Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mona pływa dość fajnie ... jednak jak się przestraszy to tonie ... znaczy wygląda jak spławik i szamocze się w miejscu

jeść nie chce bo gorąco i chudnie




tak skończyła piłeczka :mad:



a pływa na smyczy bo jak na brzeg wyjdzie to ucieka pod auto dzikus

Posted

agaga21 napisał(a):

a my jeszcze nie byliśmy nad wodą :( mam nadzieję że w sierpniu sie to zmieni
dobranoc, jutro tu wrócę :)



pojedziecie ;)
a na jutro powodzenia ... trzymam kciuki


Alicja napisał(a):
Asiu , w wodzie super się sprawdzają plastikowe butelki po napojach ;)


heh u nas plastikowe butelki "umierają" w drodze nad wodę ;)
a Mona jak nie ma piłeczki to z samochodu nie wyjdzie jak kogoś zobaczy ... piłka najlepiej piszcząca to dla niej "wabik"
dobrze że tanie są :evil_lol:

Posted

piłeczki hiltona pływające są praktycznie niezniszczalne :) przynajmniej moje psy, ktore wszystkie zabawki niszczą, nie dają rady tym piłkom ;) są różne kolory i wielkości ale nie piszczą i nie są tak duże jak ta pomarańczowa

Posted

Żeby mój pies był w miarę aktywny :D To gdzie tam, położy się na pisaku w cieniu i leży... Jedyna aktywność to powieka do góry i na dół. Pozdrawiam ;)

Posted

rufusowa napisał(a):
piłeczki hiltona pływające są praktycznie niezniszczalne :) przynajmniej moje psy, ktore wszystkie zabawki niszczą, nie dają rady tym piłkom ;) są różne kolory i wielkości ale nie piszczą i nie są tak duże jak ta pomarańczowa

jaka jest bezpieczna wielkość piłek dla ttb? po tym jak sunia(nie pamietam imienia) zaraz po pójściu do adopcji z f.ast się udusiła piłką, mam zawsze stracha dając moim psiakom zabawki a dobra piłka do aportowania by sie etnie przydała.

Posted

deer_1987 napisał(a):
my planujemy dzis nad wode ale jeszcze zobaczymy :)


i jak tam ? było pływanko ?
my zaliczyliśmy wieczorna taplanie :)

Kama & Diana napisał(a):
super aportuje z wody, moja to podejdzie złapie np. patyka i wy żuci, lepiej jej idzie z glonami...


nasz rottka Sarunia potrafiła łowić glony i inne dziwne roślinki przez cały dzień ... wkładała łepetynkę pod wodę i puszczała bańki :)

rufusowa napisał(a):
piłeczki hiltona pływające są praktycznie niezniszczalne :) przynajmniej moje psy, ktore wszystkie zabawki niszczą, nie dają rady tym piłkom ;) są różne kolory i wielkości ale nie piszczą i nie są tak duże jak ta pomarańczowa


kupię ... zobaczymy czy nas ciotka nie kłamie ;)
dziś właśnie zakończyło żywot frisbee ... było z nami niecały tydzień :mad:

tibby napisał(a):
Żeby mój pies był w miarę aktywny :D To gdzie tam, położy się na pisaku w cieniu i leży... Jedyna aktywność to powieka do góry i na dół. Pozdrawiam ;)


heh to zupełnie tak jak ja :evil_lol:

agaga21 napisał(a):
jaka jest bezpieczna wielkość piłek dla ttb? po tym jak sunia(nie pamietam imienia) zaraz po pójściu do adopcji z f.ast się udusiła piłką, mam zawsze stracha dając moim psiakom zabawki a dobra piłka do aportowania by sie etnie przydała.


myślę że wszystkie piłeczki powyżej 6 cm średnicy się nadają ... ale to tylko moje zdanie ;)
nie wiem jaką piłką udławiła się tamta sunieczka ale myślę że musiała to być taka kauczukowa nieduża ... po przeczytaniu na niebieskim byłam w szoku ze cos takiego się stało
a dla Etnusi polecam PETSTAGES PIES 134 ORKA PIŁKA ... naprawdę super i długo żyje ;)

Posted

Jako tako zaliczone.. ale mam nadzieje ze jak mi noga sie zagoi - rozcieta mam przez takie podlodze - to podskocze na inna plaze z mam nadzieje piaskiem a jak nie to od 1 wrzesnia sherry bedzie akurat klika dni po zdjeciu szwow i "otworza" wszystkie plaze dla psow wiec wtedy sobie pobiegaja

