fioneczka Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 pytałam Pana dlaczego taki sprzęt, dlaczego nie obroża ... stwierdził że inaczej na spacer wyjść się z nim nie da ... ciężko edukować każdego napotkanego po drodze człowieka na temat kolców ... kiedyś próbowałam ale większość jest niereformowalna :roll: ... nawet labek, qmpel Mony w kolczacie chodził to im dałam skórzaną obrożę po mojej roci Saruni [*] Quote
jonQuilla Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 [FONT=Georgia]13 latek niesamowity...pychol młodzieniaszka :loveu: Pozwolę sobie jeszcze wtrącić swoje trzy grosze co do tematu kolców ;) Nie pochwalam takiego sposobu ich używania ale uważam że nie ma co lamentować bo nasze lamenty nic nie zmienią. Pouczanie przypadkowych przechodniów także nic nie zmieni. Kto z nas lubi być pouczany? Nikt a w szczególności przez osoby obce, odbieramy to zazwyczaj jako wtykanie nosa w nie swoje sprawy i nie istotne czy druga osoba ma rację czy nie, jest to w pewnym sensie wchodzenie w czyjeś życie z buciorami. Uważam też że nie ma co szukać sensacji tam gdzie jej nie ma bo umówmy się kolczatka owszem nie jest fajna i powinna być ostatecznością ale nawet źle używana (tak jak w tym przypadku) nie jest narzędziem tortur. Nie mówię o przypadkach skrajnego okrucieństwa, w którym kolczatka bierze udział np. pies na łańcuchu z ciasnymi kolcami albo coś innego mniej lub bardziej idiotycznego. O tylu przypadkach okrucieństwa wobec zwierząt się słyszy że lepiej się skupić na tym niż wiecznie roztrząsać sprawę kolczatek. Chwała że właściciel tego asta akurat zabezpieczył tą kolczatkę, to się na prawdę rzadko zdarza. [/FONT] Quote
dusiek Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 fioneczka napisał(a): dziś poznała westkę Eni ... która chciała odgryźć jej kawałek pyska :evil_lol: Bo westy tak mają że zanim pomyślą to robią:oops: Dobra Monka nie odgryzła się westuni:cool2: fioneczka będzie dobrze,mądra socjalizacja da efekty.Najważniejsze że ma "swoich ludzi" którym może zaufać.:) Quote
fioneczka Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 dusiek jeśli chodzi o "odgryzanie się" ... nie ma takiej opcji obowiązuje całkowity zakaz gryzienia, odgryzania, ... i pracujemy nad polowaniem na istoty małe :roll: mona czai się, skrada ... po prostu poluje na małe cosie, jednak tylko w chwili kiedy jest na swoim terenie czyli luzem na boisku ... Quote
fioneczka Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 opowieść o krótkim żywocie piłeczki :roll: żyła krótko ale burzliwie :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 [FONT=Georgia]Dupne piłki ;) Kiedy przytachałam Salsę do domu to po jakiś dwóch dniach mama wróciła z zakupów z piłeczką, dumna z siebie mówi 'bo ona nie ma zabawek żadnych jeszcze'...wybrała bardzo ładną, kolorową i fajną w dotyku. Dała rudzielcowi i trach bęc, dwa zgniecenia w pysku i piłka się rozpadła....więcej było po niej sprzątania niż zabawy ;) Od tamtej pory moja mama uważa że dla mojego psa zabawek nie ma :evil_lol: Czasami kupuję jej piłki do nogi jak natrafię na jakąś promocję w supermarkecie ale to też jest na jedno kopnięcie, złapie i przebija a potem rozrywa na strzępy. Stare buty też są dobre do rzucania i nie żal :evil_lol: W domu dostaje bardzo rzadko zabawki i są to najcześciej robione przeze mnie....np. powiązane w supły skarpetki. Jak mamy frisbee to muszę za nią latać jak głupia żeby przetrwało więcej niż jeden spacer. :evil_lol:[/FONT] Quote
fioneczka Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 jonQuilla napisał(a):[FONT=Georgia]Dupne piłki ;) Kiedy przytachałam Salsę do domu to po jakiś dwóch dniach mama wróciła z zakupów z piłeczką, dumna z siebie mówi 'bo ona nie ma zabawek żadnych jeszcze'...wybrała bardzo ładną, kolorową i fajną w dotyku. Dała rudzielcowi i trach bęc, dwa zgniecenia w pysku i piłka się rozpadła....więcej było po niej sprzątania niż zabawy ;) Od tamtej pory moja mama uważa że dla mojego psa zabawek nie ma :evil_lol: Czasami kupuję jej piłki do nogi jak natrafię na jakąś promocję w supermarkecie ale to też jest na jedno kopnięcie, złapie i przebija a potem rozrywa na strzępy. Stare buty też są dobre do rzucania i nie żal :evil_lol: W domu dostaje bardzo rzadko zabawki i są to najcześciej robione przeze mnie....np. powiązane w supły skarpetki. Jak mamy frisbee to muszę za nią latać jak głupia żeby przetrwało więcej niż jeden spacer. :evil_lol:[/FONT] są dwa rodzaje piłek którym Monia nie dała rady ... gruba sprężysta guma http://www.zoo-sklep.pl/index.php?p5203,petstages-zabawka-orka-pilka-134 i z labiryntem (po ściśnięciu sprężynuje) http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6312 ta którą zeżarła to też Trixie z tej serii ale piszcząca i miększa ... piszczałkę wyrwała i później poszło gładko Quote
