Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PROSZĘ O POMOC wolontariusza z Kieleckiego schroniska.

Czy jest tutaj może wolontariuszka, która regularnie odwiedza schronisko? Albo zna wolontariusza, który mógłby sprawdzić, czy w kieleckim schronie nie przebywa pewien pies?
Chodzi o to, że zgłosiła się do nas pewna osoba, która 3 kwietnia 2010 miała w Kielcach wypadek samochodowy. Strażacy, aby ratować kobietę, 'rozpruli' samochód, wtedy to pies, który przebywał w aucie, pognał w szoku przed siebie. Jego właścicielka trafiła do szpitala, następnie powróciła do miasta, gdzie mieszka, czyli do Tychów. Nie ma możliwości sprawdzić schroniska osobiście (nie wiem, dlaczego... ). Psiak jest zachipowany, jednak jak wiadomo, chip bez umieszczenia w bazie jest bez sensowny.
Czy możecie jakoś pomóc?


Pozdrawiam.

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Ja nawet wolę nie wizualizować sobie stanu mieszkania pani Ani pod Jej nieobecność:crazyeye:

nie jest tak źle wbrew pozorom ;) staram się wybiegać towarzystwo i zostawić im coś do zabawy jak wychodzę..więc strat materialnych póki co nie odnotowałam.
Jedynie czasem mimo spacerów zdarzy im się zostawić mokry prezent ..ale i tak myję podłogę co wieczór więc śladu nie ma .
Erko tak jeszcze sobie wczoraj myślałam...to legowisko pod stołem, jest całkowicie zasikane i pogryzione..może by je tak wywalić? albo przynajmniej wartałoby je porządnie wyprać :roll: choć zastanawiam się czy dużo lepszym rozwiązaniem nie byłoby wymienienie tego na jakiś kocyk/poduszkę..łatwiej utrzymać w czystości...jak myślisz?

oczywiście dziś Morel też miał ściągnięty opatrunek :mad: już powoli brakuje mi pomysłów w jaki sposób zabezpieczyć mu tą rankę, jedynie co jest pocieszające to fakt, że czasem panikuje jak się urazi w tą łapkę, więc jest szansa, że jakieś tam nerwy przetrwały :roll:

ok 10-12 spacerów dziennie przez 2 tyg i będę mieć figurę jak super wychudzona modelka :diabloti: tylko gdyby nie te ciasteczka i lody, które mi p.Ania zostawiła... :megagrin:

do pomocy w spacerach zgłosiła się Bel702, dziękuje :loveu: mam jeszcze 1 komplet kluczy, ktoś jeszcze chętny?

Mada: ) ... nie żartuj, wolontariusz w naszym kieleckim schronie... tam nie wpuszczają nikogo, to schronisko jest znane wśród osób ratujących zwierzęta jako umieralnia. czy ta pani nie ma rodziny, która mogłaby sprawdzić w schronisku? my w większości jesteśmy tam spalone i nie mamy tam wstępu. w kwietniu wypadek, a pani sobie dopiero teraz o psie przypomniała? :shake:

Posted

Czy istnieje możliwość potwierdzenia,ze benek-Dima jest jeszcze w schronie?

Wątek benia ze schronu w Kielcach...DIMY!

http://www.dogomania.pl/threads/190933-BERNARDYN_DIMA_nie-zauwa%C5%BCany-cho%C4%87-PI%C4%98KNY-czeka-na-sw%C3%B3j-LOS_JAKI-deklaracje-nawet-1z%C5%82#post15193930




Czy ktoś w najbliższym czasie będzie jechał w kierunku Konstancina?...czeka tam na chłopaka miejsce w hotelu(choć chętniej powitałabym dt i dalej go szukam na nowym wątku bernardynów szukających dt
http://www.dogomania.pl/threads/190842-BERNARDYNY-szukaj%C4%85-DOM%C3%93W-TYMCZASOWYCH...jest-ich-w-schronach-ju%C5%BC-p%C3%B3%C5%82-setki!!!!).

