Jump to content
Dogomania

M&M + G?! - Jak pies z kotem i koniem!!!


Recommended Posts

Posted

[quote name='hop!']Melduję, że zdjęcia obejrzałam, wiadomości przeczytałam i trzymam kciuki za Twoją maturę. ;)[/QUOTE]
Hop! Na Ciebie zawsze można liczyć! :loveu:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gops napisał(a):
ja rowniez trzymam kciuki! tylko tak po cichu :lol:
juz z gorki ! :evil_lol:

Jeszcze dwie ostatnie!! :multi:

deer_1987 napisał(a):
Ja tez obejrzalam :)

A Ciebie dawno u nas nie bylo :(

Już zaraz wszystko nadrobię... to przez maturę. :oops:

wasabi81 napisał(a):
Melduje ze rowniez ogladalam fotki :-)

Kciuki za Mature mocno trzymam!!!

:loveu:
paulina122 napisał(a):
Dawno nas tu nie było :-P

Bardzo dawno! Witamy znów! :eviltong:

No to jednak moje przeczucie mnie nie myliło, a 'stara', dobra ekipa nie zawiodła! :multi:

Zostały już tylko dwie ostatnie matury... jedna to angielski ustny, którego w ogóle się nie boję, a druga to chemia rozszerzona, którą muszę zdać bardzo dobrze. ;)
Na razie myślę pozytywnie.

Maxiowy ma się dobrze, Magik coraz ładniej wygląda, a Gryfia wciąż ma gdzieś ogiera. :mad:
Może uda się nam dziś spacer do parku, wezmę aparat i wrzucę Wam fotki. :)

Posted

Dziękuję !

Magiczny mnie zaskakuje. Zawsze głowiłam się jak tu pobrać mocz do badania, a on sam od 2 dni popisuje się pomysłami. Sika do szufelki! :evil_lol: Perfekcyjnie trafia do niej, nie to co do kuwety. :roll: Chociaż ma ją ogromną, krytą i wchodzi cały do środka. Pomysłowy jest bardzo. Wolę do szufelki niż do łóżka, więc wcale jej nie zabieram z podłogi, niech ma na zdrowie. Przy okazji widzę też czy w moczu nie pojawia się krew. :cool3:

Maxiutek miał dwa kleszcze wczoraj, ale je szybko unicestwiłam. Na razie wszystko z nim okej, jest pod moją stałą obserwacją. ;)

Gryfinka w końcu doceniła piękno i wdzięk ogiera i dała się pokryć... spodobało jej się i dziś pogobno biega po padoku jak szalona i tylko rży. :lol:

Posted

Magiczny jest wyjątkowo pomysłowy.

Czym Maxia zabezpieczasz przed kleszczami?

A jakie są plany związane ze źrebakiem Gryfinki?

Posted

Oczywiście, że Maxia zabezpieczam, ale nigdy nie ma 100% pewności, niestety. Staram się też korzystać z różnych preparatów, żeby była zmienność. Na szczęście po mojej stronie miasta nie często zdarza się babeszjoza, nie to co po drugiej stronie, pan wet mówi, że już przestał liczyć przypadki zachorowań na tę chorobę, bo jest ich tak dużo. :(
Maxio na szczęście jest radosny, apetyt ma, wszystko standardowo. ;)

Planujemy żeby źrebaczek po Gryfii został z nami, będzie to bardziej możliwe i pewne, gdy urodzi się klacz, a jak urodzi się ogier to jeszcze pomyślimy, ale jest kilka chętnych osób, aby go kupić, bo i Gryfia i ogier są bardzo urodziwi i oryginalni - może być piękny źrebak. Oczywiście jak już będę sprzedawać to w dobre ręce, żebym miała go na oku. :)

Posted

Vitka napisał(a):
Oczywiście, że Maxia zabezpieczam, ale nigdy nie ma 100% pewności, niestety. Staram się też korzystać z różnych preparatów, żeby była zmienność. Na szczęście po mojej stronie miasta nie często zdarza się babeszjoza, nie to co po drugiej stronie, pan wet mówi, że już przestał liczyć przypadki zachorowań na tę chorobę, bo jest ich tak dużo. :(
Maxio na szczęście jest radosny, apetyt ma, wszystko standardowo. ;)

Planujemy żeby źrebaczek po Gryfii został z nami, będzie to bardziej możliwe i pewne, gdy urodzi się klacz, a jak urodzi się ogier to jeszcze pomyślimy, ale jest kilka chętnych osób, aby go kupić, bo i Gryfia i ogier są bardzo urodziwi i oryginalni - może być piękny źrebak. Oczywiście jak już będę sprzedawać to w dobre ręce, żebym miała go na oku. :)


Niestety, ale te preparaty nie działają w 100%. Kleszcze uodparniają się i atakują mimo zabezpieczania. Dużo osób chwali obroże.

