Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agasz napisał(a):
wiem tylko że zakochali się w borysie-labku. Na podwórku onka,kuż wiekowa i schorowana. Mieszka w budzie,ale nie zimą.biega po podwórku luzem,nigdy nie wiązana.syn biega co rano i dodatkowo zabierał sunię na przebieżki.teraz już nie może.napewno szukają psa aktywnego i łagodnego dla ich suczki.myślę,że domek wart sprawdzenia,chociaż nie wiem czy nie będą zniechęceni jak nie dostaną borysa



Labek Borys trafił jednak do tego domu - czyli będzie mieszkał na podwórku! super dom dla labka po prostu!!!
nie ma to jak znajomi....dobro psa jest na drugim planie:angryy:

Posted

mshume napisał(a):
Labrador na podwórku? Przecież on się zimą pochoruje, poza tym będzie miał za mało ludzkiego towarzystwa :(



mshume....widać co niektórzy mają odmienne zdanie i najlepiej wiedzą, do jakiego domu oddać psa:-( niby ma mieszkać w garażu...no cóż, garaż to też dom - marzenie niejednego psa:shake: już mi się nawet nie chce pisać - oberwało mi się na jego watku i tu i na labkach - takie pomaganie psom to sobie można w buty wsadzić:angryy: człowiek się dwoi i troi, żeby znaleźć dla psa dobry dom, a nie pierwszy z brzegu...a tu proszę - dom z ogrodem, a ja się czepiam:diabloti:


Erka - podaj mi proszę, gdzie wysłać 77,35 zł z bazarku książkowego:) na twoje konto czy konkretnie na któregoś biedaka:)

Posted

Labek przecież nie może mieszkać w budzie, może należy uświadomić to nowym właścicielom i wezmą go do domu.

Andziu69, najbardziej potrzebujący jest teraz Oskarek, przelej na moje konto z dopiskiem,że dla niego:lol:. Bardzo dziękuję:loveu:.

Divia_gg, ta osoba, która ma wieźć Krecika do Jaagi, podobno nie wraca do Wa-wy.

Dzisiaj dzwoniła dziewczyna z Kielc w sprawie pekinki, ma ja jutro oglądać , zobaczymy , Jezeli by cos ztego wyszło, to nie musiałaby wogóle jechac.

Posted

Erka - labek nie będzie mieszkał w budzie:diabloti: on będzie mieszkał w garażu!:diabloti::diabloti:

proszę o umieszczanie w ogłoszeniach dot. adopcji, że szukamy garazy dla psów:evil_lol: mogą spac w samochodzie - alarm gratis!:lol:

Posted

Moja Sara wlosem i wielkością podobna do labka latem ma legowisko na strychu, ale zimą spi w łózku, bo ani ona nie dałaby rady tam wytrzymac, ani nam nie przyszłoby do głowy jej zostawić. Temperatura porównywalna z garażem, chyba ze ktoś ma ogrzewanie, zeby autko nie marzło.
Tez uważam, że jesli szukac, to najlepszego domu. na Sonię było kilka osób zdecydowanych, ale właśnie spanie zimą w takich warunkach i nie dałam jej, bo mi szkoda, zeby marzła z krótka sierscią. Wkurzająca czasem jest, nie powiem, ale przez to nie może trafić byle gdzie na całe zycie. Potem wysiądą stawy i kto za kilka lat bedzie rankiem wypychać psa z garażu?

Krecik do nas przyjedzie ok. godz 2 w nocy. Były dwie opcje transportu i nie wiem, czy ta osoba od razu wraca.
Oby przyjechali sunieczke zobaczyc i zdecydowali się, bo po co ma zaliczać fundacje taka pięknota?

Posted

No właśnie, nieogrzewany garaż sto razy gorszy od budy, ale nawet ogrzewany to nie jest dobre rozwiązanie, bo chodzi o bliski kontakt z ludźmi, który jest nieodzowny dla psa tej rasy.

Nie wiem, czy czytaliście już ta radosną wiadomośc na wątku Pako,ze juz jest w nowym domku!!!:multi::multi:

Posted

andzia69 napisał(a):
Erka - labek nie będzie mieszkał w budzie:diabloti: on będzie mieszkał w garażu!:diabloti::diabloti:

proszę o umieszczanie w ogłoszeniach dot. adopcji, że szukamy garazy dla psów:evil_lol: mogą spac w samochodzie - alarm gratis!:lol:


andzia69 ,widzę,że Cię trafiło:angryy: wcale się nie dziwie i mam podobne zdanie ,pamiętasz jak ostatnio rozmawiałyśmy ,że moda na labki się kończy, no i masz . Powiem więcej,w Starach. ostatnio błąkał się biszkoptowy,ok.roczny i ... też nikt go nie szukał :mad:

Posted

mrs.ka napisał(a):
andzia69 ,widzę,że Cię trafiło:angryy: wcale się nie dziwie i mam podobne zdanie ,pamiętasz jak ostatnio rozmawiałyśmy ,że moda na labki się kończy, no i masz . Powiem więcej,w Starach. ostatnio błąkał się biszkoptowy,ok.roczny i ... też nikt go nie szukał :mad:



no...i jeszcze mi się oberwało, ze smiałam podważyc tą ich adopcję! no bo co ja wiem - widać one wiedzą lepiej i trza szukać psom garaży a nie domów z kanapami!:)

no niestety...labków wysyp...tak jak bullowatych:(

Posted

andzia69 napisał(a):


no niestety...labków wysyp...tak jak bullowatych:(


ale to nie znaczy ,że mogą mieszkać w garażach , stodołach (jak mój Doluś kiedyś:mad:) czy piwnicach. Albo wszyscy staramy się o odpowiednie warunki dla psów albo to nie ma sensu i jamniki na łancuchu też mogą być (zawsze to dłuższy łańcuch)

