Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

justysiek napisał(a):
najbardziej mnie krew zalala jak zobaczylam psa w specjalnym boksie z napisem agresywny, podobno nie da sie dojsc do niego, jak zawolalam i wychylilam sie do merdal ogonem, nawet nie szczeknal, mial na pysku narosl. tego tak nie mozna zostawic, niech chociaz wolontariat wpuszczaja


Justysiek, my doskonale wiemy co sie tam dzieje. Najlepszy przyklad beni, ktora doprowadzili do takiego stanu, ze pies przez kilka tygodni dochodzil do siebie. Ale oczywiscie tez padlo stwierdzenie, ze lepiej go nie brac, bo agresywny... szkoda nawet gadac.

Posted

Wczoraj mag.da przekazala rzeczy na bazarek na kieleckie bidy i rzeczy dla ludzi powodziowych :loveu:
Bazarek wystawie jakos w czerwcu. Rzeczy mam od sagi_86 jeszcze. Jakby ktos jeszcze cos to dajcie znac, znaczy na bazarek:)

Posted

Też czekam na info o schroniskowej rodzince.
To chyba schroniskowy standard, ze zamiast zachwalac zwierzaki, to zniechęcają do adopcji. Ostatnio usłyszałam, ze po co mi w domu pies i kot(wyciągnęłam oboje), przy nastepnej adopcji szok, czy na pewno takiego brudnego i zasikanego psa chcę. Jesli mają takie podejście, to nie dziwię się, ze schrony są przpełnione, a ludzie kupuja kundelki na giełdach i targowiskach. Tam chociaz są zachwalane. Co jest o tyle dziwne, że przecież pracownicy schronu nie traca na ich adopcji, a mogliby zyskać. Im mniej zwierząt, tym mniej pracy. Zreszta nie pracują za darmo.

Posted

Jaaga napisał(a):
Co jest o tyle dziwne, że przecież pracownicy schronu nie traca na ich adopcji, a mogliby zyskać. Im mniej zwierząt, tym mniej pracy. Zreszta nie pracują za darmo.


Jaaga, u nas schronisko prowadzi firma. A jak wiadomo, firma ma przynosic dochod. Nie ma psow = nie ma dochodu.

Posted

Myslałam, ze dostaja kasę "na dzień dobry" za każdego psa. Wtedy nieopłaca się im ich długo trzymać. U nas tez jest firma i nie wiem jak teraz, ale kiedys dostawali okreslona kwote na cały rok bez względu na liczbę psów.

Posted

Linssi napisał(a):
Justysiek, my doskonale wiemy co sie tam dzieje. Najlepszy przyklad beni, ktora doprowadzili do takiego stanu, ze pies przez kilka tygodni dochodzil do siebie. Ale oczywiscie tez padlo stwierdzenie, ze lepiej go nie brac, bo agresywny... szkoda nawet gadac.

teraz tez sa dwa benki, pies i suka, bardzo potezne, nie wiem moze dawno tam juz nie bylam, ale normalnie nadal jestem w szoku, i trzeba cos z tym zrobic.

Posted

Jaaga napisał(a):
Myslałam, ze dostaja kasę "na dzień dobry" za każdego psa. Wtedy nieopłaca się im ich długo trzymać. U nas tez jest firma i nie wiem jak teraz, ale kiedys dostawali okreslona kwote na cały rok bez względu na liczbę psów.


U nas dostaja kase za kazdego psa od danej gminy, z terenu ktorej zostal zgarniety. Im dluzej pies siedzi w schronie, tym wiekszy zysk. Zreszta... psa moze nie byc, a glupie, nieswiadome gminy nie monitujac swoich wydatkow na ten cel, nie wiedza nawet ze placa im za nic. Ot, swietokrzyskie madrale.

Posted

Linssi napisał(a):
U nas dostaja kase za kazdego psa od danej gminy, z terenu ktorej zostal zgarniety. Im dluzej pies siedzi w schronie, tym wiekszy zysk. Zreszta... psa moze nie byc, a glupie, nieswiadome gminy nie monitujac swoich wydatkow na ten cel, nie wiedza nawet ze placa im za nic. Ot, swietokrzyskie madrale.


Hmm, a nie jeste tak, ze gmina placi za zlapanie psa i jego miesieczny pobyt tam - cos kolo 1000 zł. A potem to nie gminy problem...Tak cos slyszalam wlasnie u siebie w gminie. To tez by wyjasnialo dlaczego psy "znikaja". Po miesiacu im by sie "nie oplacalo" psa trzymac, wiec...:roll: Ale to sa moje gdzies zaslyszane i nie do konca sprawdzone informacje. I moja "dedukcja" tez nie do konca wlasciwa moze ;)

Posted

[quote name='Linssi']U nas dostaja kase za kazdego psa od danej gminy, z terenu ktorej zostal zgarniety. Im dluzej pies siedzi w schronie, tym wiekszy zysk. Zreszta... psa moze nie byc, a glupie, nieswiadome gminy nie monitujac swoich wydatkow na ten cel, nie wiedza nawet ze placa im za nic. Ot, swietokrzyskie madrale.

