baster i lusi Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Asiu zobacz czy ta łękotka przeskakuje jej na boki.Bo jeśli tak to jest to co miała Lusia.Sprawdż pierwsze zdrową nogę nic tam w kolanie nie powinno się przesuwać a potem chorą i zobaczysz różnicę.tylko ,że u nas było całkowite zerwanie. Quote
dorota k. Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Hej. Asieńko - sorki - nie moglam rozmawiać, ale już wszystko doczytałam , że o Aiszę chodziło - DZIĘKI, że o nas pamiętasz. Będziemy dalej szukać. Jak z Monisi łapeczką - mam nadzieję, że to nic poważnego. BUZIAKI . Quote
Alicja Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='dorota k.']Gdzie jesteście:roll: i jak Monisia.[/QUOTE] spoczko , żyją ....tylko Asia ma jedynie 2 ręce , 2 nogi i 1 głowę i nie wie gdzie je wsadzić ...ale idzie ku lepszemu ;) Quote
fioneczka Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 żyjemy :) łapinka Monki ok ... oszczędzamy dziewczynkę na spacerkach ... znaczy ja oszczędzam :roll: nawet mogę śmiało powiedzieć że Monisia sama się oszczędza ... smutna jest i ochoty na spacerowe szaleństwo raczej nie ma ... przecież "zniknął" jej Krzyś a Kris w środę miał operację ... wstawili mu endoprotezę stawu biodrowego ... kolorowo nie było, pierwsza doba po operacji na morfinie, ponieważ stracił dużo krwi hemoglobina spadła do 5 jednostek czy jak to tam zwą ... wczoraj podali mu krew ... dziś myśleliśmy że wróci do domu i Monka "wróci do żywych", jednak rana bardzo sączy a nawet leje a nie sączy może jutro Kris wróci ... eeee już sama nie wiem Quote
baster i lusi Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Asiu myslami jestem z Wami.musi być dobrze innej opcji nie ma. Quote
dusiek Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Będzie dobrze,trzymamy za chorych kciuki :thumbs: żeby jak najszybciej wracali do zdrowia. Quote
fioneczka Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 dziękujemy za dobre myśli i kciukasy :buzi: dziś Monisiowej radości nie było końca ... jej Krzyś wrócił do domu :sweetCyb: lalunia wyluzowana śpi do góry kołami ... przestała czuwać a Krzysiowi wcześniej na kolanka próbowała wejść :evil_lol: goopolek Quote
baster i lusi Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 no to rodzinka w komplecie.Monia szczęśliwa a Krisowi szybkiego powrotu do zdrowia życzę. Quote
Alicja Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Krisowi szybkiego powrotu do sprawności życzę :kciuki: a Moni by pańcio jak najmniej samą ją zostawiał ;) Quote
fioneczka Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 mam nadzieję że teraz będzie już tylko lepiej Aluś ... Moniśka bardzo przeżywa kiedy z oczu zniknie jej Kris teraz zniknął na prawie tydzień, lalka nie wiedziała o co chodzi jak wychodziłam do szpitala, Moniśka zostawała z moją Mamą w sobotę pojechałam po zakupy, nie minęło 20-30 minut, dzwoni Mama żebym wracała bo Moniśka lata po domu, piszczy i zwraca ... jak się okazało lalunia odwaliła histerię, wróciłam, wzięłam głąba do auta i pojechała ze mną ... dumna z siebie normalnie była :p dziś zrelaksowana i zadowolona, a ze spaceru do domu darła jak goopia Quote
Alicja Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 teraz już wiesz , że należy Monisię zabierać ze sobą ;) Ozzy wczoraj został sam w domu u Rodziców jak jechaliśmy do szpitala ... nie wiem czy szczekał cały czas ale jak szliśmy do domu to było słychać :roll: Quote
Kajusza Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 trzymam kciuki za szybki powrót do formy Twojego TZ :-) ehhh, te głupeczki psie.... szkoda, że nie można im wytłumaczyć, że niema co sie stresować :-( Quote
