Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gdyby były wolne terminy ;), to kotka - mama jest też do ogłaszania.

Kicia ma ok. 2 - 3 latka chyba, jest bardzo milutka i spokojna.
Nie szaleje, nie bryka, raczej upaja się leżeniem na podusi ;)
Wyjątkowo sympatyczna i niekłopotliwa.
Jest wysterylizowana.









Posted

To co sie dzieje jest nie do opanowania. Miałyśmy dzisiaj z węgielkową i ewelinką _m owocną wycieczke na wieś kielecką. Po prostu makabra:angryy:. Gdyby zajrzeć na każde podwórko , to podejrzewam było by podobnie.
Zawiozysmy dłuższe łańcuchy i obróżki tym dwóm braciom, których zdjęcia juz tu były wstawiane. Psy 4 -letnie przywiązane w stodole na krótkich łańcuchach, nigdy nie spuszczane:diabloti:.
Oczywiście ciężkie łańcuchy na szyjach porobiły rany straszne.
Załóżyłyśmy obroże, przedłużyły łańcuchy,odpchliłyśmy i odrobaczyły, zawiozłysmy jedzenie.
Ewelinka_m wstawi fotki, trzeba będzie je ogłaszać, bo na razie zabrać nie ma gdzie. Ale trochę już mają lepsze warunki, zamówiłyśmy też karmę, to agniesia będzie nosić.
W tym samym domu jest też ponad 10 kotów, też wszystko w kiepskim stanie. Zdjęcia 3 maluchów były już wstawiane, moze chociaż im znajdziemy domy.
Ale na razie pojechałysmy do sasiedniej wsi do weta kupic leki na świerzbowca i odrobaczenie kociego towarzystwa.
Agniesia będzie im czyścic uszy .
Zamówiłysmy również wizytę weta dla tego kudłacza ze zmianami na skórze.
Pies jest młody,przepiękny, zdjęcia tego nie oddaja. Ale niestety nużyca, ma straszne zmiany na pysku , łapach i jeszcze kilku miejscach. W dodatku wdało sie zakażenie bakteryjne, bo on trze łapami ten pysk, ropa leje się z oka.
Wet dał mu leki, ma jeszcze przyjechać podac następne dawki.
Ludzie na których podwórku, nieogrodzonym zreszta , pies czasami leży, mają suczke niewielką z guzem nowotworowym wielkości pomarańczy.
Wszystko to szalenie przygnębiające.

Posted

A ja byłam ostatnio w Nowej Słupii - psów żadnych nie widziałam ani nie słyszałam. Organista postawił przed płotem dwa kontenery "blaszaki", więc dostęp do płotu jest mocno utrudniony.

Sytuacji psów na świętokrzyskich wsiach nie skomentuję - znam, aż nadto dobrze :(

Posted

Erka, tak chyba jest w każdej kieleckiej wsi, w małych miasteczkach podobnie, ogrom cierpienia zwierząt jest pewnie niewyobrażalny a nasza bezradność przygniatająca. U mnie w okolicy kilka bezdomniaków się pałęta, pozbyłam się złudzeń, że jakoś im pomogę... zanoszę tylko jedzenie i wodę...

Posted

to jeszcze ja ''dowalę''
jest u nas facet z połamanymi nogami= unieruchomiony po wypadku
trzyma ok 5 psiaków w jednym kojcu ,psy z sukami ,jedna podobno na bank szczenna.
mam tam jutro podejść z kobitką ,która poprosiła o pomoc.
Psiaki są dokarmiane przez rodzinę tego Pana,ale już im się ''wałki kręcą'' i planowali je po prostu wypuścić w miasto.
Z tego co się zorientowałam to psy mogą tam być tylko pod warunkiem że ktoś pomoże je dokarmiać i szukać im domków muszę zobaczyć co się tam dzieje i ew. tą sunię wysterylizować na cito.

to tyle z ''dobrych wieści''.....

a tak na marginesie to jakieś 2 tyg. temu w Hajdaszku na cpn. ktoś ''zapomniał'' zabrać ze sobą takie cudo.
znalazł go mąż kuzynki i przygarnął,byłam tam wczoraj zobaczyć co u psiaka i wydaje się ,że będzie miał tam dobrze
Przynajmniej będę miała psiaka ''na oku''
Misiu :loveu:

Posted

No raczej mi się nie chce gadać.:roll:
Trzeba by chyba armii wolontariuszy,żeby coś za dziesięć lat się może odrobinkę zmieniło.:shake:
Agatka faktycznie dowaliłaś.
Erka,to znaczy kudłacz ma nużycę?To stwierdzone ,tak?