Kasa z gminy idzie przez max. 60 dni - tak chyba mają popodpisywane umowy. I to fakt, że z monitorowaniem losu psa to jakaś abstrakcja dla niech - mimo, że to przecież nasze publiczne pieniądze ! Więcej o stosunku gmin i ich polityce wobec bezdomniaków można znaleźć na naszej stronie - wysyłałyśmy do wszystkich gmin rozpoznawcze pisma, większość skonstruowana tak, jakby pisał to mój 6 letni chrześniak, a część wogóle nie podjęła tematu - mimo, że odpisanie i ujawnienie tych info to ich obowiązek. Zapraszam do zakładki "polityka gmin wobec zwierząt" i też "nasze boje z urzędami". Możecie tam tez znaleźć stawki za dzień psa w Dyminach, jakie mają różne gminy - oczywiście jeśli takowa przeczytała ze zrozumieniem nasze pytania i raczyła zawrzeć taką informację.
http://obrona-zwierzat.pl/index.php

Posted

[quote name='divia_gg']Nikt nie zrobi plakaciku na te zbiorki??

Bardzo Was proszę o plakacik.

Kolejne wieści z dzisiejszego dnia:

Mozart jest w hoteliku u AlinyS. Właśnie doszły do nas niepokojące wieści, że dzieje się tam coś niedobrego. Koniecznie trzeba go zabrać. Pies jest gotowy do adopcji, zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany. Przeszedł w życiu wiele a mimo to śliczna przytulanka. Potrzebny jest dla niego domek.
http://www.dogomania.pl/threads/177527-Zagłodzony-Mozart-z-odleżynami-z-metrowego-łańcucha.-Zdjęcia-str.-46.-Potrzebny-dom

a tu powód do niepokoju:
http://www.dogomania.pl/threads/148872-DOMOWY-Hotelik-dla-ps%C3%B3w.-Brak-miejsc/page34

I jeszcze zacytuję maila, którego dziś dostałam:

Witam
Przesyłam informacje n/t bokserki o której dziś rano rozmawiałem
telefonicznie.
Witam Mamy do... nie użyje celowo słowa sprzedania bo to w tym
przypadku zła formuła. Luca jest z nami od początku, teraz ma 2 lata i
5 miesięcy. Jest przyzwyczajona do mieszkania na dworze, gdzie ma swoją
bude i kojec. Jednakże domem nie gardzi i umie się w nim zachować.
Luca jest wysterilizowana i ogólnie mimo że, mieszka na dworze jest
czysta i dba o swoje futro. Jest bardzo ładną bokserką, ma prawiłową
budowę i umaszczenie, jedno z rodziców było rasowe. Jej wygląd budzi
jednak respekt i jest zniechęcający dla ewentualnych niepowołanych
osób, ale to akurat jest mylące, bo Luca jest łagodna, czuła i
opiekuńcza - to przecież pies towarzyski, niemal członek rodziny.
Utyka czasem na jedną łapę, najczęściej gdy na niej śpi, ale przy
spacerze jej sie to rozchodzi. Oczywiście ma ważne szczepienia i swoja
książeczkę zdrowia. Tak sie poukładało że, z końcem maja (czyli
dosłownie za kilka dni!!!)przprowadzamy się do bloku, gdzie Luki
zabrać niestety nie możemy. Nie jest naszą intencją jej sprzedawanie.
Oddamy ją nieodpłatnie w dobre ręce, Luka zaś za dobre traktowanie
zapewne odwzajemni sie dobrym sprawowaniem.





Serce mi krwawi jak patrzę w te oczy:(

Posted

skoro u domu umie sie zachowac to czemu jej do bloku nie wezma?
ale ludzie sa beznadziejni, normalnie robi sie na ten wiatr co wieje:angryy: uratuje sie 1 ludzie wyrzucaja 10:mad:

Posted

"niemal członek rodziny"....ale to nie przeszkadza w tym, żeby się go pozbyć po 2 latach:shake: ale chociaż może to i lepiej, że ją oddają nie wyobrażam sobie trzymania boksia w budzie :shake:

hotelik u Aliny nie podobał mi się od czasu kiedy był w nim Biszkopcik...kontaktu zero jeśli chodzi o sprawy związane z psem, a jeśli chodziło o kasę Alina zawsze punktualnie się potrafiła upominać :cool3:
najbardziej szkoda jak zwykle niewinnych zwierzaków, które i tak już wystarczająco w swoim życiu się nacierpiały :-(

Posted

Same tragedie. Biedny ten Mozart . Co za babsko wstrętne, ta kasa to juz zupełnie ludziom sie rzuca na mózg:angryy:.
A boksia "członek rodziny":cool3:, szkoda słów :mad:.

