wilczka Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 basie ze wzgledu na jej stawy musialam przewiesc do hoteliku,moze tam byc tylko do jutra....jesli chodzi o to co moje to zrbilam-basia byla u weta wczoraj,jest w super formie,zostala zaszczepiona,za 2 tyg ma termin sterylki-do pelni szczescia brakuje jej domu... a co do psow z konskich-mam je tu wklejac czy moze ktoras zalozy im nowy watek...?i dobra wiadoimosc-babulinka znalazla dom!!!!nie tylko na zime,spedzi w nim reszte swoich dni:):lol:zostalo jeszcze 13 Quote
Jaaga Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Ewelinko, Mela to sunia z krakowskiej fundacji, a kotka to Zuzia. Jest u nas, tak jak Merlin, bo jakos nikt porządny o nie nie dzwonił. Zuzia zmieniła się po sterylce. Stała się bardziej zdystansowana, ale ludzi lubi nadal. Podaj, prosze mojego maila. Zakladałam, że zostaje u nas jako w DS, ale oczywiście dobrym domem nie pogardziłabym. Quote
erka Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Wilczka, jak to Basia ma czas do jutra??? To dlaczego nie pisałaś wcześniej ? Przecież wiesz, że z dnia na dzień dt sie dla niej nie znajdzie, nie mówiąc o domu stałym. A nie może już być u Ciebie skoro ze stawami jest ok? Jesli chodzi o psiaki z Końskich, to trzeba założyc im oddzielny wątek. Quote
wilczka Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 w budzie sunia z przodu pies z tego boksu p-pies s-sunia s p p p s s razem sunia; piesek Quote
wilczka Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 sprawa basi jest naswietlona na szczeniakach co do konskich psow-gdzie szukac pomocy?u kogos z konskich?,czy w kielcach?psy sa z tamtad,ale teraz sa w kielcach i pewnie polowa wyladuje na kieleckich ulicach albo w kieleckiej mordowni-pokierujcie mna ile kosztuje sterylka?i czy cena zalezy od wagi psa? ile kastracja i czy waga jest brana pod uwage? erko co z kociakiem rudaskiem?dasz mi go? Quote
erka Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Cena sterylki oczywiście zależy od wielkości psa, ale i od lecznicy. Co do psów z Końskich, to przeceiż podobno były nie do adopcji, jako dowód w sprawie sądowej, cos się zmieniło? Przeceiż ktos te psy zostawił w hotelu, ktoś za nie odpowiada, były jakies ustalenia z właścicielką hotelu. My juz nie możemy angażować sie w ta sprawę, bo nie dajemy rady z tym, co jest. Dla psów pod nasza opieką przez wiele miesięcy nie możemy znaleźc domu. Czy ktos może jutro wyprowadzić Glorię u p.Ani? Trzeba ustalic termin amputacji łapki Morelka, ale nie ma na to pieniedzy, tak samo, jak na dalsze utrzymanie psów, jutro przedstwaie rozliczenie. Wilczka, co do kotka, to nie ja podejmuje decyzję, tylko pani, która sie nim opiekuje i prosiła o pomoc w szukaniu domu. Nie wiem, czy bedzie go chciała wydac na wieś, bo kotek jest domowy. Quote
Rudzia-Bianca Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Erko jak tylko spłyną pieniądze z bazarku zrobię przelew ok. 100 zł Quote
wilczka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 My juz nie możemy angażować sie w ta sprawę, bo nie dajemy rady z tym, co jest. Dla psów pod nasza opieką przez wiele miesięcy nie możemy znaleźc domu. erko ja juz sie boje na zapas.to tez beda wasze psy bo jak trafia na ulice to kto sie nimi zajmie?p z hoteliku prosila zeby je odlaszac bo obawia sie sama o ich los. co do kici to bedzie mieszkal na wsi ale w domu,sama wiesz ze tina by sie z nim nie zaprzyjaznila...jak cos to dajcie zmac. Quote