Posted

Strasznie mi zal tego kudlacza z nuzyca :( Biedny taki, jak go leczyc w takich warunkach? Przeciez to sa zadne warunki :( Czasem to tylko sobie w leb palnac :(

Posted

Linssi napisał(a):
Strasznie mi zal tego kudlacza z nuzyca :( Biedny taki, jak go leczyc w takich warunkach? Przeciez to sa zadne warunki :( Czasem to tylko sobie w leb palnac :(

Kudłacz z nużycą musi znaleźć dom tymczasowy, tam u tych wioskowych cierpi bardzo.

Posted

Linssi, miałam dzwonić... Jaga (ta większa) zatarła sobie oko, może coś jej wpadło - nie mam pojęcia, ale strasznie zapuchło i się zaczerwieniło.. Byłyśmy u weta, dostała dexafort w zastrzyku i dicortineff do zakrapiania. Już jest dobrze, w poniedziałek wezmę fakturę.

Posted (edited)

..........................
bazarek nieaktualny, nowa opiekunka suni już jej dała imie a kasy nie potrzebuje...

Edited by ang
Posted

wegielkowa napisał(a):
Nikt nie zauważył, że dziś są wstawione zdjęcia naszego Komandossa -Sabcię:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/216086-Komandos-Sabcia-melduje-Misja-ZNALEŹĆ-DOM-ZAKOŃCZONA-)/page37

Przecież ja zauważyłam.:roll:

Zrobie ratlerkowatym Kraków, ale tylko 10 serwisów. Czy ktoś mógłby zrobić im gumtree i tablicę.Bo mnie wywaliło to pierwsze a drugie pewnie wywali jak zaakceptuję maila bo dwa dni temu im Warszawe robiłam a fotki tylko cztery,
http://www.morusek.pl/ogloszenie/104209/SZCZENIAKI-malutkie-suczkimix-ratlerekza-darmoPILNA-ADOPCJA/

Posted

wczoraj oczywiście poprosiłam właścicielkę kociąt o czyszczenie im uszu,nawet zaniosłam patyczki,a dziś stwierdziła,że jej się nie chce,więc muszę codziennie chodzić bo nic z tego nie będzie.Kociaki mają zaropiałe oczka i dziś miały okropnie sklejone i nic prawie nie widziały.Czy i które kropelki ludzkie mogę im podawać?Bracia na łańcuchach dziś znów bez wody:angryy:jednemu łańcuch się zaplątał i czy ktoś to zauważył absolutnie NIEEE.Ale dziś jak mnie widziały to się cieszyły,merdały ogonkami i dały mi jedzenie nałożyć i odplątać łańcuch,bez właściciela

Posted

Czyszczenie uszu patyczkami jest mało bezpieczne . Mozna im uszkodzić ucho jak się nie ma wprawy .
Lepiej nawinąć kawałek tetry na palec i tak czyścić . Oczka jak nie ma nic innego to od biedy przegotowaną wodą przemyć żeby się rozkleiły . Można im podawać krople ze świetlikiem ale jak to koci katar to nie wiem czy pomoże .

Posted

Roszpunka napisał(a):
Linssi, miałam dzwonić... Jaga (ta większa) zatarła sobie oko, może coś jej wpadło - nie mam pojęcia, ale strasznie zapuchło i się zaczerwieniło.. Byłyśmy u weta, dostała dexafort w zastrzyku i dicortineff do zakrapiania. Już jest dobrze, w poniedziałek wezmę fakturę.


Roszpunko, jesli bylyscie u weta to dobrze. Wiem, ze maluchy nie moglyby miec lepszej opieki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...