Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dobra wiadomosc-wszystkie wplaty z bazarku Tigera i Rodiego juz sa wiec jutro robie przelew na konto fundacji ok.110zł.(dokladnie zobacze po odjeciu za przesylki).

BB bo Tiger to faktycznie wiecej niz pies naprawde z nim mozna nawiazac głeboka więz,wspolpracowac a jego pomaganie to przypomina mi sytuacje jak moja bratanica mała widzac jak brat moj ,ktory chodzi o kuli jakos tak sie meczy podbiegla do niego powiedziała POMAGAM zabrala mu te kule zaniosla do pokoju zadowolona ,ze biedak nie musi dzwigac tej kuli:)
dzieki BB juz sie nie bede krygowac hi hi..bede sie trzymac wersji,ze mam niepowtarzalny styl bo z tym sie moge zgodzic niepowtarzalny;)

  • Replies 482
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

skutki uboczne diety weterynaryjnej:(jadłam sobie tylko mala kanapka z masłem a taki sople mu sie zrobiły:(

no żal,żal...


ja powiedzialam,ze Tiger jest nadzwyczaj inteligentny wycowuje wszystko-ale dzis rozrabiał strasznie a na dodatek na spacerze schowałam mu sie jak on sobie dziury kopał (BB wiesz za pomnik)i podgladam co zrobi a ten debil szczesliwy ,pół godz.tak stałam i nic kopał sobie radosnie merdajac ogonem....

Posted

Kopał sobie radośnie ? Miał powody....!;)

Ryteczko, tak sugestywnie opisujesz osobowości Tajgera . Toz to wypisz, wymaluj Lolo.

U Tajgera tez nie ma miejsca na nudę. Dla niego życie jest ciekawe w każdym momencie...:razz:

Posted

no powody miał-probuje wykopac ławeczke...ale powinien sie zainteresowac gdzie Pani sie podziala?a on nic sobie z tego nie robil...
energi ma za 2-3 psy trzeba mu wlasnie wiecej uwagi ,czasu poswiecic-gdyby nie to to napewno wzielabym 2 tymczasowicza bo tęskono mi za takim widokiem jaki mialam w zeszłym roku o tej porze:)to zdjecie z 16.08.09.moj mop,moja mania i gufis.

Posted

[quote name='rytka']skutki uboczne diety weterynaryjnej:(jadłam sobie tylko mala kanapka z masłem a taki sople mu sie zrobiły:(


oj biedny... biedny, ale przyzwyczai się, że jak pańcia je, to on nie może...

Posted

Tiger dzis znów porzedl w dluga za kolega-zupełnie nie slucha sie wtedy,nie zwraca zadnej uwagi na mnie:/na szczescie kolega okazał sie madrzeejszy i przyszedl w koncu na wolanie ale ew. przyszły dom powinien miec to na uwadze,ze tigrs ma takie sklonnosci-u mnie na wsi nie jest to takie niebezpieczne tutaj ciezko zgubic sie ale w innym miejscu...
planuje zabrac go na wakacje na jakis czas-na Sląsk do miasta ale mam cykora-nie odwazylabym sie go puscic tam wolno tylko na smyczy...

Posted

sajgonek-pokochał jazde samochodem,pierwsze raz trzeba go bylo wciagac (kiedy zabieralam go z kilniki) terraz do auta sam chetnie wskakuje,nie szleje juz tez w aucie latajac we wszystkie stony-jednak czasem mu sie zdarzaja odbicia wiec leiej jak ktos z tylu z nim jedzie.przyzwyczajalam go z mysla o wyjezdzie i najprawdopodobniej jutro jedziemy:)wiec bede zagladaac sporadycznie na doogo z biblioteki:)
a wpadlam tez w odwiedziny do chrzesnicy Sajgonek lubi dzieci i jest delikatniusi kiedy karmily go z reki:)

Posted

Sajgonku, to już kolejna rzecz- wiadomo,że możesz bez przeszkód być psiakiem rodzinnym, gdzie są dzieci w domu, no i oczywiście możesz być psem podróżnikiem :)
miłego wypoczynku na Śląsku - ciekawe czy się żadne sadze na tobie Sajgon nie uczepią - tylko się nie wytarzaj w węglu :)