Jaaga Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Wilczka, pani z hoteliku nie moze przecież wziąć od gminy pieniędzy za utrzymanie psów, a potem ich po prostu wypuścić na kieleckie ulice. U mnie i mojej mamy kieleckie psy siedzą od roku i nie ma na nich chętnych, więc nie dziw się Erce, ze nie chce angażowac się w inne psy, za które przeciez ktoś odpowiada i bierze kasę. Pani z hotelu mogła pomyslec o konieczności adopcji, jak je przyjmowała i ustalić tą kwestię z gminą. Widziałam, że np Jamor sam ogłasza swoje hotelowe bezdomniaki. Odnośnie kota coś doradzę, bo sama mam ich sporo. Trudno kota utrzymać jako niewychodzącego, jesli ma sie dom. Wiadomo, że latem częściej otwiera się drzwi i okna, a ogród kusi. Moje dachowce wychodzą, chociaz wolałabym nie, ale nie jestem w stanie zapanować nad kotami, które tylko czają się, żeby smyrgnac drzwiami na dwór. Nie wychodzą brytyjczyki, bo jako rasa nie maja ku temu skłonności i wolą bezpieczeństwo. W bloku łatwiej jest zapanować nad kotem, bo wiadomo, że nie ma tyle okien, drzwi nie prowadzą od razu na zewnątrz. Swoim niewychodzącym tymczasowiczom zawsze wybieram mieszkania, bo wiem, że jesli ktos ma dom z ogrodem, to nie bedzie siedział latem za zamknietymi drzwiami. Quote
wilczka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 zgadzam sie ze pani ma kase i to jej klopot,ale jak sie umowa skonczy to co?kasy gmina nie zaplaci a watpie zeby pani z hoteliku zrobila schronisko i trzymala je na wlasna reke-popatrzmy na to realnie Quote
ewab Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 [quote name='wilczka']zgadzam sie ze pani ma kase i to jej klopot,ale jak sie umowa skonczy to co?kasy gmina nie zaplaci a watpie zeby pani z hoteliku zrobila schronisko i trzymala je na wlasna reke-popatrzmy na to realnie Wilczka w sprawie psów z Końskich spróbuj się skontaktować z Kobix. Wkleiłam na szczeniaki wkleję i tu. Jak zwykle nie ma czasu:( Na wczoraj potrzebny dom/domy dla mini-glodenków. Chłopaki mają 2 miesiące, są odrobaczone i 1 raz zaszczepione. Quote
Jaaga Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 To kto ma je trzymać na własny koszt? Pani powinna od razu zapytać, co będzie z psami po tych trzech miesiącach. To jest własnie realne spojrzenie. Przecież Erka czy ktos inny nie bedzie zbierał na ich utrzymanie w tym hotelu, ani nigdzie nie umieści, bo nie ma gdzie. Dowiedz się może w gminie, co z nimi zamierzają zrobić. Quote
andzia69 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Jaaga napisał(a):To kto ma je trzymać na własny koszt? Pani powinna od razu zapytać, co będzie z psami po tych trzech miesiącach. To jest własnie realne spojrzenie. Przecież Erka czy ktos inny nie bedzie zbierał na ich utrzymanie w tym hotelu, ani nigdzie nie umieści, bo nie ma gdzie. Dowiedz się może w gminie, co z nimi zamierzają zrobić. Jaaga - hotelik podpisał umowe na 3 mies - po tym okresie, jak rozmawiałam z Kobix, przyjedzie pewnie hycel i wszelki słuch po nich zaginie...no chyba, że schronisko sie zgodzi je przyjąć to wtedy trafia do schronu - no ale to większe pieniądze niż dać parę zł hyclowi i niech robi co chce... te psiaki są...takie pospolite - a takich są setki niestety:shake: Quote
Jaaga Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Niezła polityka, nie ma co. Gmina dając je do hotelu liczyła na co, że sie rozpłyną? W jaki sposób mają w hotelu znaleźć domy? Nie lepiej było je oddać od razu do schronu? Wtedy niektóre miałyby jakąkolwiek szansę wydostać się, a tak dostaną wszystkie od hycla siekierą w łeb i do dołu. Nie wyobrażam sobie znalezienia domów dla tych wszystkich psów, bo to jest czasowo i finansowo niemożliwe. Gdyby gmina przekazała je wraz z tymi pieniędzmi np. jakiemuś stowarzyszeniu, to chociaż nie byłaby to kasa wywalona w błoto. Gdyby były pieniądze na utrzymanie to sama wziełabym chociaż jednego do kojca, a tak nikt nie podejmie się nowych zobowiązań finansowych, jesli jest tyle braków z każdej strony. Quote
