Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Iwoniam będzie jutro ok. 8-mej na BP (Grunwaldzka - Jagiellońska)

oficjalnie:
Jadę jutro o 6ej z Krakowa do Warszawy - przez Kielce.
Jak ktoś chce się przyłączyć do transportu na tej trasie to jutro o 8ej będę na stacji BP na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Jagiellońskiej w Kielcach i tam może nastąpić przekazanie zwierzaków - kot to raczej w transporterku lub pies, który nie zagryzie Dastiego (innego psa) lub nie rzuci się na koty. Oczywiście przewóz innych zwierzątek także wchodzi w grę (tylko nie rogate kozy) ;-). Jak ktoś ma zwierzaka na trasie to nie musi być to skrzyżowanie, ale zależy nam, aby bardzo z drogi nie zbaczać, bo ja zostawiam stado w domu i muszę do niego w miarę pilnie wracać. Gufiś będzie mieć zapewnione prawdopodobnie tylko 1 karmienie podczas mojej nieobecności, a Kora niestety nie ma pokarmu więc tego nie przeskoczę.
W Warszawie będę na pewno w okolicy ul. Czerniakowskiej oraz koło Okęcia. Dzwonić jak coś- ja się nie rozgaduję tylko o konkretach będzie mowa, nie pisać smsków, bo ja ich do momentu zaparkowania auta nie odczytam.
Transport - koszty - dzielimy solidarnie - im więcej pso-kotów itp tym wyjdzie mniej :smile:.
Pieniądze - chyba najlepiej do ręki - zamieszczę później fakturę, bo dziś już nie dojdą, a tak to każdemu mogę nawet pisemnie odbiór kwoty potwierdzić.

Posted (edited)

Dziewczyny, czy któraś z Was mieszka w Zgórsku albo okolicach? Bardzo pilne!!!!!!

dostałam info, że pod hotelem Magnolia leży potrącony kot, być może jeszcze żyje. Ja niedawno wróciłam z Kielc z psem mojej mamy, ale już nie mam jak tam pojechać, bo mąż mi pojechał i zabrał auto

Edited by ang
Posted (edited)

Ales mi dala zagwozdke, teraz siedze i mysle...mieszkam blisko, ale juz...piłam piwo (wizyta kolezanki). A teraz jestem sama w domu i nijak nie mam jak podjechac. Wydawalo mi sie ze cos takiego kotopodobnego lezalo jak wracalam z pracy, ale dalabym sobie reke uciaz ze lezal w pozycji "zabitej", bez ruchu... Wiec nie sprawdzałąm. O rany, a jak zyje rzeczywiscie to masakra...
Moze zadzwon do Magnolii? Co? Ktos moze wyjdzie i zobaczy...Tam cala dobe jest ktos na recepcji. A nóz widelec sie pofatyguje. Tylko co potem nawet jakby zyl...

Edited by divia_gg
Posted

Divia, dzięki, kilka minut temu dzwoniła węgielkowa bo ją prosiłam żeby tam zajrzała (miała po drodze) - kot nie żyje, podobno piękny był... złamany kręgosłup chyba, bo głowę miał przekręconą...

edit: a ci z Magnolii to też cudowni ludzie, żeby tak łazić koło martwego kota i nie zwracać uwagi

Posted

[quote name='ang']Divia, dzięki, kilka minut temu dzwoniła węgielkowa bo ją prosiłam żeby tam zajrzała (miała po drodze) - kot nie żyje, podobno piękny był... złamany kręgosłup chyba, bo głowę miał przekręconą...

edit: a ci z Magnolii to też cudowni ludzie, żeby tak łazić koło martwego kota i nie zwracać uwagi

No wlasnie takiego widziałam jak wracałam dzis z pracy, dlatego nie przystawałam... Na e-7 niestety czesto gina zwierzaki, duzo kotow;(
Z tego nieszczescia tylko tyle ze zwierz sie juz nie meczy... A magnoliowi rzeczywiscie dziwni, bo kot na wjezdzie do nich centralnie lezy...

Posted

a przy okazji - dziś jechałam do pracy, z pracy, z mamy psem do weta do kielc - i ten sam widok - w Chęcinach, koło stacji paliw struskiego, na poboczu skrzyżowania (jak się jedzie z kielc, to po prawej) - czarny, średni psiak, siedział jak zamurowany, w tym samym miejscu, jestem pewna że ktoś go wywalił z auta.
No to bilans na dziś - wizyta na Prostej z rzygającą Tiną mojej mamy, w Małogoszczu na osiedlu duża bezdomna, karmiąca, bardzo ładna (mix jakiś może rasowego) suka (dokarmiłam), psiak na krzyżówce w Chęcinach i zabity kot w Zgórsku (dostałam tel. od brata, dobrze, ze go nie widziałam) - super:(
choc z drugiej strony - moja córka ma tytul laureata olimpiady z ang, dziś były wyniki, ma wjazd do każdego liceum bez względu na wynik egzaminu gim. - muszą być w życiu jakieś pozytywy...

Posted

divia_gg napisał(a):
Ja juz sie boje gdziekolwiek jezdzic...Pogratuluj prosze corce i niech to bedzie przewazac na pozytywny bilans dnia:)

dzięki Kochana, tak sobie o tym napisałam, żeby sobie chyba humor poprawić...
a z jeżdżeniem to ja naprawdę tak mam, boję się rozglądać już po poboczach...