Posted

agaga21 napisał(a):
a właśnie mam wrażenie, że zabaweczki z petstage moje psiska zniszczą w 5, może 10 minut.


to praktycznie jedyne zabawki które u nas żyją ... ale jak Etna się z nimi obejdzie nie wiem ;)

deer_1987 napisał(a):
Jako tako zaliczone.. ale mam nadzieje ze jak mi noga sie zagoi - rozcieta mam przez takie podlodze - to podskocze na inna plaze z mam nadzieje piaskiem a jak nie to od 1 wrzesnia sherry bedzie akurat klika dni po zdjeciu szwow i "otworza" wszystkie plaze dla psow wiec wtedy sobie pobiegaja


fajnie macie z tymi plażami ... my do plaży mamy ok 500 km :)
ale za rok pojedziemy ... niech dziewczyna zobaczy morze

Posted

fioneczka napisał(a):

fajnie macie z tymi plażami ... my do plaży mamy ok 500 km :)
ale za rok pojedziemy ... niech dziewczyna zobaczy morze

Ale wiesz ja juz wole pojechac 500 km na jakas normalna a nie taka gdzie psy luzem a wlasciciele maja gdzies czy pies grzeczny czy nie.. do tego kamienista plaza z kamieniami i glonami kawalek w wodzie... nie dziekuje juz tam nie wroce, ale chociaz wiem ze o miejsce jest skreslone.

musze szukac dalej... a od poniedzialku zaczynam prace na 4 tyg i ciezej bedzie bo czasami dopiero o 13 konce a o 16 juz musze byc zeby psa sasiadki wyprowadzic..

Posted

ponieważ w ciągu dnia temp u nas osiąga grubo powyżej 30 stopni w cieniu ... temp w mieszkaniu nie różni się wiele ... Monka tak spędza czas



a tak Mona reaguje na kotkę z kociakami mieszkające w naszej piwnicy

gdyby mogła zapadłaby się pod ziemię albo uciekła gdyby nie była na smyczy



Posted

byliśmy dziś się potaplać wieczorkiem ... pojechali z nami znajomi z 2 miesięcznym sznupkiem
Mona drżała jak galareta a flupy wisiały jej nawet w wodzie
ogólnie ludzi było dużo i panika była w jej wydaniu wszechobecna ... nie mogłam jej w wodzie zatrzymać ... nie chciała pływać i koncentrowała się na ucieczce :shake:







i flupy :roll:


Posted

Kurczę tak mi szkoda ze ona się wszystkiego boi. Ale trafiła na super rodzinkę, której uda się otworzyć ją na świat :) Życzę powodzenia i siły w dalszej pracy z Moną :) Wierzę, że Wam się uda :)

Posted

[FONT=Arial]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_0939_1_1.jpg


no wcale to nie jest zabawne jak zamiast wypoczywać musisz skupiać sie na tym by pies nie dal drapaka :shake:

Asiu , a próbowałaś jakiś porad behawiorysty w necie ?? Wiem , ze swego czasu był na dogo , czy ktoś go ogłaszał , można było napisać o problemach i ta osoba pomagała ...tylko zabij , nie pamiętam nawet gdzie :oops:
[/FONT]

Posted

Aluniu ja dostałam instrukcje jak "wyrobić" w Monie pewność siebie ... jednak to "idzie" bardzo małymi kroczkami
rozmawiałam z kilkoma osobami na temat jej lęku ... wszyscy określają zachowanie mony identycznie jak Marek ... fachowo idzie to tak:
Syndrom kenelowy
Zaburzenie to jest spowodowane zbyt małą ilością lub brakiem bodźców w środowisku, w jakim rozwija się szczenię podczas jego pierwszych 12 tygodni życia. Występuje przede wszystkim u psów pochodzących z dużych hodowli, gdzie szczenięta wychowują się w kojcach, odizolowane od reszty świata.
Pierwsze stadium nazywane jest fobią ontogeniczną. W tym stadium, pies nie toleruje różnego rodzaju bodźców, takich jak hałas, huk, samochody, rowery, dzieci, obcy ludzie, dźwięk telefonu, itp. Bodźce te wywołują u psa atak paniki, ucieczki, próby ukrycia się, lub reakcje agresji ze strachu lub rozdrażnienia. W miarę rozwoju choroby, liczba bodźców wywołujących tego typu zachowania rośnie.
całe szczęście ten "proces" został u Mony zatrzymany ... teraz małymi kroczkami idziemy do przodu
Marek ostrzegł nas że to może potrwać kilka a nawet kilkanaście miesięcy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...