ewelinka_m Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 [quote name='wilczka']raczej jestem w domu,na basie jest sporo chetnych:)zal mi bedzie ja oddac:(ale wiem ze to dla jej dobra...chcieli ja zabrac do poznania ale nie dalam,bo ona wymaga teraz opieki a w poznaniu ciezko by bylo o kontrole...kolezanka by ja chciala,teraz andzia pisze ze ktos o nia pyta...tylko andziu prosze sprawdz jacy to ludzie bo jesli nie bede miala 100%pewnosci to do czasu az nie dojdzie do siebie jej nie oddam... post z 26.09 ... na prawdę nie rozumiem całej tej sytuacji z Basią.. :shake: tyle razy padała na wątku prośba o aktualne zdjęcia i informacje, a o tym, że traci dt /właściwie miejsce w kojcu..choć miała być w domu:roll:/ przypuszczam, że też nie okazało się z dnia na dzień..można było na spokojnie robić ogłoszenia, sprawdzić domek z poznania/ tak właściwie co z tym domkiem? czy odpadł tylko i wyłącznie ze względu na odległość?? / do tej pory nie ma żadnych danych na jej temat z których możnaby było sklecić jakikolwiek tekst..przecież nikt z nas nie będzie ogłaszać psa o którym nie wiadomo nic..bo i co pisać? już pomijam , że znalezieniu nowego domu w ciągu kilku h jest rzeczą nie realną.. :shake: Pani z hoteliku przyjmując psy z końskich chyba zdawała sobie sprawę czego się podejmuje? Realia są takie, że my mając tyle psów pod opieką na dzień dzisiejszy nie mamy żadnych możliwości,żeby pomagać kolejnym. Gdzie mamy je umieszczać? nie mamy ani działki ani żadnego dt. swoją drogą ja bym nie miała sumienia po 3 mies wypuścić psy na ulice na pewną śmierć... wilczka zbierz informacje o psach, zrób dobre zdjęcia i zacznij je ogłaszać..może któremuś sie poszczęści Quote
Baghera Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 [FONT=Tahoma]Zadzwoniła do mnie starsza pani z ul . Warszawskiej że mieli tam dwa koty które żyły sobie w ich piwnicach wchodząc przez okna ...niestety zaczeło to przeszkadzac pewnemu małżeństwu i zamurowali wczoraj okna więc koty sa na zewnątrz a jak mają okazje wchodza do kaltki schodowej..niestety to tez im przeszkadza i w momencie gdy murowali i ta starsza kobieta wyszła i zaczeła prosic zeby tego nie robili zwłaszcza ze zima sie zbliza i wogóle-tamta kobieta powiedziała ze te koty JUTRO !! zlikwiduje jej mąż a podobno jeden to starowinka a druga kocica jest w ciąży :( nie wiem co mam jej poradzic.....[/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] Quote
wilczka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/194716-konsko-kielecki*****-szukaja-domow tu sa psy z konskich babulinka ktora miala miec dom juz go nie ma... co do basi to przestancie na mnie naskakiwac,w piatek mialam przywiesc psa i tak zrobilam po czym dostalam tel ze nie ma kto odebrac suki-wiem ze macie duzo na glowie itd i niektore sytuacje wymykaja sie spod kontroli,ale to ja zostalam sama w z psem na ulicy-uprosilam pania zeby przetrzymala basie do dzisiaj zeby dac jeszcze chwile na znalezienie domu.a teraz nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem,nie wazne kto tu zawalil,plyniemy w jedna strone,najwazniejsza teraz miejscowka. wlasnie wrocilam od basi z nadzieja ze moze do jutra jeszcze....nie ma mowy niestety:-( poznan dzwonil 2 dni temu-kicha Quote
