agnieszka ... sterylki robione są w schroniskach i tam sie nikt za bardzo nie przejmuje, sunia często skacze w boksie na siatkę, wskakuje i zeskakuje z budy

sucz czuje się dobrze, ma fioła i zastanawia sie dlaczego nie może biegać na boisku ... to jest obecnie jej największy problem





ostatnio będąc na spacerze (obchodzie boiska) odpięłam ją ze smyczy ... pech chciał ze na ulicę obok boiska wjechał spych i wielką łychą zaczął zgarniać zwały śniegu ... podczas opuszczania łychy dosć głośny "stuk" wydawał
byliśmy spory kawałek od tego miejsca ... jednak Mona po doświadczeniach z petardami hukowymi ... przestraszyła się i zaczęła uciekać w panice ... ledwo ją odwołałam ... biegła w stronę bramy prowadzącej do parku ...
tak więc zaczyna się dla nas ciężki okres sylwestrowy ... z biegania będą nici bo boję się że może się to źle skończyć niestety jesli gdzieś jakiś palant rzuci coś wybuchowego ...

Posted

ja na okres petardowy nawet z flexi rezygnuje i na krótkiej chodzę, bo to jest wyzwolenie u Bismarcka takich wrażeń, że wole nie testować i psa później nie szukać nie wiadomo gdzie...

Posted

magda z. napisał(a):
ja na okres petardowy nawet z flexi rezygnuje i na krótkiej chodzę, bo to jest wyzwolenie u Bismarcka takich wrażeń, że wole nie testować i psa później nie szukać nie wiadomo gdzie...


ja właśnie wolę flexi ... wydaje mi się, że łatwiej jest mi zapanować nad miotającym się psem ... mam większe pole manewru
na pewno zamiast obroży będą szelki ... bezpieczniej jednak

Posted

docha napisał(a):
sorry, że tutaj, ale na wątku u Szanty jest za gorąco. Szukajcie dla niej domu z ogrodem i fafluna razem. one są jak bliźniaki ;)


też myślę że to najlepsze rozwiązanie dla tych dwojga


Asiu , masz rację szelki bezpieczniejsze na czas ostrzałów przed , po i Sylwestrowych

Posted

Asiu - Monisia ma ADHD po Tobie :evil_lol: Starzały to też nasz problem... nie pomaga dosłownie nic:shake: Mój Cezariusz już trochę głuchawy się robi i takich dalszych nie słyszy, ale gólnie ten czas to dla nas koszmar. Buziaki:loveu:

Posted

Dziewczyny, a znacie jakiś dobry, sensowny preparat lekko uspokajający, może ziołowy? Nie wiem jak ta moja wariatka zniesie okres sylwestrowy, ale podejrzewam, że będzie ostro :roll:

Posted

evel napisał(a):
Dziewczyny, a znacie jakiś dobry, sensowny preparat lekko uspokajający, może ziołowy? Nie wiem jak ta moja wariatka zniesie okres sylwestrowy, ale podejrzewam, że będzie ostro :roll:


Calm Aid ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...