Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='chita']ale samochodem to chyba lubi jezdzic:razz:cudny ma tu usmiech:loveu:http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_6298.jpg

i kotecki byly:diabloti:


taaaa już teraz lubi ... a uśmiech na tej focie to ma jak niepełnosprytna ;)







aaaaaaaaaaa zapomniałam napisać ... na wieczornym spacerze okazało się że Mona potrafi biegać :crazyeye:
ruszyła doopala i aportowała piłeczkę ... no kapcie nam spadły normalnie :roll:

i chciała dziabnąć :mad: córkę naszych znajomych jak przyszli w odwiedziny

Posted

Asieńko :glaszcze:

Monka przyzwyczai się do wody , zobaczy jakie to fajne jak z pańcią wejdzie się pochlapać .... Asiu , ona nie moze byc taka jak Fionka ....ona musi być inna , abyś kiedyś wiedziała jak wiele dały ci obie każda ucząc czegoś innego


Foty z kotem the best ;)

Posted

[quote name='Kana']A ciocia Asia to i napis powiększyła widzę :loveu:
Co by ślepe ciotki mogły dostrzec :)

Synuś powiększył ... ja nie potrafię ;)

[quote name='Alicja']Asieńko :glaszcze:

Monka przyzwyczai się do wody , zobaczy jakie to fajne jak z pańcią wejdzie się pochlapać .... Asiu , ona nie moze byc taka jak Fionka ....ona musi być inna , abyś kiedyś wiedziała jak wiele dały ci obie każda ucząc czegoś innego


Foty z kotem the best ;)

ech :( ... a ja tak bardzo bym chciała żeby ... ech pierdzielone życie

[quote name='agaga21']co prawda to prawda!:grin::grin::loveu:

przecież wygląda jakby zębów nie miała i taki goopkowaty wzrok hehe

Posted

[quote name='fioneczka']

a Mona pochodzi z Pokerowego Żywota[/QUOTE]

pierwsza moja mysl jak przeczytalam o jej zachowaniu padla wlasnie na ta hodowle ... widac nie mylilam sie ... hodowli nie znam osobiscie ale kiedys na swoim watku pisalam o suni bardzo wycofanej, wystraszonej, przerazonej swiatem otaczajacym ja ... nie pisalam wtedy nazwy hodowli ale to wlasnie o ta hodowle chodzilo ... sunia mieszka kilka ulic odemnie ... nieraz ja widze na spacerach i powiem tylko tyle ze sunia akceptuje tylko swoich ludzi ... w domu jak sa sami swoi jest ok jak przyjezdza rodzina panstwa jest panika ... na dworze sunia zachowuje sie tak jak moja Faza w czasie sylwestra czyli przerazenie, chodzenie z brzuchem po ziemi, jak najszybsza ucieczka do domu ... moja Faza zachowuje sie tak przez kilka tygodni w czasie sylwestra ona zachowuje sie tak non stop :shake: ... na lotnisku gdzie chodze z bestiami niby bardziej wyluzowana ale mi nie dala sie poglaskac, do psow tez podchodzila z dystansem ale napewno z mniejszym lekkiem niz do ludzi ... pisze to bo widac problem tkwi w prowadzeniu psow w tej hodowli bo na forum czytalam o innym psie z ich hodowli z tymi samymi zachowaniami ... mam nadzieje ze uda wam sie dziewczynke wyprowadzic na prosta i bedzie otwarta, zwariowana, sunia ast :diabloti:

co do wypowiedzie cioci Vectry to popieram nie warto niuniac, litowac sie, chuchac i dmuchac ... trzeba traktowac sunie jak rownego sobie, nie wzmacniac w niej uczucia leku a uczyc ze zycie poza "murem" jest piekne i ciekawe ;)

wierze w was i licze na duze ilosci zdjec cielaczka z rozwym nochalkiem :loveu:

Posted

[quote name='fioneczka']
przecież wygląda jakby zębów nie miała i taki goopkowaty wzrok hehe[/QUOTE]

toć to nie holiłud zeby zeby szczerzyla do kazdego zdjecia:mad::diabloti:

a z jedzeniem juz lepiej?a ja zawsze myslalam ze jak rodowod i hodowla to i socjalizacja na wysokim poziomie.....:shake:

Posted

[quote name='chita']a ja zawsze myslalam ze jak rodowod i hodowla to i socjalizacja na wysokim poziomie.....:shake:[/QUOTE]

Taaaa, dobrze by było...