Posted

DZisiejsza moja wizyta w schronie "naszym najwspanialszym". Zdjec mam duuuzo i staralam sie wiekszosc boksow obfocic. Niestety czesto bylo ze psiaki sie po prostu "wklejaly" w kraty i nie szlo zrobic zdjec. Czasem swiatlo za slabe lub ogolnie nie bylo podejscia. Ile moglam tylze zrobila. Wklejam wszystkie na ktorych cos widac. Niespecjalnie patrzylam na warunki, ale to wszyscy wiedza jakie sa. Akurat jak bylam duze psy dostawaly jesc. Co sie dzialo, jakie odglosy walk byly to mozecie sobie wyobrazic. Wody w niektorych boksach nie bylo, w niektrych byla. ALe w sumie nie ma sie co dziwic - sobota sporo odwiedzajacych...Wiec to nie jest miarodajne. Widzialam jak niektore psiaki lapaly surowego korpusa wytarzanego w piasku...:roll:
A teraz przejde do psow. Ostrzegam sporo zdjec...

Najpierw malizny na kwarantannie. Ogolnie wiadomo - max 2 tyg, ale to by trzeba o konkretnego psa pytac bo rozny czas im zostal. Po kolei:

Pekinkopodobne malenstwo:



taki mam ogonek:


Ten boks byl maluchow glownie kudlatych. Na widok czlowieka az piszczaly z radosci, machaly lapkami byle dotknac. Swieze nabytki na pewno..



.W tle wspomniany kurczak...:placz:

Posted

Ciag dalszy wklajaczy kratowych




Taki mikro kolaczek niby. ZNaczy ma taki wydluzony ryjek, ale jest duzo mniejszy od kolaka na pewno. Raczej taki sredni:




I to zdjecie mnie najbardziej rozwalilo psychicznie. Te oczyska. Najpierw mial spuszczone, ale jak podniosl...Ło matko:placz:

Posted

Kolejne. Te juz nie na kwarantannie, na boksach ogolnych:





To chyba suczka. Tak niby chciala podejsc, ale sie bala. Stad takie przerazone spojrzenie...





Z chorym oczkiem. Takie ma jak ta pekinka od p. Dąbrowskiej. Kundelowy psiaczek.

Posted

Takie cudo nakrapiane






Jegomosc - chyba - ratlerkowaty. Lezal sobie taki biedny, dopiero po chwili przypomnial sobie ze trzebaby poszczekac troche.


Kudlatek mega skoltuniony...

Posted

I kolejne:


w tle cos bullowato boksiowego, chyba mlode:





I przerazone psie dziecko na dluzszych nozkach. Takie nieporadne troche, zdecydowanie przerazone. W tym boksie wyjatkowo byla woda. Nie widac bo w innej misce..

Posted

Boks agresorow. Niestety zdjecia tak lekko z gory bo nie mial mnie kto podsadzic. Jest jeden psiak na zewnatrz budy a drugi w budzie. Zobaczylam dopiero na zdjeciu bo normalnie zabarykadowane:





Mam podejrzenia ze to jakies benie czy kaukazy. ALe chyba dziewczyny z Jedrzejowa robily lepsze zdjecia. To chyba wlasnie benek byl. no cos takiego. Ciezko mi stwierdzic czy rzeczywsicie agresywne...

Posted

Boks malych psiakow. Nie wszystkie chcialy wyjsc z bud, wiec tylko te najodwazniejsze...Przyjazne merdajace bidy...






A to Kala w wersji pełnoocznej. Podobna bardzo jak na moje oko...


I kolejny boks malizn:

Posted

Boks malych psiakow. Nie wszystkie chcialy wyjsc z bud, wiec tylko te najodwazniejsze...Przyjazne merdajace bidy...Jeden to az odlecial...






A to Kala w wersji pełnoocznej. Podobna bardzo jak na moje oko...


I kolejny boks malizn:

Posted

Tu mega duzy, ale chyba lagodny psiak. Najpierw pomyslalam ze to moze o tego benia chodzilo. Ale to nie jest benek, tylko jakas mieszanka. Moze Wy wiecie jaka to moze byc rasowatosc. Jest mega duzy.



Stalam z boku nie kucalam i taki jest ogromny. A nie malaze do najnizszych...






na zadzie ma jakas rane, widac fioletowe...

Posted

Tu serce mi kolejny raz pękło. Sunia wypadla z budy, widac ze niedawno karmila. Taka przerazona. Niby chciala podejsc, ale sie bala. Chodzila, miotala sie az w koncu wpadla do budy. Na zdjeciach nie widac, bo slabe swiatlo bylo, ale ma piekny brazowy kolor. Jak setery. I ona taka troche wlasnie seterowata. Ale ja sie bardzo na rasach nie znam, ale tak mi sie pierwsze skojarzylo. Moze nie czysty, ale cos gdzies. Zdjecia rozjasnic musialam i naprawde nie widac jak ladna jest(byla, bo teraz chudzinka)








Posted

Onek numer jeden. Z pyszcza siwawy. Oba onki takie starsze, raczej bardzo spokojne, rzeklabym nawet ze zrezygnowane. Wydaly sie bardzo zrownowazone.








I drugi, wieksza glowa nieco, ale taki sam z zachowania. Spokojny i taki...bez emocji..:placz:



Posted

Agrsor na malamuta...Bardzo go gryzl jak bylam. Na kazdym kroku. Malamucik w koncu wlaz do budy a ten dalej go tam molestowal. Natomiast garnal sie do ludzi...


Taki sobie kundelek:


I malamut nękany przez tego pierwszego. Malamut mega chudy. Nie ma kawalka dolnej wargi, slina chyba przez to wycieka. Bidulek...






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...