jonQuilla Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 [FONT=Georgia]Kiedyś sprawdzę z ciekawości te piłki...chociaż jestem sceptyczna ;) Salsa widząc piłkę jest jedynie nakręcona na jej zniszczenie.[/FONT] Quote
dusiek Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 fioneczka napisał(a):dusiek jeśli chodzi o "odgryzanie się" ... nie ma takiej opcji obowiązuje całkowity zakaz gryzienia, odgryzania, ... i pracujemy nad polowaniem na istoty małe :roll: mona czai się, skrada ... po prostu poluje na małe cosie, jednak tylko w chwili kiedy jest na swoim terenie czyli luzem na boisku ... A ja pracuje nad tym żeby mój west nie zachowywał się jak Eni :mad:,chociaż mam małego psa to nie toleruję takich małych "bohaterskich" agresorów.A jak zareagowała pańcia Eni? A te małe cosie to tylko kotki,ptaszki czy też pieski? Quote
Kajusza Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Witam :-) od początku podczytuje Twój wątek i postanowiłam się przywitać :-) Mona jest poprostu boska, a ten nochalek to tylko wycałować! Kibicuję Ci w twojej pracy z nią, sama mam psa bez socjalizacji, ale moja niestety - w przeciwieństwie do Mony - na wiele sytuacji reaguje agresją :-( Wiem jakie to trudne mieć takiego psa. Trzymam kciuki za dalsze postępy Mony, życze dużo wytrwałości i spokoju ducha, pozdrawiam Ania Quote
fioneczka Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 dusiek napisał(a):A ja pracuje nad tym żeby mój west nie zachowywał się jak Eni :mad:,chociaż mam małego psa to nie toleruję takich małych "bohaterskich" agresorów.A jak zareagowała pańcia Eni? A te małe cosie to tylko kotki,ptaszki czy też pieski? Pani Enisi była zaskoczona bo mała nigdy nie podchodzi do większych psów ... Mona chciała ją zaprosić do zabawy ale reakcja Eni spowodowana była strachem eeee musimy jakąś kumpelę do zabawy znaleźć ... wzrostem i szybkością podobną ;) a małe COSIE to małe pieski, szczególnie kosmate ... ptaszki i kotki raczej ją nie interesują Kajusza napisał(a):Witam :-) od początku podczytuje Twój wątek i postanowiłam się przywitać :-) Mona jest poprostu boska, a ten nochalek to tylko wycałować! Kibicuję Ci w twojej pracy z nią, sama mam psa bez socjalizacji, ale moja niestety - w przeciwieństwie do Mony - na wiele sytuacji reaguje agresją :-( Wiem jakie to trudne mieć takiego psa. Trzymam kciuki za dalsze postępy Mony, życze dużo wytrwałości i spokoju ducha, pozdrawiam Ania witamy Aniu :) ciężko żyć z takim dzikusem w mieście, w blokowisku ... ale już się prawie nauczyliśmy ;) mam nadzieję że kiedyś jej lęki zmaleją do tego stopnia że przejdziemy przez centrum w samo południe ... że nie spróbuje uciekać, nie będzie miała paniki w oczach, nie będzie się czołgać i nie osika sobie ogona ;) u Mony najgorsze jest to że ona boi się ludzi ... przestaje się ich bać kiedy jest w domu i na boisku ... w tych miejscach jesli czuje się zagrożona ... atakuje ale wyeliminujemy to zachowanie chyba ;) Quote
Cavy Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_3468.jpg o jakie to słodkie, w sam raz do całowania :loveu: Quote
ania90 Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Ty jej lepiej daj duza kosc do gryzienia a nie pilke :evil_lol: bo nia sobie nie poje i za szybko zabawa sie skaczy :diabloti: Quote
fioneczka Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Cavy napisał(a):http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_3468.jpg o jakie to słodkie, w sam raz do całowania :loveu: dawaj adres podeślę :diabloti: ania90 napisał(a):Ty jej lepiej daj duza kosc do gryzienia a nie pilke :evil_lol: bo nia sobie nie poje i za szybko zabawa sie skaczy :diabloti: z kością nie ma zabawy :shake: a piłeczki uwielbia "rozbrajać" :p Quote
fioneczka Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Moniśka miała dziś mokry spacer ... chyba nawet się jej podobało :p Quote
Amber Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Ooo taaak, woda jest super, szczególnie jak jest gorąco :). Nie wiem jak Mona, ale ja z takiego spacerku też zawsze wracam mokra, bo Jari zupełnie nie patrzy gdzie biega, otrzepuje się na mnie i ociera mokrym bokiem lub grzbietem ;) Widać, że Monka to czysta panienka, nasza biała obroża przeciw kleszczowa nie jest nawet ani trochę już biała :evil_lol: Quote
baster i lusi Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 no nie zabrał Moni piłeczkę http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_3720.jpg padłam,fajne ujęcie http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_3659.jpg ale fajna motorówka http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_3696.jpg Quote
Alicja Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 śliczna ta moja synowa :) http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_3724.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.