Inez de Villaro Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 [quote name='Inez de Villaro']doszły 30 zł od agnieszki32 Dziekujemy razem na hotelik mam : 140 zł brakuje dwóch wpłat Polli i anonimowej osoby ................................. doszła wpłata anonimowa 50 zł Razem 190 zł na hotelik poza tym fundusze Maxa : na koncie moim 445 zł w bordożej skarpecie - 200 zl na koncie stowarzyszenia 50 zł RAZEM: 695 zł jutro płacę za miesiąc leczenia i kastrację Quote
Inez de Villaro Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 aaa.....jeszcze Wam napiszę, że coś tam się kroi....ale ...ciiiiiiiiiii....nie zapeszam :) Quote
mariamc Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
mariamc Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
eliza_sk Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Inez de Villaro napisał(a):aaa.....jeszcze Wam napiszę, że coś tam się kroi....ale ...ciiiiiiiiiii....nie zapeszam :) No powiedz nam choć troszeczkę Cioteczko :) Quote
Inez de Villaro Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 eliza_sk napisał(a):No powiedz nam choć troszeczkę Cioteczko :) Niee...;)......... Quote
jaanna019 Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 Inez mów w tej chwili! Zła kobieto!:diabloti: Masz sumienie męczyć niewinne stworzenia czyli nas?:oops: A Maxio z każdym tygodniem pięknieje.. Moje gratulacje:lol::lol: Quote
Inez de Villaro Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Maxio jest grzeczny i bardzo łagodny i w ogóle dzieki Danusi wyglada ślicznie, ciągle wyczesany. Zapłaciłam dzis za leczenie i kastrację. wpisze rozliczenie, jak dostane wydruk co i za ile. Quote
Inez de Villaro Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Inez de Villaro napisał(a):doszła wpłata anonimowa 50 zł Razem 190 zł na hotelik poza tym fundusze Maxa : na koncie moim 445 zł w bordożej skarpecie - 200 zl na koncie stowarzyszenia 50 zł RAZEM: 695 zł jutro płacę za miesiąc leczenia i kastrację KOSZTY LECZENIA MAXA: 82,18 zł- advocate 2x- 318,43- kastracja i leki 36,45- shotapen 36,45- shotapen 36,45- shotapen razem: 509,96 zapłaciłam z pieniędzy na moim koncie 445 zł + 50 zł z konta stowarzyszenia(wpłata anonimowa) razem= 495 zł róznicę (15 zł) pokryłam pozostało na Maxa- w skarpecie 200 zł Quote
mariamc Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Uploaded with Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Max pojechał do domu. Quote
agaga21 Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 bardzo się cieszę! max jjeszcze niedawno żył na łańcuchu, teraz ma ~prawdziwy dom! Quote
pinkmoon Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Wspaniale wiadomości, niesamowite jak w 100% udało się odmienić życie tego psa :) Quote
jaanna019 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Jak to pojechał? Kiedy? Gdzie? Już?!:crazyeye: mariamc z całego serca dziękuję ci za opiekę nad Maxiem, wiem że zadbałaś o wszystko najlepiej jak to było możliwe. Dziękuję ci kochana:loveu: Napiszcie coś więcej? Można w przyszłości liczyć na wieści z nowego domu? Quote
eliza_sk Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Cioteczka Inez - szybko nam tu wyjaśnij co i jak ! Skąd Maxa wzięli ? Quote
mariamc Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Inez w komisji sprawdza matury.Pewnie wróci "do siebie" w poniedziałek. Domek był sprawdzony , mieli już DdB ale od szczeniaka.Mam nadzieję,że poradzą sobie z Maxem i zostanie u nich na zawsze. Quote
blue.berry Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 bardzo się cieszę ze Max pojechał do domu. gratuluje decyzji aby psu pomóc, samozaparcia i determinacji oraz super opieki nad psiakiem. no i w sumie błyskawicznej adopcji. Rudzielcu - powodzenia w nowym domu! Quote
Inez de Villaro Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Witajcie ciotki, pisałam, że coś sie kroi, ale nie chciałam zapeszać. Nie było mnie cały weekend, więc nie mogłam napisac... Jakis czas temu zadzwonił do mnie chłopak spod Bydgoszczy, dowiadywał sie o Maxa, opowiedziałam mu co i jak...miał sie namyslić. W ten sam dzień zadzwoniła jego mama i potwierdziła chęc adopcji. Mieszkaja pod Bydgoszczą, wyprowadzili się z miasta , mają dom i ogród, duzo miejsca. Wyjaśniłam im, że to pies z łańcucha, że może sie róznie w dfomu zachowywać, ale nadal byli chetni. Nigdy nie mieli psa z adopcji, więc trochę się wahali, czy ich zaakceptuje. Ale syn pani bardzo zakochał sie w Maxie i bardzo go chciał, poniewaz mocno przeżył smierc poprzedniego bordoga...miał 8 lat i niestety cięzko chorował. W miedzyczasie zorganizowałam wizyte przedadopcyjną, pojechała moja dobra kolezanka i doświadczona osoba. Wizyta wypadła bardzo dobrze. W piątek przyjechali po Maxa i zabrali go, bo spodobał sie wszystkim... I tyle... Państwo nie sa internetowi, nie wiem, czy tu zajrzą, postaram sie o nowe wiadomości. Umówili sie z Danusią, że gdyby cokolwiek złego sie działo i nie mogliby go zatrzymac, to odwioza go do nas... podpisali umowę. Quote
chita Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 superrr!bardzo sie ciesze, szczegolnie ze to moje okolice:) chyba czas na zmiane tytulu;) powodzenia Maxiu! Quote
Inez de Villaro Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Dzwoniłam własnie do nowego domu- wszystko jest w porządku, Max został dzis sam w domu, bo wszyscy do pracy lub do szkoły pojechali- był bardzo grzeczny. Z ciekawostek....pan chodzi z nim na spacer na smyczy!!! współczuję panu :) jaanna wie, o czym mówię :) acha- pojawiła się agresja do innych- przechodzących psów...ale taka lękowa raczej..dziwne, bo u nas nie był zainteresowany innymi psami... Dzis juz poczuł sie dobrze u siebie...nie jest juz poddenerwowany. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.