sacred PIRANHA Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 mój Hamster zmienił dziś tylko łóżko z sypilani na kanape w salonie....ot niedzielne zajęcie:-) co do siuśków to kop w sniegu i szukal koloru:-) Quote
fioneczka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 chętnie dorwę producenta tego zielonego badziewia za trzy dychy nie dość że ją obtarło to jeszcze zafarbowało sierść na zielono wrrrr co za g**wno a 8 cm wg doktora wygląda tak :roll: i zawsze wydawało mi się że takie cięcie jest niżej :roll: Quote
Alicja Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 jaka maleńka szyneczka ;) o dżisys a to tattoo to jakiś dysgrafik tudzież wtórny analfabeta chyba tworzył :roll: Quote
sacred PIRANHA Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 moja córcia własnie zobaczyła fote Moni i pokazała palcem na szew i powiedziała "szyszysia" co w jej kosmicznym języku oznacza szyszke:-) buahahaha a co do tatuazu to ja nie wiem kto w tym ZK sie zajmuje ta robotą ale powinni go zwolnic:-) Quote
fioneczka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Alicja napisał(a):jaka maleńka szyneczka ;) o dżisys a to tattoo to jakiś dysgrafik tudzież wtórny analfabeta chyba tworzył :roll: sznyteczka mówisz ... mi raczej to szynkę w siateczce przypomina ;) a dziara ... no cóż ...duża :roll: sacred PIRANHA napisał(a):moja córcia własnie zobaczyła fote Moni i pokazała palcem na szew i powiedziała "szyszysia" co w jej kosmicznym języku oznacza szyszke:-) buahahaha a co do tatuazu to ja nie wiem kto w tym ZK sie zajmuje ta robotą ale powinni go zwolnic:-) rośnie mała artystka ... wyobraźnię ma ;) Quote
chita Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 ranka malusia, nasza jest wieksza i faktycznie ciut nizej, ale wazne ze Monka juz w super formie;) Quote
fioneczka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Alicja napisał(a):no o SZYNKĘ w siatce mi szło :lol: a ja przeczytałam sznyteczka ... jeeso starość mnie dopada :evil_lol: ... dobrze że zaczęło od wzroku a nie problemów ze zwieraczami na przykład :evil_lol::evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 fioneczka napisał(a): dobrze że zaczęło od wzroku a nie problemów ze zwieraczami na przykład :evil_lol::evil_lol: przyjdzie i na to czas:-) Quote
baster i lusi Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 fioneczka napisał(a):starość mnie dopada :evil_lol: ... dobrze że zaczęło od wzroku a nie problemów ze zwieraczami na przykład :evil_lol::evil_lol: a to już byłby problem najgorzej przy s.x.e:evil_lol::eviltong: Quote
fioneczka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 założyłam qbrak bo boję się że pomimo iż cięcie jest dość wysoko to laska sięgnie dziś już próbowała się pinda podrapać na stojąco ... chyba ją swędzieć zaczyna Quote
agnieszka32 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 baster i lusi napisał(a):a to już byłby problem najgorzej przy s.x.e:evil_lol::eviltong: Grażynko :crazyeye: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: I tutaj, i u Dixonka??? :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
fioneczka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 w pakiecie do ubranka posterylkowego powinni dawać klatkę kennelową ... Mona właśnie pokazuje jak bardzo brakuje jej biegania na boisku ... świruje z piłką po pokoju tak, ze krzyczeć trzeba co chwilę żeby sobie krzywdy nie zrobiła Quote
agnieszka32 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Ranka wygląda bardzo ładnie ;) Każdy wet "kroi" inaczej. U mojej Saruni (i Marusi) cięcie było znacznie niżej, a szwy tzw. wewnętrzne - czyli na zewnątrz NIC nie widać, nic nie wystaje, jest tylko cieniutka kreseczka. Ta technika sprawia, że suczka nie interesuje się w ogóle ranką i nie trzeba nawet kubraczka, co jest szczególnie pomocne w schronie, gdzie nikt się z sukami nie patyczkuje... Wet mój nauczył się tego właśnie w szczecińskim schronisku ;) Quote
baster i lusi Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 agnieszka32 napisał(a):Grażynko :crazyeye: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: I tutaj, i u Dixonka??? :diabloti::diabloti::diabloti: Aguś nie wiesz,ze na starosc babciom odbija?:placz::cool3:Ale to one zaczęły:eviltong: A teraz na poważnie moja Luśka zaczęła jeżdzic dupą po dywanie .Robale to nie bo odrobaczam regularnie.I co zaczęłam ogladac co to może byc.A tej mojej grubasce zrobiły się w fałdach koło pisiuniki takie jak u noworodka poprostu odparzenia.Posmarowałam oliwka i teraz muszę częściej zaglądac i smarowc oliwką. Quote