Posted

Sajgon czysciutki co drugi dzien kąpany ,zadne sadze nie zdąrzą osiąść,w podrózy marudził przez pierwsze 100km.potem sie poddał i skupił napilotowaniu ani ma chwile nie zasnął:evil_lol:wdomciu grzeczny jak na adhdowca oczywiscie-czyli siostra nas nie wyrzuci jak zapowiadała kiedy usłyszała ,ze Sajgon tez przyjeżdza:evil_lol: wiec troche posiedzimy jeszcze.50% czasu spedza w ogrodeczku na obserwacji otoczenia-przy czym stoi jak słup soli nieruchomo nawet godzine a obok przechodza ludzie,psy.Mopik sie nie ucieszył ale łaskawie czasem pobryka z sajgonempod warunkiem,ze ten sie połozy i ręce do góry.a kiedys gufowi pozwalałasie ciącnąćza ogon jak szmacianalalka i jeszcze sie cieszyła:roll:Bedzie duzo zdjec:diabloti:jest tez wiele okazji do pobserwowania sajgona w innym srodowisku wiec dowiemy sie wiecej jeszcze na jego temat.

Posted

Ajula napisał(a):
Tiger jeszcze na wczasach?


jeszcze sie goscimy ale Tiger to juz sie czuje jak u siebie a nie w gosciach:)
mam mase zdjęć i spostrzeżeń jak Tiger zachowuje sie w ogrodzie ,jak w miescie, jak do innych psów-specjalnie prowadzam go w miejsca gdzie psiaków pełno ,zeby uczyc go ,ze nie trzeba sie z kazdym witać.Wszystko opowiem i zdjecia pokaże jak wróce do domku czyli za jakiśtydzien nie wczesniej.

Posted

rytka napisał(a):
Wszystko opowiem i zdjecia pokaże jak wróce do domku czyli za jakiśtydzien nie wczesniej.

to się pospiesz, bo nudno nam bez Ciebie i Sajgona :evil_lol:

Posted

Tigerek dostarczył nam wczoraj niezłej dawki adrenaliny-włozył łape pomiędzy sztachety i utkneła...co sie działo to tragedia za mało.szalał, piszczał jak obdzierany ze skóry(prawie tak samo piszczał mój siostrzeniec spanikował jak sajgon-chciał uciekac na klatke i zatkac sobie uszy,prawie sie popłakało chłopisko lat 24:))) cała sytuacja trwała 10 min.Sajgon gryzł i szalał ,my balismy sie siła łape wyciągać(juz oczami wyobrazni widziałam Sajgona jak popindala w gipsie)szukanie młotka, piły -po całej akcji nawet nie kuleje- panikarz zakichany.

Posted

młotek, piła... ale że co, łape chcieliście odcinać ?? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

żarty, żartami, ale domyślam się, co musieliście przejść, nerwy były pewnie niesamowite...

Posted

Akrum napisał(a):
młotek, piła... ale że co, łape chcieliście odcinać ?? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

żarty, żartami, ale domyślam się, co musieliście przejść, nerwy były pewnie niesamowite...


pewnie Tiger to samo pomyślał:)bo jak zobaczył młotek to gryzł jak szlony musialam go opatulic gruba kołdra i zakryc łeb bo prowizoryczny kaganiec nieskuteczny był;).
nerwy straszne,panika siegała zenitu i u Tigra i u nas.

Posted

Ajula napisał(a):
Tiger wraaacaj :helo:
gdzie się szlajasz tak długo?


juz jesteśmy w domu-Tiger załamany,ze wakacje sie skonczyły...koniec szaleństw z Mopem,nie ma ogródka w którym sie ganiał,walczył z drzewkami-teraz spi wykonczoy bo całą droge oczywiscie pilotował .Ogólnie rozbestwił sie no ale od czego sa wakacje:)jutro powstawiam zdjecia z wakacji.

ps.ja podłącze sie do prośby BB i rowież poprosze o potwierdzenie wplaty z mojego bazarku w kwocie 114zł. z 31.07.bo mi calkiem wyleciało z glowy przez ten wyyjazd.

Posted

bede wklejac codzien ppo trochu bo troche tego jest;)
poczatki były ciezkie,Mopikow sie nie ucieszyła ,ze Tigerka znów widzi:/

ale Tigerek sie nie poddawał widac było,ze zakochany ...

poddawał sie zupełnie ale nieustepliwy był w zdobyawaniu sympati mopowej...

az wkoncu stwierdził,ze ma ja gdzies:)

i poszedł sprawdzic co na kolacje:)

cdn.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...