wilczka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 andzia69 napisał(a):Jaaga - hotelik podpisał umowe na 3 mies - po tym okresie, jak rozmawiałam z Kobix, przyjedzie pewnie hycel i wszelki słuch po nich zaginie...no chyba, że schronisko sie zgodzi je przyjąć to wtedy trafia do schronu - no ale to większe pieniądze niż dać parę zł hyclowi i niech robi co chce... te psiaki są...takie pospolite - a takich są setki niestety:shake: dlatego szukam teraz bo problem bedzie za 3 mies,a w jeden dzien nie wcisnie sie tyle psow.jest ich 14,w dalszym ciagu nie wiem gdzie reszta,bylo 30,pewnie sytuacja jest taka sama,gmina je gdzies wcisnela na 3 mce a potem?zrozumcie ze to nie my-to hoteliki nastawione na zyski,3 mce umowa zaplacone a po tym terminie albo maja przedluzyc umowe albo zniknac,co ich to obchodzi co sie z niomi stanie,gmina jak nie przedluzy umowy(a nie przedluzy bo nie beda utrzymywac 30 psow)musi je za 3 mce zabrac-i co z nimi zrobia?poukrecaja lby-bo tak bedzie najtaniej albo zawioza do schronu albo porozwoza po 3 na kazde osiedle i z bani.a dlatego sa narazie w nhoteliku bo to byl okres nagonki i dyminy ich nie przyjely Quote
kobix Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Jaaga napisał(a):Niezła polityka, nie ma co. Gmina dając je do hotelu liczyła na co, że sie rozpłyną? W jaki sposób mają w hotelu znaleźć domy? Nie lepiej było je oddać od razu do schronu? Wtedy niektóre miałyby jakąkolwiek szansę wydostać się, a tak dostaną wszystkie od hycla siekierą w łeb i do dołu. Nie wyobrażam sobie znalezienia domów dla tych wszystkich psów, bo to jest czasowo i finansowo niemożliwe Jaaga TA gmina nie myśli,nie posądzaj jej o to;) odnośnie hycla to już nie przejdzie,ja również mam dane tego hycla i łatwo go sprawdzić.odpowiadam zbiorczo bo nie mam czasu na pisanie postów-słyszałam o "nastu"psach od chłopa ale nie o 30.Psy miały być oddane do schronu,lecz ten odmówił ich przyjęcia.Znalezienie 14 psom wyglądającym jak klony domów w ciągu 3 m-cy graniczy z cudem,moim zdaniem jest nierealne.Ale może uda się zmniejszyć ich ilość do (cud!)połowy a resztę przekierować do innego miejsca.Nikt nie oczekuje od Was że weźmiecie te psy na swoje utrzymanie/hotelowanie ale może wspólnymi siłami udało by się jej zbiorczo poogłaszać i choć części znaleźć domy. taką mam prośbę do osób ogłaszających.nikt nie weźmie odpowiedzialności za 14 psów(ja również)ale można spróbować im pomóc póki jest czas. to moje stanowisko.jakie jest gminy dowiem się wkrótce. Quote
wilczka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 gmina zezwolila na ich adopcje,czyli jesli znajda sie chetni to moga isc-te z hoteliku,co do reszty nie wiem.bylo ich 30 ale nierealne bylo przyjecie przez hotelik z braku miejsc,pani chciala 8,po negocjacjach stanelo na 14 i tyle ich jest.gdzie podziala sie reszta nie wiem.ale gdzies sa bo nawet byl jeden agresor ktorego chcieli wymienic,ale udalo mi sie go oswoic i juz zostal.czyli gdzies musza byc ale nie wiem gdzie,trzeba obdzwonic pobliskie hoteliki,moze po kilka gdzies wepchneli albo zaginely w akcji.... Quote
Jaaga Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Tylko kto się podejmie ogłaszania ich, skoro Savahna ledwo wyrabia z tymi tymczasami, które są. Może ktos inny, podczytujący wątek zgłosi się? Quote
andzia69 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 wątek suni z Dymin: http://www.dogomania.pl/threads/194689-Uratowa%C5%82a-si%C4%99-z-Dymin-czy-musi-do-nich-wr%C3%B3ci%C4%87-PILNIE-DT-DS-PROSZ%C4%98!!!!!!!!!/page3 i banerek: Quote
