Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piękny różowy nosio:-)
Gratuluję suni
Też kiedyś mieliśmy amstafke Mone:-)
Za to mój pit też jest bardzo lękliwy boi się windy schodów większych przedmiotów mężczyzn,samochodów,rowerów itp itd przez pierwszy mc do klatki i z klatki do nosiłam na rękach bo kładł się i udawał że go nie ma

  • Replies 4.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pinkmoon napisał(a):
Miejmy nadzieję że koleżanka się sprowadzi niedługo do Mony :razz:


pomału ... ja tak pomyślałam, ale u nas sytuacja "zdrowotna" nie jest najlepsza i naprawdę nie wiem czy to byłoby do zrealizowania

Posted

Zobaczymy, jak to będzie z koleżanką dla Mony - Fioneczka podejmie decyzję na spokojnie, po rozmowie z mężem.;)
Jaka by nie była - i tak ogromnie jej dziękuję za chęć pomocy :loveu:

Posted

fioneczka napisał(a):

żaden z moich psiowych przyjaciół nie jadał badziewia ;)


a co to badziew?;) bo ja tam nie miałam tego na myśli,jakby co. nie każde suche złe:)
a w ogóle to piekna jest pyza i ma fajny nochal! piłki piszczałki są super dla takich piesów! coś w tym chyba jest generalnie,że strasznie astki kręci jak coś im w mordach piszczy pod siłą nacisku;)

Posted

Uru napisał(a):
a co to badziew?;) bo ja tam nie miałam tego na myśli,jakby co. nie każde suche złe:)
a w ogóle to piekna jest pyza i ma fajny nochal! piłki piszczałki są super dla takich piesów! coś w tym chyba jest generalnie,że strasznie astki kręci jak coś im w mordach piszczy pod siłą nacisku;)


a badziew cioteczko to każde suche żarcie ;) ... ale to zdanie nie moje tylko tych futer moich ... rottka Sara czasem "chrupała" przez chwilkę ale to tylko wtedy kiedy ktoś przyszedł i chciała pokazać ze coś ma
Fionusia potrafiła strajkować i 5 dni jak miała suche jesc ... jak jej dietę wet zlecili to sypało się do michy porcję, siadało na podłodze razem z nią i brało się misia bez ucha i oka ;) i gadało "idzie misio, idzie, idzie i zaraz zje jedzonko" (jak banda świrów) i wtedy po kilka chrupek zjadała
Mona podobno na suchym wychowana ... jak widzi miskę to ją szerokim łukiem omija tak jak ludzi na ulicy
Tyle że Sara i Fionka jadły gotowane, można było dodać witaminki
A ta zołza gotowanego nie ruszy ... pluje gotowanym mięsem na odległość, za to wcina codziennie surowa marchewkę i jabłka to będzie miała piękną cerę ;)

A odnośnie piłki która piszczy ... Mona dostała korby a Fionusia spierniczała gdzie pieprz rośnie jak coś piszczało, nie lubiła takich zabawek

ania z poznania napisał(a):
Dziewczyny, potrzebuję Cioteczki z LUBLIŃCA, woj. sląskie do wizyty przedadopcyjnej!


Aniu to bliziutko Tarnowskich Gór i Częstochowy ale ja nikogo tam nie znam

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Zobaczymy, jak to będzie z koleżanką dla Mony - Fioneczka podejmie decyzję na spokojnie, po rozmowie z mężem.;)
:


a ja nic nie wiem:placz:jaka kolezanke:cool3:

Posted

[quote name='agnieszka32']Zobaczymy, jak to będzie z koleżanką dla Mony - Fioneczka podejmie decyzję na spokojnie, po rozmowie z mężem.;)
Jaka by nie była - i tak ogromnie jej dziękuję za chęć pomocy :loveu:

:obrazic: ja też nic o tym nie wiem

Posted

[quote name='chita']a ja nic nie wiem:placz:jaka kolezanke:cool3:

[quote name='Alicja']:obrazic: ja też nic o tym nie wiem


:eviltong::???: :eviltong:
miałam ciekawską znajomą ... dostała kociego ryjka :roflt:






a tak poważnie to myślę jak pomóc choć jednej dziewczynce ze szczecińskiego schronu
pomyślałam o DT ... ale czekam na TZa jak ze szpitala wróci ... i nie wiem czy coś z tego wyjdzie

Posted

[quote name='fioneczka']:eviltong::???: :eviltong:
miałam ciekawską znajomą ... dostała kociego ryjka :roflt:

:obrazic:






a tak poważnie to myślę jak pomóc choć jednej dziewczynce ze szczecińskiego schronu
pomyślałam o DT ... ale czekam na TZa jak ze szpitala wróci ... i nie wiem czy coś z tego wyjdzie

to zaciskam :kciuki: za owocną dyskusje

Posted

I ja tu wreszcie dotarłam. Pycholek super no i widać pod dobrą opieką szybko dochodzi do siebie.
Super że już nie jesteście osieroceni.
Trzymam kciukasy i będę obserwować.

Posted

LILUtosi napisał(a):
I ja tu wreszcie dotarłam. Pycholek super no i widać pod dobrą opieką szybko dochodzi do siebie.
Super że już nie jesteście osieroceni.
Trzymam kciukasy i będę obserwować.


witaj LILU
nad pycholem dużo pracy ... oj dużo będzie
a sierotami zostaniemy już do końca ... Fionusia była częścią nas ...
ale na pewno łatwiej jest myśleć o wszystkim dookoła kiedy człapią obok cztery łapki

Posted

chita napisał(a):
ło boshe jaki to byl slodki cielaczek :loveu::loveu::loveu:(teraz jest slodka krowka:eviltong:)
spojrzenie to samo:loveu:


noooo i to duża krówka ... wczoraj ważyłam ... 27 kg :)

magda z. napisał(a):
tez pomyślalam o cielaczku, jak ja zobaczyłam;) fajna niuńka, a jak z jedzeniem, już lepiej?


z jedzeniem nie za bardzo ... schudła już 3 kg

agaga21 napisał(a):
szczeniaczki mają taki cudny, gupolkowaty wyraz pysia


ona ma głupkowaty wyraz pysia nawet dziś :evil_lol: chyba taka jej uroda ;)





a tak spędziłyśmy wczorajsze przedpołudnie :)

Posted

rufusowa napisał(a):
coś mnie się wydaje, ze ona ma ciążę urojoną...moze jak przejdzie, to i smutek i nostalgia przejdą :) super się bawiła piłeczką z Brutkiem :)


dobrze Ci się wydaje cioteczko ... ale jak młoda "stanie na nogi" psychicznie to tniemy i już więcej problemów nie będzie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...