Posted

witaj Fioneczko! :) gratuluję przełamania się i przygarnięcia Pyzola - bardzo mi się podoba takie imię dla suni :)

myślę, że z czasem jak się nakręci na zabawkę (np. piłkę), to pomoże to w przezwyciężeniu strachu. Np. gdyby już teraz była tak nakręcona na piłeczkę, to mozna by było ją brać na spacer i jej tą piłkę rzucac (na niewielkie odległości) i ogólnie skupiać uwagę na tym przedmiocie, żeby małej spacer zaczął się kojarzyć z super zabawą :) Podejrzewam, że jednak na tę chwilę nie nakręca się na zabawkę na tyle, żeby się bawić na spacerze?

Już nie mogę się doczekać jak będzie sobie biegała na spacerach i będzie miała umięśniona figurkę :loveu:

Posted

[quote name='pinkmoon']Się śmiejecie z biednej słodkiej Mony-świnki! :diabloti: :loveu:[/QUOTE]

się będziemy śmiać bo ona taka gapa ze póki co nic innego do głowy prócz śmiechu nie przychodzi ;)

[quote name='Tengusia']pierwsza moja mysl jak przeczytalam o jej zachowaniu padla wlasnie na ta hodowle ... widac nie mylilam sie ... hodowli nie znam osobiscie ale kiedys na swoim watku pisalam o suni bardzo wycofanej, wystraszonej, przerazonej swiatem otaczajacym ja ... nie pisalam wtedy nazwy hodowli ale to wlasnie o ta hodowle chodzilo ... sunia mieszka kilka ulic odemnie ... nieraz ja widze na spacerach i powiem tylko tyle ze sunia akceptuje tylko swoich ludzi ... w domu jak sa sami swoi jest ok jak przyjezdza rodzina panstwa jest panika ... na dworze sunia zachowuje sie tak jak moja Faza w czasie sylwestra czyli przerazenie, chodzenie z brzuchem po ziemi, jak najszybsza ucieczka do domu ... moja Faza zachowuje sie tak przez kilka tygodni w czasie sylwestra ona zachowuje sie tak non stop :shake: ... na lotnisku gdzie chodze z bestiami niby bardziej wyluzowana ale mi nie dala sie poglaskac, do psow tez podchodzila z dystansem ale napewno z mniejszym lekkiem niz do ludzi ... pisze to bo widac problem tkwi w prowadzeniu psow w tej hodowli bo na forum czytalam o innym psie z ich hodowli z tymi samymi zachowaniami ... mam nadzieje ze uda wam sie dziewczynke wyprowadzic na prosta i bedzie otwarta, zwariowana, sunia ast :diabloti:

co do wypowiedzie cioci Vectry to popieram nie warto niuniac, litowac sie, chuchac i dmuchac ... trzeba traktowac sunie jak rownego sobie, nie wzmacniac w niej uczucia leku a uczyc ze zycie poza "murem" jest piekne i ciekawe ;)

wierze w was i licze na duze ilosci zdjec cielaczka z rozwym nochalkiem :loveu:[/QUOTE]

dla mnie jest nieważne z jakiej ona jest hodowli (niedobrze tylko ze są takie z których wychodzą psiaki takie jak ona)
dla nas to psiak którego trzeba wyprowadzić na prostą i w porównaniu z tym co było dwa tygodnie temu myślę ze nam się uda ;)
poza tym w nienormalnej rodzinie nie całkiem normalny pies ma rację bytu ;)

[quote name='chita']toć to nie holiłud zeby zeby szczerzyla do kazdego zdjecia:mad::diabloti:

a z jedzeniem juz lepiej?a ja zawsze myslalam ze jak rodowod i hodowla to i socjalizacja na wysokim poziomie.....:shake:[/QUOTE]

a jedzonko ... hmmmm zaczyna poznawać uroki jedzenia ;)
suchego BEST CHOICE junior którym dotychczas była karmiona i zadnego innego jeśc nie chce
korpusy na surowo wciąga jedną dziurką od nosa
i powoli uczymy ją jeść gotowane bo nie wyobrazam sobie tego żarcia surowych szkieletów ... ona je a ja uciekam

[quote name='Iza.']Taaaa, dobrze by było...[/QUOTE]

.... dobrze by było

[quote name='magda z.']Fajniutkie foty:) Na spokojnie pokażecie jej otaczający świat i niuńka się rozkręci:)
Buziole[/QUOTE]

się rozkręci, rozkręci ;)

[quote name='rufusowa']witaj Fioneczko! :) gratuluję przełamania się i przygarnięcia Pyzola - bardzo mi się podoba takie imię dla suni :)

myślę, że z czasem jak się nakręci na zabawkę (np. piłkę), to pomoże to w przezwyciężeniu strachu. Np. gdyby już teraz była tak nakręcona na piłeczkę, to mozna by było ją brać na spacer i jej tą piłkę rzucac (na niewielkie odległości) i ogólnie skupiać uwagę na tym przedmiocie, żeby małej spacer zaczął się kojarzyć z super zabawą :) Podejrzewam, że jednak na tę chwilę nie nakręca się na zabawkę na tyle, żeby się bawić na spacerze?