Przed chwila od pani Kazi dowiedziałam sie o bezdomnej dużej suce z 6 szczeniakami w Trzciance. Ma postarac sie o jakies zdjęcia. Ale potrzebna karma, bo sunia sobie nie poradzi.

Posted

ewelinka_m napisał(a):
"niemal członek rodziny"....ale to nie przeszkadza w tym, żeby się go pozbyć po 2 latach:shake:

Brak słow.
Ciekawe, czy innego członka rodziny takiego "ludzkiego" kiedys oddadza do placowki, bo w bloku bedzie mu za ciasno albo nie bedzie umial sie zachowac!
Szkoda niuni ;-(

Posted

Na temat hoteliku nie bede sie wypowiadac, bo mam maly konflikt interesow. Na zdjeciach dzisiaj widzialam, w jakich warunkach przetrzymywane sa psy... Szok...Masakra... Podejrzewam, ze Biszkopt tez mogl byc tak hotelowany. Choc jestem wdzieczna AlinieS za to, ze przyjela Biszkopta (badz co badz wtedy nawet platnego tymczasu nie mielismy dla niego, a pies byl przemoczony, do tego zaczely sie silne przymrozki). Co bylo pozniej, to wie Ewelinka, bo to glownie ona wysluchiwala moich zali ;)
Nie wspomne o finale calej sprawy... Dopominaniu sie o ksiazeczke przez 2 miesiace, no i stanie w zasniezonych polach, bo z wlascicielka nie bylo kontaktu. Musze oddac Alinie sprawiedliwosc, ze Biszkopt wygladal duzo lepiej po czasie spedzonym u niej. Pani Iwonka - opiekunka, istnieje, bo to z nia rozmawialam. Nie myslalam jednak, ze w szopach na podworku sa trzymane psy. Zadnego nie bylo slychac. Wszystkie byly w budynku, przypominajacym dom. Hmmm....

Posted

Linsii...moze wcześniej było tak jak opisywano...ale o p. Iwonie nikt dawno nie słyszał...podejrzewam, ze "łatwy" pieniadz szybko stał sie celem...a nie dobro psów - stąd ich tyle po tych szopach i garażach...ona ogłaszała sie wszędzie - na miau, na molosach, na terierkowie, ma i 2 bassety - więc pewnie na innych forach psów w typie też...jestem w szoku:(

Posted

Ciekawe ile tych psów tam jest. :roll:

Napisałam już o Mozarta napiszę i tutaj.

Może bym wzięła jednego z psiaków na tymczas, ale musi być łagodny i dogadać się z suniami i dziećmi. I ktoś musiałby mu zasponsorować karmę, bo ja niestety nie mam w tej chwili możliwści by utrzymać kolejnego psa.

Jeśli Mozart dogada się z sukami to mógłabym wziąźć Mozarta, chociaż prawdę mówiąc myślałam o Jaśku, bo on jest dużo mniejszy, a u mnie małe mieszkanko. Tylko, że Jasiek chyba nie jest wykastrowany. Co o tym myślicie?

Posted

Dzięki wielkie Kar0la:):). Poczekamy na ewab, niech zadecyduje , który z psiaków w większej potrzebie. Właśnie nie wiem, czy Jasiek kastrowany. On też biedny i ta czarna sunia, bo w tym Odrowążu tak samo pewnie, jak u AlinyS. Tylko tyle,że tam nikt nie oszukuje,że warunki domowe.

Posted

wczoraj w rejonie Szydłówka został zabrany przez hycla owczarek niemiecki długowłosy:(

pies stał przywiązany do drzewa, w kagańcu...albo ktoś go celowo tam przywiązał...albo poszedł w odwiedziny i zapomniał o psie...życzliwi wezwali SM a ta hycla...no i pies zakończył dzień w schronie:(

Posted

Zrobilam "plakacik".
Propozycje poprawek mile widziane, a jeszcze bardziej rozwieszenie gdzie sie da. łazicie;) po tych wetach roznych moze u nich :evil_lol: No gdzie sie da;)



Lepsza wersje - taka bardziej do druku moge wyslac na maila, bo ta wiedze marniutka tu sie wkleila:)

Posted

[quote name='divia_gg']

Lepsza wersje - taka bardziej do druku moge wyslac na maila, bo ta wiedze marniutka tu sie wkleila:)

Divia_gg prześlij mi na maila. I dopisz o patronacie nie tylko ŚTOZ ale także kieleckich dogomaniaków.

Kar0la Jasiek nie jest wykastrowany.

Andzia tak, się składa:eviltong:, że byłam dziś w schronie. Mam foty owczarkowatych. Dwa były na kwarantannie:

Pierwszy




i drugi:


Był także taki, ale chyba raczej belgijski nie niemiecki


[FONT=Tahoma][/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...