Posted

Andzia, gratulujé. Dobre i drugie miejsce!

A Ewelinka to zlota dziewczyna. Nie dosc ze chodzi 4x dziennie z psami, to jeszcze podloge myje wieczorem ;ooo Szok! Nie masz ochoty u mnie suczeczki popilnowac na tydzien jesieniá? Serio mówié. Kiedys jezdzil mój tata z Polski jako dogsitter, teraz mam kolezanké, która zostanie na tydzien w domu u mnie, ale suni sié boi ;pp wiéc przez tydzien nie jest wyprowadzana ani glaskana :>>>

Posted

ewelinka_m napisał(a):
Mada: ) ... nie żartuj, wolontariusz w naszym kieleckim schronie... tam nie wpuszczają nikogo, to schronisko jest znane wśród osób ratujących zwierzęta jako umieralnia. czy ta pani nie ma rodziny, która mogłaby sprawdzić w schronisku? my w większości jesteśmy tam spalone i nie mamy tam wstępu. w kwietniu wypadek, a pani sobie dopiero teraz o psie przypomniała? :shake:


Kurcze, nie wiedziałam, że aż tak to wygląda... ;(

Ja z tą panią będę jeszcze pisała.
W jaki więc sposób focicie psiaki i wyprowadzacie je na spacer, skoro pracownicy schronu takie cyrki wyprawiają... ?:(

Posted

emilia2280 napisał(a):

A Ewelinka to zlota dziewczyna. Nie dosc ze chodzi 4x dziennie z psami, to jeszcze podloge myje wieczorem ;ooo Szok! Nie masz ochoty u mnie suczeczki popilnowac na tydzien jesieniá? Serio mówié. Kiedys jezdzil mój tata z Polski jako dogsitter, teraz mam kolezanké, która zostanie na tydzien w domu u mnie, ale suni sié boi ;pp wiéc przez tydzien nie jest wyprowadzana ani glaskana :>>>

Emilia niestety sąsiedzi u p.Ani nie są zbyt przychylnie nastawieni..więc póki co nie mam ochoty sie z nimi kłócić :siara: i staram się zmniejszyć do minimum jakiekolwiek ewentualne ich problemy, tak jak pisałam gdzieniegdzie któryś siknie, nie chcę żeby to się roznosiło łącznie z zapachem :cool3:
gdybyś była bliżej to chętnieee :eviltong:

Mada:) napisał(a):
Kurcze, nie wiedziałam, że aż tak to wygląda... ;(

Ja z tą panią będę jeszcze pisała.
W jaki więc sposób focicie psiaki i wyprowadzacie je na spacer, skoro pracownicy schronu takie cyrki wyprawiają... ?:(

Mada my nie chodzimy do schronu, bo nas tam nie chcą co jest jednoznaczne z tym,że ani nie wyprowadzamy ich na spacery ani nie robimy im zdjęć..tam jest zakaz robienia fotek psom, bo oni sobie doskonale radzą z szukaniem domów :diabloti:

te wszystkie psy, które przewijają się przez nasz wątek upychamy na tymczasach i w hotelach.

Posted

Tutaj szukają mikro suni wielkości yorka, takich niestety nie mamy.

Dzisiaj dzwoniła do mnie kobieta z Łódzi, która była na wczasach w Goleniowie k.Staszowa i w sobotę podczas burzy uciekła jej do lasu przestraszona pinczerka .
Sunia jest rasowa, ma tatuaż , ma 7 lat, kolor brązowy. Szukali jej wszędzie, ale już musieli wrócic do Łodzi.
Gdybyście mieli kogoś znajomego w tych okolicach, to powiedzcie o niej.
Dopiero biedactwo musi byc przerażona, cały czas burze:-(.

Tak ewelinko_m, wywal ten stary kojec;).