Posted

[quote name='ang']dzięki Kochana, tak sobie o tym napisałam, żeby sobie chyba humor poprawić...
a z jeżdżeniem to ja naprawdę tak mam, boję się rozglądać już po poboczach...
No szczęśliwi ci, którzy nie muszą dużo jeździć...... Co ja mam powiedzieć?

Posted

wegielkowa napisał(a):

No szczęśliwi ci, którzy nie muszą dużo jeździć...... Co ja mam powiedzieć?

na wstępie - jeszcze raz dzięki Kasiu
a po drugie - powinnaś mieć przyciemniane szyby albo co:)

Posted

Niestety dołączę do tego negatywnego bilansu. Młodziutka suńka labkowata wywalona wczoraj z samochodu w Nowinach. Biegała zdezorientowana między samochodami, zlitował sie nad nią chłopak i zabrał do domu. Jego mama dzwoniła do mnie z prośbą o pomoc, bo niesyety nie mogą jej zostawić.
Divia_gg, to dzięki Twoim ogłoszeniom w sprawie adopcji w Głosie Nowin:cool3:.

Suńka bardzo miła, przyjazna, została wczoraj wykąpana, jutro pani pójdzie z nia do weta, bo sunia ma jakis szew na brzuszku, nie wiem, czy to przypadkiem nie po sterylce.









Posted

Centralo, ten mój, co go karmiłam dziś w Korytnicy pasuje jak ulał do tej labradorki(umaszczenie i wielkość).
Pozbywamy się szaroburych kundliszonów w zawrotnym tempie, to teraz pora na umaszczenie biszkoptowe, żeby z Kajtulem się sztaplowały:p.

Posted

Jutro jedzie do domu w Krakowie Tinka od Agaty P, zawiezie ją iwoniam, której bardzo dziękujemy za pomoc:loveu:.
Również jutro jedzie do domku w Poznaniu Frajda:). Niezmordowana węgielkowa podwozi ją do Łodzi :buzi:.
A w sobotę wielki dzień Taszy:multi:.

Dzisiaj dzwoniła pani Azji-Figi, same ochy i achy, jaka mądra , grzeczna:lol:. Sunia dzisiaj została pierwszy raz sama dłużej w domu, nic nie nasiuśkała nawet, nic nie narozrabiała, podobno psi ideał:).

Posted

[quote name='erka']Jutro jedzie do domu w Krakowie Tinka od Agaty P, zawiezie ją iwoniam, której bardzo dziękujemy za pomoc:loveu:.
Również jutro jedzie do domku w Poznaniu Frajda:). Niezmordowana węgielkowa podwozi ją do Łodzi :buzi:.
A w sobotę wielki dzień Taszy:multi:.

Dzisiaj dzwoniła pani Azji-Figi, same ochy i achy, jaka mądra , grzeczna:lol:. Sunia dzisiaj została pierwszy raz sama dłużej w domu, nic nie nasiuśkała nawet, nic nie narozrabiała, podobno psi ideał:).
8 godzin sama w domu :). Kasia (pańcia Figi) obiecała dużo zdjęć:)

Posted

wegielkowa napisał(a):
No Fryta to najbardziej szarobury kundel, więc niech szybko wynosi się od Magdy:evil_lol:

zobaczysz, jeszcze ją sprzedam na bazarze za jakie 4 tysiaki, ino se wydrukuje rodowód jakowyś:angryy:

Posted

ang napisał(a):
zobaczysz, jeszcze ją sprzedam na bazarze za jakie 4 tysiaki, ino se wydrukuje rodowód jakowyś:angryy:
To sprzedaj, nie będę Ci musiała pożyczać kasy na Palomowe zakładki:lol:

Posted

ang napisał(a):
zobaczysz, jeszcze ją sprzedam na bazarze za jakie 4 tysiaki, ino se wydrukuje rodowód jakowyś:angryy:


To się pospiesz, zanim po sterylce na wartości straci :evil_lol:

Posted

wegielkowa napisał(a):
To sprzedaj, nie będę Ci musiała pożyczać kasy na Palomowe zakładki:lol:

o przepraszam bardzo! od razu rzekłam, że z kasy zapomogowo-pożyczkowej u Ciebie nie skorzystam, bo piramidy finansowe mnie nie interesują:eviltong:
Rudzia mi otworzyła kredyt kupiecki:cool3:

Posted

Roszpunka napisał(a):
To się pospiesz, zanim po sterylce na wartości straci :evil_lol:

a to nawet nie pomyślałam, że tak działa...jakoś mi się wydawało, że psiak sam w sobie cenny jest a nie jego (ups!) tzn jej - macica...

Posted

Ang, to musisz sie pospieszyć, bo ją ciachamy w poniedziałek, a wtedy juz nie bedzie fascynowala "suczą kobiecością" i pewnie 4 tysiaków nie wyciągniesz:cool3:.

Posted

erka napisał(a):
Ang, to musisz sie pospieszyć, bo ją ciachamy w poniedziałek, a wtedy juz nie bedzie fascynowala "suczą kobiecością" i pewnie 4 tysiaków ni wyciągniesz:cool3:.

ojojoj, biedna Frytka:(

Posted

ang napisał(a):
o przepraszam bardzo! od razu rzekłam, że z kasy zapomogowo-pożyczkowej u Ciebie nie skorzystam, bo piramidy finansowe mnie nie interesują:eviltong:
Rudzia mi otworzyła kredyt kupiecki:cool3:
Ale ja odkupiłam ten kredyt od Rudzi. Niestety, mam Cię:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...