To trzymam kciuki za to, żeby urodziła się klacz. ;)

Posted

gops napisał(a):
w takim razie czekamy na zrebaka! :lol:

niestety moja tez zabezpieczona kroplami a klescze przynosi :roll:

ps. wejdz na gg


hop! napisał(a):
Niestety, ale te preparaty nie działają w 100%. Kleszcze uodparniają się i atakują mimo zabezpieczania. Dużo osób chwali obroże.

To trzymam kciuki za to, żeby urodziła się klacz. ;)


To jeszcze 11 miesięcy, ale racja, kciuki się przydadzą. Oby klaczka i zdrowa! :)
Wtedy będzie pełnia szczęścia. ;)

Dziś byłam w Pasłęku oglądać zawody jeździeckie, Maxio popływał w jeziorze i tak sobie miło spędziliśmy pół dnia, a wieczorem wybieramy się do Malborka.

Posted

nieee... to tylko Maxio! :loveu:




Wiadomo kto pierwszy po smakołyk! :diabloti:




Zdjęcia są kiepskie, bo założyłam jakiś filtr na obiektyw, którego nie umiem obsługiwać, no ale się kiedyś nauczę. ;)

Posted

Ja mu takie strzępki zrobiłam. :D
Ale od tamtej pory już mu odrosła bardziej i wyrównałam (chyba). :) To strasznie ciężka sprawa. On się nie rusza, daje sobie podciąć, ale podetnę ładnie, on chwile pochodzi i nie wiadomo skąd wyskakują nowe kosmki. :D
A chcę żeby jednak coś widział, bo uczymy się komend optycznych, a jak on nie widzi to lipa. ;)

Swoją drogą to słyszałam anegdotkę, że ludzie poszli z psem do weterynarza i mówią, że ich pies obija się o meble, ściany i nogi. Chyba traci wzrok... lekarz poradził obciąż grzywkę i pomogło. :evil_lol:

Twoje zdjęcia są super!! Co ty gadasz... :mad:

Posted

[quote name='deer_1987']https://lh6.googleusercontent.com/_ml4eCV4YCnA/Tc_zgwM76zI/AAAAAAAAiCw/ZZ3U4mCiYFw/DSC01684.JPG
Bardzo fajnie tu wyszedl!
:)
[quote name='paulina122']Maksiu trochę zarósł :D
Troooszkę. ;) Mam tylko nadzieję, że jak go ostrzygę to się nie okaże, że jest za tłusty. ;) Niby żeberka mu czuć, ale z tymi klaczkami to różnie... ostatnio jakaś bezczelna kobieta pod sklepem powiedziała, że Maxio jest SPASIONY! :crazyeye: Zazwyczaj grzeczna i uprzejma ze mnie dziewczyna, ale miałam ochotę jej powiedzieć, że sama jest spasiona. :mad: W rezultacie powiedziałam jej, że wcale nie, może powinna zainwestować w okulary. :evil_lol:

Posted

[quote name='hop!']Jak ostrzyżesz Maxia, to koniecznie zrób zdjęcia (ze wszystkich stron) i wstaw na wątku. ;)
Obowiązkowo. ;)
Będzie mi szkoda jego kłaczków. Są takie mięciutkie i śmieszne. :)

Dziś trochę Medżika! ;)









Jak widać ma się dobrze. :) Nowa karma mu służy. Brzuszek powoli, ale zarasta, w moczu nie ma krwi! :) Do tego znów ma swoje głupie poranne pomysły typu - zrzućmy Vitce coś na głowę, przebiegnijmy tacie po brzuchu, zwalmy kaktusy z parapetu Maćka(brat). :D
Mój kot powraca, koniec przespanych nocy. ;p

Maxiu przedwczoraj był ze mną na działce, kopał grządki. Wczoraj byliśmy w Wilkowie, biegał za końmi, potem bawił się z psami, a potem padł i spał. Dziś trochę mniej ciekawie, wybraliśmy się na spacer, po 5 minutach zaczęło padać! :D Jeszcze może pojedziemy na działkę, bo trzeba coś tam posadzić. ;)

Gryfia wciąż jeszcze nie wróciła...

Posted

Doskonale wiem, bo sama ją tam zawiozłam. ;)
Nie wróciła, bo może wrócić dopiero jak 'odbije' czyli nie przyjmie ogiera. To będzie znaczyło, że skończyła ruję i teoretycznie powinna być pokryta.
Więc mogę dopiero wtedy ją spokojnie odebrać. Niestety tak jak na początku nie chciała dopuścić ogiera, tak teraz jej się spodobało i nie chce odbić. :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...