Posted

[quote name='erka']Tutaj szukają mikro suni wielkości yorka, takich niestety nie mamy.
Tak ewelinko_m, wywal ten stary kojec;).
a możeby tam podesłać tą yorkowatą Misię..? eh teraz doczytałam, ze to ma być szczeniak :diabloti: ale to i tak najwyżej wieczorkiem wstawię. ;)

legowisko wyrzucone, na pożegnanie z czułością po raz ostatni zostało obsikane przez Morela :evil_lol:
chciałabym też przy okazji bardzo podziękować p.Beacie za dzisiejszy spacer i pomoc w sprzątaniu :calus: dziś udało nam się ogarnąć prawie całe mieszkanie :multi:
i zapraszam na dogo :cool3:










Posted

Witam wszystkich.Dzięki ewelince jestem na dogo.Zarejestrowałam się. Uff!!!Nic nie wybuchło!Bo ja trochę a'techniczna jestem.Ale zdjątka nie potrafiłam sobie wkleić. Odnośnie spacerku, nie ma za co. Cóż to dla weterana te kilkaset metrów.Miło było.Serce się raduje,że taką młodzież mamy.Jutro też chętnie podreptam.Pozdrawiam wszystkich i szacunek wielki za to co robicie.

Posted

Ja też jestem ciekawa.

Przy okazji Cioteczki bardzo prosze o odwiedziny na wątku Krecika :oops:. Co prawda nie kielecki, ale jak wczoraj zobaczyłam wątek staruszków z Palucha, to wymiękłam :-( i na jednego nakłoniłam moja mamę. Ona jeszcze ma troche miejsca w domu ;). Odwiedziny na wątku może zwiększą oglądalność. Do tej pory dla mnie Oskar był zgredem :evil_lol:, ale teraz ubylo mu lat i przybyło kondycji w moich oczach :razz:.

http://www.dogomania.pl/threads/191080-Umieraj%C4%85cy-staruszek-Krecik-czy-zd%C4%85%C5%BCymy?p=15209992#post15209992

Posted

jak wszyscy tacy ciekawi to już piszę :evil_lol:

zacznę może od początku, bo trochę zawirowań z tym było :razz: naj ostatnio pisał jakiś facet zainteresowany Puszkiem z nowego sącza...p.Ania nawet w drodze na wakacje zboczyła z trasy i pojechała osobiście skontrolować domek, wszystko było z pozoru ok..ale na następny dzień chłopak zadzwonił do erki z wiadomością, że jednak Puszka nie weźmie bo ojciec się nie zgadza :mad: chyba nie muszę mówić,że nasza radość była ogrrromna:angryy: bo jak zwykle dzwonią te palanty robią nadzieję,kombinuje się ze sprawdzeniem domku i transportu..a oni nie szanują ani nas ani naszej pracy:mad:
w każdym razie zadzwoniła pani chętna na Maję..a,ze Maja w ds..to erka jej podsyłała inne psiaki..spodobał się Puszek,dziś przyjechali go zobaczyć...i wyjechali z nim.
Domek jest w ostrowcu, sympatyczna pani 2 dzieci -6 i 12 lat, a Puszek kocha dzieci, długie spacery itd....
już nawet miałam telefon z domku,że dojechali i wszystko w porządku, a małpiszon pierwsze co uwalił się na łóżku :evil_lol:
o tym,że się uryczałam jak odjeżdżał nic nie powiem.. a wredota nawet się nie obejrzał:diabloti:

Posted

Czy bez problemu możecie napisac post? Bo ja muszę wykonywac jakies alpejskie kombinacje,żeby się udało:diabloti:.

Puchol nareszcie sie doczekał , pani Ania jeszcze nic nie wie , jutro do niej zadzwonię:p.

Dzisiaj divia_gg podjechała do p.Dąbrowskiej i zrobiła fotki tej mix pekince:lol:. Rzeczywiście bardzo mix:eviltong:. Mam nadzieję, że pani Kasia z Kociego Świata, która obiecała pomóc suni/mam dzwonic jeszcze w czwartek/ nie wycofa sie z obietnicy:razz:.

Sunieczka młodziutka, bardzo energiczna, wesoła, tylko to oczko biedne:-(.



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...