Już nie mogę się doczekać jak będzie sobie biegała na spacerach i będzie miała umięśniona figurkę :loveu:[/QUOTE]

cześć ciociu rufusowa :)
od wczoraj Pyziata Mona pięknie bawi się z nami piłeczką, aportuje i widać że jej się to podoba
własnie wróciliśmy ze spaceru ... bawiła się z labkiem, biegała, bawili się piłką i nawet ogonek spod doopala wylazł i merdał :)
będzie dobrze ... Fioneczka nauczyła nas cierpliwości ... to nam chyba pomoże

Posted

ni ma fotasów :oops:
jutro zrobimy na wieczornym spacerniaku bo dziś sieroty aparatu zapomniały :roll:
i filmik jakiś zrobimy to cioteczki zobaczą jakiego astokota mamy ... bo ona za piłką jak kot śmiga





mam tu takie jedno śpiącego prosiaczka różowiutkiego :diabloti:

Posted

Cześć
Trafiłam tutaj przez przypadek, ale trzymam kciuki za socjalizację Mony-Pyzy. Sama mam lękową suczkę, dlatego tym bardziej trzymam za powodzenie. Bedę zaglądać i czytać relację z postępów.

Posted

[quote name='Magda25']Cześć
Trafiłam tutaj przez przypadek, ale trzymam kciuki za socjalizację Mony-Pyzy. Sama mam lękową suczkę, dlatego tym bardziej trzymam za powodzenie. Bedę zaglądać i czytać relację z postępów.[/QUOTE]


cześć Magda :)
witamy serdecznie

jeśli masz jakieś spostrzeżenia co do takich lękliwych ciapków to chętnie poczytamy ... my mamy styczność z taką pierdołą pierwszy raz w życiu wiec wszystkie spostrzeżenia mile widziane :)

Posted

[quote name='fioneczka']
poza tym w nienormalnej rodzinie nie całkiem normalny pies ma rację bytu ;)

[/QUOTE]
asia, gdyby wszystkie rodziny były tak "nienormalne" to świat by był lepszy, wszystkie psiaki by były kochane i nie byłoby okrucieństwa...szkoda, że tak was paskudnie potraktowano, nie zasłużyliście sobie:shake:

Posted

[quote name='agaga21']asia, gdyby wszystkie rodziny były tak "nienormalne" to świat by był lepszy, wszystkie psiaki by były kochane i nie byłoby okrucieństwa...szkoda, że tak was paskudnie potraktowano, nie zasłużyliście sobie:shake:

ja też już swoje na ten temat powiedziałam Asi ...zresztą pewnie mamy to samo zdanie ....i powiem jeszcze że ktoś powinien mieć szacunek do takich osób jak Asia i jej chłopcy a nie wiem co dało temu komuś prawo do takiej oceny ....

ale chociaż Mona ma domek najukochańszy i u WSPANIAŁEJ rodzinki ...

Posted

[quote name='fioneczka']cześć Magda :)
witamy serdecznie

jeśli masz jakieś spostrzeżenia co do takich lękliwych ciapków to chętnie poczytamy ... my mamy styczność z taką pierdołą pierwszy raz w życiu wiec wszystkie spostrzeżenia mile widziane :)[/QUOTE]
Widzę wiele podobieństw. Moja też swobodnie i bezpiecznie czuła sie w domu. Na dworze, wmurowywało ją w chodnik. Ona na widok psa, dziecka, człowieka, wózka z dzieckiem itd. przywierała do ziemi płasko i była nie do ruszenia. Po 3 latach ćwiczeń i odrażliwiania kładzie sie tylko na psy i tego chyba nie przeskoczę.

Do każdego psa jest inna instrukcja obsługi ale chyba jedna rzecz pasuje do wszystkich "cierpliwość".
Mi jej bardzo często brakowało, miałam dość, po prostu kumulowała sie we mnie bezsilność i wściekłość...a tak nie może być.
Czeka was wiele pracy ale myślę, że każdy mały sukces bedzie was ogromnie cieszył.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...