savahna Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Jaaga napisał(a):Tylko kto się podejmie ogłaszania ich, skoro Savahna ledwo wyrabia z tymi tymczasami, które są. Może ktos inny, podczytujący wątek zgłosi się? Dzięki Jaaga, własnie miałam to napisac.:razz: Jak sie zalogowałam na dogo w wakacje to miałam wrażenie ,że trzymacie się razem i że cały ten bałagan kręci sie nieźle. A teraz mam jakies dziwne wrażenie,że trochę się to wszystko rozłazi. Z ogłoszeniami faktycznie zostałam sama(w wakacje parę osób ogłaszało) czasem divia pomoże. Mam kilka psów od Jaagi ,które ogłaszam co tydzień do tego cos zawsze dojdzie. Wczoraj do 2.00 ogłaszałam Basię, bo żal mi bylo cielaczka(to spojrzenie z kojca).Dzis siedzę sobie od poobiedniej pory i stukam w klawiaturkę. Jeszcze mam koty od erki na dziś a Sonię na jutro muszę przenieść. Wilczka, nikt na Ciebie nie naskakuje, tylko ludzie juz nie lapią o co z tą Basią w końcu chodzi. Raz czytam,ze jutro na ulice, potem,że zal ci ją oddac...No nie łapię, sorki:shake:. Ja zrobie to do czego sie zobowiazalam, bo żal mi zwierząt. I może to powinno być priorytetem: Dobro zwierząt, a forum jest chyba po to,żeby na bieżąco informować o różnych sytuacjach. gdybys informowała tu o Basi to nikt by się nie dziwił. Myślałam,że to mnie coś umknęło, ale zaskoczonych jest zdaje się więcej... Jaaga przyjęła wiele kieleckich psiaków i czasem chyba sytuacja ją juz przerasta, ale nie słyszałam ,ze powyrzuca je na ulicę... Dlatego trzeba sie sprężyć,żeby wyadoptować jakiegos jej rezydenta wreszcie... Przynajmniej próbować. Mam pytanie:Kto tak na prawdę pilotuje sprawę Basi?! Kto jest za tą bidę odpowiedzialny?! I bez urazy:cool3: Quote
DuDziaczek Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 A ja dorzucę od siebie. Doszła do mnie ostatnio informacja, że gdześ przy realu szwenda sie jakiś zabiedzony psiak i dzisiaj podjechałam tam z tz zobaczyć co jest. I zastałam psiaczka leżącego na trawie przy wjeździe na parking, leżał i trząsł sie biedak z zimna. Jak chciałam podejśc to wstał i odszedł gdzieś w stronę Praktikera i jak sie okazało tam przy budynku miał tekturowe pudełko, jakąś stara kurtkę i miski. Poszłam spytać się w Praktikerze czegoś i podobno dzwonili w jego sprawie do schroniska, ale oczywiście nie przyjmują i podobno ktoś go dzisiaj łapał?! ale pani nie umiała określić ani kto ani poco. Nie dotarlam tez do tej osoby co sie nim opiekuje, bo oni niewiedzą kto to - pani raczyła mnie tylko informacją ze skoro bezdomny to smiało mogę brać :cool3: Zdjęcia psiaka: zdjęcia kiepskie bo robione telefonem jak już niezbyt jasno było, poza tym nie chciałam biedaka straszyć bo jak się zbliżałam to ostrzegawczo powarkiwał. Jest mały, nie wydaje sie zbytnio wychudzony, ale zdecydowanie jest przestraszony, i jest mu bardzo zimno, cały czas się trzęsie :-( Quote
ewelinka_m Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 właśnie o jakich ogłaszających osobach my tu mówimy? :cool3: na chwilę obecną ogłasza jedynie Savahna (:calus: jeszcze raz dzięki!!)..i nikt niestety poza tym...psów ile mamy pod opieką widać na pierwszych stronach naszych wątków..niektóre nigdy nie doczekają się pomocy bo również nie ma kto im zrobić ogłoszeń. Ja niestety, ale najpierw muszę się ogarnąć ze studiami dopiero potem będę mogła wrócić do aktywniejszej pomocy na dogo :eviltong: i chyba kluczowa sprawa ..wilczka na wątku tych psów napisz wszystkie informacje jakie masz o danych psach, jeśli ktoś będzie chciał je ogłaszać bardzo to ułatwi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.