agnieszka32 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 chita napisał(a):kurde no, napatrzylam sie i musze przerobic nasz kubrak:roll: a co do sterylki, mi wet powtarzal ze operacje to lepiej zima robic, bo ruchu mniej a i zimno sprzyja bardziej gojeniu;) Dokładnie - Sarę sterylizowałam dokładnie 9 grudnia - wszystko się szybko i bez problemów wygoiło, suka mniej szalała na spacerach i nie było żadnych komplikacji. Rana jest po zabiegu zabezpieczona tym srebrnym czymś, u nas był szew długości 2-3 cm, szwy wewnętrzne i nawet spacery po trawach bez kubraczka, potem w śniegu, nie zaszkodziły ;) Quote
fioneczka Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 jonQuilla napisał(a):[FONT=Georgia]łaaa....gratuluję ukończenia kubraczka :cool3: ten kapturek mi się podoba! :loveu: [/FONT] [FONT=Georgia]teraz to bestyjka może zapomnieć o marznięciu :)[/FONT] dziękuję za gratulacje :B-fly: zaba14 napisał(a):kubraczek super !! :) a co do sterylki to uwierz że więcej strachu niż to wszystko warte ;) moja o zabiegu nie pamiętała już na drugi dzień .. ;) mam nadzieję że jest tak jak mówisz ... nie mam doświadczenia ze sterylizacją chita napisał(a):kurde no, napatrzylam sie i musze przerobic nasz kubrak:roll: a co do sterylki, mi wet powtarzal ze operacje to lepiej zima robic, bo ruchu mniej a i zimno sprzyja bardziej gojeniu;) dlaczego musisz przerobić ? agaga21 napisał(a):asia, nie panikujcie tylko tnijcie monkę, bo za chwilę znów będzie ciąża urojona pewnie. pewnie tak jonQuilla napisał(a):[FONT=Georgia]tnij bez zastanowienia...podczas szybkiego siku nic jej się nie stanie, poza tym możesz ubierać jej na ten czas kubraczek coby nie sypał jej się śnieg na szew Salsa też już na drugi dzień jak narkoza całkowicie zeszła to biegała i skakała...trzeba było ją wręcz siłą powstrzymywać :mad: [/FONT] qrde ja wszystko zazwyczaj robię bez zastanowienia ale to tylko jeśli o mnie chodzi a o Monikę się boję :-( Alicja napisał(a):Asiu , ja bym cięła , nie odwlekaj już :calus: .. a kubrak REWELACJA :cool2: przyjedź tu ... panika zaczyna mnie zżerać :oops: (i nie tylko mnie :diabloti:) agnieszka32 napisał(a):Dokładnie - Sarę sterylizowałam dokładnie 9 grudnia - wszystko się szybko i bez problemów wygoiło, suka mniej szalała na spacerach i nie było żadnych komplikacji. Rana jest po zabiegu zabezpieczona tym srebrnym czymś, u nas był szew długości 2-3 cm, szwy wewnętrzne i nawet spacery po trawach bez kubraczka, potem w śniegu, nie zaszkodziły ;) wiesz Aga tu o gabinet chodzi ... zwykła maleńka lecznica, żadnego sprzętu do monitoringu serca itp ... nie mówię że wet umiejętności nie ma bo nawet dziewczyny z TOZ mówią że zawsze wszystko było ok w trakcie i po zabiegach ... qrde no :placz: zesra*a jestem jak potrzeba jadę zraz umówić się na czwartek rano wezmę wolne w pracy od czwartku tylko jak my damy radę z tymi schodami na 4 piętro Quote
fioneczka Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 [SIZE="4"]ZAPRASZAM na bazarek ciuszkowy dla Czesia, Bruna i Gracji ... zerknijcie ... fajne i tanio http://www.dogomania.pl/threads/197541-bluzeczki-spódniczki-nowe-i-używane-...-do-12.12 Quote
agnieszka32 Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Asiu, Mona będzie normalnie chodzić po zabiegu, tylko pierwszego dnia, ew. drugiego też będzie troszkę osowiała. Da sobie radę ze schodami, ale musi wchodzić spokojnie, nie skakać. Najważniejsze, żeby co najmniej miesiąc nie biegała i nie skakała. Rana zewnętrzna goi się szybko, wewnętrznie trochę dłużej. Co do badań - zróbcie koniecznie badania krwi przed zabiegiem, a wet niech osłucha serduszko. Zabieg jest krótki, dobrze wykonany trwa razem z szyciem max pół godzinki ;) Będzie dobrze i Wy będziecie mieli to już za sobą. ;) Quote