evel Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Trzymam kciuki i za TŻta i za monisiowe łapinki. A życie z histeryczką znam, oj znam aż za dobrze ;) Quote
fioneczka Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 dziękujemy za życzenia powrotu TZ-a "do normalności" :diabloti: oficjalnie mogę napisać że odbyliśmy wspólny ponad godzinny wieczorny spacerek, Kris co prawda o kulach ale to pierwszy spacer od ponad pół roku niemalże zupełnie bez bólu ... wiem że to forum psiowe ale warto chyba napisać że wśród lekarzy ludzkich są także ludzcy Lekarze u Krisa staw biodrowy wyglądał mniej więcej tak - głowa kości udowej starta w 2/3 objętości, panewka wyszczerbiona, każdy ruch powodował potworny ból zapisani byliśmy na endo we Wrocławiu ... od zeszłego roku od początku roku w tym roku w marcu byliśmy 946 numerkiem w kolejce w IV WSK ... zdjęcia nawet nie oglądali, ordynator oddziału powiedział że nie potrafi powiedzieć czy operacja ma szansę odbyć się za rok, dwa, pięć czy dziesięć lat jako że Kris choruje na RZS to być może operacja byłaby możliwa w ciągu najbliższych dwóch lat ... pod warunkiem że zrobi się miejsce w kolejce, znaczy ktoś się wypisze bądź umrze :roll: szybka decyzja, pojechaliśmy do Jeleniej Góry na wizytę prywatną do ordynatora naszego zgorzeleckiego szpitala dr Krzysztofa Czerkasow "spotkaliśmy" tam ludzkiego lekarza ... uśmiechniętego CZŁOWIEKA, serdecznego i bardzo, bardzo ludzkiego który zobaczył foty biodra i powiedział że nie byłby lekarzem a przede wszystkim człowiekiem gdyby pozwolił żeby człowiek tak cierpiał ... czekaliśmy na termin operacji lekko ponad 3 miesiące doktor jest również ratownikiem GOPR-u ... i to chyba stąd jego Ludzki stosunek do ludzi Quote
Kajusza Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 super, że trafiliście na LEKARZA a nie na kasjera i urzędasa... po tym jak mój dziadek umierał na raka i bywałam najpierw w szpitalu (koszmar) a potem w hospicjum (rewelacja) cały czas mam w głowie pytanie - co takie było w tych miejscach, że w szpitalu lekarze, pielęgniarki i inny personel poprostu olewał ludzi, umierającyh i cierpiących a w hospicjum, niby praca ta sama, ci sami pacjenci - a calkiem inne podejści, życzliwi i pacjentom i ich rodzinom, też zarobieni, też przemęczeni, też pracujący za za małe pieniądze... ale LUDZIE Quote
Alicja Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Asiu , mieliście naprawdę szczęście ....ale są jeszcze Ludzie wśród rasy ludzkiej Quote
dusiek Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Fajnie że wszystko się układa :smile: nie ma innej opcji :cool3: Wy żyjecie z rozhisteryzowanymi panienkami ,a ja z szorstkim jak Clint Eastwood facetem,nie wiem co gorsze :evil_lol: Quote
Uru Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 przepraszam dziewczyny za offa ale musze jakos rozleklamowac bazarek bo bardzo slabo idzie a sprawa pilna http://www.dogomania.pl/threads/212004-Psie-i-kocie-akcesoria!bazarek-na-Spanielka-do-21.08.2011-do-godz.17.00-ZAPRASZAMY! Quote
dorota k. Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Asiu nie zawsze piszę, ale podczytuję. Mam nadzieję, że u Was OK? Serduchem i myślami jestem cały czas z Wami. Buziaki ogromniaste. Trzymajcie się cieplutko. Quote
fioneczka Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 u nas ok :) Monka ma się świetnie, Kris jako tako ... i ogólnie może być mam kilka fotek fotki z wypadu na XV lech bike festival Szklarska Poręba 2011 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.