fioneczka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 baster i lusi napisał(a):Aguś nie wiesz,ze na starosc babciom odbija?:placz::cool3:Ale to one zaczęły:eviltong: jasssssne :diabloti: Quote
fioneczka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 szwem wewnętrznym miałam szyte kolano po operacji widać nasz wet tradycjonalista ;) pytanie mam ... czy Mona może gryźć kość prasowaną czy też nie wolno ? Quote
sacred PIRANHA Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 a kto to wie hihi a ma po kosciach zaparcia? bo jesli miewa to to niewskazane teraz...ale wogole to ile to juz dni minęło? ona ma takie szwy nieropzyszczalne co to jej będa wyciagac? jesli tak to teraz do wyciagniecia bedzie sie co raz bardziej tym interesowac hihihi bo będzie ciagneło i swędziało...miałam to samo po porodzie jak mnie zszyli hahaha mi polecono smarować maścią witaminową (szwy mnie swędziały i kuły a maść jakoś je zmiękczała i zmniejszała wyraźnie ten dyskomfort) tylko nie wiem jak to u psów hihihi ale ja swojej suce jednej smarowałam...drugiej nie bo sie rana partaczyła ślimaczyła i ogolnie ne wyglądało to tak ładnie czyściutko jak u Was:-) Quote
fioneczka Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 zaparć po gryzakach nigdy nie miała, zresztą po korpusach z kurczaka też nie (ale nie daję bo wet zabronił) dziś mija 5 doba po operacji dopiero rana jest suchutka a szwy nie są rozpuszczalne - ściągamy 21/22 grudnia coś jej tam czasem przeszkadza ale za bardzo nie interesują ją szwy, bardziej wqrzają ją nogawki od ubranka ;) i otarcia od tych pierdzielonych sznurków (dziś w nocy obtarło jej kark :roll:) masz szczęście że po porodzie szyli Cię normalnymi szwami ... ja trzy dni po porodzie nie miałam już ani jednego rozpuszczalnego i wszystko się rozlazło ... trzy tygodnie krokiem łyżwiarskim pociskałam bo inaczej się nie dało (całe szczęście że nie czyścili i nie szyli ponownie) tak więc ja tradycjonalistka jestem i uważam te normalne nici za mocniejsze ;) Quote
malawaszka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 może gryźć :) fajnie, że się dobrze goi :loveu: Quote
sacred PIRANHA Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ja miałam rozpuszczalne w środku a nierozpuszczalne na zewnątrz ... ja chodziłam trzymając bliziutko nózki hihihi na 3 dobe po porodzie (jak wyszłam ze szpitala) z futrami po polach bo najbardziej tam w szpitalu to mi tych spacerow z psami brakowało...no człowiek czasem nie jest normalny no i co:-P co do tych ubranek to miałam raz tymczasowiczke po sterylce (a dali mi ją własnie do opieki po steryce bo akurat nikt nie miał czasu jej pilnowac a ja siedzialam z dziecieciem w domu) w takim ubranku...katastrofa po prostu...jak związałam luźniej to wyłaziła w jakis magiczny sposob z tego, jak ciaśniej to jej sie wbijało...rwało sie...no katastrofa, co za debil to wymyślił to ja nie wiem ale trzebaby mu kazac sobie to wsadzić w kuper:-) moje suki pomykały w kloszach na głowie bez tych dziwacznych ubranek posterylkowych i mimo ze sie biedne o sciany z tymi lampionami opbijały to jakos przetrwalismy a gdzie dzisiejsze foty Mony???????????????????? Quote
agnieszka32 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Asiu, to zdejmij Monie to durne ubranko - ono i tak niewiele daje... Quote
zaba14 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 moja tez miała niżej cięcie i szycie było wewnątrz czy jak to się tam zwie ;) ubranko zdejmij na próbę, jeśli nie bedzie sie interesować to bedzie jej wygodnie ;) moja nic nie nosiła, gdy musiałam ją zostawić samą to dostała klosz na głowe :) i to tylko dwa razy :) Quote
fioneczka Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 teoretycznie laska nie sięga do szycia ale wczoraj jak jej zdjęłam to zaraz próbowała się na stojąco w ten brzuchol podrapać ... prawie jej się udało ... mało na zawał nie padłam dziś oszołomka nic sobie nie robi z tego ze nie wolno jej świrować ... lata z piłką jak pokręcona ... pół biedy jak tylko biega, ale lezie z piłką na wyro i jak jej spadnie to ona za nią ... goopia pipa Quote
Alicja Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 fioneczka napisał(a):teoretycznie laska nie sięga do szycia ale wczoraj jak jej zdjęłam to zaraz próbowała się na stojąco w ten brzuchol podrapać ... prawie jej się udało ... mało na zawał nie padłam dziś oszołomka nic sobie nie robi z tego ze nie wolno jej świrować ... lata z piłką jak pokręcona ... pół biedy jak tylko biega, ale lezie z piłką na wyro i jak jej spadnie to ona za nią ... goopia pipa a tam zaraz goopia pipa ...wesołe dziewcze i tyle Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.