magda z. Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Asia nie bójta się, co by o Panu Pawełku nie mówić, to najlepszy spec w okolicy od cięcia, nawet aborcję wykona na ostatnią chwile u kota i psa. A w schronie to częste przypadki, psy od niego po zabiegu trafiają do izolatek, na pewno nie mają takiej opieki jak w domu, a nie dzieję się źle. Im dłużej będziecie czekać tym więcej narośnie wokół tego lęku i niepewności, a każda cieczka i urojenia wpływa na niekorzyść Monki. Ja do dziś żałuje, że Bismarcka nie cięłam od razu, teraz już za stary i serce nie takie, a jak się zaczęły problemy z prostatą to dopiero sobie uświadomiłam swój błąd. Kolejnego zwierza od razu na cięcie zapiszę. Nawet Beata, która średnio raz na miesiąc ma z nim jakieś spięcia i tak zawiezie do niego kolejne zwierzęta, bo on ma najlepsza wiedzę w okolicy. Trzymać będę kciuki - Monka jest młoda i zdrowa, Lolka Lusi kupowała nawet preparaty dla niemowląt na rany, bo Lusia jest histeryczką i krzyczała zanim ona spryskała;) Quote
fioneczka Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 agnieszka32 napisał(a):Asiu, Mona będzie normalnie chodzić po zabiegu, tylko pierwszego dnia, ew. drugiego też będzie troszkę osowiała. Da sobie radę ze schodami, ale musi wchodzić spokojnie, nie skakać. Najważniejsze, żeby co najmniej miesiąc nie biegała i nie skakała. Rana zewnętrzna goi się szybko, wewnętrznie trochę dłużej. Co do badań - zróbcie koniecznie badania krwi przed zabiegiem, a wet niech osłucha serduszko. Zabieg jest krótki, dobrze wykonany trwa razem z szyciem max pół godzinki ;) Będzie dobrze i Wy będziecie mieli to już za sobą. ;) środa na 10:00 :placz: pójdę do rodzinnego po jakieś relanium czy cos bo do środy zejdę na zawał, brzuch już mnie boli i łapy mi się trzęsą ... makabra normalnie wyniki zrobimy w poniedziałek rano i przegląd ogólny też magda z. napisał(a):Asia nie bójta się, co by o Panu Pawełku nie mówić, to najlepszy spec w okolicy od cięcia, nawet aborcję wykona na ostatnią chwile u kota i psa. A w schronie to częste przypadki, psy od niego po zabiegu trafiają do izolatek, na pewno nie mają takiej opieki jak w domu, a nie dzieję się źle. Im dłużej będziecie czekać tym więcej narośnie wokół tego lęku i niepewności, a każda cieczka i urojenia wpływa na niekorzyść Monki. Ja do dziś żałuje, że Bismarcka nie cięłam od razu, teraz już za stary i serce nie takie, a jak się zaczęły problemy z prostatą to dopiero sobie uświadomiłam swój błąd. Kolejnego zwierza od razu na cięcie zapiszę. Nawet Beata, która średnio raz na miesiąc ma z nim jakieś spięcia i tak zawiezie do niego kolejne zwierzęta, bo on ma najlepsza wiedzę w okolicy. Trzymać będę kciuki - Monka jest młoda i zdrowa, Lolka Lusi kupowała nawet preparaty dla niemowląt na rany, bo Lusia jest histeryczką i krzyczała zanim ona spryskała;) wiem Madziu że to dla jej dobra ... ale jakoś rozsądek mówi co innego a serce co innego :roll: z Beatką już rozmawiałam, już dwa tygodnie temu pytałam co sądzi o nim pod względem zabiegów wszelakich ... ech ... mus to mus :placz: Quote
fioneczka Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 mamy troszkę fotek z porannego spacerku ;) Quote
jonQuilla Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 [FONT=Georgia]wieprzowinka na ciepło to to co lubię :cool3: jaka zadowolona z nowego wdzianka :) zdjęcie niczym z katalogu :cool3: http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_6997.jpg :loveu::loveu::loveu: podoba mnie się to zdjęcie bardzo http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7002.jpg[/FONT] Quote
fioneczka Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: biegiem z górki ;) ... prawie z gracją :diabloti: :stupid: :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 [FONT=Georgia]:roflt::roflt: najlepsze :cool2: http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7006.jpg http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7007.jpg [/FONT] Quote
fioneczka Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 właśnie był u nas sąsiad i o dziwo :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Moniasta nie chciała go zeżreć, nie uciekała i nawet nieśmiało merdała ogonem :roll: to TZ cioteczki Fioneczkowej, która taki fajny skafander dla Niuni szyła tamtej zimy i przyszedł z nim kot ... Harison ... najprawdziwszy żywy kot i Moniasta się z nim sqmplowała :crazyeye: wylizała mu ucho i była zdziwiona że wlazł do chaty i się panoszył (zdjęcia podczas następnej wizyty ;)) Quote
agnieszka32 Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7006.jpg http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7007.jpg Ha ha ha ha ha ha :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
evel Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 fioneczka napisał(a):jak długie spacery robicie w taką pogodę, dużo śniegu i temp ok -6 ? U mnie jest masakra, śniegu po kolana prawie wszędzie :roll: Najdłużej chyba wytrzymałyśmy pół godziny, ale pies jęczy, bo kulki między paluchami. I nie wiem czym smarować, piszą gdzieś, że wazeliną, gdzie indziej, żeby absolutnie nie wazeliną i bądź tu człowieku mądry :roll: agaga21 napisał(a):a ja dojrzewam do tego by uszyć! na razie o tym myslę. O toto, widzę, że jestem na podobnym etapie :evil_lol: nicnasile napisał(a):Dlaczego mnie ten mój tłuszczyk tak nie grzeje? :-( :niewiem: To jest dobre pytanie, też nie wiem, dlaczego mnie mój nie grzeje :-( Oszukany jakiś? :hmmmm: Kubrak superaśny, Asia, śmiejesz się z kaptura, a ja tej mojej muszę z kapturem uszyć, bo jak wieje wiatr i zawiewa śniegiem to ryczy i ciągnie do domu jak wariatka :roll: Brawo za kota dla Monisi, Zu by nie była taka tolerancyjna, a już w swoim domu to w ogóle :shake: Quote
chita Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 mistrzostwo:evil_lol::evil_lol::evil_lol: http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7006.jpg a foty z kotem trza bylo cykac, nastepnego razy moze nie byc bo monisia moze zmienic zdanie:diabloti::evil_lol: Quote
docha Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 fionka, skąd wytrzasnęłaś taki wspaniały skafander, jeszcze parę postów wcześniej dopiero szykowałaś się do szycia. ja też taki chcę. Quote
agaga21 Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7005.jpg świetne zdjęcie! http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7007.jpg :evil_lol::evil_lol: Quote
Alicja Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 :roflt: http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7007.jpg nic nie martw ...środa godz.10. gorąca linia ...bedę cię ściskać za rękę :glaszcze: Quote
hankasanok Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 no nie!!!!! qubrak jest tak wypasiony ze słów brakuje!!!!! chyba musze poważnie porozmawiać z moja mamuską, ona emerytka, nudzi jej sie w domu...... biorąc pod uwagę że Bella przy -10 skacze na trzech łapach bo jej zimno, nawet w kubraczku, dzisiaj koło 17 nasz spacer trwał jakies 15 min, a dziewczyna darła do domu tylko sie za nia kurzyło!!!!! butów kupowac nie bede ale TAKI qubraczek by sie przydał!!!! Quote
dorota k. Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Prześliczna, przecudowna Latająca uszasta MONICZKA :) Asiu - dacie radę. Jestem z Wami i trzymam kciukasy. Buziole:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.